Zachęcona kilkoma tematami o zbliżonej tematyce i wypowiedziami kilku osób w innych tematach postanowiłam przedstawić mój ''problem''.
Nie jestem pewna,czy traktuję go jako problem,lecz chcę to z siebie wyrzucić i poznać Wasze zdanie:)
Mam 20 lat ,studiuję i prowadzę aktywne życie,jestem singielką od roku po rozstaniu z chłopakiem ,z którym byłam ponad rok.
Jestem dziewicą a nasze zabawy łóżkowe ograniczały się do pieszczot.
Od ok.pół roku mój poziom ochoty na seks jest ogromny i mam wrażenie,że rośnie.Masturbuję się i uważam to za zdrowy i normalny sposób rozładowania,jednak nie jest skuteczny.Od kilku miesięcy moim sposobem jest coś o czym sama nie do końca wiem,co myśleć.Z tego co pamiętam od momentu,kiedy zaczęłam dojrzewać i pojawiły się fantazje seksualne ja z przyjemnością wyobrażałam sobie,że zaspokajam oralnie chłopaków np. kolegów a równocześnie czuję się zaspokojona tylko przez to,że to robię.
Do rzeczy:
właśnie od ok.6 miesięcy poznaję chłopaków w moim wieku/rok młodszych,których pieszczę oralnie i odczuwam ogromną przyjemność,że ''stawiam laskę'' nieznajomym.Poznałam kilku na basenie i na imprezach,mam zasadę że wcześniej pytam ,czy są w związku a jeśli tak to wycofuję się.Jeśli chłopak mi się podoba i jest wolny,to wcześniej uprzedzam,że nie zgadzam się na dotykanie mnie i nie mogą liczyć na ''więcej''.Może to dziwnie zabrzmi,ale czuję się wspaniale kiedy to robię a gdy chłopak mówi,że nigdy jeszcze dziewczyna nie pieściła go ustami to moje podniecenie sięga szczytów-podnieca mnie myśl,że jestem ''tą pierwszą''.
Jestem uznawana za towarzyską i miłą osobę,mam kilka przyjaciółek lecz próbując porozmawiać o tym z nimi i dowiedzieć się,co o tym myślą - nie zostałam wysłuchana.Ja nie mam wyrzutów sumienia i moralniaka(choć takie zachowanie może być różnie odbierane),lecz trochę mnie męczą myśli,które czasami przychodzą-dlaczego ja to robię? I dlaczego to jest dla mnie tak przyjemne?
Zastanawiam się,co będzie gdy będę 30 kilku letnią kobietą (czytałam w innym temacie,że libido wzrasta)-czy będzie jeszcze większe zapotrzebowanie?;)
Nie chcę szukać chłopaka,żeby tylko się zaspokoić-obecnie skupiam się na studiach i nie chcę być w związku.
NetKobietki-co o tym myślicie ? Gdy miałyście 20 lat pojawiały się w Was takie ''momenty''?
Czy to co ja robię można jakoś ''odziedziczyć'' w genach?