Witam was wszystkich . Potrzebuję rad . 40-stka na karku dwa nieudane związki a teraz kolejny . Był przyjacielem powiernikiem już w latach szkolnych teraz ponownie po latach spotkanie co się okazało nie przypadkowe wcale.Kochaliśmy się już jako dzieciaki ale nigdy tak naprawdę ani jedno ani drugie tego nie powiedziało .A teraz to wszystko w nas odżyło , kochamy się ale jest taki dość istotny problem jego żona
POMÓZcie
1 2014-03-16 10:50:41 Ostatnio edytowany przez piekielnica40 (2014-03-16 11:02:24)
witam;)
jak widać to masz twardy orzech do zgryzienia;) zastanów się nad jednym. czy ty aby nie rozbijasz ich małżeństwa?
3 2014-03-16 11:05:26 Ostatnio edytowany przez piekielnica40 (2014-03-16 12:24:32)
Pewnie tak tylko jak się kogoś bardzo kocha to mam wrażenie że dąży się do tego żeby być razem . Niewiem co mam robić , mówi że mam dać mu czas na to żeby zakończyć małżeństwo .Dzieci ma już dorosłe .Teoretycznie twierdzi że z żoną od dawna się nie układa ale szczerze zaczynam w to wątpić że będziemy razem
Doradźcie co robić, kocham go bardzo ale nie wiem co robić nie odpowiada mi rola kochanki to nie dla mnie
to niech się rozwiedzie a absolutnie nie bylabym kochanka
a i nie chciałabym żeby mój maz miał taka przyjaciolke z dzieciństwa
ochyda
czy w ogóle jest jakaś szansa na to że on się rozwiedzie? a może toi tylko cacanki obiecanki. dla wielu facetów odskocznią od małżeńskiej rutyny jest skoczek w boczek. dla mnie kochanka to już druga kategoria .
6 2014-03-16 18:17:48 Ostatnio edytowany przez piekielnica40 (2014-03-16 18:28:03)
Serdeczne dzięki za rady ale jak mam zmusić swoje serce by go nie kochać . Wydaje mi się że postawienie ultimatum będzie chyba dobrym rozwiązaniem ?
Szczerze nie wiem co mam zrobić ale źle czuję się z tym że on oszukuje swoją rodzinę .a trwa to już dość długo , i ja mam dość czekania , wydaje mi się że pół roku to dość długo żeby rozstać się z żoną .Kocham go ale już nie daję rady .Podpowiedzcie proszę jak mam to rozwiązać
7 2014-03-16 18:26:55 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-16 18:28:05)
Serdeczne dzięki za rady ale jak mam zmusić swoje serce by go nie kochać .
serce nie sługa,
Żebyś kiedyś nie była kolejną tu na forum której obiecał ze się rozwiedzie, a potem wykorzystał i dalej nic. Oj nie pozwól ! Jak mu zależy na tobie i cię mocno kocha to niech się najpierw rozwiedzie a potem żyjcie długo i szczęśliwie. Ultimatum, postaw sprawę jasno i tyle.
szczęście111to chyba jedyny dobry pomysł rozwiązania tej sprawy.......
czyli wóz albo przewóz
))))))
Racja wóz albo przewóz we wtorek odbędzie się rozmowa mam dość musi się zdecydować.dzięki za rady . będe często zaglądać
11 2014-03-17 00:05:49 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-03-17 00:11:31)
w zyciu nie bylabym z zonatym facetem to po pierwsze ,przez taki uklad zawsze ktos płacze.Skoro on juz ma kochanke,bo tak sie teraz nazywasz-niestety,to po Tobie bedzie mial ich jeszcze nie jedną.Lepiej juz nie pozwol sobie na ten sadny dzien wtorek i ucieknij z tej piaskownicy.Zobaczysz ,tuz za rogiem bedzie czekal facet z czysta kartą.Odwagi i szacunku do samej siebie zyczę.I PROPONUJĘ zastanowic sie dlaczego przyciagasz nieodpowiednich facetów,i czy nie szukasz milosci na siłę?