Seks po zwiazku z przemocowcem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks po zwiazku z przemocowcem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Seks po zwiazku z przemocowcem

Mam 34 lata. 2.5 roku temu odeszlam od meza (po 6 l malzenstwa, 8 l bycia razem). W naszym zwiazku, byla obecna przemoc fizyczna, psychiczna, rowniez seksualna. Nigdy nie posunal sie do gwaltu. Gdy odmawialam mu wspolzycia dochodzilo do sytuacji, w ktorych musialam "sie bronic" przed stosunkiem, zaciskal rece na mojej szyi, przytrzymywal mi rece i nogi, zrywal ze mnie ubranie, przewracal na lozko itp. - towarzyszylo temu moje przerazenie, poniewaz nigdy nie wiedzialam czy tym razem tez sie wycofa w ostatnim momencie. Gdy sie zgadzalam "dla swietego spokoju", po prostu udostepnialam mu swoje cialo i walczylam z odruchem obronnym, zeby go z siebie nie zrzucic.
Przez ostatnie 2l od odejscia, probuje od poczatku skladac sie w jedna calosc - kawalek po kawalku. Kilka miesiecu temu doszlam do etapu, w ktorym zaczelam znowu zauwazac wokol siebie mezczyzn. Jeszcze nie czuje zebym byla gotowa z kims sie zwiazac, ale moze i to przyjdzie z czasem.
Maz byl moim trzecim partnerem, z zadnym z jego poprzednikow (o nim samym nie wspomne) nie mialam najmniejszej przyjemnosci z seksu. Nigdy nie udalo mi sie samej doprowadzic do orgazmu. Az tu nagle kilka miesiecy temu, przezylam swoj pierwszy orgazm (pierwsze podejscie i od razu sukces, rozplakalam sie ze szczescia big_smile ). Byla we mnie zlosc do siebie, ze przez tyle lat dawalam traktowac swoje cialo w taki sposob. Cialo, ktore odpowiednio dopieszczone potrafi odwdzieczyc sie czym tak pieknym.

Teraz teoretyzuje, ale nie jestem w stanie przewidziec swoich reakcji gdyby kiedykolwiek doszlo do czegokolwiek z przedstawicielem plci przeciwnej. Nie wiem czy wlaczylby sie mechanizm obronny, czy sparalizowalby mnie strach, czy moze wszystko byloby ok.
Czy jest szansa na to, ze legendarne "bliskosc i zaufanie" pomoga zabliznic sie ranom? Moze od razu biec na terapie? A moze szukam dziury w calym i nie dowiem sie dopoki nie sprobuje smile A moze tam wcale nie ma zadnych ran? Chodzi mi glownie o rachunek prawdopodobienstwa big_smile

Szukam w necie opinii na ten temat, ale jak dotychczas bez skutku.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-16 16:28:34)

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem

Trochę za mało opisałaś o tej przemocy, jak się zaczęła, kiedy, jak układało się wam pożycie seksualne (przynajmniej na początku). I dlaczego odmawiałaś mu współżycia. I taki zwrot: "Gdy sie zgadzalam "dla swietego spokoju", po prostu udostepnialam mu swoje cialo i walczylam z odruchem obronnym, zeby go z siebie nie zrzucic." Dlaczego zgadzałaś się dla świętego spokoju? Czy kiedykolwiek rozmawialiście o swych oczekiwaniach i potrzebach w seksie? i skoro:"Maz byl moim trzecim partnerem, z zadnym z jego poprzednikow (o nim samym nie wspomne) nie mialam najmniejszej przyjemnosci z seksu." dlaczego nie zasięgnęłaś porady specjalisty?
Skoro sama nie jesteś  przewidzieć swoich reakcji to wątpię żeby inni mogli je przewidzieć. Skorzystaj z pomocy fachowca.

3 Ostatnio edytowany przez fatrix (2014-02-16 16:56:52)

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
Janix2 napisał/a:

Trochę za mało opisałaś o tej przemocy, jak się zaczęła, kiedy,

raz wrocil do domu i zupa byla za slona. przepraszam za zlosliwosc.

Janix2 napisał/a:

jak układało się wam pożycie seksualne (przynajmniej na początku).

od poczatku myslal tylko o sobie. Powtorka z filmow porno.


Janix2 napisał/a:

I dlaczego odmawiałaś mu współżycia.

poniewaz nie kochalam go, stosowal wobec mnie przemoc psychiczna i fizyczna, cala moja energia koncentrowala sie na tym zeby przetrwac kolejny dzien i zachowac zdrowe zmysly.


Janix2 napisał/a:

I taki zwrot: "Gdy sie zgadzalam "dla swietego spokoju", po prostu udostepnialam mu swoje cialo i walczylam z odruchem obronnym, zeby go z siebie nie zrzucic." Dlaczego zgadzałaś się dla świętego spokoju?

np. zeby uniknac kolejnej awantury, bo za sciana spaly dzieci, zeby mnie znowu nie popchnal, zeby znowu nie probowal mnie wziac sila, zeby miec przez dzien/dwa spokoj w tym temacie.


Janix2 napisał/a:

Czy kiedykolwiek rozmawialiście o swych oczekiwaniach i potrzebach w seksie? i skoro:"Maz byl moim trzecim partnerem, z zadnym z jego poprzednikow (o nim samym nie wspomne) nie mialam najmniejszej przyjemnosci z seksu."

tak, rozmawialam z nim - na poczatku narzeczenstwa ze zrozumieniem kiwal glowa, potem bylo jak zawsze, w pozniejszym etapie zwiazku konczylo sie oskarzeniami w moja strone o ozieblosc, nieprawidlowosciami w mojej budowie anatomicznej itp.
poprzednie zwiazki byly na szczescie krotkie.

Janix2 napisał/a:

Skorzystaj z pomocy fachowca.

dziekuje, gdy rzeczywiscie poczuje taka potrzeba nie omieszkam tego uczynic smile

4 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-16 17:05:59)

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem

Skoro nie czujesz potrzeby to czego oczekujesz od ludzi na forum?

5

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
Janix2 napisał/a:

Skoro nie czujesz potrzeby to czego oczekujesz od ludzi na forum?

oprocz tego, ze byc moze ktos byl w podobnej sytuacji / posiada wiedze zwiazana z tematem to niczego.

dzieki za zainteresowanie smile

6 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-16 18:53:41)

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
fatrix napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Skoro nie czujesz potrzeby to czego oczekujesz od ludzi na forum?

oprocz tego, ze byc moze ktos byl w podobnej sytuacji / posiada wiedze zwiazana z tematem to niczego.

dzieki za zainteresowanie smile

Rozwiedź się z nim. Przecież to ordynarny cham, który Cię poniża, bije, prawie gwałci. On nic Ci w życiu nie dał, ba, nawet chyba nie znacie swoich potrzeb i seks jest taboo w waszym związku, Ty nie wiesz dlaczego i jesteś męczennicą w związku.
Idziesz na policję i mówisz co i jak, oni zrobią z nim porządek. Niebieskie karty itp. Dlaczego z nim dalej jesteś (jesteś uzależniona finansowo, psychicznie czy coś innego? Powiedz mu że jeżeli jeszcze raz to zrobi to zawiadomisz policję, nie daj się zastraszyć.
P.s Wiedzę jak rozwiązać problem ma zapewne psycholog-terapeuta. Trzeba się otworzyć przed nim i wysłuchać porad.

7

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
Janix2 napisał/a:

Rozwiedź się z nim.

To wszystko juz za mna, od ponad 2 lat jestem wolnym czlowiekiem, a od roku szczesliwa rozwodka big_smile

8

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
fatrix napisał/a:

a od roku szczesliwa rozwodka big_smile

Gdzie jest problem w związku z tym? Co ukrywasz?Jeżeli jedziesz na ręcznym i to jest OK to rób tak dalej. Wibratory i inne zabawki mogą na pewno poprawić samopoczucie ale problem pozostanie.
Fatrix co w ogóle myślisz o sexie?

9

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
fatrix napisał/a:

W naszym zwiazku, byla obecna przemoc fizyczna, psychiczna, rowniez seksualna.

Gdy odmawialam mu wspolzycia dochodzilo do sytuacji, w ktorych musialam "sie bronic" przed stosunkiem, zaciskal rece na mojej szyi, przytrzymywal mi rece i nogi, zrywal ze mnie ubranie, przewracal na lozko itp. - towarzyszylo temu moje przerazenie

Byla we mnie zlosc do siebie, ze przez tyle lat dawalam traktowac swoje cialo w taki sposob.

Czy jest szansa na to, ze legendarne "bliskosc i zaufanie" pomoga zabliznic sie ranom? Moze od razu biec na terapie? 

A moze tam wcale nie ma zadnych ran?

Witaj Fatrix,

Wspolczuje Ci bardzo, przezylas koszmar, traume.
Moim zdaniem terapia (chyba najlepiej z terapeutka-kobieta) moglaby Ci pomoc uporac sie z wlasnymi emocjami po horrorze z ex-mezem.

Piszesz, ze udostepnialas mu swoje cialo, zeby uniknac awantury, bo za sciana spaly dzieci, ze cala energie koncentrowalas na tym, zeby przetrwac kolejny dzien i zachowac zdrowe zmysly...

Bylas zmuszona stosowac "wyparcie", wypieralas swoje uczucia (zlosci, bolu, obrzydzenia, przerazenia, nienawisci), zeby dalej funkcjonowac jako matka, zeby nie zwariowac z rozpaczy..

Jednak wyparte uczucia i emocje nie znikaja w momencie  uwolnienia sie od przemocowca. 
Dopiero swiadome przerobienie na terapii tematu przemocy i emocji oraz uczuc, jakich wtedy doznalas, pomogloby Ci uwolnic sie od traumy przeszlosci, uleczyc rany. 
Jezeli sie tego nie zrobi, te toksyczne emocje moga spowodowac nerwice, psuc relacje z ludzmi, itp..

Gratuluje, ze udalo Ci sie uwolnic od tyrana i zycze powodzenia!

10

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem
Janix2 napisał/a:

Fatrix co w ogóle myślisz o sexie?

Czy to pytanie to jakas prowokacja? smile

Jezeli odpowiedz ma sie opierac na doswiadczeniach wlasnych - to nie mam najlepszego zdania nt. seksu big_smile

Wiesz, ja musze sie wszystkiego nauczyc - to co dla wiekszosci jest oczywiste, dla mnie jest materialem do wyuczenia sie na pamiec. Musze caly czas powtarzac sobie na czym polega zdrowy zwiazek, jakie zachowania sa dobre, co nie jest akceptowalne, rowniez po co jest seks i jaka jest jego rola w zwiazku itp. zeby nie powielic wczesniejszych schematow.

Mysle ze seks z osoba ktora sie kocha i akceptuje (z wzajemnoscia) - moze byc czyms pieknym.

11

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem

Terapia Ci nie zaszkodzi ale nie wiadomo czy jest Ci bardzo potrzebna. Wszystko zależy na ile uporałaś się z tym co Cię w życiu spotkało. Możesz wybrać się do specjalisty żeby zobaczył co Ci w głowie siedzi albo na jakąś grupę dla ofiar przemocy, spotkać się z kobietami o podobnych doświadczeniach, porozmawiać, dowiedzieć się jak one poradziły sobie z podobnymi problemami.

fatrix napisał/a:

Mysle ze seks z osoba ktora sie kocha i akceptuje (z wzajemnoscia) - moze byc czyms pieknym.

Nie może ale jest.

Ogólnie z partnerem, który koncentruję się na Twoich potrzebach jest to doświadczenie szalenie przyjemne.

12 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-17 07:56:30)

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem

Piszesz:

fatrix napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Fatrix co w ogóle myślisz o sexie?

Czy to pytanie to jakas prowokacja? smile
Jezeli odpowiedz ma sie opierac na doswiadczeniach wlasnych - to nie mam najlepszego zdania nt. seksu big_smile

A jednocześnie w pierwszym poście:

fatrix napisał/a:

Az tu nagle kilka miesiecy temu, przezylam swoj pierwszy orgazm (pierwsze podejscie i od razu sukces, rozplakalam sie ze szczescia big_smile ). Byla we mnie zlosc do siebie, ze przez tyle lat dawalam traktowac swoje cialo w taki sposob. Cialo, ktore odpowiednio dopieszczone potrafi odwdzieczyc sie czym tak pieknym.

W związku z tym nie rozumiem. Oczywiście że musisz się wszystkiego uczyć. Znajdź odpowiedniego partnera, stwórz związek i ciesz się życiem.

fatrix napisał/a:

Mysle ze seks z osoba ktora sie kocha i akceptuje (z wzajemnoscia) - moze byc czyms pieknym.

100% racji.

13

Odp: Seks po zwiazku z przemocowcem

Zacytuję odpowiedź którą otrzymałam na innym forum, być może przyda się jeszcze komuś w podobnej sytuacji :

"Ja również byłam po długiej przerwie (3 lata), a także miałam za sobą ciężkie przeżycia, gdy w końcu zdecydowałam się rozebrać przed "obcym" mężczyzną. Zanim do tego doszło spotykaliśmy się. Często, w różnych miejscach, o różnych porach, w różnych sytuacjach. Człowiek po przejściach, samotny, zdecydowany na dłuższą znajomość. Poznałam go, przyzwyczaiłam się, nabrałam poczucia bezpieczeństwa. Oczywiście atrakcyjność fizyczna była na pierwszym miejscu. Potem rozmowy, spotkania, pierwszy dotyk. I to sprawiło, że na pierwszą rozbieraną randkę nie szłam, ja na nią biegłam. Z rozebraniem nie było tak łatwo i szybko, ale poczucie humoru, zaufanie i nastrój bardzo pomogły. Jestem bardzo szczęśliwa, że trafiłam właśnie na niego. Puściły hamulce, strach, nerwy. Rozkwitłam. I tobie życzę, z całego serca, przede wszystkim spotkania odpowiedniego człowieka."


Czyli i dla mnie jest nadzieja smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks po zwiazku z przemocowcem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024