Witam dziś problem jest następujący:
Mąż ma swoją firmę i w trakcie pracy u siebie miał wypadek, silnik przygniótł mu prawą dłoń. Na zwolnieniu był ponad 46 dni. Po skończonym zwolnieniu ZUS przyznał odszkodowanie 3 % to ponad 2 tyś. Dodatkowo ubezpieczeni jesteśmy w PZU, OD 15 Lat co miesiąc opłacamy sumiennie należyte składki. I co najgorsze że ci oszuści nawet nie raczyli powiadomić męża listownie o decyzji. Dziś poszedł do PZU bo nic nie przychodziło- wtedy się dowiedział że nie należy mu się odszkodowanie. Po co w takim razie oszukują nas wszystkich i namawiają do ubezpieczeń? skoro nie chcą wypłacać.
Oczywiście mąż będzie się odwoływał.
2 2014-03-31 18:16:32 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-31 18:17:06)
PZU jest jedną z niewielu firm, a może jedyną, która naprawdę płaci odszkodowania. Przy tym nie wnikają w szczegóły i nie utrudniają nadmiernie życia. Prawdopodobnie Twój mąż nie dostarczył jedynego dokumentu, którego wymagali i stąd odmowa ![]()
EDIT
Dodam, że tam nie pracuję, nie pracowałem, a firmę znam tylko jako klient.
miał wszystko co trzeba , wszystkie dokumenty jakie kazali mieć, miał. a jednak oni tylko do siebie -a od siebie NIE.
Skoro nie ma papierka z odmową to bardzo możliwe, że zgłoszenie się komuś zawieruszyło i go w ogóle nie wysłał. Najlepiej wysłać samemu przez stronę. Działają błyskawicznie o czym się niedawno przekonałem
Jak będę się ubezpieczał to tylko w PZU. Wolę mieć droższe ubezpieczenie, ale takie, które jest pewne.
Ja z kolei z PZU, po tym jak skręciłam kolano(gips, później orteza, w sumie ponad 5 tyg. unieruchomienia i prawie 2 miesiące o kulach; skręcenie nastąpiło koło 1.09 kilka lat temu, w styczniu zaczęłam chodzić bez bólu, pełne zginanie przyszło w marcu...), dostałam jakieś śmieszne pieniądze. Już za samo skręcenie kostki dostałam więcej. Jedyny plus to zwrot kosztów zakupu ortezy(za leczenie, czyli wizyty u ortopedy, zastrzyki etc nic już nie dostałam). Także zgadzam się, że PZU, mimo że jest jedną z lepszych firm ubezpieczeniowych, to nie zawsze jest kolorowo.
@igla16, zależy jakie miałaś ubezpieczenie. Grupowe mają świetne. A indywidualne to wszędzie są słabe...
Z tymi ubezpieczycielami to tak jest -jak chcą z ciebie zedrzeć to namawiają i obiecują a jak już płacisz to mają cię w duszy. Jakiś tydzień temu oboje z mężem dodatkowo ubezpieczyliśmy się w COMPENSA na życie. Mi pani wyliczyła składki co miesiąc po 156 zł a mężowi po 178. I my głupki zgodziliśmy się. Nie mieliśmy czasu na przemyślenia, a teraz żałujemy i rozważamy taką ewentualność aby nie płacić dalej ,najwyżej te nam przepadną. Nie czytaliśmy nawet tego co podpisaliśmy.Czy można tak przerwać? może wiecie.
Z tymi ubezpieczycielami to tak jest -jak chcą z ciebie zedrzeć to namawiają i obiecują a jak już płacisz to mają cię w duszy. Jakiś tydzień temu oboje z mężem dodatkowo ubezpieczyliśmy się w COMPENSA na życie. Mi pani wyliczyła składki co miesiąc po 156 zł a mężowi po 178. I my głupki zgodziliśmy się. Nie mieliśmy czasu na przemyślenia, a teraz żałujemy i rozważamy taką ewentualność aby nie płacić dalej ,najwyżej te nam przepadną. Nie czytaliśmy nawet tego co podpisaliśmy.Czy można tak przerwać? może wiecie.
Jak przeczytasz tą umowę, którą podpisałaś, to tam na pewno jest napisane jakie są warunki odstąpienia od umowy. I w jakim terminie.
Z tymi ubezpieczycielami to tak jest -jak chcą z ciebie zedrzeć to namawiają i obiecują a jak już płacisz to mają cię w duszy. Jakiś tydzień temu oboje z mężem dodatkowo ubezpieczyliśmy się w COMPENSA na życie. Mi pani wyliczyła składki co miesiąc po 156 zł a mężowi po 178. I my głupki zgodziliśmy się. Nie mieliśmy czasu na przemyślenia, a teraz żałujemy i rozważamy taką ewentualność aby nie płacić dalej ,najwyżej te nam przepadną. Nie czytaliśmy nawet tego co podpisaliśmy.Czy można tak przerwać? może wiecie.
Sprawdźcie w umowie jak wygląda rezygnacja z ubezpieczenia. I czy jest możliwa. Wszystko jest zapisane, a w razie wątpliwości, telefon do ubezpieczalni.
Jak dla mnie to trochę głupota, żeby podpisywać coś bez uprzedniego przeczytania. Ale to już inna sprawa.
POCHOPNIE TO ZROBILIŚMY. przyszła pochwaliła, zaproponowała pracę z tytułu że gadatliwa jestem, i potem poleciało. Poobiecała, pośmiała się, policzyła na koniec i podsunęła papiery do podpisu. Podpisałam, zapłaciłam .a i zwerbowała moją córkę do współpracy na umowa zlecenie. Teraz musi się produkować i wydzwaniać,szukać kontaktów jeździć ,a ludzie nie chcą i kasy nie ma.
Tak, ale tylko PZU jeszcze w miarę można zaufać, dodatkowo pieniądze są następnego dnia na koncie.
Żadnych Uniq, Ax i innych shitów.
Ja z kolei jestem ubezpieczona w Hestii, w tym samym zakładzie mamy ubezpieczone również samochody i mieszkanie. Już kilka razy zdarzyło nam się korzysać z odszkodowań, zwłaszcza jeśli chodzi o szkody komunikacyjne. Nawet kiedy miałam wypadek przy pracy, to bez zastrzeżeń przyjęli dokumentację komisji ZUS, bardzo szybko wypłacając naliczoną kwotę.
13 2014-04-11 18:52:44 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-04-11 20:52:17)
Możesz starać się o wyższe odszkodowanie, a nie takie, jakie dostał mąż. Zadzwoń spam. Firma naprawdę kompleksowo zajmuje się własnie takimi sprawami oraz innymi, jak: odszkodowania za wypadki za granicą, za błędy medyczne. Wypełnia wszystkie formalności oraz prawnicy wyegzekwują należne świadczenia.
Mam problem z odszkodowaniem z PZU za śmierć mojej mamy,a chodzi o to że moja mama płąciła polisę NW
i 12-03 wyszła z domu -przewróciła się i zmarła mimo reanimacja -lekarz wpisał zatrzymanie krążenia.
PZU odmówił wypłaty odszkodowania cały czas twierdząc że nie należy się odszkodowanie .
Nie było sekcji zwłok .
A zatrzymanie krążenia mogło nastąpić w skutek wyziębienia .
co mi radzicie czy sprawę podać do sądu.
ja tez jestem tego zdania ze jeszcze w pzu jest dobrze.
Ja od razu dostalam pieniadze za urodzenie dziecka i za jego smierc....:( poza tym maja najtansze oc na rynku ....w tym roku dostalam auto od taty i szukalam dobrego ale taniego ubezp. no i pzu bylo najtansze....poza tym gdybys ty komus lub ktos tobie zrobil szkode na aucie to od razu warsztatowi pzrelewaja kase z konta......tak samo bylo z babcia jka zlamala noge tez od razu dostala ....wiec uwazam ze jest ok u mnie cala rodzina jest w pzu i nie narzekamy.
Mam pytanie
Mojego męża matka wyszła drugi raz za mąż,i niestety zmarła,chciałam się zapytać czy Jego syn dostanie odszkodowanie za śmierć mojej teściowej ?
Mam pytanie
Mojego męża matka wyszła drugi raz za mąż,i niestety zmarła,chciałam się zapytać czy Jego syn dostanie odszkodowanie za śmierć mojej teściowej ?
Tak, świadczenie jest należne. Trzeba tylko udokumentować śmierć matki biologicznej
ja tez jestem tego zdania ze jeszcze w pzu jest dobrze.
Ja od razu dostalam pieniadze za urodzenie dziecka i za jego smierc....:( poza tym maja najtansze oc na rynku ....w tym roku dostalam auto od taty i szukalam dobrego ale taniego ubezp. no i pzu bylo najtansze....poza tym gdybys ty komus lub ktos tobie zrobil szkode na aucie to od razu warsztatowi pzrelewaja kase z konta......tak samo bylo z babcia jka zlamala noge tez od razu dostala ....wiec uwazam ze jest ok u mnie cala rodzina jest w pzu i nie narzekamy.
Odnoszę wrażenie, że albo jesteś agentką PZU albo jej pracownikiem. Najtańsze OC, hahahaha.
Mam problem z odszkodowaniem z PZU za śmierć mojej mamy,a chodzi o to że moja mama płąciła polisę NW
i 12-03 wyszła z domu -przewróciła się i zmarła mimo reanimacja -lekarz wpisał zatrzymanie krążenia.
PZU odmówił wypłaty odszkodowania cały czas twierdząc że nie należy się odszkodowanie .
Nie było sekcji zwłok .
A zatrzymanie krążenia mogło nastąpić w skutek wyziębienia .
co mi radzicie czy sprawę podać do sądu.
Podać można ale szanse wygranej to czarno widzę. Podstawą jest zapis "zatrzymanie krążenia". Nie wynika z tego przyczyna zewnętrzna, czyli definicja nieszczęśliwego wypadku.
20 2014-11-20 14:52:14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-11-20 14:54:22)
Ja w takiej sytuacji polecam skorzystanie z usług kancelarii odszkodowawczej. Prowizję trzeba będzie zapłacić, ale oni wiedzą jak prowadzić te sprawy, żeby uzyskać jak najwięcej.
Post edytowany - spam
Moi rodzice mieli podobną sytuację z ubezpieczeniem mieszkania (rozsadziło komin i spaliny wydostawały sie do pokoju) i niestety nic nie dostali. Po kilku odwołaniach i ciągłych odmowach po prostu zmienili ubezpieczyciela.