Nie wiem jak zacząć. porażka po 2 latach. Moja partnerka nie akceptuje mojego syna z byłego związku,tamten związek to tylko fikcja, która trwała 1 rok. mineło 16 lat od tego czasu.
Czy ktos z państwa może mi wyjasnic dlaczego ludzie drążą czyjąs przeszłość????Kocham moja partnerkę jest moja miłością okazuje jej to.Ona drązy, analizuje, rozkłada na czynniki moja przeszłość,zycie
Partnerka nie ma dziecka to po pierwsze nie rozumie,ze karze mi wybierać miedzy nią a moim 17 letnim synem. nie rozumie jej toku, co drugi dzień są dyskusje, kłótnie o kontak z dzieckiem po co mi on jeśli mam jej rodzine??takie pytania dostaje. tłumacze ale nic nie daje to nic!!!!prośba o pójście do psychologa od 2 lata jest porażka. Nawet jeśli stawiam ultimatum nic nie daje..
Nie rozumie przecież dziecko nie jest rywalem dla partnerki czy partnera...jak jejto wytłumaczyc?
jak można kazać wybierać albo ja albo dziecko!?????
serce mi pęka
jest to dla mnie bardzo ciężkie.