Jakiś czas temu w bardzo przypadkowy sposób poznałam faceta . Wydawał się na prawdę kimś wyjątkowym i tak właśnie było. Zaczęliśmy spędzać ze sobą sporo czasu każdego dnia rozmawialiśmy przez telefon (los co prawda dał nam możliwość poznania się ale chyba nie przewidział że dzieli nas spora odległość) . Zaczęliśmy podchodzić do tej znajomości bardziej poważnie a nawet planowaliśmy by zmienić to w coś więcej gdyż na prawdę wyjątkowo dobrze się rozumieliśmy i czuliśmy w swoim towarzystwie. Poznała go pewna część moich znajomych a również moja rodzina, każdy jest nim zachwycony. Ale nagle pojawił się pewien problem mimo tych wszystkich zapewnień jak bardzo zależy mu na tej znajomości, kontakt z jego strony się urwał .... Teraz zaczynam dochodzić do wniosku, że praktycznie nic o nim nie wiem jedynie to co od niego usłyszałam , nigdy nie poznałam nikogo z pośród jego znajomych, przyjaciół . Co na ten temat myślicie ? Może po prostu ma kogoś innego o kim ja nie wiem ...
A możliwe jest, że np. jest w szpitalu albo coś takiego?
Też zaczęłam mieć już tego typu myśli, sama nie wiem... Raczej nie podobne do niego żeby od tak przestał się odzywać .
No to tym bardziej prawdopodobne jest, że coś się stało.
Mieliście kontakt tylko przez jakieś jedno źródło, np. net czy są jakieś alternatywne?
Długo już się tak nie odzywa?
Kurde.. Mam to sani, przepadl jak kamien w wodzie ![]()