Odpuścić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Odpuścić?

Hej smile
Potrzebuje rady... Otóż ok 2 miesiace temu wydostałam sie z iście okropnego i toksycznego zwązku... Nie bede ukrywac ze troche mnie to rozwaliło... No i jakiś czas temu poznałam kogoś, najpierw było kino, rozmowa do północy, pisanie smsów na potęgę itp, 2 randka: film, pierwszy pocałunek, dalej pisanie, smsy, fb, słodko, miło i uroczo. Aż do soboty. Sobotnia randka troszke wymknęła się spod kontroli... Skończyło się na pettingu, on został na noc, pieszczoty były bardziej niż intensywne (ale bez seksu samego w sobie)

Rano pozegnalismy się normlanie, ale... on jakby odpuścił, zwolnił, smsy stały się rzadsze, mniej intensywne, mniej "od serca". Niedzielę w sumie jakoś tak olałam, ale wczoraj sytuacja się powtórzyła, wieczorem napisałam mu (chyba głupio), że mam po sobocie mętlik w głowie, że po tamtym rozstaniu stałam się delikatniejsza ( jest w temacie) i że troche się boję, ale też że było mi z nim bardzo dobrze. Na co on odpisał że źle sie czuje z tym że został, że źle zrobił itp... Koniec końców umówiliśmy się na czwartek, ale jakoś nie wiem... Dzisiaj dostałam od niego 2 suche smsy, że pracuje, że coś tam... Nie wiem co dalej. Ciagnąć to? Odpuścić? Co radzicie? Yhh

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odpuścić?

Porozmawiać:)

3

Odp: Odpuścić?

Troszkę za szybko Wam poszło, ale z drugiej strony jeżeli teraz będziesz mu dawała do zrozumienia, że żałujesz to będzie jeszcze gorzej. Nie odpuszczaj, zachowuj się naturalnie i daj szansę tej znajomości. Ja na Twoim miejscu teraz przez jakiś czas spotykałabym się z nim na neutralnym gruncie, na pewno nie w domu. Przede wszystkim lepiej się poznać, dużo rozmawiać.

4

Odp: Odpuścić?

A nie.wydaje ci.się troche.dziwne że facet tak się starał i nagle.spasowal. Przecież gdyby rzeczywiście było mu głupio z powodu tej nich to powinien przeprosić a nie rozluzniac kontakt. Ja bym raczej odpuścila. Jeśli mu zależy to będzie się starał znajomość podtrzymać.

5

Odp: Odpuścić?

No wlasnie wydaje mi sie dziwne... Stad mój post smile

6

Odp: Odpuścić?

spotkać się z nim powinnaś - w końcu nie jesteś na niego obrażona tylko ogólnie źle się z tym czujesz co się stało.
Ale jednak powinniście sobie to wytłumaczyć, porozmawiać

7

Odp: Odpuścić?
lilus.x napisał/a:

spotkać się z nim powinnaś - w końcu nie jesteś na niego obrażona tylko ogólnie źle się z tym czujesz co się stało.
Ale jednak powinniście sobie to wytłumaczyć, porozmawiać

ja sie raczej z tym źle nie czuje, troche mam mętlik, gorzej sie czuje z tym że on sie wycofał...

8

Odp: Odpuścić?
klaudia2104 napisał/a:

Hej smile
Potrzebuje rady... Otóż ok 2 miesiace temu wydostałam sie z iście okropnego i toksycznego zwązku... Nie bede ukrywac ze troche mnie to rozwaliło... No i jakiś czas temu poznałam kogoś, najpierw było kino, rozmowa do północy, pisanie smsów na potęgę itp, 2 randka: film, pierwszy pocałunek, dalej pisanie, smsy, fb, słodko, miło i uroczo. Aż do soboty. Sobotnia randka troszke wymknęła się spod kontroli... Skończyło się na pettingu, on został na noc, pieszczoty były bardziej niż intensywne (ale bez seksu samego w sobie)

Rano pozegnalismy się normlanie, ale... on jakby odpuścił, zwolnił, smsy stały się rzadsze, mniej intensywne, mniej "od serca". Niedzielę w sumie jakoś tak olałam, ale wczoraj sytuacja się powtórzyła, wieczorem napisałam mu (chyba głupio), że mam po sobocie mętlik w głowie, że po tamtym rozstaniu stałam się delikatniejsza ( jest w temacie) i że troche się boję, ale też że było mi z nim bardzo dobrze. Na co on odpisał że źle sie czuje z tym że został, że źle zrobił itp... Koniec końców umówiliśmy się na czwartek, ale jakoś nie wiem... Dzisiaj dostałam od niego 2 suche smsy, że pracuje, że coś tam... Nie wiem co dalej. Ciagnąć to? Odpuścić? Co radzicie? Yhh

Zakończyłaś związek to uważaj na siebie.
Poznałaś kogoś, wszystko nagle, z twego pisania wnioskuję, że masz pon. 25 lat, mylę się?
Noc Ci się spodobała, ale facet olał to wszystko, dla niego to widać normalka, a ty rozkminiasz co było, bo Ci się spodobało a potem mu piszesz, że masz mętlik, że trochę się boisz, ale było Ci dobrze. Dajesz sygnał facetowi - mam swoje kobiece wątpliwości, ale chętnie bym spróbowała to znowu... A facet - ma olewkę. Czemu? Ja wiem, Ty też powinnaś smile

9

Odp: Odpuścić?

I jak?

10 Ostatnio edytowany przez klaudia2104 (2014-02-05 02:10:18)

Odp: Odpuścić?

I własnie nie wiem jak... kontakt osłabł.. widzieliśmy się 2 razy, bez pocałunków, niczego, za pierwszym razem udawałam że jest ok, pośmialiśmy sie, poprzytulaliśmy i każde poszło  w swoją stronę...

Potem ja przycisnęłam, powiedziałam że czuje sie olewana, odpwiedział mi że po prostu nie wie co o tym myślec, że czuje sie stłamszony, znikł na  3  dni, napisałam mu że przykro mi, że tak mnie potraktował, odpisał ze nie chciał, że nie wie co mysleć, że "to za daleko zaszło'...

Poczułam się jak wariatka, miał pewną moją rzecz, poprosiłam żeby zostawił mi ją na uczelni, stwierdzil, że woli osobiście, przyjechal, dostałam czekoladę, gadaliśmy, w  pewnym momencie powiedziałam że czułam się olewana i że bardzo mi przykro że to tak wygląda i że nie wiem czy chce sie z nim wiecej spotykać... Przepraszał prosił, dopytywał, przytulił, powiedział że ie chciał żebym poczuła się wykorzystana czy naciskana, że to nie tak, że jest słaby w relacjach damsko-męskich, dopytywał czy sie jeszcze spotkamy, zapytałam sie go wprost o co chodziło, czy mu sie nie podobam, czy chodziło o to że chciał mnie przelecieć i nie wyszło, czy o co..Dowiedziałam się ze nie, że on taki nie jest itp itd I... i włąsnie dupa... wczoraj były 2 smsy w sumie z mojej inicjatywy, dziś jeden z samego rana, będący odpisaniem na wiadomosc z nocy i cisza... Sama też się nie odzywam, ale nie da sie ukryć że troche sie zauroczyłam...

Poza tym że zobaczyłam ze jest dostępny na sympatii ( sama zreszta tez tak wchodze, wiec jakby nie mam prawa miec pretensji)

Zaczynam się zastanawiać czy coś jest nie tak ze mną, z nim, czy z nami obojgiem...

11

Odp: Odpuścić?

Nie pisz już do niego. Jeżeli choć trochę mu zależy, sam się odezwie. Bądź taka, jak on - zdystansowana, zajęta SWOIM życiem. Nie poruszaj pierwsza takich tematów i już do tego nie wracaj.

12 Ostatnio edytowany przez milka777 (2014-02-05 12:58:23)

Odp: Odpuścić?

dla mnie sprawa wygląda jasno, to ten chłopak cały czas do Ciebie pisze, wydzwania, proponuje spotkania, a co by sie stało jakbyś Ty zaczeła bardziej angażować sie w to? ja kiedyś miałam podobną sytuacje, jeżeli Ci na kimś zależy to też wykaż odrobine zainteresowania i inicjatywy. Nic Ci sie nie stanie big_smile
Być może teraz ma mętlik w głowie i sam nie wie czy Ci na nim zależy, czy też nie.
Jezeli coś ma z tego być to po prostu bedzie.

13

Odp: Odpuścić?
milka777 napisał/a:

dla mnie sprawa wygląda jasno, to ten chłopak cały czas do Ciebie pisze, wydzwania, proponuje spotkania, a co by sie stało jakbyś Ty zaczeła bardziej angażować sie w to? ja kiedyś miałam podobną sytuacje, jeżeli Ci na kimś zależy to też wykaż odrobine zainteresowania i inicjatywy. Nic Ci sie nie stanie big_smile
Być może teraz ma mętlik w głowie i sam nie wie czy Ci na nim zależy, czy też nie.
Jezeli coś ma z tego być to po prostu bedzie.

Może faktycznie robię błąd wyagając tylko jego inicjatywy? Chyba wynika to z tego że mój poprzedni związek to ja ciągnełam na plecach.... Napisałam mu smsa ze zapraszam w weekend na piwo i film, odpisał.. że bardzo chetnie ale ten weekend ma zawalony.. (niech żyje sesja na polibudzie sad ) ale postara się żeby w niedziele miał wolniejszy wieczór... Zobaczymy wink

14

Odp: Odpuścić?

Przeczytałam Twój post od deski do deski, bo jestem starsza od Ciebie. Zauroczenie jest piękne i czasami wydaje się miłością, ale jest zauroczeniem i w Twojej sytuacji niech nim zostanie.
Widzisz, on zabiegał, ale czy kochał? Nie sądzę. Sądzę że lubi sprawdzać jak i kto mu ulegnie. To nie jest materiał na chłopaka/partnera. Chciałabyś być z nim? Tak naprawdę? Zwłaszcza, że wiesz jak już Cię potraktował. A potraktował nieładnie - delikatnie mówiąc.
Chcesz o niego zabiegać? - moim zdaniem nie wato.

15

Odp: Odpuścić?
adekwatna napisał/a:

Przeczytałam Twój post od deski do deski, bo jestem starsza od Ciebie. Zauroczenie jest piękne i czasami wydaje się miłością, ale jest zauroczeniem i w Twojej sytuacji niech nim zostanie.
Widzisz, on zabiegał, ale czy kochał? Nie sądzę. Sądzę że lubi sprawdzać jak i kto mu ulegnie. To nie jest materiał na chłopaka/partnera. Chciałabyś być z nim? Tak naprawdę? Zwłaszcza, że wiesz jak już Cię potraktował. A potraktował nieładnie - delikatnie mówiąc.
Chcesz o niego zabiegać? - moim zdaniem nie wato.

Ale tu nikt nie mówi o kochaniu ;D I nie do końca wiem jak niby mnie potraktował... Miłość, miłością, ale u nas nawet nie wiem czy mozna mówić o większym zauroczeniu... Nie wyolbrzymiaj...

16

Odp: Odpuścić?

Odpowiem krótko-tak!
Choć nie jestem pewna czy naprawdę tego chcesz.
Zadałaś pytanie,ale pewnie odpowiedź już znasz.
Dobrej decyzji życzę.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024