zadaje to pytanie ponieważ chciałbym zacząć poznawać was wartościowe kobiety.
poproszę o rady was na ten temat opinie.
mam dosyć poznawania toksycznych kobiet, albo kobiet które lubią grać w głupie gierki.
jak wychwycić najszybciej czy kobieta jest wartościowa czy nie w najszybszy i najskuteczniejszy sposób??
rozmawiać? to podstawa jak dla mnie.
hmm... my kobiety mamy intuicję, która podpowiada nam który facet jest wartościowy a który nie ![]()
Wy faceci macie trudniej, zwłaszcza, że kobiety w większości są dużo bardziej skomplikowane i lepiej się maskują.
A tak poważnie to myślę, że wystarczy kilka rozmów z daną osobą by mniej więcej wiedzieć czego się spodziewać. Zadawaj trudne i podchwytliwe pytania, obserwuj jej reakcję. W sumie nie ma jakiegoś skutecznego sposobu by szybko zweryfikować, zawsze trzeba poświęcić troszkę czasu.
Myślę że po prostu musisz w głebi duszy odpowiedzieć sobie na pytanie czy lubisz jej zachowanie, czy podoba Ci się jej sposob patrzenia na świat, poglądy, jej poczucie humoru
Nie ma rad idealnych dla wszystkich. To co dla Ciebie jest wartosciowe, dla innych niekoniecznie
Ja glownie zwracam uwage na charakter
trzymam sie z daleka od typow ktorzy szpanerstwo i glupote postawili na piedestale... Facet ma byc mily kulturalny i ineteligentny, to samo tyczy sie chyba kobiet ![]()
hmmm nie wiem czy ci to pomoze, ale mam tez zasade "Jak ocenilaby go moja mama?". mi pomaga ![]()
Wartościowa kobieta - taka, która akceptuje faceta, z jego słabościami, wadami i zaletami i nie stara się tego wykorzystać. To chyba najważniejsze.
Ja osobiście.
1. bywam staroświecki, więc na 1 spotkaniu kwiatki i patrzę, jak wtedy ona się zachowa.
2. lubię rozmowne osoby, a nie żeby ciągnąć za język i 4,5 pytań wystarcza by to wiedzieć
3. pytam zawsze czy umie coś ugotować, a jeśli tak to co?
4. co robi w wolnym czasie i dlaczego tak spędza czas
5. jak jest ubrana, czy ma umyte włosy, czyste paznokcie, jakie jest jej podejście do innych osób.
Przykład - idzie się z kobietą do knajpki, siada, co potem, ona patrzy co robisz i jak się zachowasz, a co jeśli nie wiesz? Masz do tego prawo przecież. Bierze się menu i patrzy w nie, czasem nazwy nieznane zupełnie, to kawa lub herbata, ale kto idzie zamówić i kto ma zapłacić? Jeśli to kobieta widzi, że jest jakiś problem, a wie lepiej, to sama zadziała, takie są wartościowe kobiety.
Wartościowa kobieta, nie będzie wieszała psów na byłych partnerach. Nie będzie mówiła tylko o sobie. Potrafi słuchać z uwagą. Spyta chociaż przez grzeczność czy nie zapłacić rachunku. Nie będzie od pierwszego spotkania inicjować zbliżenia. Nie będzie narzucała się reorganizując Twoje dotychczasowe życie. To taka przy której poczuje się jak przy najlepszym przyjacielu.
Wartościowa kobieta - taka, która akceptuje faceta, z jego słabościami, wadami i zaletami i nie stara się tego wykorzystać. To chyba najważniejsze.
Ja osobiście.
1. bywam staroświecki, więc na 1 spotkaniu kwiatki i patrzę, jak wtedy ona się zachowa.
2. lubię rozmowne osoby, a nie żeby ciągnąć za język i 4,5 pytań wystarcza by to wiedzieć
3. pytam zawsze czy umie coś ugotować, a jeśli tak to co?
4. co robi w wolnym czasie i dlaczego tak spędza czas
5. jak jest ubrana, czy ma umyte włosy, czyste paznokcie, jakie jest jej podejście do innych osób.Przykład - idzie się z kobietą do knajpki, siada, co potem, ona patrzy co robisz i jak się zachowasz, a co jeśli nie wiesz? Masz do tego prawo przecież. Bierze się menu i patrzy w nie, czasem nazwy nieznane zupełnie, to kawa lub herbata, ale kto idzie zamówić i kto ma zapłacić? Jeśli to kobieta widzi, że jest jakiś problem, a wie lepiej, to sama zadziała, takie są wartościowe kobiety.
fajnie wypunktowałeś to, na co zwracasz uwagę - podoba mi się takie podejście do kobiety ; )
jednak co do przykładu z knajpką - to owe patrzenie się kobiety na mężczyznę który nie wie jak się zachować mam rozumieć tyczy sie faktu,iż część nazw menu nic mu nie mówi lub nie wie co to jest ? bo zgadzam się jak najbardziej że nie ma nic złego w tym że meżczyzna nie jest alfa i omegą w nazwach dań, jednak na takie sytuacje najlepiej działa (moim zdaniem) poczucie humoru na rozluźnienie atmosfery ![]()
Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01% ![]()
Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
''Szukajcie a znajdziecie'' ![]()
Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
Dodałbym ze jeszcze liczy sie dla nich, dobra zabawa bo one nie lubia sie nudzic, nie lubia rutyny, a zato lubia odczuwac, przezywac. One sa niestety strasznie emocjonalne i nielogiczne i same nawet nie wiedza jakie i co chca. No i jeszcze wyglad tez sie liczy, jedne lubia przystojnakow, lalusiow, inne dresiarzy a znowu kolejne napakowanych lysoli itp.
Pozwolicie,ze i ja wtrace swoje trzy grosze
Pamietam,ze w zeszłym roku na Dzien Kobiet pojawil się taki temat wśród moich kolegow z pracy i tak oto przedstawie Wam,co wg nich "zalicza" się do kryterium bycia wartosciowa kobieta ![]()
Pomine watek wizualny,bo każdy ma swój gust,aczkolwiek najczęściej pojawialo się "kobieta schludna,czysta,pachnaca".
I teraz uwaga,zaczyna się wyliczanka-troszkę z przymrużeniem oka ![]()
1.Czy jest inteligentna-i tu lekkie zaskoczenie-jak się wypowiada i czy nie obca jest jej sztuka argumentacjiDalej pojawialo się,czy Pani jest oczytana.
2.Jest kulturalna,taktowna-potrafi się zachować w każdej sytuacji,nie "zrobi obciachu" swoim zachowaniem,tudziez wyrażaniem się.
3.Ma szacunek do siebie i innych- zna swoja wartość i nie proponuje lozka jako zwieńczenia randki,nie wyraza się o innych ludziach pogardliwie.
4.Potrafi motywować i wspierać (opcja glownie dla bedacych już w związku).
5.Jest dobrym słuchaczem-każdy chce się wygadać i kobieta,ktora nie będzie co chwile przerywac "A wiesz,bo...." punktuje u Panow.Dyplomacja i zdolności psychologiczne sa w cenie ![]()
6.Dostrzega zalety i wady-z tym,ze te drugie akceptuje,lub chociaż nie wytyka przy każdej możliwej okazji (glownie w związku to widać).
7.Docenia starania mężczyzny-dowolność w tematyce-Panowie podkreślili,ze wystarczy komplement ![]()
8.Ma swoje pasje,jest ambitna-ma więcej zainteresowan niż sledzenie seriali,nawet szydełkowanie wzbudziloby podziw hehe ![]()
9.Nie jest nudna-spontanicznosc była zaraz obok,tak samo jak pozytywne nastawienie do zycia i poczucie humoru ![]()
10.Ma swoje priorytety-Panowie zwrócili uwagę,ze tu najlepiej,jakby się pokrywalo z ich priorytetami.
Uff...tak mniej więcej brzmiał dekalog stworzony przez moich kolegow
Oczywiście,podpunktow było o wiele więcej,ale to już musiałoby brzmieć "jak rozpoznać kobiete idealna" ![]()
12 2014-03-19 10:55:03 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-19 10:58:04)
wartościowa kobieta to ta która zna swoją wartość, nie jest typową księżniczką "ą" "ę", jest dla niej ważne miłość, uczucie, nie ogląda się za innymi jeśli ma partnera, jak jest w związku to w związku stałym a nie bez zobowiązań (szanuje się), nie ocenia innych zbyt pochopnie, raczej skupia się na swoim postępowaniu a nie obgaduje inne kobiety jakie to nie są, jest szczera, taktowna, ambitna, uprzejma, szanuje innych, same zalety hehe. no i ma to "coś" w sobie co zachwyca drugą połówkę
![]()
Jak się szuka to się znajdzie.......... ale pamiętaj nie ma ideałów.
Moim zdaniem próby stworzenia uniwersalnej definicji kobiety wartościowej mijają się z celem z prostej przyczyny: uniwersalna definicja nie istnieje i nie ma racji bytu. Jak słusznie zauważyła gallanonim1, to co dla jednych jest wartościowe, dla innych nie musi takie być. Natomiast wiesz, co DLA CIEBIE jest wartością i czego szukasz w potencjalnej partnerce, a wtedy już wcale nie tak trudno się zorientować, czy dana osoba spełnia Twoje oczekiwania. Wystarczy tak pokierować rozmową, by dowiedzieć się o kobiecie jak najwięcej. Żadna "sztuczka" nie da Ci stuprocentowej pewności, że ona nic przed Tobą nie ukrywa, chyba, że podłączyłbyś ją do wariografu. Everybody lies ![]()
Pozwolicie,ze i ja wtrace swoje trzy grosze
Pamietam,ze w zeszłym roku na Dzien Kobiet pojawil się taki temat wśród moich kolegow z pracy i tak oto przedstawie Wam,co wg nich "zalicza" się do kryterium bycia wartosciowa kobieta
Pomine watek wizualny,bo każdy ma swój gust,aczkolwiek najczęściej pojawialo się "kobieta schludna,czysta,pachnaca".
I teraz uwaga,zaczyna się wyliczanka-troszkę z przymrużeniem oka
1.Czy jest inteligentna-i tu lekkie zaskoczenie-jak się wypowiada i czy nie obca jest jej sztuka argumentacjiDalej pojawialo się,czy Pani jest oczytana.
2.Jest kulturalna,taktowna-potrafi się zachować w każdej sytuacji,nie "zrobi obciachu" swoim zachowaniem,tudziez wyrażaniem się.
3.Ma szacunek do siebie i innych- zna swoja wartość i nie proponuje lozka jako zwieńczenia randki,nie wyraza się o innych ludziach pogardliwie.
4.Potrafi motywować i wspierać (opcja glownie dla bedacych już w związku).
5.Jest dobrym słuchaczem-każdy chce się wygadać i kobieta,ktora nie będzie co chwile przerywac "A wiesz,bo...." punktuje u Panow.Dyplomacja i zdolności psychologiczne sa w cenie
6.Dostrzega zalety i wady-z tym,ze te drugie akceptuje,lub chociaż nie wytyka przy każdej możliwej okazji (glownie w związku to widać).
7.Docenia starania mężczyzny-dowolność w tematyce-Panowie podkreślili,ze wystarczy komplement
8.Ma swoje pasje,jest ambitna-ma więcej zainteresowan niż sledzenie seriali,nawet szydełkowanie wzbudziloby podziw hehe
9.Nie jest nudna-spontanicznosc była zaraz obok,tak samo jak pozytywne nastawienie do zycia i poczucie humoru
10.Ma swoje priorytety-Panowie zwrócili uwagę,ze tu najlepiej,jakby się pokrywalo z ich priorytetami.Uff...tak mniej więcej brzmiał dekalog stworzony przez moich kolegow
Oczywiście,podpunktow było o wiele więcej,ale to już musiałoby brzmieć "jak rozpoznać kobiete idealna"
Hmm, kobieta z tymi wszystkimi cechami nie istnieje na tym świecie.
Dobre pytanie...:)
Każda kobieta jest wartościowa, tylko nie wszystkie w to wierzą, albo o tym wiedzą.
Dobre pytanie...:)
Każda kobieta jest wartościowa, tylko nie wszystkie w to wierzą, albo o tym wiedzą.
oj nie zgodze sie z tym , grajaca z gierki z facetami ,albo latajaca na prawo i lewo nie jest wartosciową
Wartościowa kobieta - taka, która akceptuje faceta, z jego słabościami, wadami i zaletami i nie stara się tego wykorzystać. To chyba najważniejsze.
Ja osobiście.
1. bywam staroświecki, więc na 1 spotkaniu kwiatki i patrzę, jak wtedy ona się zachowa.
2. lubię rozmowne osoby, a nie żeby ciągnąć za język i 4,5 pytań wystarcza by to wiedzieć
3. pytam zawsze czy umie coś ugotować, a jeśli tak to co?
4. co robi w wolnym czasie i dlaczego tak spędza czas
5. jak jest ubrana, czy ma umyte włosy, czyste paznokcie, jakie jest jej podejście do innych osób.Przykład - idzie się z kobietą do knajpki, siada, co potem, ona patrzy co robisz i jak się zachowasz, a co jeśli nie wiesz? Masz do tego prawo przecież. Bierze się menu i patrzy w nie, czasem nazwy nieznane zupełnie, to kawa lub herbata, ale kto idzie zamówić i kto ma zapłacić? Jeśli to kobieta widzi, że jest jakiś problem, a wie lepiej, to sama zadziała, takie są wartościowe kobiety.
z tym kwiatkiem to troche przesada ,bo sie speszy za bardzo i pozniej lipa punkty od 2-5 fajnie:)
Myślę że po prostu musisz w głebi duszy odpowiedzieć sobie na pytanie czy lubisz jej zachowanie, czy podoba Ci się jej sposob patrzenia na świat, poglądy, jej poczucie humoru
Nie ma rad idealnych dla wszystkich. To co dla Ciebie jest wartosciowe, dla innych niekoniecznie
Ja glownie zwracam uwage na charakter
trzymam sie z daleka od typow ktorzy szpanerstwo i glupote postawili na piedestale... Facet ma byc mily kulturalny i ineteligentny, to samo tyczy sie chyba kobiet
hmmm nie wiem czy ci to pomoze, ale mam tez zasade "Jak ocenilaby go moja mama?". mi pomaga
tez zwracam uwage na charakter ale w umiecie kamuflowac sie i nie okazywac wszystkich cech
Tom94 napisał/a:Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
Dodałbym ze jeszcze liczy sie dla nich, dobra zabawa bo one nie lubia sie nudzic, nie lubia rutyny, a zato lubia odczuwac, przezywac. One sa niestety strasznie emocjonalne i nielogiczne i same nawet nie wiedza jakie i co chca. No i jeszcze wyglad tez sie liczy, jedne lubia przystojnakow, lalusiow, inne dresiarzy a znowu kolejne napakowanych lysoli itp.
dobra zabawa? hm np. takie glupie gierki podczas pisania albo spotkania ??
wiem ze dla kobiet licza sie emocje no i ze one swoich mysli same nie rozumieja czasem ,a jak zrozumieja to zaluja pozniej
Pozwolicie,ze i ja wtrace swoje trzy grosze
Pamietam,ze w zeszłym roku na Dzien Kobiet pojawil się taki temat wśród moich kolegow z pracy i tak oto przedstawie Wam,co wg nich "zalicza" się do kryterium bycia wartosciowa kobieta
Pomine watek wizualny,bo każdy ma swój gust,aczkolwiek najczęściej pojawialo się "kobieta schludna,czysta,pachnaca".
I teraz uwaga,zaczyna się wyliczanka-troszkę z przymrużeniem oka
1.Czy jest inteligentna-i tu lekkie zaskoczenie-jak się wypowiada i czy nie obca jest jej sztuka argumentacjiDalej pojawialo się,czy Pani jest oczytana.
2.Jest kulturalna,taktowna-potrafi się zachować w każdej sytuacji,nie "zrobi obciachu" swoim zachowaniem,tudziez wyrażaniem się.
3.Ma szacunek do siebie i innych- zna swoja wartość i nie proponuje lozka jako zwieńczenia randki,nie wyraza się o innych ludziach pogardliwie.
4.Potrafi motywować i wspierać (opcja glownie dla bedacych już w związku).
5.Jest dobrym słuchaczem-każdy chce się wygadać i kobieta,ktora nie będzie co chwile przerywac "A wiesz,bo...." punktuje u Panow.Dyplomacja i zdolności psychologiczne sa w cenie
6.Dostrzega zalety i wady-z tym,ze te drugie akceptuje,lub chociaż nie wytyka przy każdej możliwej okazji (glownie w związku to widać).
7.Docenia starania mężczyzny-dowolność w tematyce-Panowie podkreślili,ze wystarczy komplement
8.Ma swoje pasje,jest ambitna-ma więcej zainteresowan niż sledzenie seriali,nawet szydełkowanie wzbudziloby podziw hehe
9.Nie jest nudna-spontanicznosc była zaraz obok,tak samo jak pozytywne nastawienie do zycia i poczucie humoru
10.Ma swoje priorytety-Panowie zwrócili uwagę,ze tu najlepiej,jakby się pokrywalo z ich priorytetami.Uff...tak mniej więcej brzmiał dekalog stworzony przez moich kolegow
Oczywiście,podpunktow było o wiele więcej,ale to już musiałoby brzmieć "jak rozpoznać kobiete idealna"
dobry dekalog i sporo punktów jest w "cenie" w moich kryteriach
17 2014-03-19 18:50:29 Ostatnio edytowany przez mati192 (2014-03-19 18:51:37)
Columbus napisał/a:Dobre pytanie...:)
Każda kobieta jest wartościowa, tylko nie wszystkie w to wierzą, albo o tym wiedzą.
oj nie zgodze sie z tym , grajaca z gierki z facetami ,albo latajaca na prawo i lewo nie jest wartosciową
Remi napisał/a:Wartościowa kobieta - taka, która akceptuje faceta, z jego słabościami, wadami i zaletami i nie stara się tego wykorzystać. To chyba najważniejsze.
Ja osobiście.
1. bywam staroświecki, więc na 1 spotkaniu kwiatki i patrzę, jak wtedy ona się zachowa.
2. lubię rozmowne osoby, a nie żeby ciągnąć za język i 4,5 pytań wystarcza by to wiedzieć
3. pytam zawsze czy umie coś ugotować, a jeśli tak to co?
4. co robi w wolnym czasie i dlaczego tak spędza czas
5. jak jest ubrana, czy ma umyte włosy, czyste paznokcie, jakie jest jej podejście do innych osób.Przykład - idzie się z kobietą do knajpki, siada, co potem, ona patrzy co robisz i jak się zachowasz, a co jeśli nie wiesz? Masz do tego prawo przecież. Bierze się menu i patrzy w nie, czasem nazwy nieznane zupełnie, to kawa lub herbata, ale kto idzie zamówić i kto ma zapłacić? Jeśli to kobieta widzi, że jest jakiś problem, a wie lepiej, to sama zadziała, takie są wartościowe kobiety.
z tym kwiatkiem to troche przesada ,bo sie speszy za bardzo i pozniej lipa punkty od 2-5 fajnie:)
gallanonim1 napisał/a:Myślę że po prostu musisz w głebi duszy odpowiedzieć sobie na pytanie czy lubisz jej zachowanie, czy podoba Ci się jej sposob patrzenia na świat, poglądy, jej poczucie humoru
Nie ma rad idealnych dla wszystkich. To co dla Ciebie jest wartosciowe, dla innych niekoniecznie
Ja glownie zwracam uwage na charakter
trzymam sie z daleka od typow ktorzy szpanerstwo i glupote postawili na piedestale... Facet ma byc mily kulturalny i ineteligentny, to samo tyczy sie chyba kobiet
hmmm nie wiem czy ci to pomoze, ale mam tez zasade "Jak ocenilaby go moja mama?". mi pomagatez zwracam uwage na charakter ale w umiecie kamuflowac sie i nie okazywac wszystkich cech
mati192 napisał/a:Tom94 napisał/a:Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
Dodałbym ze jeszcze liczy sie dla nich, dobra zabawa bo one nie lubia sie nudzic, nie lubia rutyny, a zato lubia odczuwac, przezywac. One sa niestety strasznie emocjonalne i nielogiczne i same nawet nie wiedza jakie i co chca. No i jeszcze wyglad tez sie liczy, jedne lubia przystojnakow, lalusiow, inne dresiarzy a znowu kolejne napakowanych lysoli itp.
dobra zabawa? hm np. takie glupie gierki podczas pisania albo spotkania ??
wiem ze dla kobiet licza sie emocje no i ze one swoich mysli same nie rozumieja czasem ,a jak zrozumieja to zaluja pozniejMonciaHarmoncia napisał/a:Pozwolicie,ze i ja wtrace swoje trzy grosze
Pamietam,ze w zeszłym roku na Dzien Kobiet pojawil się taki temat wśród moich kolegow z pracy i tak oto przedstawie Wam,co wg nich "zalicza" się do kryterium bycia wartosciowa kobieta
Pomine watek wizualny,bo każdy ma swój gust,aczkolwiek najczęściej pojawialo się "kobieta schludna,czysta,pachnaca".
I teraz uwaga,zaczyna się wyliczanka-troszkę z przymrużeniem oka
1.Czy jest inteligentna-i tu lekkie zaskoczenie-jak się wypowiada i czy nie obca jest jej sztuka argumentacjiDalej pojawialo się,czy Pani jest oczytana.
2.Jest kulturalna,taktowna-potrafi się zachować w każdej sytuacji,nie "zrobi obciachu" swoim zachowaniem,tudziez wyrażaniem się.
3.Ma szacunek do siebie i innych- zna swoja wartość i nie proponuje lozka jako zwieńczenia randki,nie wyraza się o innych ludziach pogardliwie.
4.Potrafi motywować i wspierać (opcja glownie dla bedacych już w związku).
5.Jest dobrym słuchaczem-każdy chce się wygadać i kobieta,ktora nie będzie co chwile przerywac "A wiesz,bo...." punktuje u Panow.Dyplomacja i zdolności psychologiczne sa w cenie
6.Dostrzega zalety i wady-z tym,ze te drugie akceptuje,lub chociaż nie wytyka przy każdej możliwej okazji (glownie w związku to widać).
7.Docenia starania mężczyzny-dowolność w tematyce-Panowie podkreślili,ze wystarczy komplement
8.Ma swoje pasje,jest ambitna-ma więcej zainteresowan niż sledzenie seriali,nawet szydełkowanie wzbudziloby podziw hehe
9.Nie jest nudna-spontanicznosc była zaraz obok,tak samo jak pozytywne nastawienie do zycia i poczucie humoru
10.Ma swoje priorytety-Panowie zwrócili uwagę,ze tu najlepiej,jakby się pokrywalo z ich priorytetami.Uff...tak mniej więcej brzmiał dekalog stworzony przez moich kolegow
Oczywiście,podpunktow było o wiele więcej,ale to już musiałoby brzmieć "jak rozpoznać kobiete idealna"
dobry dekalog i sporo punktów jest w "cenie" w moich kryteriach
Po czesci tez to mialem na mysli. Sprawdzanie jak facet zareaguje np. specjalne spoznianie sie na spotkanie i co on zrobi, czy bedzie czekal jak wierny piesek, czy sobie pojdzie bo ma ja gdzies, czy zrobi awanture, czy bedzie mial gdzies jej spoznienei. Czytam od jakiegos czasu blogi "zawodowych uwodzicieli" z calej polski, czesto slasnie pisza o tych tzw. "shit testach". Mialem tz na mysli ze one nie lubia sie nudzuc, siedziec na tylku i nic nie robic, potem srywaja z facetm bo sie z nim nudza. Na tych blogach czesto ci podryacze pisza ze lepiej jak kobieta czuje zle emocje niz zadne i jak tak patrze na znajomych i ludzi czasem, to widac i slychac ze sie kluca, dra na siebie ale dziewczyny nie zrywaja. Dlatego one tez lubia tych badboyow, niegrzeczych faetow. Bo dostarczaja im emocji. Dlczego duzo dziewczyn chodzi do klubow, pije, pali i bierze rozne rzeczy, bo im to dostarcza wrazen. Duzo kolezanek ze szkoly sredniej, i wgl znajomych dziewczyn z ktore byly i sa w tym wieku tak 16-20pare lat lecialo z uzywkami niezle. Z moich obserwacji moge stwierdzic ze to laski czesciej pija i biora rozne rzeczy. Dlatego tez dziewczyny sa w toksycznych zwiazkach itp.
18 2014-03-19 18:52:18 Ostatnio edytowany przez MonciaHarmoncia (2014-03-19 18:58:38)
Tom94-nie zgadzam się z Toba,ze takie kobiety nie istnieja
Wlasnie caly watek rozbija się o to,GDZIE znaleźć taka kobiete i JAK to rozpoznac.Wszystko rozbija się o to,na co zwracasz uwagę najpierw i na ile pozwalasz się poznac i "wykazac" kobiecie.
Byc może do tej pory nie miałeś okazji takiej spotkać na swojej drodze,ale wbrew pozorom podpunkty,ktore wymieniłam nie sa jakos szczególnie nieosiągalne.
Moge odwrocic dyskusje ujednolicając wszystkich mężczyzn i sprowadzając do jednego poziomu pytaniem:
"GDZIE I JAK rozpoznać wartościowego mezczyzne,kiedy najczęściej chcą poznac od kobiete od d...y strony??"-dosłownie i w przenosni.W końcu chcecie mieć przy sobie przede wszystkim ATRAKCYJNA kobiete ![]()
Prawda,ze latwo przychodzi generalizowanie?
Tom94-nie zgadzam się z Toba,ze takie kobiety nie istnieja :) Wlasnie caly watek rozbija się o to,GDZIE znaleźć taka kobiete i JAK to rozpoznac.Wszystko rozbija się o to,na co zwracasz uwagę najpierw i na ile pozwalasz się poznac i "wykazac" kobiecie.
Byc może do tej pory nie miałeś okazji takiej spotkać na swojej drodze,ale wbrew pozorom podpunkty,ktore wymieniłam nie sa jakos szczególnie nieosiągalne.
Moge odwrocic dyskusje ujednolicając wszystkich mężczyzn i sprowadzając do jednego poziomu pytaniem:
"GDZIE I JAK rozpoznać wartościowego mezczyzne,kiedy najczęściej chcą poznac od kobiete od d...y strony??"-dosłownie i w przenosni.W końcu chcecie mieć przy sobie przede wszystkim ATRAKCYJNA kobiete :D
Prawda,ze latwo przychodzi generalizowanie?
byl juz taki temat ,jak chcesz to poszukaj sobie o tym jak poznac mezcyzne ...
ja zalozylem ten temat poprostu zeby wiedziec na co wiecej zwracac uwage, i przestac poznawac toksyczne kobiety (najszybciej je eliminować ) a poznawac bardziej te wartosciowe i nie grajace w zadne niedojrzale gierki
Tom94-nie zgadzam się z Toba,ze takie kobiety nie istnieja
Wlasnie caly watek rozbija się o to,GDZIE znaleźć taka kobiete i JAK to rozpoznac.Wszystko rozbija się o to,na co zwracasz uwagę najpierw i na ile pozwalasz się poznac i "wykazac" kobiecie.
Byc może do tej pory nie miałeś okazji takiej spotkać na swojej drodze,ale wbrew pozorom podpunkty,ktore wymieniłam nie sa jakos szczególnie nieosiągalne.
Moge odwrocic dyskusje ujednolicając wszystkich mężczyzn i sprowadzając do jednego poziomu pytaniem:
"GDZIE I JAK rozpoznać wartościowego mezczyzne,kiedy najczęściej chcą poznac od kobiete od d...y strony??"-dosłownie i w przenosni.W końcu chcecie mieć przy sobie przede wszystkim ATRAKCYJNA kobiete
Prawda,ze latwo przychodzi generalizowanie?
Jak rozpoznać wartościową dziewczynę od pustej lali to ja wiem ale nie mam pojęcia gdzie te wartościowe dziewczyny są bo trafiałem tylko i wyłącznie na puste lale. Być może na sto dziewczyn, jedna będzie posiadać te wszystkie cechy ale to wyjątek, tylko cud musiałby się zdarzyć abym trafił na naprawdę wartościową dziewczynę bo takie są niestety w zdecydowanej mniejszości.
A co do ostatniego to normalne że my faceci chcemy mieć dziewczyny które nam się podobają i to działa też w drugą stronę, wy dziewczyny oglądacie się tylko na takich głośnych, bardzo pewnych siebie (wręcz aroganckich) facetów, a na takich którzy są cisi, mniej wygadani, którzy myślą o prawdziwej miłości romantyków macie w czterech literach.
Moim zdaniem próby stworzenia uniwersalnej definicji kobiety wartościowej mijają się z celem z prostej przyczyny: uniwersalna definicja nie istnieje i nie ma racji bytu. Jak słusznie zauważyła gallanonim1, to co dla jednych jest wartościowe, dla innych nie musi takie być. Natomiast wiesz, co DLA CIEBIE jest wartością i czego szukasz w potencjalnej partnerce, a wtedy już wcale nie tak trudno się zorientować, czy dana osoba spełnia Twoje oczekiwania. Wystarczy tak pokierować rozmową, by dowiedzieć się o kobiecie jak najwięcej. Żadna "sztuczka" nie da Ci stuprocentowej pewności, że ona nic przed Tobą nie ukrywa, chyba, że podłączyłbyś ją do wariografu. Everybody lies
Też tak uważam. Zastanawiałam się nad tym i ja nie potrafię stworzyć takiego "dekalogu". W przypadku facetów też nie umiem, po prostu ja patrzyłam na to jaki on jest i czy mi odpowiada. Na przykład nie mogłabym być z palaczem, odrzuca mnie to, co oczywiście nie oznacza, że jest on osobą niewartościową. Może mieć wspaniałe cechy, ale po prostu mnie palenie itp obrzydza i bym nie mogła. Wielu z nas ma coś takiego i jeśli ktoś nas nie zainteresuje, to nie znaczy, że nie jest osobą wartościową. Moim zdaniem to najważniejsze rozmawiać, nie unikać też trudnych tematów, dowiadywać się jaki ma światopogląd. Dla mnie to było najważniejsze, bo wiadomo, ja np nie mogłabym z kimś, kto nigdy nie chce dzieci, więc o takich rzeczach też warto rozmawiać. Po prostu pytać jakie ktoś ma plany na przyszłość, marzenia, wtedy najbardziej widać czy mamy podobne, czy w związku by było nam dobrze. Inne sprawy już nie muszą być tak bardzo ważne.
Oczywiście warto uważać na pewne sygnały, jeśli np kobieta od razu zachwyca się Waszym autem, a nie Wami i zachowuje się jak nastolatka, która musi się pochwalić, to raczej nie jest to osoba warta uwagi, bo pewnie liczą się się dla niej tylko "fura, skóra i komóra". Jeśli wiecznie nie ma pieniędzy i jak jesteście już nawet razem, a chce, byście wszystko jej kupowali, stawiali, to też uciekajcie. To takie uniwersalne chyba, ale myślę, że bardzo widoczne, tylko, że niektórzy są tak zaślepieni, że nie chcą tego widzieć.
zagubionyfajny-dziekuje,ale nie potrzebuje przeszukiwac forum w tym celu.Ja już swojego mezczyzne znalazłam i jestem z nim niezmiennie od kilku lat ![]()
Tom94-i kolejny raz się z Toba nie zgodze
Naprawde nie wiem,jakie poznajesz dziewczyny,ze uważasz,ze cisi nie maja szans
Mi osobiście nie imponują glosni,aroganccy mezczyzni.Tacy owszem zwracają uwagę,ale uwierz mi,ze takie zachowanie można najczęściej skwitować uśmiechem...politowania ![]()
Podsumowujac-ile osob,tyle spojrzeń na ta kwestie.Slusznie ktoś zauwazyl,ze nie ma uniwersalnej "prawdy",aczkolwiek mysle,ze dojrzalosc rozumiana w roznych aspektach również odgrywa wazna role.
Anemonne napisał/a:Moim zdaniem próby stworzenia uniwersalnej definicji kobiety wartościowej mijają się z celem z prostej przyczyny: uniwersalna definicja nie istnieje i nie ma racji bytu. Jak słusznie zauważyła gallanonim1, to co dla jednych jest wartościowe, dla innych nie musi takie być. Natomiast wiesz, co DLA CIEBIE jest wartością i czego szukasz w potencjalnej partnerce, a wtedy już wcale nie tak trudno się zorientować, czy dana osoba spełnia Twoje oczekiwania. Wystarczy tak pokierować rozmową, by dowiedzieć się o kobiecie jak najwięcej. Żadna "sztuczka" nie da Ci stuprocentowej pewności, że ona nic przed Tobą nie ukrywa, chyba, że podłączyłbyś ją do wariografu. Everybody lies
Też tak uważam. Zastanawiałam się nad tym i ja nie potrafię stworzyć takiego "dekalogu". W przypadku facetów też nie umiem, po prostu ja patrzyłam na to jaki on jest i czy mi odpowiada. Na przykład nie mogłabym być z palaczem, odrzuca mnie to, co oczywiście nie oznacza, że jest on osobą niewartościową. Może mieć wspaniałe cechy, ale po prostu mnie palenie itp obrzydza i bym nie mogła. Wielu z nas ma coś takiego i jeśli ktoś nas nie zainteresuje, to nie znaczy, że nie jest osobą wartościową. Moim zdaniem to najważniejsze rozmawiać, nie unikać też trudnych tematów, dowiadywać się jaki ma światopogląd. Dla mnie to było najważniejsze, bo wiadomo, ja np nie mogłabym z kimś, kto nigdy nie chce dzieci, więc o takich rzeczach też warto rozmawiać. Po prostu pytać jakie ktoś ma plany na przyszłość, marzenia, wtedy najbardziej widać czy mamy podobne, czy w związku by było nam dobrze. Inne sprawy już nie muszą być tak bardzo ważne.
Oczywiście warto uważać na pewne sygnały, jeśli np kobieta od razu zachwyca się Waszym autem, a nie Wami i zachowuje się jak nastolatka, która musi się pochwalić, to raczej nie jest to osoba warta uwagi, bo pewnie liczą się się dla niej tylko "fura, skóra i komóra". Jeśli wiecznie nie ma pieniędzy i jak jesteście już nawet razem, a chce, byście wszystko jej kupowali, stawiali, to też uciekajcie. To takie uniwersalne chyba, ale myślę, że bardzo widoczne, tylko, że niektórzy są tak zaślepieni, że nie chcą tego widzieć.
oj ja taka kobiete juz na 1 spotkaniu rozpoznaje z jakims bledem , jak patrzy sie odrazu na zegarek albo na rachunek i mruga okiem to widac ze ona nie jest chetna do dolozenia sie do rachunku ,albo do zaplaty
truskaweczka19 napisał/a:Anemonne napisał/a:Moim zdaniem próby stworzenia uniwersalnej definicji kobiety wartościowej mijają się z celem z prostej przyczyny: uniwersalna definicja nie istnieje i nie ma racji bytu. Jak słusznie zauważyła gallanonim1, to co dla jednych jest wartościowe, dla innych nie musi takie być. Natomiast wiesz, co DLA CIEBIE jest wartością i czego szukasz w potencjalnej partnerce, a wtedy już wcale nie tak trudno się zorientować, czy dana osoba spełnia Twoje oczekiwania. Wystarczy tak pokierować rozmową, by dowiedzieć się o kobiecie jak najwięcej. Żadna "sztuczka" nie da Ci stuprocentowej pewności, że ona nic przed Tobą nie ukrywa, chyba, że podłączyłbyś ją do wariografu. Everybody lies
Też tak uważam. Zastanawiałam się nad tym i ja nie potrafię stworzyć takiego "dekalogu". W przypadku facetów też nie umiem, po prostu ja patrzyłam na to jaki on jest i czy mi odpowiada. Na przykład nie mogłabym być z palaczem, odrzuca mnie to, co oczywiście nie oznacza, że jest on osobą niewartościową. Może mieć wspaniałe cechy, ale po prostu mnie palenie itp obrzydza i bym nie mogła. Wielu z nas ma coś takiego i jeśli ktoś nas nie zainteresuje, to nie znaczy, że nie jest osobą wartościową. Moim zdaniem to najważniejsze rozmawiać, nie unikać też trudnych tematów, dowiadywać się jaki ma światopogląd. Dla mnie to było najważniejsze, bo wiadomo, ja np nie mogłabym z kimś, kto nigdy nie chce dzieci, więc o takich rzeczach też warto rozmawiać. Po prostu pytać jakie ktoś ma plany na przyszłość, marzenia, wtedy najbardziej widać czy mamy podobne, czy w związku by było nam dobrze. Inne sprawy już nie muszą być tak bardzo ważne.
Oczywiście warto uważać na pewne sygnały, jeśli np kobieta od razu zachwyca się Waszym autem, a nie Wami i zachowuje się jak nastolatka, która musi się pochwalić, to raczej nie jest to osoba warta uwagi, bo pewnie liczą się się dla niej tylko "fura, skóra i komóra". Jeśli wiecznie nie ma pieniędzy i jak jesteście już nawet razem, a chce, byście wszystko jej kupowali, stawiali, to też uciekajcie. To takie uniwersalne chyba, ale myślę, że bardzo widoczne, tylko, że niektórzy są tak zaślepieni, że nie chcą tego widzieć.
oj ja taka kobiete juz na 1 spotkaniu rozpoznaje z jakims bledem , jak patrzy sie odrazu na zegarek albo na rachunek i mruga okiem to widac ze ona nie jest chetna do dolozenia sie do rachunku ,albo do zaplaty
No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
zagubionyfajny napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Też tak uważam. Zastanawiałam się nad tym i ja nie potrafię stworzyć takiego "dekalogu". W przypadku facetów też nie umiem, po prostu ja patrzyłam na to jaki on jest i czy mi odpowiada. Na przykład nie mogłabym być z palaczem, odrzuca mnie to, co oczywiście nie oznacza, że jest on osobą niewartościową. Może mieć wspaniałe cechy, ale po prostu mnie palenie itp obrzydza i bym nie mogła. Wielu z nas ma coś takiego i jeśli ktoś nas nie zainteresuje, to nie znaczy, że nie jest osobą wartościową. Moim zdaniem to najważniejsze rozmawiać, nie unikać też trudnych tematów, dowiadywać się jaki ma światopogląd. Dla mnie to było najważniejsze, bo wiadomo, ja np nie mogłabym z kimś, kto nigdy nie chce dzieci, więc o takich rzeczach też warto rozmawiać. Po prostu pytać jakie ktoś ma plany na przyszłość, marzenia, wtedy najbardziej widać czy mamy podobne, czy w związku by było nam dobrze. Inne sprawy już nie muszą być tak bardzo ważne.
Oczywiście warto uważać na pewne sygnały, jeśli np kobieta od razu zachwyca się Waszym autem, a nie Wami i zachowuje się jak nastolatka, która musi się pochwalić, to raczej nie jest to osoba warta uwagi, bo pewnie liczą się się dla niej tylko "fura, skóra i komóra". Jeśli wiecznie nie ma pieniędzy i jak jesteście już nawet razem, a chce, byście wszystko jej kupowali, stawiali, to też uciekajcie. To takie uniwersalne chyba, ale myślę, że bardzo widoczne, tylko, że niektórzy są tak zaślepieni, że nie chcą tego widzieć.
oj ja taka kobiete juz na 1 spotkaniu rozpoznaje z jakims bledem , jak patrzy sie odrazu na zegarek albo na rachunek i mruga okiem to widac ze ona nie jest chetna do dolozenia sie do rachunku ,albo do zaplaty
No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest ![]()
Ponieważ temat zawsze na czasie, więc i ja się wypowiem
Wartościowa kobieta to taka, która nikogo nie udaje. Ma świadomość swoich wad i zalet, ale pomimo to lubi siebie i dobrze się czuje w swojej skórze. Myślę, że w towarzystwie takiej kobiety inni ludzie nie boją się pokazać swojej prawdziwej twarzy czy wyrazić emocji.
truskaweczka19 napisał/a:zagubionyfajny napisał/a:oj ja taka kobiete juz na 1 spotkaniu rozpoznaje z jakims bledem , jak patrzy sie odrazu na zegarek albo na rachunek i mruga okiem to widac ze ona nie jest chetna do dolozenia sie do rachunku ,albo do zaplaty
No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
No oczywiście, zapłaciłabym w takim przypadku. Każdemu może zdarzyć się zapomnieć. Tylko w sumie moim zdaniem nie trzeba uciekać się do tego, by zobaczyć jakie podejście ma kobieta.
truskaweczka19 napisał/a:zagubionyfajny napisał/a:oj ja taka kobiete juz na 1 spotkaniu rozpoznaje z jakims bledem , jak patrzy sie odrazu na zegarek albo na rachunek i mruga okiem to widac ze ona nie jest chetna do dolozenia sie do rachunku ,albo do zaplaty
No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
dobry trik , musze kiedys wykorzystac:) ps. mozna nie miec portfela ale kase w kieszeni:d ale mina pewnie bezcena :d
Pozwolicie,ze i ja wtrace swoje trzy grosze
Pamietam,ze w zeszłym roku na Dzien Kobiet pojawil się taki temat wśród moich kolegow z pracy i tak oto przedstawie Wam,co wg nich "zalicza" się do kryterium bycia wartosciowa kobieta
Pomine watek wizualny,bo każdy ma swój gust,aczkolwiek najczęściej pojawialo się "kobieta schludna,czysta,pachnaca".
I teraz uwaga,zaczyna się wyliczanka-troszkę z przymrużeniem oka
1.Czy jest inteligentna-i tu lekkie zaskoczenie-jak się wypowiada i czy nie obca jest jej sztuka argumentacjiDalej pojawialo się,czy Pani jest oczytana.
2.Jest kulturalna,taktowna-potrafi się zachować w każdej sytuacji,nie "zrobi obciachu" swoim zachowaniem,tudziez wyrażaniem się.
3.Ma szacunek do siebie i innych- zna swoja wartość i nie proponuje lozka jako zwieńczenia randki,nie wyraza się o innych ludziach pogardliwie.
4.Potrafi motywować i wspierać (opcja glownie dla bedacych już w związku).
5.Jest dobrym słuchaczem-każdy chce się wygadać i kobieta,ktora nie będzie co chwile przerywac "A wiesz,bo...." punktuje u Panow.Dyplomacja i zdolności psychologiczne sa w cenie
6.Dostrzega zalety i wady-z tym,ze te drugie akceptuje,lub chociaż nie wytyka przy każdej możliwej okazji (glownie w związku to widać).
7.Docenia starania mężczyzny-dowolność w tematyce-Panowie podkreślili,ze wystarczy komplement
8.Ma swoje pasje,jest ambitna-ma więcej zainteresowan niż sledzenie seriali,nawet szydełkowanie wzbudziloby podziw hehe
9.Nie jest nudna-spontanicznosc była zaraz obok,tak samo jak pozytywne nastawienie do zycia i poczucie humoru
10.Ma swoje priorytety-Panowie zwrócili uwagę,ze tu najlepiej,jakby się pokrywalo z ich priorytetami.
Tak dość ogólnikowe stwierdzenia. Mało konkretów a wiele może być wtopek męskich.
Gdy zadałbym pytanie czy pani jest oczytana a trafiłbym na takową, mógłbym wyjść na głupka, gdybym mówił o tym lub myślał czy zachowa się odpowiednio - strzał w stopę, bo mam stress jak się zachować, nie proponuje łóżka - dość naciągane bo większość facetów chętnie się zgodzi i nie uzna tego jako słabość
, jest dobrym słuchaczem - sam jestem dobrym, a nie lubię słuchać o wielu sprawach na dzień dobry, docenia starania mężczyzny, niezależnie jakie są - hahaha, takie typowo kobiece, spontaniczność i zainteresowania kobiece, one powodują jej niezależność, a to dobre tylko dla silnych mężczyzn, ma swoje priorytety, ale super jak by były jakie panowie mają - utopia.
Pozdrawiam ![]()
Remi napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
No oczywiście, zapłaciłabym w takim przypadku. Każdemu może zdarzyć się zapomnieć. Tylko w sumie moim zdaniem nie trzeba uciekać się do tego, by zobaczyć jakie podejście ma kobieta.
Pewnie byś zapłaciła, bo kto inny... Lecz co byś sobie pomyślała o tym facecie to już inna sprawa
A facet to pewnie by nawet nie zapytał o to, czy kobieta ma jakieś pieniążki, tylko zapłacił i tyle.
Remi wszystko można zanegować ![]()
Twój post tylko dowodzi temu,jak osobliwe jest rozumienie "kobiety wartościowej".Autor sam przyznal,ze czesc z tych podpunktów znajduje się w kręgu jego "wytycznych",a co do braku konkretów w przytoczonym poscie-to indywidualne podejście do tematu ![]()
Remi wszystko można zanegować
Twój post tylko dowodzi temu,jak osobliwe jest rozumienie "kobiety wartościowej".Autor sam przyznal,ze czesc z tych podpunktów znajduje się w kręgu jego "wytycznych",a co do braku konkretów w przytoczonym poscie-to indywidualne podejście do tematu
moje wtyczne zachowam dla siebie:) kazdy ma swoj gust i nie rozmawia sie o gustach
truskaweczka19 napisał/a:Remi napisał/a:Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
No oczywiście, zapłaciłabym w takim przypadku. Każdemu może zdarzyć się zapomnieć. Tylko w sumie moim zdaniem nie trzeba uciekać się do tego, by zobaczyć jakie podejście ma kobieta.
Pewnie byś zapłaciła, bo kto inny... Lecz co byś sobie pomyślała o tym facecie to już inna sprawa
A facet to pewnie by nawet nie zapytał o to, czy kobieta ma jakieś pieniążki, tylko zapłacił i tyle.
Wiesz, nie, bo nie zakładałabym przecież, że zrobił tak specjalnie. Jeśli ogólnie byłby ok, to spoko, nie oceniałabym go na tej jednej podstawie. Najwięcej można ustalić rozmawiając i myślę, że naprawdę dla kobiety nie jest ważne, by zabrać do super restauracji czy żeby facet płacił. Ja akurat z moim na pierwszej randce w zimę chodziłam jakoś na dworze przez 8 godzin i nie pomyślałam, że jest sknerą. Było świetnie. A to były mikołajki i dał mi różę, bo chciał dobrze wypaść podobno i czekoladę i jakiegoś misia- to nie było konieczne, wiadomo, ale miłe. No, ale jak widać po moim przykładzie można i w zimę spacerować i też jest fajnie- no przynajmniej dla mnie było. A wtedy tak wyszło, a mój sknerą nie jest, bo jak najbardziej umie postawić czy coś. A jak mojemu się zdarzy za bardzo nie mieć, to ja postawię lub różne inne wariacje. W naszym związku nikt nikomu nie wylicza i kto ma z nas to zapłaci bez mrugnięcia i nie ma potem wyliczania "A ja tyle wydałem na Ciebie" czy coś
Dla nas to najlepszy model ![]()
zagubionyfajny-ja tylko stwierdziłam fakt-nie mam zamiaru o tym dyskutować,to Twoja sprawa ![]()
Remi wszystko można zanegować
Twój post tylko dowodzi temu,jak osobliwe jest rozumienie "kobiety wartościowej".Autor sam przyznal,ze czesc z tych podpunktów znajduje się w kręgu jego "wytycznych",a co do braku konkretów w przytoczonym poscie-to indywidualne podejście do tematu
Mój post dowodzi temu, że wiele można sobie tam dać podpunktów, a zupełnie inaczej jest w rzeczywistości. Twoje podpunkty. Hmm, nie sądzę by można było znaleźć kobiety które nimi się kierują.
MonciaHarmoncia napisał/a:Remi wszystko można zanegować
Twój post tylko dowodzi temu,jak osobliwe jest rozumienie "kobiety wartościowej".Autor sam przyznal,ze czesc z tych podpunktów znajduje się w kręgu jego "wytycznych",a co do braku konkretów w przytoczonym poscie-to indywidualne podejście do tematuMój post dowodzi temu, że wiele można sobie tam dać podpunktów, a zupełnie inaczej jest w rzeczywistości. Twoje podpunkty. Hmm, nie sądzę by można było znaleźć kobiety które nimi się kierują.
ja nie mowie ze wszystkie punkty, tylko cechy wynikajace z tych punktow?
Remi napisał/a:MonciaHarmoncia napisał/a:Remi wszystko można zanegować
Twój post tylko dowodzi temu,jak osobliwe jest rozumienie "kobiety wartościowej".Autor sam przyznal,ze czesc z tych podpunktów znajduje się w kręgu jego "wytycznych",a co do braku konkretów w przytoczonym poscie-to indywidualne podejście do tematuMój post dowodzi temu, że wiele można sobie tam dać podpunktów, a zupełnie inaczej jest w rzeczywistości. Twoje podpunkty. Hmm, nie sądzę by można było znaleźć kobiety które nimi się kierują.
ja nie mowie ze wszystkie punkty, tylko cechy wynikajace z tych punktow?
Cechy z nich wynikające są bardzo dobre, choć każdy jest inny i każdy patrzy inaczej, niemniej warto wiedzieć i pytać ![]()
Sluchajcie,to jest temat rzeka
o tym można pisać i pisać i końca nie będzie ![]()
truskaweczka19 napisał/a:zagubionyfajny napisał/a:oj ja taka kobiete juz na 1 spotkaniu rozpoznaje z jakims bledem , jak patrzy sie odrazu na zegarek albo na rachunek i mruga okiem to widac ze ona nie jest chetna do dolozenia sie do rachunku ,albo do zaplaty
No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
Hehe, jak będę kiedyś na randce to muszę to przetestować
Jak znam życie to dziewczyna zrobiła by małą awanturkę ![]()
Remi napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:No tak, tak, na pewno można to zauważyć. U mnie to było tak, że zawsze wtedy też miałam jakieś pieniądze i nie naciągałam na nic, brałam coś, na co w razie czego będzie mnie stać na tych pierwszych randkach chociażby. Wyciągałam portfel i jak facet chciał pół na pół czy jakoś tak, to jak najbardziej płaciłam, normalka. Częściej jednak jakoś facet bardzo chciał zapłacić, a ja jestem taka, że wtedy nie kłócę się, a zwłaszcza na pierwszych randkach, bo po co? Jeśli on sam deklaruje, że chce, to nie jest dla mnie problem i ok, wtedy może za mnie zapłacić i nie czuję się z tym głupio, bywało tak u mnie i ok. Jednak oczywiście nie uważam, by to był jego obowiązek dlatego nigdy nie mrugam okiem i nie mrugałam, to już od niego zależy też jak chce, a ja bym nie widziała czegoś takiego, by zmuszać, by zapłacił za mnie.
Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
Hehe, jak będę kiedyś na randce to muszę to przetestować
Jak znam życie to dziewczyna zrobiła by małą awanturkę
Tak z pewnością... bo każda dziewczyna "jest taka sama" ![]()
Tom94 napisał/a:Remi napisał/a:Takie zachowanie dość łatwo przetestować. Wystarczy, że facet powie - zapomniałem portfela i obserwuje jaką minę ma kobieta i co powie? Z tego można wyjść żartem spokojnie, ale mina kobieca daje odpowiedź jaka ona jest
Hehe, jak będę kiedyś na randce to muszę to przetestować
Jak znam życie to dziewczyna zrobiła by małą awanturkę
Tak z pewnością... bo każda dziewczyna "jest taka sama"
Każda by zareagowała inaczej, jedna walnęła by focha inna by krzywo zaczęła patrzyć a jeszcze inna udała by że idzie do toalety a tak na prawdę by uciekła
95% dziewczynom by takie zachowanie faceta na pewno przeszkadzało ale każda inaczej by zareagowała, jeśli to prawda co o sobie piszesz to jesteś w tych 5% jesteś w mniejszości.
truskaweczka19 napisał/a:Tom94 napisał/a:Hehe, jak będę kiedyś na randce to muszę to przetestować
Jak znam życie to dziewczyna zrobiła by małą awanturkę
Tak z pewnością... bo każda dziewczyna "jest taka sama"
Każda by zareagowała inaczej, jedna walnęła by focha inna by krzywo zaczęła patrzyć a jeszcze inna udała by że idzie do toalety a tak na prawdę by uciekła
![]()
95% dziewczynom by takie zachowanie faceta na pewno przeszkadzało ale każda inaczej by zareagowała, jeśli to prawda co o sobie piszesz to jesteś w tych 5% jesteś w mniejszości.
Aha, no widocznie jestem w mniejszości, ale nie wydaje mi się, żeby aż 95 % zachowało się tak jak piszesz, nie sądziłam, że jestem w takiej mniejszości, bez przesady- no a przynajmniej mam nadzieję, że z innymi kobietami nie jest źle, tylko ja mam ratować nasz honor hehe?
Nie obraziłabym się itp. Patrzyłabym na inne rzeczy. No ale mimo wszystko, tak jak pisałam, by poznać dziewczynę, jaka jest nie trzeba się uciekać tak naprawdę do takiego "testu".
Tom94 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Tak z pewnością... bo każda dziewczyna "jest taka sama"
Każda by zareagowała inaczej, jedna walnęła by focha inna by krzywo zaczęła patrzyć a jeszcze inna udała by że idzie do toalety a tak na prawdę by uciekła
![]()
95% dziewczynom by takie zachowanie faceta na pewno przeszkadzało ale każda inaczej by zareagowała, jeśli to prawda co o sobie piszesz to jesteś w tych 5% jesteś w mniejszości.Aha, no widocznie jestem w mniejszości, ale nie wydaje mi się, żeby aż 95 % zachowało się tak jak piszesz, nie sądziłam, że jestem w takiej mniejszości, bez przesady- no a przynajmniej mam nadzieję, że z innymi kobietami nie jest źle, tylko ja mam ratować nasz honor hehe?
![]()
Nie obraziłabym się itp. Patrzyłabym na inne rzeczy. No ale mimo wszystko, tak jak pisałam, by poznać dziewczynę, jaka jest nie trzeba się uciekać tak naprawdę do takiego "testu".
Być może w innych miastach jest inaczej, tego nie wiem lecz u mnie w Warszawie jest tak jak pisze, bardzo dużo dziewczyn poznałem a każda była taka sama, ja i tak zawyżyłem te 5% bo po swoim doświadczeniu to mógłbym dać i 100% ale wiem że gdzieś tam musi być choćby jedna normalna dziewczyna, no cóż droga truskaweczko 19 w tobie nadzieja
Nadzieja na to że zarazisz inne dziewczyny właściwym tokiem myślenia ![]()
truskaweczka19 napisał/a:Tom94 napisał/a:Każda by zareagowała inaczej, jedna walnęła by focha inna by krzywo zaczęła patrzyć a jeszcze inna udała by że idzie do toalety a tak na prawdę by uciekła
![]()
95% dziewczynom by takie zachowanie faceta na pewno przeszkadzało ale każda inaczej by zareagowała, jeśli to prawda co o sobie piszesz to jesteś w tych 5% jesteś w mniejszości.Aha, no widocznie jestem w mniejszości, ale nie wydaje mi się, żeby aż 95 % zachowało się tak jak piszesz, nie sądziłam, że jestem w takiej mniejszości, bez przesady- no a przynajmniej mam nadzieję, że z innymi kobietami nie jest źle, tylko ja mam ratować nasz honor hehe?
![]()
Nie obraziłabym się itp. Patrzyłabym na inne rzeczy. No ale mimo wszystko, tak jak pisałam, by poznać dziewczynę, jaka jest nie trzeba się uciekać tak naprawdę do takiego "testu".
Być może w innych miastach jest inaczej, tego nie wiem lecz u mnie w Warszawie jest tak jak pisze, bardzo dużo dziewczyn poznałem a każda była taka sama, ja i tak zawyżyłem te 5% bo po swoim doświadczeniu to mógłbym dać i 100% ale wiem że gdzieś tam musi być choćby jedna normalna dziewczyna, no cóż droga truskaweczko 19 w tobie nadzieja
Nadzieja na to że zarazisz inne dziewczyny właściwym tokiem myślenia
Aha rozumiem, ja jestem z okolic Warszawy, mam do niej 20 km, więc często w niej bywam i spotykam się z chłopakiem. A z wieloma dziewczynami się spotykałeś? Dziękuję za miłe słowa.
Tom94 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Aha, no widocznie jestem w mniejszości, ale nie wydaje mi się, żeby aż 95 % zachowało się tak jak piszesz, nie sądziłam, że jestem w takiej mniejszości, bez przesady- no a przynajmniej mam nadzieję, że z innymi kobietami nie jest źle, tylko ja mam ratować nasz honor hehe?
![]()
Nie obraziłabym się itp. Patrzyłabym na inne rzeczy. No ale mimo wszystko, tak jak pisałam, by poznać dziewczynę, jaka jest nie trzeba się uciekać tak naprawdę do takiego "testu".
Być może w innych miastach jest inaczej, tego nie wiem lecz u mnie w Warszawie jest tak jak pisze, bardzo dużo dziewczyn poznałem a każda była taka sama, ja i tak zawyżyłem te 5% bo po swoim doświadczeniu to mógłbym dać i 100% ale wiem że gdzieś tam musi być choćby jedna normalna dziewczyna, no cóż droga truskaweczko 19 w tobie nadzieja
Nadzieja na to że zarazisz inne dziewczyny właściwym tokiem myślenia
Aha rozumiem, ja jestem z okolic Warszawy, mam do niej 20 km, więc często w niej bywam i spotykam się z chłopakiem. A z wieloma dziewczynami się spotykałeś? Dziękuję za miłe słowa.
Zagadywałem do 35 dziewczyn tak mniej więcej, rozmawiałem też z koleżankami w szkołach to więc tak 50 dziewczyn poznałem w całym swym życiu, jak będziesz w Warszawie to mam nadzieje że parę dziewczyn nakierujesz na właściwą drogę ![]()
Tom94, poznanie 50 dziewczyn w swoim życiu to mało... i ciężko jest oceniać całościowo populację kobiet, która w Warszawie liczy ok. 1 mln (teraz zgaduję, nie wiem ile mam mieszkańców stolica). Mówienie, że 95% kobiet ma takie, a nie inne cechy jest strasznie krzywdzące... Powiem tak, oderwij się od swojego środowiska i szukaj gdzieś zupełnie indziej.
A tak w ogóle to napisz na jakie dziewczyny zazwyczaj zwracasz uwagę? Może zwracasz uwagę nie na to na co powinieneś? Aż dziw mnie bierze, kiedy czytam Twoje wypowiedzi... wydajesz się nie mieć żadnej wady oprócz tego, że jesteś romantykiem i nie masz dużej ilości pieniędzy...
Tom94, poznanie 50 dziewczyn w swoim życiu to mało... i ciężko jest oceniać całościowo populację kobiet, która w Warszawie liczy ok. 1 mln (teraz zgaduję, nie wiem ile mam mieszkańców stolica). Mówienie, że 95% kobiet ma takie, a nie inne cechy jest strasznie krzywdzące... Powiem tak, oderwij się od swojego środowiska i szukaj gdzieś zupełnie indziej.
A tak w ogóle to napisz na jakie dziewczyny zazwyczaj zwracasz uwagę? Może zwracasz uwagę nie na to na co powinieneś? Aż dziw mnie bierze, kiedy czytam Twoje wypowiedzi... wydajesz się nie mieć żadnej wady oprócz tego, że jesteś romantykiem i nie masz dużej ilości pieniędzy...
Zagadywałem w różnych okolicach, raz na Bielanach, raz na Kabatach a jeszcze gdzie indziej na Woli
Przy próbach poznania dziewczyn zwiedziłem całą stolicę, a na jakie dziewczyny zwracam uwagę? Na takie które z wyglądu wydają się być normalne, nie jakieś tapeciary, można powiedzieć takie szare myszki
No i też jak jakaś dziewczyna na mnie się spojrzy i uśmiechnie ( a wiele takich było) to dla mnie był sygnał że mogę podejść i zagadać ale jak widać się myliłem, wychodzi na to że nie śmiały się do mnie ale ze mnie.
karmelowa_truskawka napisał/a:Tom94, poznanie 50 dziewczyn w swoim życiu to mało... i ciężko jest oceniać całościowo populację kobiet, która w Warszawie liczy ok. 1 mln (teraz zgaduję, nie wiem ile mam mieszkańców stolica). Mówienie, że 95% kobiet ma takie, a nie inne cechy jest strasznie krzywdzące... Powiem tak, oderwij się od swojego środowiska i szukaj gdzieś zupełnie indziej.
A tak w ogóle to napisz na jakie dziewczyny zazwyczaj zwracasz uwagę? Może zwracasz uwagę nie na to na co powinieneś? Aż dziw mnie bierze, kiedy czytam Twoje wypowiedzi... wydajesz się nie mieć żadnej wady oprócz tego, że jesteś romantykiem i nie masz dużej ilości pieniędzy...Zagadywałem w różnych okolicach, raz na Bielanach, raz na Kabatach a jeszcze gdzie indziej na Woli
Przy próbach poznania dziewczyn zwiedziłem całą stolicę, a na jakie dziewczyny zwracam uwagę? Na takie które z wyglądu wydają się być normalne, nie jakieś tapeciary, można powiedzieć takie szare myszki
No i też jak jakaś dziewczyna na mnie się spojrzy i uśmiechnie ( a wiele takich było) to dla mnie był sygnał że mogę podejść i zagadać ale jak widać się myliłem, wychodzi na to że nie śmiały się do mnie ale ze mnie.
Być może pewnym błędem jest zaczepianie na ulicy, wiele kobiet jeszcze nie jest do tego przyzwyczajonych ![]()
karmelowa_truskawka napisał/a:Tom94, poznanie 50 dziewczyn w swoim życiu to mało... i ciężko jest oceniać całościowo populację kobiet, która w Warszawie liczy ok. 1 mln (teraz zgaduję, nie wiem ile mam mieszkańców stolica). Mówienie, że 95% kobiet ma takie, a nie inne cechy jest strasznie krzywdzące... Powiem tak, oderwij się od swojego środowiska i szukaj gdzieś zupełnie indziej.
A tak w ogóle to napisz na jakie dziewczyny zazwyczaj zwracasz uwagę? Może zwracasz uwagę nie na to na co powinieneś? Aż dziw mnie bierze, kiedy czytam Twoje wypowiedzi... wydajesz się nie mieć żadnej wady oprócz tego, że jesteś romantykiem i nie masz dużej ilości pieniędzy...Zagadywałem w różnych okolicach, raz na Bielanach, raz na Kabatach a jeszcze gdzie indziej na Woli
Przy próbach poznania dziewczyn zwiedziłem całą stolicę, a na jakie dziewczyny zwracam uwagę? Na takie które z wyglądu wydają się być normalne, nie jakieś tapeciary, można powiedzieć takie szare myszki
No i też jak jakaś dziewczyna na mnie się spojrzy i uśmiechnie ( a wiele takich było) to dla mnie był sygnał że mogę podejść i zagadać ale jak widać się myliłem, wychodzi na to że nie śmiały się do mnie ale ze mnie.
A gdzie je poznajesz? W klubie, na domówkach, na ulicy, w bibliotece? Jak poszukujesz konkretnego typu dziewczyny to warto zorientować się gdzie one spędzają wolny czas. A poza tym jest internet - świetne miejsce do poznawania nowych ludzi, zwłaszcza w 'naszych czasach', gdzie większość spędza swój czas wolny.
Ale dosyć schodzenia z tematu.
Odnośnie tytułowego pytania: wydaje mi się, że większość odpowiedziała już dobrze... I tak, istnieją takie dziewczyny (te spełniające 'dekalog') - sama znam takich parę. Ale większość z Was nie zwróciłaby na nie uwagi, bo to nie są kobiety, które zwracają uwagę innych mężczyzn przez wygląd czy zachowanie - wiedzą, że w ten sposób przyciągną nieodpowiednich mężczyzn dla siebie. Rozglądajcie się ![]()
Tom94 napisał/a:karmelowa_truskawka napisał/a:Tom94, poznanie 50 dziewczyn w swoim życiu to mało... i ciężko jest oceniać całościowo populację kobiet, która w Warszawie liczy ok. 1 mln (teraz zgaduję, nie wiem ile mam mieszkańców stolica). Mówienie, że 95% kobiet ma takie, a nie inne cechy jest strasznie krzywdzące... Powiem tak, oderwij się od swojego środowiska i szukaj gdzieś zupełnie indziej.
A tak w ogóle to napisz na jakie dziewczyny zazwyczaj zwracasz uwagę? Może zwracasz uwagę nie na to na co powinieneś? Aż dziw mnie bierze, kiedy czytam Twoje wypowiedzi... wydajesz się nie mieć żadnej wady oprócz tego, że jesteś romantykiem i nie masz dużej ilości pieniędzy...Zagadywałem w różnych okolicach, raz na Bielanach, raz na Kabatach a jeszcze gdzie indziej na Woli
Przy próbach poznania dziewczyn zwiedziłem całą stolicę, a na jakie dziewczyny zwracam uwagę? Na takie które z wyglądu wydają się być normalne, nie jakieś tapeciary, można powiedzieć takie szare myszki
No i też jak jakaś dziewczyna na mnie się spojrzy i uśmiechnie ( a wiele takich było) to dla mnie był sygnał że mogę podejść i zagadać ale jak widać się myliłem, wychodzi na to że nie śmiały się do mnie ale ze mnie.
A gdzie je poznajesz? W klubie, na domówkach, na ulicy, w bibliotece? Jak poszukujesz konkretnego typu dziewczyny to warto zorientować się gdzie one spędzają wolny czas. A poza tym jest internet - świetne miejsce do poznawania nowych ludzi, zwłaszcza w 'naszych czasach', gdzie większość spędza swój czas wolny.
Ale dosyć schodzenia z tematu.
Odnośnie tytułowego pytania: wydaje mi się, że większość odpowiedziała już dobrze... I tak, istnieją takie dziewczyny (te spełniające 'dekalog') - sama znam takich parę. Ale większość z Was nie zwróciłaby na nie uwagi, bo to nie są kobiety, które zwracają uwagę innych mężczyzn przez wygląd czy zachowanie - wiedzą, że w ten sposób przyciągną nieodpowiednich mężczyzn dla siebie. Rozglądajcie się
W klubach byłem trzy razy, parę razy w bibliotece ale większość to na ulicy. A Internet to nie jest według mnie dobre miejsce na poznanie kogoś, byłem już na każdym z możliwych portali randkowych i wszystkie te portale były siebie warte, nie wiem gdzie w necie mam kogoś poznać.
Czasami podejrzewanie innych o materializm świadczy o własnym problemie z podejściem do pieniędzy. Pieniądz jest i go nie ma, ale fakt, że żyjemy z jego dobrodziejstw i każdy musi na niego pracować. Ja uwielbiam ambitnych ludzi, tych którym chciało się spędzić 5 lat na studiach i mają w swoim życiu plany.
Czasami podejrzewanie innych o materializm świadczy o własnym problemie z podejściem do pieniędzy. Pieniądz jest i go nie ma, ale fakt, że żyjemy z jego dobrodziejstw i każdy musi na niego pracować. Ja uwielbiam ambitnych ludzi, tych którym chciało się spędzić 5 lat na studiach i mają w swoim życiu plany.
najlepsze jest to u was kobiet jak facet nie ma np. smartfona to juz nie macie do niego szacunku bo nie idzie za moda
Pieniądz jest i go nie ma, ale fakt, że żyjemy z jego dobrodziejstw i każdy musi na niego pracować.
Kobieta mawia raczej do faceta tak - pieniądz jest, a jak go nie ma, to ma być ! ![]()
Dość łatwo się o tym przekonać idąc z kobietą na wspólne zakupy, bo one zawsze wiedzą ile wydały a ile wydał facet...
sluuu napisał/a:Pieniądz jest i go nie ma, ale fakt, że żyjemy z jego dobrodziejstw i każdy musi na niego pracować.
Kobieta mawia raczej do faceta tak - pieniądz jest, a jak go nie ma, to ma być !
Dość łatwo się o tym przekonać idąc z kobietą na wspólne zakupy, bo one zawsze wiedzą ile wydały a ile wydał facet...
zgodze sie , jak facet wyda 200zl na ciuchy to za duzo bo mogl wydac 100 i dac jej druga stowe na cos np. na jakis kosmetyka albo bez uzyteczna rzecz
55 2014-03-20 19:51:46 Ostatnio edytowany przez zagubionyfajny (2014-03-20 19:54:54)
najlepsze jest u was kobiet to ze mowicie o cechach jakich wymagacie od faceta ,a pozniej okazuje sie ze przez ta ceche której wymagacie od faceta skreslacie go .
albo wymagacie szczerosci od faceta a same krecicie na boku, spotykacie sie z innymi (czego wymagacie od facetow spotykaj sie tylko ze mna bo bedzie focha albo cos) robienie takich akcji , mowi o was ze nie macie szacunku do innych i nie jestescie wartosciowymi kobietami
jeszcze lepsze sa tekst z waszej strony" twoj charakter podbil moje serce) a pozniej mowicie sorry ,ale nie licz na cos wiecej , po o dajecie sprzeczne sygnaly (facet moze brac inne kobiety na dystans , wiazac z wami jakies nadzieje po tych slowach a pozniej okazuje sie ze to byla gierka z waszej strony , po co takie cos?
skoro wymagacie czegos od innych to same stosujcie sie do swoich zasad , ja mam swoja osobista zasade
tym bardziej jak same odnawiacie znajomość z facetem dajcie mu sygnal jestem zainteresowana
truskaweczka19 napisał/a:Tom94 napisał/a:Być może w innych miastach jest inaczej, tego nie wiem lecz u mnie w Warszawie jest tak jak pisze, bardzo dużo dziewczyn poznałem a każda była taka sama, ja i tak zawyżyłem te 5% bo po swoim doświadczeniu to mógłbym dać i 100% ale wiem że gdzieś tam musi być choćby jedna normalna dziewczyna, no cóż droga truskaweczko 19 w tobie nadzieja
Nadzieja na to że zarazisz inne dziewczyny właściwym tokiem myślenia
Aha rozumiem, ja jestem z okolic Warszawy, mam do niej 20 km, więc często w niej bywam i spotykam się z chłopakiem. A z wieloma dziewczynami się spotykałeś? Dziękuję za miłe słowa.
Zagadywałem do 35 dziewczyn tak mniej więcej, rozmawiałem też z koleżankami w szkołach to więc tak 50 dziewczyn poznałem w całym swym życiu, jak będziesz w Warszawie to mam nadzieje że parę dziewczyn nakierujesz na właściwą drogę
Rozumiem, ale jak pisano, 50 dziewczyn to jeszcze nie tak bardzo dużo, dziewczyn jest dużo więcej, więc nie ma co się poddawać. W Warszawie jak pisałam bywam dość często, chociażby spotykając się tam z chłopakiem, nie mam chyba jednak takiej mocy sprawczej, by tam "nawracać" dziewczyny
Przecież nie będę zagadywać i mówić, by zmieniły swoje postępowanie, byłoby to dziwne
No, ale mogę dawać swój przykład, taka jestem i już ![]()
Tom94 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Aha rozumiem, ja jestem z okolic Warszawy, mam do niej 20 km, więc często w niej bywam i spotykam się z chłopakiem. A z wieloma dziewczynami się spotykałeś? Dziękuję za miłe słowa.
Zagadywałem do 35 dziewczyn tak mniej więcej, rozmawiałem też z koleżankami w szkołach to więc tak 50 dziewczyn poznałem w całym swym życiu, jak będziesz w Warszawie to mam nadzieje że parę dziewczyn nakierujesz na właściwą drogę
Rozumiem, ale jak pisano, 50 dziewczyn to jeszcze nie tak bardzo dużo, dziewczyn jest dużo więcej, więc nie ma co się poddawać. W Warszawie jak pisałam bywam dość często, chociażby spotykając się tam z chłopakiem, nie mam chyba jednak takiej mocy sprawczej, by tam "nawracać" dziewczyny
Przecież nie będę zagadywać i mówić, by zmieniły swoje postępowanie, byłoby to dziwne
No, ale mogę dawać swój przykład, taka jestem i już
to ja chce spotkac taki przyklad jak TY w swoim mieście:)
jak czytam twoje posty to az sie usmiecham i cieszę ze są jeszcze takie kobiety na tym swiecie (wyjatki)
Tom94 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Aha rozumiem, ja jestem z okolic Warszawy, mam do niej 20 km, więc często w niej bywam i spotykam się z chłopakiem. A z wieloma dziewczynami się spotykałeś? Dziękuję za miłe słowa.
Zagadywałem do 35 dziewczyn tak mniej więcej, rozmawiałem też z koleżankami w szkołach to więc tak 50 dziewczyn poznałem w całym swym życiu, jak będziesz w Warszawie to mam nadzieje że parę dziewczyn nakierujesz na właściwą drogę
Rozumiem, ale jak pisano, 50 dziewczyn to jeszcze nie tak bardzo dużo, dziewczyn jest dużo więcej, więc nie ma co się poddawać. W Warszawie jak pisałam bywam dość często, chociażby spotykając się tam z chłopakiem, nie mam chyba jednak takiej mocy sprawczej, by tam "nawracać" dziewczyny
Przecież nie będę zagadywać i mówić, by zmieniły swoje postępowanie, byłoby to dziwne
No, ale mogę dawać swój przykład, taka jestem i już
Z dnia na dzień rozmawiam z jakąś dziewczyną, dzisiaj np. na castingu, więc za miesiąc lud dwa spokojnie dobije do 100 poznanych dziewczyn, coś mi mówi że w końcu poznam wszystkie dziewczyny w Warszawie.
A co do reszty to mi nie chodzi o to abyś rozmawiała z dziewczynami na ulicy i je kierowała na właściwą drogę
to by rzeczywiście dziwnie wyglądało
Masz pewnie trochę koleżanek i to je nakieruj na właściwą droge ![]()
Remi napisał/a:sluuu napisał/a:Pieniądz jest i go nie ma, ale fakt, że żyjemy z jego dobrodziejstw i każdy musi na niego pracować.
Kobieta mawia raczej do faceta tak - pieniądz jest, a jak go nie ma, to ma być !
Dość łatwo się o tym przekonać idąc z kobietą na wspólne zakupy, bo one zawsze wiedzą ile wydały a ile wydał facet...zgodze sie , jak facet wyda 200zl na ciuchy to za duzo bo mogl wydac 100 i dac jej druga stowe na cos np. na jakis kosmetyka albo bez uzyteczna rzecz
Też wystarczy być na wakacjach z kobietą i iść na małe zakupy. To dopiero może być problem ogromny, jeśli facet zapłaci mniej...
truskaweczka19 napisał/a:Tom94 napisał/a:Zagadywałem do 35 dziewczyn tak mniej więcej, rozmawiałem też z koleżankami w szkołach to więc tak 50 dziewczyn poznałem w całym swym życiu, jak będziesz w Warszawie to mam nadzieje że parę dziewczyn nakierujesz na właściwą drogę
Rozumiem, ale jak pisano, 50 dziewczyn to jeszcze nie tak bardzo dużo, dziewczyn jest dużo więcej, więc nie ma co się poddawać. W Warszawie jak pisałam bywam dość często, chociażby spotykając się tam z chłopakiem, nie mam chyba jednak takiej mocy sprawczej, by tam "nawracać" dziewczyny
Przecież nie będę zagadywać i mówić, by zmieniły swoje postępowanie, byłoby to dziwne
No, ale mogę dawać swój przykład, taka jestem i już
Z dnia na dzień rozmawiam z jakąś dziewczyną, dzisiaj np. na castingu, więc za miesiąc lud dwa spokojnie dobije do 100 poznanych dziewczyn, coś mi mówi że w końcu poznam wszystkie dziewczyny w Warszawie.
A co do reszty to mi nie chodzi o to abyś rozmawiała z dziewczynami na ulicy i je kierowała na właściwą drogęto by rzeczywiście dziwnie wyglądało
Masz pewnie trochę koleżanek i to je nakieruj na właściwą droge
Ok, moich koleżanek nie trzeba, bo one są podobne ogólnie. Jedna nie ma chłopaka, jakoś tak wyszło i ja nie oceniam, inna miała niedawno, ale niezaradny i w końcu to zrozumiała i na szczęście go rzuciła! Jednym słowem chłopak obibok, którego jedynym zajęciem było obżeranie się lub picie z kolegami. Rozumiem, nie musisz tylko zagadywać, możesz też poznawać przez Internet- ja tak poznałam swojego faceta. Są różne drogi ![]()
zagubionyfajny, dzięki za miłe słowa ![]()
Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
Mylisz się są wartościowe kobiety ( Ja
) Tylko takie kobiety jest trudno zauważyć w tłumie... Takie kobiety są inne inaczej się zachowują są skromne....
Tom94 napisał/a:Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
Mylisz się są wartościowe kobiety ( Ja
) Tylko takie kobiety jest trudno zauważyć w tłumie... Takie kobiety są inne inaczej się zachowują są skromne....
podaj wiecej cech ,a nie tylko skromne
skoro są to daj jakis sposob jak was rozpoznać , bo nie tylko skromnosci jest, ja chcialbym zacząc zauwazac was w tlumie , patrze sie na wszystkie kobiety i na wszystkie zwracam uwage
63 2014-03-20 21:08:08 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2014-03-20 21:12:09)
flores18261 napisał/a:Tom94 napisał/a:Na tym świecie nie ma już prawie wartościowych kobiet, dla zdecydowanej większości liczy się tylko kasa a miłość, szczerość, wierność to dla nich obce słowa, gdzieś na pewno kryją się naprawdę fajne dziewczyny ale 99,9% z nich jest zajęte i teraz weź szukaj tego 0,01%
Mylisz się są wartościowe kobiety ( Ja
) Tylko takie kobiety jest trudno zauważyć w tłumie... Takie kobiety są inne inaczej się zachowują są skromne....
podaj wiecej cech ,a nie tylko skromne
skoro są to daj jakis sposob jak was rozpoznać , bo nie tylko skromnosci jest, ja chcialbym zacząc zauwazac was w tlumie , patrze sie na wszystkie kobiety i na wszystkie zwracam uwage
Np; Nie ubierają się wyzywająco
,Ja nie jestem imprezowiczką ale może i na imprezach są wartościowe chociaż nie wydaje mi się... Inaczej się zachowują nie lubią być w centrum uwagi , inaczej rozmawiają , inaczej się śmieją , nie zachowują się jak facet np; koleś pije piwo to i Ona musi robić to samo i przy tym się uśmiecha i takie ma glupie odzywki z koleżankami itp; Nie są pazerne , nachalne , .
64 2014-03-20 21:15:15 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-03-20 21:21:39)
Inaczej się zachowują nie lubią być w centrum uwagi , inaczej rozmawiają , inaczej się śmieją , nie zachowują się jak facet np; koleś pije piwo to i Ona musi robić to samo i przy tym się uśmiecha
nie wydaje mi sie by fakt picia piwa z chłopakiem był dla kobiety wyznacznikem wartości/braku wartosci ...
flores18261 napisał/a:Inaczej się zachowują nie lubią być w centrum uwagi , inaczej rozmawiają , inaczej się śmieją , nie zachowują się jak facet np; koleś pije piwo to i Ona musi robić to samo i przy tym się uśmiecha
nie wydaje mi sie by fakt picia piwa z chłopakiem był dla kobiety wyznacznikem wartości/braku wartosci ...
Ale zachowanie wypić piwo a wypić piwo , ja z kolegą też wypiję i inaczej się zachowuje a inne dziewczyny to takie mają zachowanie , że nie wiem co myśleć na ten temat.