On boi się słowa kocham - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » On boi się słowa kocham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: On boi się słowa kocham

Witam Was drogie Panie smile

Od jakiegoś czasu obserwuję sobie tematy na tym forum. Przeglądam wątki o facetach podobnych do mojego. Doszłam jednak do wniosku, że założę konto i opiszę moją sytuację.

Mam 20+ lat. On (nazwijmy go M) jest kilka lat starszy. Poznałam go 4 miesiące temu i od tego czasu się spotykaliśmy, raczej z jego inicjatywy. Ja jestem osobą raczej zapracowaną, ambitną, oddaną swojej pasji. Jestem też osobą bardzo wstydliwą i niedoświadczoną jeśli chodzi op sprawy związane miłością... Uważałam zawsze że nie mam czasu na miłość i M jest moim pierwszym chłopakiem. Właściwie to gdyby on się tak nie starał to odpuściłabym sobie.

Od miesiąca jesteśmy razem oficjalnie. Dopiero po "zatwierdzeniu" pierwszy raz się pocałowaliśmy tak normalnie wink Przedtem dawałam mu tylko buziaki w policzek. Nie chciałam dawać zbyt wielu sygnałów, zanim go lepiej nie poznam. M jest świetnym człowiekiem, niezwykle czułym, a do tego mądrym i spostrzegawczym. Jest pewny siebie, nie kłamie i nie rzuca słów na wiatr.  Niestety jego wadą jest to że nie potrzebuje zbyt częstego kontaktu tzn. 1 dzień milczenia jest dla niego ok. Przedtem nie martwiłabym się tym, ale okazuje się że zaczęłam się naprawdę zakochiwać...

I tu zaczynają się schody... Wiem że mu zależy na mnie, mówi mi to, prawi komplementy, ale gdy wracamy do domów on milczy. Nie przepada też rozmawiać przez telefon i nie lubi mi opowiadać co ostatnio się u niego wydarzyło. Jak później się dowiedziałam, on jest już dość doświadczony. Był w 3 lub 4 związkach. Dwukrotnie był zdradzony, a ostatni związek trwał 2 lata i on go zakończył. Mówił mi że bardzo ją kochał, ale ona go zdradziła z kumplem i to kompletnie rozerwało jego serce. Dzisiaj podobno nie czuje nic,a po 5 miesiącach od rozstania poznał mnie. M pochodzi z bogatej rodziny, często się kłóci z ojcem, a jak do tego doszła ta zdrada to się kompletnie załamał. Miał silną depresję, całe dnie płakał i nie widział sensu życia, ale dzisiaj podobno jest już ok... ale leki nadal bierze sad Dowiedziałam się też że pali marihuanę, raz w tygodniu przynajmniej... Gdy zapytałam się go czy codziennie, on nic nie powiedział... nie zaprzeczył.

Ostatnio gdy leżeliśmy razem w jego pokoju na łóżku i się całowaliśmy on zaczął się dobierać do moich majtek. Może to zabrzmi dziwnie ale nie jestem jeszcze gotowa na to... Chciałabym bardzo, ale najpierw muszę wiedzieć czy on mnie kocha. Zapytałam się go w tym momencie. Powiedziałam że się w tobie chyba zakochuję i czy ty czujesz to samo. On długo się zastanawiał, nie spodziewałam się tego... Powiedział że mu zależy na mnie i że planuje się we mnie zakochać. Wiem że okropnie to tak wypytywać o coś takiego.. Ale ja chcę to wiedzieć, zanim będziemy współżyć... Powiedzcie mi czy to takie dziwne? sad Chciałam ten swój pierwszy raz przeżyć z miłości.

Wiem że on traktuje mnie poważnie i na pewno nie wykorzysta. Problem w tym że on się we mnie chyba nie zakochał. Sam mi powiedział że widzi we mnie partnerkę z którą mógłby zostać na stałe tzn że dobrze by mu się ze mną żyło. Dodał do tego że nie wierzy w miłość do aż do grobu, że to się kiedyś wypala i że trzeba pod innym kątem dobierać partnerki tzn. bardziej racjonalnie, szukając takiej z którą da się wygodnie życie prowadzić... Problem w tym że ja marzę o miłości, ale on chyba uważa że miłość i stabilny związek to różne sprawy.

Co o tym myślicie...?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: On boi się słowa kocham

Powiem tak,jesli chlopak jest wartosciowy i potrzebuje czasu ,to go nie tłamś.I po co Ci to blablanie "kocham Cie"wystarczy ,ze pokaze Ci jak jestes dla niego wazna.Badz dyplomatyczna i nie zachowuj sie ja rozhisteryzowana paniusia.Boze,jakie baby sa głupiutkie a co najgorsze faceci to wiedza i wykorzystują.Facet jak wartosciowy to taka go nauczy biegania za nim i normalnego zrobi nienormalnego .Opanuj sie ,to ze Ci tego nie mowi po miesiacu to tylko o nim dobrze swiadczy.A Ty pewnie chcialabys juz z nim do ołtarza isc.Zrewiduj swoje postepowanie.

3 Ostatnio edytowany przez Poziomkowa5 (2014-03-04 00:49:06)

Odp: On boi się słowa kocham
renatafbm napisał/a:

Powiem tak,jesli chlopak jest wartosciowy i potrzebuje czasu ,to go nie tłamś.I po co Ci to blablanie "kocham Cie"wystarczy ,ze pokaze Ci jak jestes dla niego wazna.Badz dyplomatyczna i nie zachowuj sie ja rozhisteryzowana paniusia.Boze,jakie baby sa głupiutkie a co najgorsze faceci to wiedza i wykorzystują.Facet jak wartosciowy to taka go nauczy biegania za nim i normalnego zrobi nienormalnego .Opanuj sie ,to ze Ci tego nie mowi po miesiacu to tylko o nim dobrze swiadczy.A Ty pewnie chcialabys juz z nim do ołtarza isc.Zrewiduj swoje postepowanie.

Ostra odpowiedź, ale pewnie masz rację...

Czuję się popędzana jeśli chodzi o sprawy łóżkowe, a on pewnie tak samo się czuł jak go tak zapytałam. W sumie to już wyjaśniliśmy to sobie, po prostu oboje potrzebujemy czasu. Martwi mnie natomiast jego depresja z którą podobno się uporał. No i to palenie zioła. To jest ok jeśli robi się to okazyjnie, ze znajomymi, ale samemu tak w domu palić dla poprawy humoru? Boję się o niego.

Najbardziej jednak nie lubię tego że on tak rzadko się odzywa..

4

Odp: On boi się słowa kocham

Nie ostra odpowiedź ale prawdziwa.
Myślenie o jakiś wiążących wyznaniach po tak krótkim okresie jest jak to dosłownie określiła renatafbm głupie.
Po miesiącu pod wpływem zakochania możesz usłyszeć wiele pięknych słów, równie szybko ich czar może prysnąć jak spadną różowe okulary i okazuję się, że oprócz tej chwilowej fascynacji nie łączy was żadne głębsze uczucie.
Potem jest płacz i rozczarowanie, bo przecież kochał i przestał.
Osobiście czasem mam wrażenie, że słowa "kocham cie" działają na część kobiet jak "rozkładacz nóg"

5

Odp: On boi się słowa kocham

A jak skomentujecie to, że pali trawę i to jego milczenie między spotkaniami... sad

6 Ostatnio edytowany przez dobraBaba (2014-03-04 03:50:33)

Odp: On boi się słowa kocham

Hej, a ja tak sobie czytam i myślę że Twój chłopak nie do końca "wyleczył" się z poprzedniej miłości. Cierpi bardzo dlatego m.in. znieczula się "ziołami". Może związał się z Tobą bo myślał że szybciej mu to minie, zapomni, pomożesz zapomnieć.
Nie chcę Cię martwić ale potrzebował tzw plastra. Ewidentnie widać to po jego zachowaniu jakie opisujesz. Słobo interesuje się tym co Ty czujesz, jak bardzo się angażujesz.
Napisze krótko, on potrzebuje czasu żeby być gotowym na nowy związek. Ty jesteś gotowa ale nie oczekuj za wiele bo tego nie dostaniesz. To tak jakbyś chciała zamieszkać w domu w trakcie remontu, można się męczyć ale trzeba wiedzieć jak długo. Czekanie w niepewności potwornie męczy.
Spróbuj porozmawiać ze swoim chłopakiem, niech szczerze Ci odpowie jak z nim jest, a potem sama zadecydujesz co dalej.

7

Odp: On boi się słowa kocham

Jednodniowe milczenie, tylko o takim udało mi się przeczytać (jeśli się mylę popraw mnie) nie jest niczym złym czy strasznym. A jak bardzo potrzebujesz kontaktu to zawsze możesz sama napisać sms czy zadzwonić na minutkę.
Natomiast palenie zielska to już problem, jeśli wejdzie mu w krew znieczulanie się po każdej nieprzyjemnej sytuacji skrętem to nie wróży mu dobrej przyszłości.
Ale o wszystkim możesz z nim porozmawiać, jeśli potrzebujesz codziennego kontaktu, nawet jeśli miałby być to banalny sms "co słychać" to mu to powiedz, jeśli przeszkadza Ci to, że pali to również go o tym poinformuj.

8

Odp: On boi się słowa kocham
dobraBaba napisał/a:

Hej, a ja tak sobie czytam i myślę że Twój chłopak nie do końca "wyleczył" się z poprzedniej miłości. Cierpi bardzo dlatego m.in. znieczula się "ziołami". Może związał się z Tobą bo myślał że szybciej mu to minie, zapomni, pomożesz zapomnieć.
Nie chcę Cię martwić ale potrzebował tzw plastra. Ewidentnie widać to po jego zachowaniu jakie opisujesz. Słobo interesuje się tym co Ty czujesz, jak bardzo się angażujesz.
Napisze krótko, on potrzebuje czasu żeby być gotowym na nowy związek. Ty jesteś gotowa ale nie oczekuj za wiele bo tego nie dostaniesz. To tak jakbyś chciała zamieszkać w domu w trakcie remontu, można się męczyć ale trzeba wiedzieć jak długo. Czekanie w niepewności potwornie męczy.
Spróbuj porozmawiać ze swoim chłopakiem, niech szczerze Ci odpowie jak z nim jest, a potem sama zadecydujesz co dalej.

Rozmawiałam z nim szczerze o tym czy wyleczył się z poprzedniego związku. Zapytałam się czy myśli poważnie i czy nie jestem czasem tylko kimś kto ma wypełnić tą pustkę po rozstaniu z byłą. On zapewnił że jest śmiertelnie poważny co do mnie, że się już wypłakał, znieczulił i odkochał.

A z tym milczeniem to przyznam tak. W sumie to wiedziałam że on rzadko się odzywa. To chyba taki typ. Natomiast wydaje mi się że skoro jesteśmy już parą to powinno to inaczej wyglądać. W sobotę widziałam się z nim poraz ostatni i ustaliliśmy że spotkamy się we wtorek wieczorem u znajomych. Przez ten czas w ogóle się nie odezwał, nic nie napisał. Jedynie ja wczoraj popoludniu zadzwoniłam co słychać. On odpowiedział, że "żyje sobie". sad

9

Odp: On boi się słowa kocham

On się wyplakał,znieczulił i odkochał.
Kiedyś zalozylam watek,co wybrać.Miłosc namietną,ale z różnymi problemami,czy zwiazek spokojny,oparty na wzajemnym zaufaniu i poszanowaniu.
On pewnie wybrał tę drugą opcję.Byłą kochał,ale go zdradzila.Teraz postawił na rozsadek.Ty go raczej nie zdradzisz,jesteś dobrym materialem na zonę.A milosć moze przyjdzie z czasem.Albo nie przyjdzie nigdy.Jemu taka sytuacja odpowiada.A Tobie ? Jesli chcesz takiej milosci jak z filmu, to sobie odpusć.A jesli taki uklad Ci odpowiada,to tez ok.
Dlatego on się z Toba rzadko spotyka,bo tego nie potrzebuje.Jesli Ci z tym zle,to mu to powiedz.On moze tego nie rozumieć.
A marihuana to problem.Jesli jest to sporadycznie,to bym oko przymknela.Ale jesli codziennie'to mozesz miec problem.Tez myslę,ze on sie za bardzo znieczulal po poprzednim zwiazku.I to znieczulenie trwa nadal.

10

Odp: On boi się słowa kocham
verdad napisał/a:

On się wyplakał,znieczulił i odkochał.
Kiedyś zalozylam watek,co wybrać.Miłosc namietną,ale z różnymi problemami,czy zwiazek spokojny,oparty na wzajemnym zaufaniu i poszanowaniu.
On pewnie wybrał tę drugą opcję.Byłą kochał,ale go zdradzila.Teraz postawił na rozsadek.Ty go raczej nie zdradzisz,jesteś dobrym materialem na zonę.A milosć moze przyjdzie z czasem.Albo nie przyjdzie nigdy.Jemu taka sytuacja odpowiada.

verdad, dokładnie tak go zrozumiałam. Czuję, że ma na myśli właśnie taki związek. Wydaje mi się że jest to ok, ale co jeśli jedna osoba się zakochała?

Chcę dać mu czas, nie chcę go męczyć. Przeprosiłam za to moje wcześniejsze wypytywanie o uczucia. To mądry, dojrzały chłopak. Sam nawet powiedział, że skoro chciałabym usłyszeć kocham przed pójściem do łóżka to facet mógłby to wykorzystać i powiedzieć "kocham cię" tylko dlatego aby się przespać. Trafny argument... Nikt nie lubi być popędzany. Ja również, ale mam tu na myśli sprawy łóżkowe. Oczywiście nie jestem wariatką aby czekać do ślubu, ale mam nadzieję że da mi chociaż miesiąc czasu. Jesteśmy dorośli, ale to chyba nie znaczy że musimy wszystko robić w przyspieszonym tempie.

11

Odp: On boi się słowa kocham

I tym go pociagasz.Bo nie jesteś łatwa.Jak z wlasnym chlopakiem nie idziesz do łózka,to z innym nie pojdziesz tym bardziej.Nie zdradzisz.Ale...Niech on wie,ze jestes atrakcyjna, i kiedy on jest zajety swoimi sprawami (czyt.paleniem),ze ktos inny moze sie Toba zainteresowac.
Bierze antydepresanty i pali jednoczesnie ? To troche zle polaczenie.
Pytasz,co,jesli jedna osoba się zakochala.To dobrze.Moze i druga osoba sie zakocha.Byleby nie w kims innym.Bo i takie historie sie zdarzaja.Uklad partnerski,nagle jeden z partnerow sie zakochuje w innej osobie.I znowu dylemat.Sluchac serca,czy rozumu ?

12

Odp: On boi się słowa kocham

Nie mam pewności jak często pali, ale tak... bierze też antydepresanty. Nie spodziewałam się tego po nim. Sprawia wrażenie faceta o stoickim spokoju, którego baaardzo trudno wyprowadzić z równowagi. Jestem pewna że jest bardzo wrażliwym facetem, choć on zaprzecza i mówi że absolutnie nie...

Będę obserwować jak to się rozwija. Na razie jest mi dobrze, mimo wszystkich zmartwień czuję się przy nim szczęśliwa i myślę że on również lubi spędzać ze mną czas.

13 Ostatnio edytowany przez verdad (2014-03-04 12:02:08)

Odp: On boi się słowa kocham

No tak,bo wrazliwosć,depresja,to takie niemęskie...
Poziomko,wejdż na meila,cos Ci napiszę.


Jednak nie napiszę,bo przy Twoim profilu nie widzę opcji e mail.

14

Odp: On boi się słowa kocham
verdad napisał/a:

No tak,bo wrazliwosć,depresja,to takie niemęskie...
Poziomko,wejdż na meila,cos Ci napiszę.


Jednak nie napiszę,bo przy Twoim profilu nie widzę opcji e mail.

Możesz spróbować teraz smile

15

Odp: On boi się słowa kocham

Moim zdaniem nie wygląda to obiecująco. Facet cierpi po zdradzie, ćpa (trawa + antydepresanty? supeeeer...!), ale co najgorsze- w ogóle nie wykazuje inicjatywy. Dzień, dwa milczenia, a na próbę kontaktu odpowiada zdawkowo- "żyję sobie"? Moim zdaniem jesteś dla niego "zapchajdziurą". Może brakuje mu po prostu drugiej osoby, bliskości, seksu, ale nie widzę tutaj widoków na gorącą i namiętną miłość.

Powiem szczerze, moim zdaniem on nie zasługuje na Ciebie. Na pewno stać Cię na chłopaka, który będzie zwyczajnie zaangażowany w uczucie, związek, a nie będzie tego traktować na zasadzie "jesteś to fajnie, ale jak Cię nie ma to wisi mi to". Moim zdaniem powinnaś się zwiększyć dystans- jeśli to nic nie zmieni w jego zachowaniu, to pora się wymiksować z tego układu.

16

Odp: On boi się słowa kocham
busiu napisał/a:

Moim zdaniem nie wygląda to obiecująco. Facet cierpi po zdradzie, ćpa (trawa + antydepresanty? supeeeer...!), ale co najgorsze- w ogóle nie wykazuje inicjatywy. Dzień, dwa milczenia, a na próbę kontaktu odpowiada zdawkowo- "żyję sobie"? Moim zdaniem jesteś dla niego "zapchajdziurą". Może brakuje mu po prostu drugiej osoby, bliskości, seksu, ale nie widzę tutaj widoków na gorącą i namiętną miłość.

Powiem szczerze, moim zdaniem on nie zasługuje na Ciebie. Na pewno stać Cię na chłopaka, który będzie zwyczajnie zaangażowany w uczucie, związek, a nie będzie tego traktować na zasadzie "jesteś to fajnie, ale jak Cię nie ma to wisi mi to". Moim zdaniem powinnaś się zwiększyć dystans- jeśli to nic nie zmieni w jego zachowaniu, to pora się wymiksować z tego układu.

Dzięki za odpowiedź.

No właśnie sęk w tym, że nie potrafię rozgryźć tego faceta. Jego najlepszy przyjaciel jest chłopakiem mojej przyjaciółki i to oni nas zeswatali. Poszliśmy na taką podwójną randkę. Później długo się nie odzywał (prawie 2 tygodnie). Moja przyjaciółka wyznała że on bardzo chce się spotkać ale chyba się wstydzi. Chciał znowu iść na taką podwójną randkę aby lepiej mnie poznać. Mnie to było obojętne, bo nie zależało mi i byłam zajęta swoim życiem. W końcu zadzwonił i się umówiliśmy na spotkanie. I tak co tydzień się spotykaliśmy. Było bardzo sympatycznie, robił niespodzianki, różyczka też była. Ja również go zapraszałam, raz on stawiał, raz ja. Nalegał by odwieźć mnie do domu, a w sumie dość daleko od siebie mieszkamy.

I pewnie jak każda z was nie znoszę gdy gada o byłej....

A Jak skomentujecie coś takiego: on ma na pulpicie w komputerze takie ładne artystyczne zdjęcie z letniej wycieczki. Praktycznie nie da się poznać że to on. Moja przyjaciółka podsunęła mi profil na FB jego byłej. Robiła zdjęcia i wiecie co? Miesiąc temu wrzuciła tam to samo zdjęcie co na jego pulpicie i ma je załączone jako to główne zdjęcie w profilu...

17

Odp: On boi się słowa kocham

Poziomkowa5, a zastanawiałaś się JAKI ON BĘDZIE jak odstawi kiedyś leki i trawę?. teraz jest oazą spokoju i takich tam. ale jakim jest człowiekiem bez leków i trawy - czyli tych czynników, które mają znaczący wpływ na jego zachowanie i myślenie. czy też będziesz w nim zakochana gdyby to odstawił? tego nie jesteś w stanie przewidzieć - bądź więc ostrożna w angażowanie się w ten związek.

z drugiej strony leki i trawa upośledzają odczuwanie PRAWDZIWYCH uczuć. może to one stoją mu na drodze do zaangażowania się uczuciowo. nie można nie odczuwać złych emocji a odczuwać tylko dobre. jeśli więc on założył "filtr" na złe uczucia w postaci leków i trawy, to blokują one również te dobre uczucia. obawiam się, że dopóki on się wspomaga tymi rzeczami to oboje nie dowiecie się co naprawdę do siebie czujecie. - może w ten sposób przedstaw mu sprwę i niech zadecyduje czy chce się zaangażować i spróbować szczęścia czy będziecie żyć w takiej ułudzie.  ty też się zastanów czy chcesz w niej żyć. chyba nie po to strzegłaś swojej czystości, żeby oddać się naćpanemu facetowi, który nic do ciebie nie czuje (ma tylko dobe intencje - chciałby się w tobie zakochać)

18

Odp: On boi się słowa kocham

Wczoraj mnie zaskoczył. Wieczorem mieliśmy spotkać się u znajomych. On zaproponował że przyjedzie po mnie i razem pojedziemy. Mieszkam dość daleko więc miło mi było że miał ochotę to zrobić. Staram się być wesoła, optymistyczna, nie chcę na początku związku za dużo marudzić. Ogólnie to był bardzo czuły, uwielbiamy się do siebie przytulać. Szkoda tylko że między spotkaniami nie potrzebuje tego kontaktu telefonicznego, smsów.. To dla mnie dziwne.

No ale niestety znowu coś mnie zaniepokoiło... Przy pocałunku wyczułam u niego smak trawy... Nie powiedziałam mu tego, zapytałam się natomiast czy bierze leki i zioło razem. On odparł że nie.... tzn że nie bierze silnych leków. Tak namieszał że już nie wiem. Widać że się wystraszył, domyślił się że wyczułam ;/ Przy znajomych lepił się do mnie chyba jeszcze bardziej niż gdy jesteśmy sami. Później od jego kolegi dowiedziałam się że w niedziele byli u innego przyjaciela (on też o tym wspominał) i tam znowu palili zioło.........

19

Odp: On boi się słowa kocham

Z ziołem ma problem. Tu nie ma co kogo tłumaczyć, nie powinno się palić trawki.
Jeśli chodzi o depresję, no cóż, choroba do wyjścia, a leki trzeba brać w najkrótszej opcji 6 m-cy, zazwyczaj ok roku, przy pierwszym epizodzie. 2 lata przy kolejnym itd.

Fakt tego że nie truka sms jak glupi, i nie deklaruje miłości na pierwszym spotkaniu świadczy raczej o dojrzałości.

20

Odp: On boi się słowa kocham

Raz byłem zraniony w ten sam sposób jak on i po roku nadal nie mam zaufania do ludzi, a co dopiero gdybym przeżył to drugi raz.. Z opisu wynika, że zależy mu na Tobie i czuje coś do Ciebie, ale nie chce tego powiedzieć bo boi się. Nie dziwie mu się. Tak jak Ty nie jesteś gotowa na sprawy łóżkowe, tak on na wyznania. Dajcie sobie czasu.
A co do zioła to się nie znam, nie paliłem, nie wiem jak działa. Sam pije raz na tydzień jak kumple wzywają, ale problemem bym tego nie nazwał.

21 Ostatnio edytowany przez Malavea (2014-03-06 14:44:33)

Odp: On boi się słowa kocham

Zauważyłam, że schemat typu inteligentny przystojny wysoki itp facet BARDZO często jest codziennie pod wpływem czegoś więcej, niż tylko poranna kawa czy wino we dwoje. I tak jak jest w nazwie tematu oni nie tyle sie boją, co moim zdaniem mogą nie być w stanie powiedzieć tych dwóch słów...Już nawet nie wspominam o trawce, to jest pestka przy tym co niektórzy biorą. To tak jakby tłumi uczucia...Facet o którym pisze w swoim temacie zażywa, jak sam mi wyznał, 5 antydepresentów i psychotropów dziennie i np. nie może przez to ubiegać się o prawo jazdy czy już w ogóle jezdzic. W życiu bym się nie domyśliła, widze jak inne kobiety nan iego patrzą a raczej jak go pożerają wzrokiem tongue A on upalony i na benzodiazepinach chodzi... Ale co ja poradzę na to że widze przeknikliwe spojrzenie, ciete riposty, slysze subtelne komplementy seksowny głos, kwiaty, nie obłapia mnie na pierwszych spotkaniach w restauracji... Więc tak jak Ty mi Poziomko napisałaś, my też możemy tylko obserwować...

22

Odp: On boi się słowa kocham
verdad napisał/a:

No tak,bo wrazliwosć,depresja,to takie niemęskie...
Poziomko,wejdż na meila,cos Ci napiszę.


Jednak nie napiszę,bo przy Twoim profilu nie widzę opcji e mail.

.   


Sprawdż meila.

23

Odp: On boi się słowa kocham
Poziomkowa5 napisał/a:

Wczoraj mnie zaskoczył. Wieczorem mieliśmy spotkać się u znajomych. On zaproponował że przyjedzie po mnie i razem pojedziemy. Mieszkam dość daleko więc miło mi było że miał ochotę to zrobić. Staram się być wesoła, optymistyczna, nie chcę na początku związku za dużo marudzić. Ogólnie to był bardzo czuły, uwielbiamy się do siebie przytulać. Szkoda tylko że między spotkaniami nie potrzebuje tego kontaktu telefonicznego, smsów.. To dla mnie dziwne.

No ale niestety znowu coś mnie zaniepokoiło... Przy pocałunku wyczułam u niego smak trawy... Nie powiedziałam mu tego, zapytałam się natomiast czy bierze leki i zioło razem. On odparł że nie.... tzn że nie bierze silnych leków. Tak namieszał że już nie wiem. Widać że się wystraszył, domyślił się że wyczułam ;/ Przy znajomych lepił się do mnie chyba jeszcze bardziej niż gdy jesteśmy sami. Później od jego kolegi dowiedziałam się że w niedziele byli u innego przyjaciela (on też o tym wspominał) i tam znowu palili zioło.........

I jak tam, zauważyłaś nowe rzeczy? Jak w kwestii jarania zioła? Jesteśmy w na tyle podobnej sytuacji, że czekam na wieści od Ciebie, daj znać!

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » On boi się słowa kocham

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024