Pozdrawiam,
umieszczam nowy wątek, bo nie odnalazłam podobnego problemu,
a mianowicie, moje dzieci córka 12 lat , syn 10 lat od czterech lat jestem po rozwodzie i ojciec dzieci nie mieszka z nami,od trzech mam partnera którego dzieci akceptują, ale nie zawsze.Tata dzieci do pewnego czasu interesował się dziećmi bardzo płacił alimenty, zabierał na weekendy powiedzmy że było stabilnie.
Od około dwóch lat, zaczął grać na dzieci emocjach, obiecywał i nie dotrzymywał słowa, zaczął ich okłamywać bardzo perfidnie, przestał płacić alimenty, przestał zabierać dzieci, a jak zabierał to wtedy gdy był syn mojego partnera ( czułam że robi to złośliwie) a do tego po powrocie dzieci od taty, były bardzo zmienione rozdrażnione, więc siadaliśmy i rozmawialiśmy, z reguły chodziło o to że tata wypytywał się co robimy w domu, gdzie chodzimy, kto do nas przyjeżdża, itp. do tego mówił że mają się nie słuchać " tego palanta" czyli mojego partnera, robić na złość.
Tak jest do dziś, ale co mam zrobić ja? zabronić spotykania dzieci z ojcem ( one chcą sie z nim widywać) do tego teraz świeża sprawa, jego obecna partnerka spodziewa się dziecka, dzieci już wiedzą , syn nie bardzo jest zadowolony, córka wręcz przeciwnie już snuje plany jak bedzie się zajmowała nowym potomkiem taty, problem w tym że on mieszka 400km od nas wiec może raz na miesiąc będą sie widzieć. Ja postawiłam ultimatum, jak wpłaci zaległe alimenty to dzieci pojadą na ferie, jak nie to nie pojadą, problem w tym że one chcą bardzo jechać, a mój problem to czy ja mogę w ten sposób postępować że dzieci są kartą przetargową ? czy może niech same podejmują decyzję , a może są jeszcze za małe na samodzielność ? proszę o pomoc.
Dzieci absolutnie nie powinny być kartą przetargową. Jak zabronisz im jechać, to im zrobisz na złość, a nie byłemu mężowi. Skoro bardzo chcą to moim zdaniem powinnaś pozwolić.
Jeśli chodzi o zaległe alimenty, to są odpowiednie organy, które się tym zajmą. Z byłym porozmawiaj i wskaż termin do którego zaległości mają być uregulowane, w przeciwnym razie idziesz do komornika, który się spraw a zajmie.
I uświadom mu też, że nie życzysz sobie żeby dziećmi rozmawiał na temat Twojego partnera.