Witam Kobietki, Dzisiaj mamy ostatni dzień wakacji. Jutro moja córka idzie do pierwszej klasy. Ja mam chyba większego pietra niż Ona. Od września do Jej klasy będą też chodzić 6-latki. Dzieci będą uczone nowym systemem. Ponoć mają przerabiać ten sam materiał co w zerówce.
Wzięłam sobie urlop na ten tydzień,żeby wspomóc moją pociechę. A jak u Was? Też tak się zamartwiacie?
To prawie prawda,
ucze w klasach młodszych szkoły podstawowej. Zeby się przekonać popatrz do ksiażek z których dziecko korzystało w przedszkolu i tych do pierwszej klasy. Tam tkwi odpowiedź.
Faktem jest zmiana podstawy programowej i wymogów, zmiana tzn. obniżenie.
Nauczyciele martwia sie tym jak pogodza potrzeby zdolnych siedmiolatków ze słabymi sześciolatkami po grupie przedszkolnej dzieci pięcioletnich. Wyobrażasz to sobie? To jest dopiero problem.
Rozumiem, że Twoje dziecko ma 7 lat. Ile ma w klasie 6-latków, wiesz moze?
Witam, jak miło ,że odpisałaś. Powiem tak. Dokładnie, ile będzie 6 laków to jeszcze nie wiem. Cała grupa liczy 26 osób. Z jednej strony to nawet cieszy mnie fakt,że pierwsza klasa będzie jakby powtórką sześciolatków. Moja Ewelina nie dawała sobie rady w zerówce z głoskowaniem i czytaniem. Zraziła się do pani, która wogóle nie miała podejscia do dzieci. Wiem,że w tym roku już nie pracuje. Był czas ,że bardzo zamknęła się w sobie i bała się głoskować, bo bała się ,że źle coś powie. Cały czas ją wspieram. Sama załatwiłam jej badania w poradni psych- pedag. Wyszła Jej skrzyżowana lateralizacja, ale Panie powiedziały,że to nie powód do paniki, bo Ona nie ma typowych obj. Dyslektyka. Co mnie martwi, to fakt ,że mówi niewyraźnie, jest pod opieką logopedki. Ja sama ćwiczę z Nią w domku. Jest lepiej. Teraz na wakacjach zaczęła głoskować dłuższe wyrazy, składa litery i czyta powolutku. Lepsza jest z matematyki. Zna wszyskie litery.
No musi być lepiej. Nie wiem tylko czy mam iść do nowej wychowawczyni i powiedzieć Jej o wszyskim, czy pozwolić Córce zacząć wszystko na nowo. NIe chciałabym ,żyby Pani na dzień dobry ją skreśliła, miała już opinie. nO MAM DYLEMAT.
A w tej poradni to kazali mi zwrócić szczególną uwagę na logopedę. To było jedyne zastrzeżenie, a tak badania pszych. wyszły ponad przeciętnie, podobnie pedagogiczne( przygotowanie do szkoły).
Daj szansę córce i szkole.
W połowie września będzie spotkanie z wychowawcą i wtedy ewentualnie okażesz swoje niepokoje.
Jeżeli nauczycielka bedzie "z powołania" juz pozna córke i na pewno pomoże, wskaże drogę.
A logopeda? Być może potrzebny niezaleznie.
Nie mart się na zapas i nie okazuj niepokojow córce.
Dzieci radzą sobie lepij niż sadzimy sami!
W razie pytań pisz do mnie!
Mam już (niestety) 23 lata praktyki. Chetnie cos podpowiem!
Oj,ja pamiętam jak moja córka szła pierwszy raz do szkoły,bardziej przeżywałam niż ona,a a nawet mi łezka pociekła gdy wracałam do domu po zaprowadzeniu jej
Tym bardziej przeżywałam,bo bałam się czy sobie poradzi,obcy kraj,ludzie inny język którego nie znała.Zraziła się bardzo,bo nauczycielka nie traktowała jej na równi z innymi uczniami,dopiero jak przeprowadziliśmy się i zmieniłam jej szkołę to mała odżyła.Dzięki wspaniałym nauczycielkom,nauczyła się w mig języka,a nawet potem,pomagała innym polskim dzieciom,które były nowe w jej klasie.Teraz już będzie trzeci rok uczyła się w tej szkole i już się nie może doczekać początku roku szkolnego,a ja już tak nie przeżywam jak za pierwszym razem
Tutaj jest taki system jak w tym roku wprowadzono w Polsce,ze sześciolatki uczą się z siedmiolatkami,ale nie zauważyłam aby dla tych starszych dzieci poziom był zaniżany,po prostu nauczycielki dzieliły materiał na młodsze i starsze dzieci.Z tym,że te starsze dzieci,które są słabsze,douczały się materiału z roku poprzedniego. Myślę,że to dobry sposób dla dzieci słabszych aby utrwaliły sobie materiał z poprzedniej klasy.
Myślę,że i twoja córcia sobie poradzi.Inna nauczycielka,może będzie miała lepsze podejście do dzieci i może twoja mała dzięki niej w mig nadrobi materiał,który sprawiał jej problem.Życzę powodzenia i wiele sukcesów Tobie i Twojej córce ![]()
Dzięki Kochane za wsparcie.Jakoś nie umiem tego wszyskiego ogarnąć.
Lida47 jako pedagogowi z długim stażem - będę pisać w razie kłopotów ![]()
moze troche za późno ale uważam że nie ma sie co martwić bo sama pare lat temu(duuże pare) zaczynałam i myśle że twoja córka od razu kogoś pozna zaprzyjaźni się itp.
ale codzinnie ćwicz z nia pomaga
pzdrJulia
Przeżyłam pierwszy dzionek:) Tornister spakowany. Córce spodobała się Pani:) Zobaczymy jak będzie jutro.
To wspaniale,że Twojej córci spodobała się nauczycielka.To już jakiś sukces,myślę,że małymi kroczkami i będzie ich więcej ![]()
witam, już przestarzały wątek, ale zgodnie z regulaminem nie będę zakładać nowego, więc pozwolę sobie na wskrzeszenie tegoż oto wątku ![]()
mój syn we wrześniu tego roku będziesz szedł do szkoły, jako siedmiolatek, więc jeszcze starym systemem.
na razie nie boję się jak to będzie, choć pewnie wielkimi krokami i te obawy nadejdą.
w jaki sposób można dziecko przygotować na pójście do szkoły? jak opowiadać co się tam będzie działo? wtedy na pewno łatwiej będzie mu się zaaklimatyzować....
a dodatkowo mam pytanie, kiedy powinnam zgłosić dziecko do szkoły? czy szkoła sama przyśle jakieś formularze, czy mam się udać do szkoły i pytać, i w jakim okresie najlepiej?
zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze czas, ale wiadomo w papierologii wymagania są nieraz szokujące... a i o miejsca w szkole chodzi przecież też...
z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi! ![]()
pozdrawiam wszystkich zaglądających ![]()
Witam Kobietki, Dzisiaj mamy ostatni dzień wakacji. Jutro moja córka idzie do pierwszej klasy. Ja mam chyba większego pietra niż Ona. Od września do Jej klasy będą też chodzić 6-latki. Dzieci będą uczone nowym systemem. Ponoć mają przerabiać ten sam materiał co w zerówce.
Wzięłam sobie urlop na ten tydzień,żeby wspomóc moją pociechę. A jak u Was? Też tak się zamartwiacie?
chyba największe zmartwienie to to, że dzieecko zacznie chorować więęc musisz pomyślć o tym aby zwikszyć jego odporność,zacznij mu coś podawać,może oscillococcinum bo dobre jst dla dzieci(łatwe do połknięcia)lpiej zapobigać niż leeczyć,prawda?