Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

"Nie spodziewałam się tego po niej", "Ależ byłam ślepa!", "Już nigdy nikomu nie zaufam". Czy znane są Wam te hasła? Czy to kończy się związek miłosny, przyjaźń, dobre jak dotąd relacje z sąsiadem/ką, mamy do czynienia zwykle z jednym: zawiedzionymi nadziejami. A to z kolei sprawia, że powstaje w człowieku zadra; to nagle trzymamy na dystans każdego, nowo poznanego człowieka, a to nowej koleżanki nie zapraszamy do domu, w obawie, że obgada nas za plecami, nie pomagamy komuś w potrzebie bo już nas oszukano.....
Czy nosicie w sobie jakąś otwartą ranę takiej przykrej historii? Jak to wpływa na życie, na relacje i.... dlaczego?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

W moim przypadku myśl przewodnia tematu jest prawdą.

Byłem w czteroletnim związku, który zakończył się wraz z końcem roku 2013.

Czuję, że mam już na całe życie uraz do kobiet, związków, etcetera.

Miłość jest przereklamowana i przeidealizowana.

Polegać można tylko na sobie, ewentualnie rodzinie.

3

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

czyli chwytamy się (niejednokrotnie) tych złych doświadczeń czyli złych stereotypów zamiast ufać, że mieliśmy po prostu pecha ale że nie zawsze tak jest wink

4

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Być może.

Ale ja czuję tak, jak to przedstawiłem i tego nic, ani nikt, raczej nie będzie w stanie zmienić.

5

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Sam uważam, że miłości nie ma i wszystkim kieruje pożądanie. Jeśli go brak, to najczęściej ludzie sie przecież nie wiążą. Nie jest też wieczne.
Ale też nie zamykam się na nowe doświadczenia, nie trzymam się sztywno negujących kogos/czegos poglądów.

6

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Raz utracone zaufanie ogromnie trudno jest odbudować, ale nigdy żadnych doświadczeń o charakterze negatywnym nie przekładam na całą populację. Jeśli się na kimś zawiodę, co niestety się zdarza, to nie pielęgnuję w sobie tych emocji, za to zwykle zupełnie na nowo układam tę konkretną relację. Oczywiście, że nauczony doświadczeniem człowiek robi się nieco ostrożniejszy, może bardziej wyczulony na pewne sygnały, ale czy nie na tym polega życiowa mądrość, aby w przyszłości unikać popełniania tych samych błędów?

7

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?
Catwoman napisał/a:

"Nie spodziewałam się tego po niej", "Ależ byłam ślepa!", "Już nigdy nikomu nie zaufam". Czy znane są Wam te hasła? Czy to kończy się związek miłosny, przyjaźń, dobre jak dotąd relacje z sąsiadem/ką, mamy do czynienia zwykle z jednym: zawiedzionymi nadziejami. A to z kolei sprawia, że powstaje w człowieku zadra; to nagle trzymamy na dystans każdego, nowo poznanego człowieka, a to nowej koleżanki nie zapraszamy do domu, w obawie, że obgada nas za plecami, nie pomagamy komuś w potrzebie bo już nas oszukano.....
Czy nosicie w sobie jakąś otwartą ranę takiej przykrej historii? Jak to wpływa na życie, na relacje i.... dlaczego?

Mnie to nie rusza tongue Ja z zasady nie spodziewam się po ludziach nie wiadomo czego wiec trudno jest mnie rozczarować. Nie buczę też miesiącami nad każdą krzywdą i urazą - życie jest na to za krótkie tongue
Niestety (a może stety? ;P ) jestem taka osoba, która wolałaby osobę nie do końca godną zaufania, niekoniecznie wierną, ale za to barwna i ciekawą, z którą się nie da nudzić niż 100% opokę i rycerza w lśniącej  zbroi - za to nudziarza tongue

Poza tym miłość to uzależnienie od fenyloetyloaminy i oksytocyny - a wiadomo, ze odstawienie każdego narkotyku trzeba odchorować wink

A poza tym... omatkoboska! gdyby mi się udał pierwszy związek to pewnie byłabym teraz babcią tongue (i wdową!) a tak to był jeszcze T. i K., i P. itd... tongue nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło big_smile

8

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Wydawało mi się kiedyś, że jak ktoś mnie zrani, to taka poraniona zostanę już do końca. Młodość to jednak durny czas tongue

Owszem dostałam kopa od faceta - zdrada po kilku latach związku. Chwilę było źle, ale potem trzeba się było otrząsnąć i pójść dalej. Co, swoją drogę, okazało się o dziwo dość łatwe.
No i opłacało się, bo "za rogiem" czekał mnie kolejny, lepszy związek, który pozwolił skutecznie i bezboleśnie zapomnieć o poprzednim.

Nie warto z jednej tragedii robić sobie zmarnowanego życia. Choć mam wrażenie, że niektórzy takie rozwiązanie wybierają, bo staje się ono bezpiecznym azylem. Dla mnie to jednak nic innego jak jałowa droga na skróty.

9

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Nauczyłam sie wybaczać - i nie dla innych ale dla siebie.
Nie żyję krzywdą... nie rozpamiętuję.
Wierzę w zwykle, codzienne dobro ludzi- może to głupie, ale to co daję, to dostaję.
Czy to naiwność? Nie. Każdy ma swój sposób na życie smile

10

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

A co z podświadomością? Sprawami, które wydawały się zamknięte, a okazuje się, że ulatniają się w różnych momentach.... ?:)

11

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?
Catwoman napisał/a:

A co z podświadomością? Sprawami, które wydawały się zamknięte, a okazuje się, że ulatniają się w różnych momentach.... ?:)

pozwalam im własnie się ulotnić.... nie zatrzymuję, skupiam się na czymś innym.
U mnie działa, zdecydowanie jest mi tak wygodniej żyć smile

12

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?
Catwoman napisał/a:

"Nie spodziewałam się tego po niej", "Ależ byłam ślepa!", "Już nigdy nikomu nie zaufam".

Życie nas zaskakuje, ludzie nas zaskakują, tak było jest i będzie.
Gdy nawiązujemy relacje z drugą osobą obdarzamy ją kredytem zaufania lub dajemy sobie czas, aby zaufanie wogóle się pojawiło. Czy będziemy w stanie zaufać w pełni zależy od naszych charakterów. Znam osoby które z gruntu są bardzo ostrożne i mimo że osoba którą poznały nic złego nie zrobiła, trzymają ciągle "palec na pulsie" bo a nuż coś się wydarzy. Bywa że taka postawa prowokuje i w końcu dzieje się coś niedobrego. Są też tacy którzy ufają za bardzo i często ulegają manipulacjom.
Myślę że nastawienie do świata i ludzi wynosimy z domu. Gdy jesteśmy dziećmi obserwujemy naszych bliskich. Potem idziemy w świat zdobywając nowe doświadczenia. To jest cały proces który później ma wpływ na podejmowane przez nas decyzje.
Wydaje mi się że wiele osób nie zna samych siebie, nie rozumie własnych potrzeb i możliwości. Próbują nawiązać przyjaźń lub wchodzić w związek partnerski oczekując czegoś oczym druga strona może nawet nie wiedzeć. Iceni napisała że nie spodziewa się po ludziach zbyt wiele i ma racje. To najprostrzy sposób aby uniknąć rozczarowań.
Stwierdzenie - Już nigdy nikomu nie zaufam - jest szalenie krzywdzące dla osoby która to wypowiada jak i wszystkich z jej otoczenia. Sama cierpi bo często zamyka się w sobie, wybierając życie samotnika. A jak wiadomo gatunek ludzki należy do stadnych więc samotność nie jest zgodna z naszymi naturalnymi potrzebami. Z drugiej strony samotnik tez musi "wyjść" od czasu do czasu do ludzi a ponieważ pełen uprzedzeń najeża się do nich, powoduje zgrzyty i nieporozumienia. Tak to widzę.
Wśród nas są ludzie źli nie będę wnikać z jakich powodów, poprostu są. Taka ziemska przypadłość. Na szczęście są mniejszością i tylko od nas zależy na jak duży dystans będziemy ich trzymać.

13

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Na pewno ciężko jest przekonac się do ludzi, skoro tyle razy zawiedli.
I nawet jeśli dana osoba, jest zupełnie "czysta" to ciągle wydaje się, jakby kryła w sobie jakiś podstęp.
To takie doszukiwanie się, lęk przed zranieniem, przed odrzuceniem.
Czasem lepiej byc samemu, niż przyzwyczaic się do drugiego człowieka, a potem po raz kolejny zawieśc się.
Trudno zmienic swoje myślenie, jeśli podświadomośc stawia nas do pionu.

14

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Pozwolę sobie zabrać głos w tej dyskusji. To czy nasze wcześniejsze relacje z innymi zaważą na trwałe na naszych dalszych kontaktach to - jak zresztą większość spraw w naszym życiu - sprawa indywidualna. Dawno, dawno temu moje nieudane relacje z drugim człowiekiem (mam na myśli nieszczęśliwą miłość) na długie lata odarły mnie ze zdolności do budowania trwałych relacji z innymi. Chodziłam po świecie z krwawiącą raną. Do czasu aż spotkałam właściwą osobę na swojej  drodze - i rana się zagoiła. Dzisiaj mogę stwierdzić, że nasze serca i umysłu mają niezwykłą zdolność do regeneracji. Często po prostu potrzeba nam pomocy z zewnątrz, czyli właściwych ludzi na naszej drodze. No i zdawałoby się banale stwierdzenie "Czas leczy rany" jest całkowicie prawdziwe!!!

Wspomnieliście o podświadomości - zdania na temat tego, co to jest i jak działa, co w niej przechowujemy i jak to na nas wpływa są oczywiście rozmaite. Wg mnie nie wolno niczego spychać do podświadomości (jakkolwiek ją rozumiemy), dopiero gdy człowiek przebrnie świadomie przez problemy i zawody może iść naprzód ze swoim życiem. Oczywiście każdy radzi sobie na swój sposób, potrzebuje odpowiedniej ilości czasu, specyficznej pomocy... niektóre rany są zbyt głębokie. Tak też bywa.

15

Odp: Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Ja mam tak, że jeśli ktoś mnie zrani, muszę "swoje" pocierpieć, ale potem wstaję, otrzepuję się i liczę na to, że nastepnym razem spotkam kogoś,  z kim będe szczęśliwa. Uważam, że każdy człowiek jest inny i naprawdę małe są szanse, żeby wszystko działało według utartych schematów, dlatego z reguły nie przenoszę zdania nt. konkretnej osoby na resztę ludzkości.

Zgadzam się z tym, że przez trudne chwile trzeba przejść świadomie, skoncentrować się na swoich odczuciach, dać sobie czas na dojście do siebie i refleksję - przez chwilę traktować samego siebie ulgowo. Wtedy z każdej syt. wyciągamy jakieś wnioski i dzięki nim łatwiej jest nie bać się ufać od nowa.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zawiedzione relacje - uraz na resztę życia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024