Jaguar napisał/a:To ja troche zarzuce jak nas za granica postrzegaja.....
Lojalne, ladne, zorganizowane, dbajace o dom I rodzine. A z drugiej strony np z czasem w zwiazkach mamy tendencje do obnizania lotow....troszke na zasadzie, zdobylam, moge sie przestac starac (ladnie ubierac, dbac o linie....) I wszyscy zawsze twierdza...Polka to katoliczka. 
Jaguar, tak tez, ale niestety jest i ten gorszy obraz Polek. Moi znajomi z UK nie zawsze maja az tak wysokie mniemanie o mlodych Polkach, choc jest to hipokryzja patrzac na zachowanie mlodych Brytyjek.
Ja nie mam zadnego obrazu Polki, a i sama odstaje od wielu stereotypowych okreslen - ani jakos pracowita, ani za chlopem teskniaca czy mu uslugujaca, ani rodzinna, ani opiekuncza, ani do tanca i rozanca. Tak sie wyemancypowalam i wysportowalam tutaj, ze mnie w domu rodzona matka nie poznaje:)
I do kosciola nie chodze. I nie lubie zakupow ciuchowych ani miliona kosmetykow nie uzywam. Przed swietami nie robie generalnych porzadkow, w niedziele zamiast sutego obiadu wole z rodzina na rower skoczyc i jakas pizze odgrzac, nie znosze spedow imieninowo-urodzinowo-swiatecznych ani kawek z sasiadkami czy kolezankami. Wszelkie mozliwe prace domowe scedowalam na urzadzenia, partnera i troche sobie zostawilam, ale tylko tyle, zeby z wprawy nie wypasc:) W zamian moge ruszac sie i uprawiac tyle sportow ile dam rade a dom nie zajac i nie ucieknie:) Dzieciom daje duzo wolnosci i swobody w decyzjach co do nauki i dalszych planow zyciowych.
I sporo poznalam tu Polek, ktore podobnie zyja i funkcjonuja. Trozszke odbiegaja od stereotypu matki Polki, ale chwala sobie i one i ich rodziny takie wypaczenie:)