Mam ochotę głośno powiedzieć KU*** co JEST ?! ale należę do osób , które starają się ograniczać zbędne słowa. Biorę leki... od tygodnia. Jak się czuję ? Jak bym była między kowadłem a dzwonem Zygmunta. To co miało zniknąć oczywiście się nasiliło - bo jakże by inaczej, ale nie w tym rzecz. Boję się , że stracę wszystko co mam chociaż nie jest tego wiele bo zawsze mogłoby by być lepiej ( ale maruda )
Mąż zamiast mnie wspierać to nie wspiera. Nie wspiera bo .... no narozrabiałam i to równo. Wiecie jak ostatni rok się szalało... impreza za imprezą ( domówki ) z osobami różnego pochodzenia. Wśród bogatych ludzi ( niekoniecznie zarabiających uczciwie ) jak się miało gdzieś cały Świat i jeszcze kilka innych cudów na koncie to tak jest. No on nie jest też bez winy, ale przyznaję się bez bicia - narobiłam sobie pod górę. Dzisiaj siedziałam i myślałam:
1. Napisać list , wyjść , wrzucić się pod pociąg w głównym ( za to lubię Gdańsk ) jakieś intercity czy coś -nie no nie chce być w częściach.
2.Napisać list, wyjść wrócić za kilka dni- tylko po co.
3. Pojechać do Sopotu skoczyć z mola ? eeee nie. Za dobrze umiem pływać.
4.Proszki + alkohol. Podobno nie jest tak pięknie jak w filmach.
5. Wziąć się w garść.
Tak. To takie moje rozmyślania na dzisiaj. Boję się , że stracę miłość mojej córki. Ona rośnie a ja jestem tak jakby obok. Staram się jej wynagrodzić wiele rzeczy. Gramy, tulimy, buziaczki, śpiewamy, tańczymy , rysujemy. Zawsze jest zadbana, nawet jak łzy mam w oczach uśmiecham się do niej. Jak pyta czemu płaczę zawsze zwalam na PIEPRZ...że robiłam coś w kuchni i wpadł do oka. Pytanie brzmi- do kiedy taka odpowiedź jej starczy ?
Wiem, że mój mąż jest ze mną tylko dlatego, że jestem chora. W sumie po tym co odwaliłam to sama bym się wykopała no , ale max gdzie ja wychodzę to sklep pod blokiem. Dobry człowiek z niego.
W sumie to pracy nie stracę bo jej nie mam. Mam marzenia, ale chyba nie dotrwam do realizacji. Szkoła... wyższa szkoła. Oj tak, ale pomarzyć każdemu wolno.
Boję się , że po lekach będę OBOJĘTNA na to wszystko, a co za tym idzie ? Że stracę wszystko co mam ![]()