Witam wszystkich cieplutko
Cóż moja sytuacja wygląda następująco. Poznałam pewnego faceta i zastanawiam się co z nim dalej robić. Związek z nim o tyle byłby trudny, że po pierwsze ma swoje lata (10 lat różnicy to dla mnie sporo) a po drugie ma brata o krople wody do siebie podobnego i cóż... wymaga ten jego brat opieki.
Gdy mówił o planowaniu przyszłości twierdził, że brat musiałby mieszkać wspólnie z nami, że nie chciałby go gdzieś oddawać itd. To z kolei się wiąże z kolejną odpowiedzialnością za kolejną osobę.
Co do mnie snuje plany, każe mi się określić a ja jestem w sumie rozbita i sama nie wiem czego chce. Dobrze mi w jego towarzystwie, nawet są momenty, że hormony mi szaleją ale czy ten związek nie będzie zbyt dla mnie obciażający? Ta różnica lat, ten brat. Zresztą ze strony jego rodziców raczej nie miałabym oparcia bo dziewczyna wyglądająca jak 17 latka u boku faceta z 30 na karku to wiecie jak wygląda...
Jakie macie zdanie?Walić z grubej rury