Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Witam was Panie nie powinienem tutaj zaglądać, tak mi się wydaje ale szukam porady bo męczy mnie moja sytuacja.
   Mam 25 lat bezdzietny ona 26 i 2 dzieci znamy się od ponad roku, poznalismy sie w pracy.
   Pierwsze pol roku znajomosci poprostu sie poznawalismy, rozmawialismy w pracy nie utrzymywalismy kontaktu po za pracą.
   Po poł roku zaczelismy się spotykać, na pierwszym spotkaniu otworzylismy się przed sobą i narodziło się uczucie przez kolejne 5 miesiecy widywalismy się codziennie kiedy tylko mieliśmy czas i niemoglismy bez siebie żyć, wspolne plany, marzenia, ciągły kontakt telefoniczny bla bla...
   Postanowilem zmienic prace zeby zarabiac więcej, nie widywalismy się juz w pracy i coraz zadziej spotykalismy się.
   W naszym związku nastał okres wyziębienia, ja starałem się coraz bardziej pisałem co u niej jak sie czuje opowiadałem jak mi minoł dzień, a od niej słyszałem odpowiedź "jakoś" albo nie wiem czy damy rade się zobaczyć, na spotkaniach 1-2 w miesiącu a wcześniej codziennie siedzi nie odzywa się zbytnio i wszystko ją drażni, probuje rozmawiać wyciagnąc cokolwiek lecz się nie da.
   Dwa miesiace temu postanowiłem ze musze zerwać z nią bo widocznie uczucie ulotniło się i nie mam czego u niej szukać, nie umialem sie z nia skontaktowac probowalem 3 dni w koncu odebrała powiedziałem jej ze musimy powaznie porozmawiać i chce sie z nia spotkac nie miala czasu to zerwalem przez telefon.
   Przyjechala nastepnego dnia tuliła sie mowila zebym jej nie zostawiał dałem jej 2 szanse i przez 2 tygodnie było jak dawniej rozmawialismy spotykalismy sie wszystko odzyło, jednak po 2 tygodniach znowu to samo, ciagneło sie to juz 5 tygodni, ona pisała tylko jak miała problem zeby sie wyzalic, wspierałem ją wtedy i mowiłem zebysmy sie spotkali ze bardzo tego chce ze jej potrzebuje ze nie wiem co sie z nami dzieje, na to zostawała niewzruszona i nie odpowiadała.
   Postanowiłem nie odzywać się do niej wogole, po 6 dniach wysłała smutną minke i zaczeła się zalić jak ma zle w zyciu, zero pytań co u mnie tylko swoje zale, napisałem a jak bedzie z nami ? nic nie odpisała.... powiedziałem jej ze dla mnie nasz związek nie istnieje juz od jakiegos czasu i poprosiłem ją zeby nie pisała do mnie dłuzej.
   Tym razem wogole nie zareagowała nic nie napisała, to zyłem w przeswiadczeniu ze wszystko sie skonczyło do wczorajszego dnia... napisała ze kocha i tęskni i nie mam pojęcia co zrobić...
Zdaje mi się ze zaczeła spotykac sie z swoim byłym a ja jestem tylko do wyzalania się... kocham ją ale cierpie przez jej obojętnośc i proszę was o rade.


Pozdrawiam Adam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Adam, bawi sie Tobą , prawda?

Jesteś młody jeszcze, baaaardzo młody , każde spotkanie, doświadczenie uczy, pomysl co Ciebie ta sytuacja nauczyła , pomysl o sobie i czy tak ma właśnie wyglądać coś co nazywasz miłością ?

3

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Bawi się chociaż moze nieswiadomie, ale musze to skończyć.
Dziękuje za chłodną ocene i prosze o jeszcze jakieś rady

4

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Bo głupia złudna nadzieja dalej się we mnie tli, Kocham ja taką jaką była a nie jest...

5

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Znalazłeś się z powrotem we friendzone i tyle. A kobiety lubią mieć asekurację w razie W.

6

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

z tego co opisales to wyglada bardziej na znajomosc a nie zwiazek

7

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...
odyn88 napisał/a:

Bawi się chociaż moze nieswiadomie, ale musze to skończyć.
Dziękuje za chłodną ocene i prosze o jeszcze jakieś rady

Wręcz przeciwnie, ona jest jak najbardziej świadoma tego ,co robi. Sądzę, że uczucie z jej strony się już skończyło, być może na nowego faceta na tapecie, Ty zaś jesteś trzymany w odwodzie jako bezpieczna przystań.

8

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...
wiktoRR napisał/a:

z tego co opisales to wyglada bardziej na znajomosc a nie zwiazek

Być moze w jej rozumowaniu byla to znajomość, ale jak ktos używa słowa kocham i jest ono odwzajemnione to w moim przekonaniu chce być razem i traktuje to jako związek.
Jak ktos mówi kocham nie doszukuję się dwuznaczności...

9 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-16 18:55:37)

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Co do sytuacji to widzę tu jej wielkie niezdecydowanie, ona próbuje chyba pociągnąć wszystkie sroki za ogon.
Poza tym mam pytanie skąd ta ksywa mam nadzieję że nie od tego beznadziejnego rapera, co gardzi kobietami....

10

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...
Jenka napisał/a:

Co do sytuacji to widzę tu jej wielkie niezdecydowanie, ona próbuje chyba pociągnąć wszystkie sroki za ogon.
Poza tym mam pytanie skąd ta ksywa mam nadzieję że nie od tego beznadziejnego rapera, co gardzi kobietami....

Odyn ojciec wszystkich bogów z mitologi nordyckiej,  szanuje wszystkie kobiety a moja wybranka bedzie miała ze mną jak w niebie smile taka mam nadzieje i zrobie wszystko w tą strone.

11

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Co do sytuacji to dzwonie do niej dziś cały dzień nie odbiera, napisałem smsa o treści "Przepraszam cię ale nie wytrzymam dłuzej twojej obojętności, świadomie lub nie wystawiłaś moje uczucie na probe ktorej nie przetrwało, zycie ci wszystkiego najlepszego, zdrowia dla dzieci i szczęścia w zyciu". I definitywnie zakończyłem związek po wielu dniach myślenia i czerpania rad od przyjaciół oraz was forumowiczki. Dziękuje wam czuję się okropnie ale musze przez to przejść sam mam nadzieje ze byłem tylko "opcją" w jej zyciu i nie bedzie zbytnio cierpieć.

12

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...
odyn88 napisał/a:
wiktoRR napisał/a:

z tego co opisales to wyglada bardziej na znajomosc a nie zwiazek

Być moze w jej rozumowaniu byla to znajomość, ale jak ktos używa słowa kocham i jest ono odwzajemnione to w moim przekonaniu chce być razem i traktuje to jako związek.
Jak ktos mówi kocham nie doszukuję się dwuznaczności...

Przykro mi Odynie, ale jak dobrze teraz rozumiem, słowo "kocham" pada nawet czasem po kilku godzinach pisania w klawiaturę , po kilku dniach tez bywa;)

Zbyt szybko, zbyt prosto, zbyt łatwo, traci sens, jest na sprzedaż .

Ja nigdy nie uwierzyłam(bym) jakby mi ktoś ot po kilku spotkaniach powiedział kocham cię.

13

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...
Emigrantka1978 napisał/a:
odyn88 napisał/a:
wiktoRR napisał/a:

z tego co opisales to wyglada bardziej na znajomosc a nie zwiazek

Być moze w jej rozumowaniu byla to znajomość, ale jak ktos używa słowa kocham i jest ono odwzajemnione to w moim przekonaniu chce być razem i traktuje to jako związek.
Jak ktos mówi kocham nie doszukuję się dwuznaczności...

Przykro mi Odynie, ale jak dobrze teraz rozumiem, słowo "kocham" pada nawet czasem po kilku godzinach pisania w klawiaturę , po kilku dniach tez bywa;)

Zbyt szybko, zbyt prosto, zbyt łatwo, traci sens, jest na sprzedaż .

Ja nigdy nie uwierzyłam(bym) jakby mi ktoś ot po kilku spotkaniach powiedział kocham cię.

W dzisiejszych czasach trudno szukać ludzi wartosciowych, ale uzywanie takich słów powinno wiązać sie z odpowiedzialnością, ja jestem z jakiejs starej szkoły, nie odwiedzam kościoła nie mam jakis wygorowanych wymagań ale u mnie liczy się szczerość, kłamstwo boli cały czas a prawda tylko raz. Wystarczy przestrzegac glupich 10 przykazań i zycie byłoby 100 razy łatwiejsze i przyjemniejsze.
Nie wiem skąd parcie na kłamstwo zeby nie odkrywać wszystkich kart tylko zeby trzymac asa w rękawie.

14

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Głowa do góry i nie daj sie zmanipulować następnym razem SMS em ze smutna buzka;)

15

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Przykro mi ze ona tak Ciebie traktuje....ta twoja wybranka po prostu Cie nie docenia....teraz tak latwo zagubic sie w rzeczywistosci ze nie widzi sie powszechnych wartosci...

A jej dzieci wiedza o Tobie?...troszke sytuacja podobna do mojej bo ja tez poznalam obecnego faceta jak mialam 2 swoich dzieci i on pokochal je jak swoje wiec wiesz jesli ja kochasz to i rowniez jej dzieci (caly pakiet smile  )
Pozdrawiam Cie smile

16

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...
iskra27 napisał/a:

Przykro mi ze ona tak Ciebie traktuje....ta twoja wybranka po prostu Cie nie docenia....teraz tak latwo zagubic sie w rzeczywistosci ze nie widzi sie powszechnych wartosci...

A jej dzieci wiedza o Tobie?...troszke sytuacja podobna do mojej bo ja tez poznalam obecnego faceta jak mialam 2 swoich dzieci i on pokochal je jak swoje wiec wiesz jesli ja kochasz to i rowniez jej dzieci (caly pakiet smile  )
Pozdrawiam Cie smile

Tak poznałem jej dzieci i byłem wstanie je zaakceptować i z czasem być moze pokochać a jak nie pokochac to stworzyć im lepszy dom od tego w ktorym są.
Sytuacja sie wyjaśniła była z mężem w lekkiej separacji i mąż do niej wrócił, ona chciała się związać ze mną ale mąż więcej zarabia więc wybrała jego i miała wyrzuty i dlatego nie pisała itp.
I zgadnijcie co ??  znowu sie pokuciła z mężem I co zrobiła !!??
Napisała do mnie... po miesiacu ze nie moze bezemnie zyć oooooo jak mi przykro, wczoraj sie z nia widziałem i wali..... ja pół nocy mam wyrzuty sumienia i jakas nadzieja we mnie tam jest ale wiem ze nie warto, a wali.... zawsze sie z nia moge bo taka z niej sztuka ze hohoh I nie owijam jej w bawełne mowie moge sie wali... ale o rodzinie nie myśl nic do ciebie nie czuje.
Mogła tak odrazu to by mi oszczędziła cierpienia.

17

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Odświeżam ten wątek bo złamałem regulamin pisząc o tej "samej kobiecie" w innym poście.
Mam teraz inną rozterke, wiem ze juz z nią nie bede itp itd. ale mam jakies wyrzuty sumienia bo znowu sie z nia spotykam tym razem tylko dla sexu i po sexie czuje ze rewanzuje się jej tym samym co ona mi zrobiła. A walić ją chce do czasu az poznam kogos wartosciowego wtedy całkowicie z nią zerwe kontakty (z krzyza warto spuszczac) tongue. Znowu mi naściemniała wczoraj ze chce ze mną być bla bla ale przezyje jak bedziemy sie tylko widywali raz na jakis czas. Mowie dobrze mozemy sie spotykac i uprawiac sex, ale po tym sexie wczoraj jakos fajnie w glowie nie mialem... macie jakies rady albo dobre słowo zebym poczuł ze zle nie robie ? Bo jej ewidentnie zalezy tylko na sexie i umie ładnie naściemniac ze to nie tak bla bla ze ona kocha i chce byc razem ale przezyje itp itd.
A ja walac ja mam jakies wyrzuty zamiast cieszyc sie ze na pal nabijam... łatwiej byłoby mi jakby z góry powiedziała ze tylko o sex chodzi ale przeciez nie przyzna sie.

18

Odp: Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Definitywnie ściemniała i ściemnia na temat sytuacji w domu, może faktycznie nie przepada za mężem, ale niewątpliwie nie jest tak źle, jak mówiła, i do tego facet jest zamożny, zatem nie liczyłbym na to, że od niego odejdzie i będziecie razem, chyba że wygrasz w totka. Odpuść ją sobie.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Proszę o chłodną ocene mojej sytuacji...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024