Trudny wybór i zobowiązania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny wybór i zobowiązania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Trudny wybór i zobowiązania

Witam wszystkich cieplutko
Cóż moja sytuacja wygląda następująco. Poznałam pewnego faceta i zastanawiam się co z nim dalej robić. Związek z nim o tyle byłby trudny, że po pierwsze ma swoje lata (10 lat różnicy to dla mnie sporo) a po drugie ma brata o krople wody do siebie podobnego i cóż... wymaga ten jego brat opieki.
Gdy mówił o planowaniu przyszłości twierdził, że brat musiałby mieszkać wspólnie z nami, że nie chciałby go gdzieś oddawać itd. To z kolei się wiąże z kolejną odpowiedzialnością za kolejną osobę.
Co do mnie snuje plany, każe mi się określić a ja jestem w sumie rozbita i sama nie wiem czego chce. Dobrze mi w jego towarzystwie, nawet są momenty, że hormony mi szaleją ale czy ten związek nie będzie zbyt dla mnie obciażający? Ta różnica lat, ten brat. Zresztą ze strony jego rodziców raczej nie miałabym oparcia bo dziewczyna wyglądająca jak 17 latka u boku faceta z 30 na karku to wiecie jak wygląda...

Jakie macie zdanie?Walić z grubej rury

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudny wybór i zobowiązania

Ale historia. Różnicą wieku się nie przejmuj, to, że jesteś drobna to dobrze ( ja też tak wyglądam).  Brat podobny to Twojego faceta... smile No cóż zaopiekujecie się nim.

3 Ostatnio edytowany przez agne8190 (2014-01-20 00:29:31)

Odp: Trudny wybór i zobowiązania
Alessa napisał/a:

Ale historia. Różnicą wieku się nie przejmuj, to, że jesteś drobna to dobrze ( ja też tak wyglądam).  Brat podobny to Twojego faceta... smile No cóż zaopiekujecie się nim.

Problem w tym, że to dla mnie jest obciążenie, bo nie miałam nigdy styczności z osobą dorosłą taką którą trzeba umyć czy coś. Nie sądze bym dała rade i fizycznie i psychicznie a przecież wiadomo, że facet nie będzie mógł mnie zawsze zastępować. A mając dziecko np. to bym już totalnie była na skraju załamki...

4

Odp: Trudny wybór i zobowiązania

Musisz oszacować swoje siły. Jeśli chodzi o pomoc bratu to proponuję udać się do MOPSU i przychodni lekarskiej, żeby zorganizować pielęgniarkę środowiskową.

5

Odp: Trudny wybór i zobowiązania
Alessa napisał/a:

Musisz oszacować swoje siły. Jeśli chodzi o pomoc bratu to proponuję udać się do MOPSU i przychodni lekarskiej, żeby zorganizować pielęgniarkę środowiskową.

Jego brat jest uprzedzony do ludzi i nieufny. Zresztą parter twierdził zawsze, że nie chciałby go oddawać pod opieke obcej osobie... więc to raczej nie wchodzi w grę.

Coraz bardziej zastanawiam się czy dać temu facetowi spokój. Po co mu robić niepotrzebną nadzieje. W końcu też ma uczucia sad

6

Odp: Trudny wybór i zobowiązania
agne8190 napisał/a:

Coraz bardziej zastanawiam się czy dać temu facetowi spokój. Po co mu robić niepotrzebną nadzieje. W końcu też ma uczucia sad

Rozumiem twoje rozterki, bo ja sama nie wiem czy zdecydowałabym się na taki związek. To nie jest facet z dzieckiem, które dorośnie ale z bratem, który ZAWSZE będzie wymagał opieki i z czasem pewnie coraz większej.
Kto się nim teraz zajmuje, ile lat mają rodzice tego chłopaka, czy jest jakieś inne rodzeństwo? Czy nie ma zupełnie szans na załatwienie opieki z zewnątrz.
Z jednej strony to dobrze świadczy o twoim chłopaku, bo jest odpowiedzialny, traktuje cię poważnie ale z drugiej strony.....ja bym się bała, że utknę jako pielęgniarka obcego faceta. Zapytaj chłopaka jak on sobie wyobraża opiekę nad bratem? Gdzie będziecie mieszkali po ślubie?

Odp: Trudny wybór i zobowiązania

Wasz związek nie ma szans. Dziwię się, twojemu chłopakowi, że zamiast poszukać sobie, ciepłej wyrozumiałej, dojrzałej równolatki zawraca głowę młodej dziewczynie, która z natury rzeczy pragnie beztroski.
Taka sytuacja jest trudna dla każdej kobiety, tylko bardzo zaangażowana osoba zdecyduje się na taki trudny związek.
Na twoim miejscu dałabym sobie spokój, to nie ten facet(wnioskując po sposobie w jaki o nim piszesz) i nie ten etap w twoim życiu.

8

Odp: Trudny wybór i zobowiązania
Joga napisał/a:
agne8190 napisał/a:

Coraz bardziej zastanawiam się czy dać temu facetowi spokój. Po co mu robić niepotrzebną nadzieje. W końcu też ma uczucia sad

Rozumiem twoje rozterki, bo ja sama nie wiem czy zdecydowałabym się na taki związek. To nie jest facet z dzieckiem, które dorośnie ale z bratem, który ZAWSZE będzie wymagał opieki i z czasem pewnie coraz większej.
Kto się nim teraz zajmuje, ile lat mają rodzice tego chłopaka, czy jest jakieś inne rodzeństwo? Czy nie ma zupełnie szans na załatwienie opieki z zewnątrz.

Z jednej strony to dobrze świadczy o twoim chłopaku, bo jest odpowiedzialny, traktuje cię poważnie ale z drugiej strony.....ja bym się bała, że utknę jako pielęgniarka obcego faceta. Zapytaj chłopaka jak on sobie wyobraża opiekę nad bratem? Gdzie będziecie mieszkali po ślubie?

Co to pierwszej częśći:
Teraz zajmuje się nim mój partner. Mieszkają razem w mieszkaniu swojej mamy. Mama pracuje okresowo w Niemczech. Na okres wyjazdów jest pod opieką brata. Ale te wyjazdy to czasem kwestia nawet kilku mc. Od świąt do świąt mniej więcej.
Mama jest po 50 napewno a ojciec starczy na pewno - nie wiem bo nie poznałam go.
Nie ma także innego rodzeństwa. Jest tylko ten brat.

Co do 2 części:
Rozmawiałam z partnerem o tym i stwierdził, że chce kupić mieszkanie (ma już odłożone kilka tys.) i chce aby brat mieszkał z nami gdy zabraknie ich mamy (na ojca nie ma co liczyć).
Dlatego wiem że moje życie to by były dwie osoby a nie jedna tak naprawdę. Chociaż do jego brata nic nie mam - bardzo sympatyczny w sumie jak się go bliżej pozna ale ma jednak zachowania przejawiające zachowania dziecka. Po prostu miał mniej szczęścia.

9

Odp: Trudny wybór i zobowiązania

Szarlotko ciasteczko Ty niemoje a co konkretnie Cię skłoniło do tego by twierdzić, że to nie ten???.

No etap życiowy to widać jest zróżnicowany. On utrzymuje siebie, brata, mi pomaga jak jest w stanie. Ma prace i w miarę stabilne życie.
A ja mam jeszcze 2 lata studiów - on to rozumie i twierdzi, że będzie czekał na mnie bo edukacja moja jest dla niego bardzo ważna. Mówi, że poczeka z marzeniami o dziecku no i że chciałby mnie lepiej poznać takie tam.

Myślę z drugiej strony, że mogłam o wiele gorzej trafić. Mieć pod opieką jakiegoś totalnie leżącego człowieka, przy którym trzeba robić totalnie wszystko. A jego brat nie - on sobie wejdzie do wanny, zje, ubierze się, przemieszcza się też sam - wiadomo wózkiem - załatwi się. Trzeba mu pomagać na pewno przy kąpieli i spacerach żeby sobie zszedł ze schodków. No i choruje na chorobę wrzodową hmm.

No mam mętlik w głowie totalny.

10

Odp: Trudny wybór i zobowiązania

Niesamowitą odpowiedzialność wzięłabyś na siebie.
Musisz to przeanalizować dokładnie.
Każdy jest na swój sposób egoistą i chciałby dla siebie jak najlepiej.

Tutaj wchodzi w rachubę całkowita opieka 24h/7.
Wszelkie urlopy, wypoczynek etc. będzie dylematem. Oprócz "własnej" rodziny będzie jeszcze brat.
I to faktycznie nie jest pomoc "do czasu", ale "na zawsze".

Jeżeli mocno, szczerze kochasz, jesteś gotowa poświęcić się świadomie, i zawsze przyjść z pomocą to jak najbardziej.

11

Odp: Trudny wybór i zobowiązania
Leila01 napisał/a:

Niesamowitą odpowiedzialność wzięłabyś na siebie.
Musisz to przeanalizować dokładnie.
Każdy jest na swój sposób egoistą i chciałby dla siebie jak najlepiej.

Tutaj wchodzi w rachubę całkowita opieka 24h/7.
Wszelkie urlopy, wypoczynek etc. będzie dylematem. Oprócz "własnej" rodziny będzie jeszcze brat.
I to faktycznie nie jest pomoc "do czasu", ale "na zawsze".

Jeżeli mocno, szczerze kochasz, jesteś gotowa poświęcić się świadomie, i zawsze przyjść z pomocą to jak najbardziej.

Krótko się znamy bo raptem 2 - 3 miesiące, więc nie mogę stwierdzić, że go kocham na zabój. Dlatego nie wiem czy nie dać mu szansy na lepsze życie z kobietą dojrzałą do jego życia. Chciałabym aby był szczęśliwy.
I masz rację - z wyjazdami raczej nie wyjdzie. Wiadomo teraz przejmuje go ich mama ale nie będzie żyła wiecznie.

Ahhh... znów muszę od kogoś odejść...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny wybór i zobowiązania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024