Ślub, wesele i problemy z narzeczonym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 92 ]

1 Ostatnio edytowany przez Mini123456789 (2014-01-14 18:38:24)

Temat: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Witajcie. Mam ogromny problem. Jestem ze swoim narzeczonym 9 lat. W narzeczeństwie jesteśmy od 4 lat. Rozmawialiśmy ze sobą o ślubie i o weselu. Wiem, od niego, że on bardzo tego chce, tak jak ja...

Ale.... no właśnie jest problem, on mówi, ciągle, że chce tego ślubu. Ja już mówiłam swoim rodzicom, a on nie !! Zastanawiam się dlaczego?! Przecież on chce tak samo jak ja. Gdy zapytałam się, "dlaczego nie mówiłes rodzicom o ślubie". Stwierdza, że on chce mieć uzbierane minimum 7 tys, aby zacząć rozmawiać, już o weselu. Kurde. Ja jemu tłumaczyłam, że na razie ja te pieniądze zbieram, a on NIE! Bo najpierw stracił pracę i nie miał pieniędzy. A jak miał, to za mało zarabiał i musi się dokładać do domu. I w końcu, gdy jego prosiłam o pieniądze. Mówił., że ich nie ma, bo musi kupić żarcie itd itp.

A według mnie, gdyby powiedział rodzicom o ślubie, zrozumieliby i nie musiałby się dokładać na jedzenie. Albo tylko część. 
Ja odkładam 800 zł miesięcznie (całe moje pieniądze ze stażu). Dorabiam sobie z korepetycji. Moja Mama wie, że chce ślubu, i jest bardzo dla mnie wyrozumiała, dlatego nie muszę się dokładać do domu. ( mam jeszcze do opłacenia angielski - płace z korków).

I nie wiem, czy mój partner, tak gada że chce tego ślubu,czy odwleka tak specjalnie. Facet już w sierpniu skończy 28 lat !! Wkurza mnie też, że od roku "jedziemy" do naszego wspólnego księdza, a od tej niedzieli nie możemy pójść do kancelarii w Kościele i załatwić formalności. ( bo ciągle coś mu wyskakuje).

Nie dawno dałam jemu listę gości do przejżenia. Jedynie przekręcił oczami i z niesmakiem spojrzał na to. Wtedy powiedziałam, że jak nie chce, to niech sapada. A on tłumaczył się, że jest bardzo zmęczony i musi odpocząć ( przed komputerem, siedząc na FB).
Oczywiście później przeprosił mnie i powiedział, że musiał trcohę odpocząć i wziął listę i powiedział, że lista jest OK, że później jeszcze będziemy dopisywać lub poprawiać.

Co do kasy, mam wrażenie, że skoro, ja się staram zbierać na ślub, a on nie. To boje się, co to może być w przyszłości... Ja mam rodzić dzieci, być matką i zarabiać dużą kasę.
To przykre...

Nie wiem dlaczego tak chce zwlekać z rozmową z rodzicami. Przecież tyle lat jesteśmy ze sobą. Oni sami, już powinni być nastawieni na ten dzień, gdy poinformujemy ich, że chcemy ślubu. Pytałam się jego, dlaczego nie chce mówić. Twierdzi, że pieniądze. A ja już nei wiem sama... może mamie nie chce przykrości robić ? Boi się, że jego Tata naskoczy na niego i będzie miał pretensje, że chce ślubu, a nie ma na to pieniędzy. Dodam, że ma starszą siostrę, ona nie miała pieniędzy na ślub i wszytsko zorganizowali ich rodzice.
Proszę o rady...
Proszę o podpowiedzi może Panów, jak Wy to widzicie.
Rady Pań również mile widziane smile

Pozdrawiam.
Monika

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Przemyśl jeszcze ten ślub.

3

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

jestem kobietą, co prawda prosisz o radę panów ale wypowiem się smile
otóż powiem Ci tak Kochana, jestem na kilka miesięcy przed ślubem i prawda jest taka że ciągle trzeba sobie czegoś odmawiać - a to nie kupię sobie perfumu tylko wolę go dostać na prezent (bo szkoda kasy), a to nie kupię sobie sama sweterka (bo szkoda kasy), a to trzeba zapłacić za to i za siamto. Prawda jest taka że NIGDY nie będziesz w stanie uzbierać pełnej kwoty pieniędzy. Dlatego moim zdaniem to on do świętego spokoju mówi Ci że nie gada na razie nic rodzicom bo: nie ma kasy.. ale naprawdę z wypłaty nie odłożysz za dużo.. Ja zbieram od września i póki co tak porządnie zabrałam się za to od grudnia i też niewiele odłożyłam.
Wydaje mi się również że on tak chciałby i nie chciał brać ślubu, bo niby ma już swój wiek ale jednak ta obrączka na palcu później do czego zobowiązuje..

4

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

mi sie wydaje ze on nie chce tego slubu narazie. nie interesowala go lista gosci, pieniedzy nie odklada. okej moze nie miec. nie dac rady narazie. rodzicom tez nie powiedzial. dlaczego? moze tu lezy problem?

5

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
lilus.x napisał/a:

jestem kobietą, co prawda prosisz o radę panów ale wypowiem się smile
otóż powiem Ci tak Kochana, jestem na kilka miesięcy przed ślubem i prawda jest taka że ciągle trzeba sobie czegoś odmawiać - a to nie kupię sobie perfumu tylko wolę go dostać na prezent (bo szkoda kasy), a to nie kupię sobie sama sweterka (bo szkoda kasy), a to trzeba zapłacić za to i za siamto. Prawda jest taka że NIGDY nie będziesz w stanie uzbierać pełnej kwoty pieniędzy. Dlatego moim zdaniem to on do świętego spokoju mówi Ci że nie gada na razie nic rodzicom bo: nie ma kasy.. ale naprawdę z wypłaty nie odłożysz za dużo.. Ja zbieram od września i póki co tak porządnie zabrałam się za to od grudnia i też niewiele odłożyłam.
Wydaje mi się również że on tak chciałby i nie chciał brać ślubu, bo niby ma już swój wiek ale jednak ta obrączka na palcu później do czego zobowiązuje..

Rozumiem, moja mama tak samo powiedziała, że nigdy się nie uzbiera tych pieniędzy. Dlatego mogę liczyć na pomoc Mamy i Taty. I sobie odmawiam. A on.... pożal się boże...

Obrączka zobowiązuje, no ale przecież całe życie nie będzie mieszkał u rodziców w końcu musi powiedzieć wyprowadzam się i zakładam rodzinę. I może tego się boi. Na razie jest fajnie, bez dzieci.

Wiecie, zaraz we wrzesniu będę miała 26 lat. Nie chce rodzić dzieci w wieku 30 lub po 30-tce.

Ostatnio stwredził, że czuje, że jestem jego, jak żona. I ślub to tylko formalność. Mówi mi, że bardzo mnie kocha i naprawdę chce tego ślubu. Ale nic nie robi w tym kierunku !!

6 Ostatnio edytowany przez Mini123456789 (2014-01-14 19:07:17)

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
nikaans napisał/a:

mi sie wydaje ze on nie chce tego slubu narazie. nie interesowala go lista gosci, pieniedzy nie odklada. okej moze nie miec. nie dac rady narazie. rodzicom tez nie powiedzial. dlaczego? moze tu lezy problem?

No właśnie, też tak mu mówiłam, że nie chce tego ślubu, bo nawet rodzicom nie powiedział.
Jeszcze gorsze jest, gdy mówi, że mnie Kocha, że chce tego ślubu, ale tylko mówi. Nie stara się. I mam takie mieszane uczucia sad

NIe wiem, co o tym myślec. Czyli jak teraz się nie stara, nawet powiedzieć rodzicom o ślubie. To może, jak będę chciała dziecko, to też będzie miał blokadę i będzie tak zwlekał ? !

Może sobie podarować i nie zawracać sobie już tym głowę, albo jego piłować ? Albo po prostu sama powiedzieć jego rodzicom ?

7

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Ja bym zapomniała o ślubie na jakiś czas.
Facet wygląda na niezdecydowanego.

Daj mu czas, niech się określi.

Absolutnie nie mów jego rodzicom, bo będzie miał do Ciebie pretensje, no i słusznie.

8

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Mini123456789 napisał/a:

Obrączka zobowiązuje, no ale przecież całe życie nie będzie mieszkał u rodziców w końcu musi powiedzieć wyprowadzam się i zakładam rodzinę. I może tego się boi. Na razie jest fajnie, bez dzieci.

A mnie zastanawia jak w takiej sytuacji można myśleć o ślubie? Rozumiem, że wiek i staż związku odpowiedni, ale skoro ciągle mieszkacie u rodziców, mało zarabiacie, sytuacja z pracą jest niestabilna, a odłożenie 7 000 PLN jest problemem to z czego będziecie utrzymywać te dzieci, które urodzisz przed trzydziestką? Rodzice mogą wyprawić huczne wesele, żeby zrobić wrażenie na sąsiadach, ale co dalej?

9

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Cynicznahipo napisał/a:

Ja bym zapomniała o ślubie na jakiś czas.
Facet wygląda na niezdecydowanego.

Daj mu czas, niech się określi.

Absolutnie nie mów jego rodzicom, bo będzie miał do Ciebie pretensje, no i słusznie.

NO dobrze, ale jak jemu nie będę mówiła, aby odkładał pieniądze, to nigdy ich nie odłoży. Będzie zwlekał. sad

10

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
marioosh666 napisał/a:
Mini123456789 napisał/a:

Obrączka zobowiązuje, no ale przecież całe życie nie będzie mieszkał u rodziców w końcu musi powiedzieć wyprowadzam się i zakładam rodzinę. I może tego się boi. Na razie jest fajnie, bez dzieci.

A mnie zastanawia jak w takiej sytuacji można myśleć o ślubie? Rozumiem, że wiek i staż związku odpowiedni, ale skoro ciągle mieszkacie u rodziców, mało zarabiacie, sytuacja z pracą jest niestabilna, a odłożenie 7 000 PLN jest problemem to z czego będziecie utrzymywać te dzieci, które urodzisz przed trzydziestką? Rodzice mogą wyprawić huczne wesele, żeby zrobić wrażenie na sąsiadach, ale co dalej?

Po ślubie chce się do mnie wprowadzić. Startam się o komunalne mieszkanie. Aczkolwiek, rozmawiałam z nim, aby odłożyć pieniądze na start, niż na huczne wesele. Jednak on chce się bawić dobrze na swoim weselu.

11

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Jeśli tak bardzo różnicie się w dośc istotnych kwestiach, przychylam się do zdania Cynicznahipo.
Tytuł nie powinien brzmieć "ślub i rodzice" ale..... no właśnie, jaki, właściwszy tytuł nadałabyś temu wątkowi?

12

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Catwoman napisał/a:

Jeśli tak bardzo różnicie się w dośc istotnych kwestiach, przychylam się do zdania Cynicznahipo.
Tytuł nie powinien brzmieć "ślub i rodzice" ale..... no właśnie, jaki, właściwszy tytuł nadałabyś temu wątkowi?

Jak bym nadała... Chyba, "Problem z Narzeczonym..? Czy faktycznie chce ze mną ślubu ? "


Mogę poczekać. Będę zbierała, a on nie. Trochę się boję, że właśnie przez to nam związek się rozpadnie.... sad

13

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Nic na siłę. Lepiej jeszcze trochę zaczekać i próbować się porozumieć za pomocą otwartej rozmowy, niż po hucznym weselu się rozwodzić.
Swoją drogą.... 9 lat to szmat czasu; powinniście już wypracować sposoby komunikacji. Znać siebie nie pytając o nic.

14

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Catwoman napisał/a:

Nic na siłę. Lepiej jeszcze trochę zaczekać i próbować się porozumieć za pomocą otwartej rozmowy, niż po hucznym weselu się rozwodzić.
Swoją drogą.... 9 lat to szmat czasu; powinniście już wypracować sposoby komunikacji. Znać siebie nie pytając o nic.

Niby tak jest.

Właśnie z nim rozmawiałam o pieniądzach na ślub. Ja odłożyłam ponad 2 tys. zł. Pytałam się, czy odłoży z wypłaty coś (dzisiaj dostał). Oczywiście na mnie naskoczył i wykrzyczał, że ma mało i mam się odwalić. - rozmowa przez telefon.

To było bardzo przykre i w cztery oczy z nim porozmawiam, bo ja tak dłużej nie chce. Nie będę się szarpała, aby każdą złotówkę odłożyć. ( i wkurzam się, bo mówi, że będzie odkładać, że jemu zależy (mówił w grudniu, że w styczniu odda mi całą wypłatę na ślub). A co do czego przychodzi słyszę "odwal się" ) - bardzo przykre sad

Przepraszam,  że tutaj Was zamęczam, ale chce wiedzieć, jak Wy to widzicie.

15

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Jak nie ma kasy to nic dziwnego ze nie chce ślubu (czyt. wesela).Sprawa honorowa raczej.
Skądinąd trzeba mieć coś mocno z głową żeby się hucznie hajtać będąc tak całkiem bez kasy jak Wy.Chcesz się totalnie spłukać na wesele; wydoić rodziców, może jeszcze zapożyczyć. Po wszystkim zostanie Wam parę setek w kieszeni na nowej drodze życia. Pogratulować.
Bo Ty chcesz rodzic dzieci teraz a nie za 5 lat. Taaaak, księżniczka chce i koniec; kto by patrzył na tzw. realia.

16

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Ale.... chcesz dzielić teoretycznie calutkie życie czyli na moje oko jeszcze jakieś 50-60 lat dzień po dniu z kimś, kto potrafi się do Ciebie tak odezwać? ...........  hmm

17

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
pitagoras napisał/a:

Jak nie ma kasy to nic dziwnego ze nie chce ślubu (czyt. wesela).Sprawa honorowa raczej.
Skądinąd trzeba mieć coś mocno z głową żeby się hucznie hajtać będąc tak całkiem bez kasy jak Wy.Chcesz się totalnie spłukać na wesele; wydoić rodziców, może jeszcze zapożyczyć. Po wszystkim zostanie Wam parę setek w kieszeni na nowej drodze życia. Pogratulować.
Bo Ty chcesz rodzic dzieci teraz a nie za 5 lat. Taaaak, księżniczka chce i koniec; kto by patrzył na tzw. realia.

Pitagoras, nie jest to Twoją sprawą ani tematem wątku, na jakie wesele i ile chcą wydać, więc zachowaj swoje mundrości dla siebie. Ludzie decydujący się na ślub raczej nie zakładają rozwodu, a co za tym idzie - jeden ślub i jedno wesele w zyciu.
Poza tym nikt nie mówi o hucznym weselu tutaj, Autorka odłożyła 2 tysiące, a narzeczony nic. Zakładam, że skoro uznali, że będą odkładać ze swojej pensji to raczej wielkiej biby nie będzie.

I wcale tu księżniczki nie widzę. Są zaręczeni 4 lata, a nie wiemy ile mają lat. I nie Twoją też sprawą jest kiedy ona chce i może rodzić dzieci.

Mini
Taki agresor ze strony chłopaka oznacza, że on doskonale wie, że miał odłożyć, ale tego z jakiś powodów nie zrobił i się wkurza. Czemu tak jest? Tylko on wie. Możesz przyprzeć go do muru i wymusić na nim w końcu wyjaśnienie "o co mu właściwie chodzi", bo to NA PEWNO ma drugie dno, pytanie tylko, jakie...

18

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Mini123456789 napisał/a:

Przepraszam,  że tutaj Was zamęczam, ale chce wiedzieć, jak Wy to widzicie.

Ja na jego miejscu nie zgodziłbym się na ślub i wesele argumentując tym, że finansowo nie jestem na to gotowy. Wszystko ładnie, bo u rodziców można mieszkać przez jakiś czas co jest całkowicie normalne, ale jak się chce żenić i mieć dzieci to wypadałoby mieć jakieś oszczędności i ustabilizowaną sytuację finansową i zawodową. Kompletnie nie rozumiem Twojego ciśnienia na ślub i wyprawienie wesela jakby to było głównym zmartwieniem, a tym bardziej nie rozumiem tego faceta, który kręci i nie potrafi podjąć decyzji.

19

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Witam wszystkich, jestem tu nie po raz pierwszy ale się dopiero dziś się zarejestrowałam zachęcona przez Catwoman
Mini123456789
Uważam, że powinnaś się poważnie zastanowić czy warto się wiązać z tym człowiekiem, bo jeśli macie problem z pójściem do księdza, to co będzie z pójściem na wywiadówkę? Jeśli macie problem z ustaleniem kto, ile i kiedy odkłada, to co będzie z kupnem domu, mieszkania, samochodu, czy płaceniem rat? Jeśli nie macie zbyt dużych możliwości finansowych a on chce huczne wesele, to co będzie, gdy trzeba będzie zacisnąć pasa aby zapłacić za korepetycje dziecka albo za szkołę?  Coś mi tu pachnie niedojrzałością Twojego narzeczonego i wygodnym życiem pod mamusiną spódnicą.

20

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
pitagoras napisał/a:

Jak nie ma kasy to nic dziwnego ze nie chce ślubu (czyt. wesela).Sprawa honorowa raczej.
Skądinąd trzeba mieć coś mocno z głową żeby się hucznie hajtać będąc tak całkiem bez kasy jak Wy.Chcesz się totalnie spłukać na wesele; wydoić rodziców, może jeszcze zapożyczyć. Po wszystkim zostanie Wam parę setek w kieszeni na nowej drodze życia. Pogratulować.
Bo Ty chcesz rodzic dzieci teraz a nie za 5 lat. Taaaak, księżniczka chce i koniec; kto by patrzył na tzw. realia.

Ja napisałam, że nie chce hucznego wesela. Mogę mieć skromne. Tylko, mój Narzeczony ma jakąś wizję i koniec. A jestem w takim wieku, gdzie naprawdę chciałabym mieć dzieci. Dlatego wolę mieć kasę na start, a nie na wesele. Nie jestem księżniczką. smile

21

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Teo napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Jak nie ma kasy to nic dziwnego ze nie chce ślubu (czyt. wesela).Sprawa honorowa raczej.
Skądinąd trzeba mieć coś mocno z głową żeby się hucznie hajtać będąc tak całkiem bez kasy jak Wy.Chcesz się totalnie spłukać na wesele; wydoić rodziców, może jeszcze zapożyczyć. Po wszystkim zostanie Wam parę setek w kieszeni na nowej drodze życia. Pogratulować.
Bo Ty chcesz rodzic dzieci teraz a nie za 5 lat. Taaaak, księżniczka chce i koniec; kto by patrzył na tzw. realia.

Pitagoras, nie jest to Twoją sprawą ani tematem wątku, na jakie wesele i ile chcą wydać, więc zachowaj swoje mundrości dla siebie. Ludzie decydujący się na ślub raczej nie zakładają rozwodu, a co za tym idzie - jeden ślub i jedno wesele w zyciu.
Poza tym nikt nie mówi o hucznym weselu tutaj, Autorka odłożyła 2 tysiące, a narzeczony nic. Zakładam, że skoro uznali, że będą odkładać ze swojej pensji to raczej wielkiej biby nie będzie.

I wcale tu księżniczki nie widzę. Są zaręczeni 4 lata, a nie wiemy ile mają lat. I nie Twoją też sprawą jest kiedy ona chce i może rodzić dzieci.

Mini
Taki agresor ze strony chłopaka oznacza, że on doskonale wie, że miał odłożyć, ale tego z jakiś powodów nie zrobił i się wkurza. Czemu tak jest? Tylko on wie. Możesz przyprzeć go do muru i wymusić na nim w końcu wyjaśnienie "o co mu właściwie chodzi", bo to NA PEWNO ma drugie dno, pytanie tylko, jakie...

Dziękuje za obronę. Dokładnie tak jest. Ja mam 25 lat, ale w tym roku kończę 26, a mój Narzeczony w sierpniu skończy 28 lat.

Właśnie tego też się boje, że to ma jakieś drugie dno.

Mój Narzeczony ma starszą siostrę, była w moim wieku jak brała ślub ze swoim obecnym Mężem. Rozmawiałam z nią i ona powiedziała, że nie mieli kasy, ale wyprawili jej rodzice (czyli rodzice narzeczonego). Byłam na tym weselu, nie było jakieś huczne, ale i tak było super. Dodam, że sama jego siostra ździwiła się, jak dowiedziała się, że jej brat nie chce powiedzieć rodzicom o ślubie.

22

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Mini123456789 napisał/a:
Teo napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Jak nie ma kasy to nic dziwnego ze nie chce ślubu (czyt. wesela).Sprawa honorowa raczej.
Skądinąd trzeba mieć coś mocno z głową żeby się hucznie hajtać będąc tak całkiem bez kasy jak Wy.Chcesz się totalnie spłukać na wesele; wydoić rodziców, może jeszcze zapożyczyć. Po wszystkim zostanie Wam parę setek w kieszeni na nowej drodze życia. Pogratulować.
Bo Ty chcesz rodzic dzieci teraz a nie za 5 lat. Taaaak, księżniczka chce i koniec; kto by patrzył na tzw. realia.

Pitagoras, nie jest to Twoją sprawą ani tematem wątku, na jakie wesele i ile chcą wydać, więc zachowaj swoje mundrości dla siebie. Ludzie decydujący się na ślub raczej nie zakładają rozwodu, a co za tym idzie - jeden ślub i jedno wesele w zyciu.
Poza tym nikt nie mówi o hucznym weselu tutaj, Autorka odłożyła 2 tysiące, a narzeczony nic. Zakładam, że skoro uznali, że będą odkładać ze swojej pensji to raczej wielkiej biby nie będzie.

I wcale tu księżniczki nie widzę. Są zaręczeni 4 lata, a nie wiemy ile mają lat. I nie Twoją też sprawą jest kiedy ona chce i może rodzić dzieci.

Mini
Taki agresor ze strony chłopaka oznacza, że on doskonale wie, że miał odłożyć, ale tego z jakiś powodów nie zrobił i się wkurza. Czemu tak jest? Tylko on wie. Możesz przyprzeć go do muru i wymusić na nim w końcu wyjaśnienie "o co mu właściwie chodzi", bo to NA PEWNO ma drugie dno, pytanie tylko, jakie...

Dziękuje za obronę. Dokładnie tak jest. Ja mam 25 lat, ale w tym roku kończę 26, a mój Narzeczony w sierpniu skończy 28 lat.

Właśnie tego też się boje, że to ma jakieś drugie dno.

Mój Narzeczony ma starszą siostrę, była w moim wieku jak brała ślub ze swoim obecnym Mężem. Rozmawiałam z nią i ona powiedziała, że nie mieli kasy, ale wyprawili jej rodzice (czyli rodzice narzeczonego). Byłam na tym weselu, nie było jakieś huczne, ale i tak było super. Dodam, że sama jego siostra ździwiła się, jak dowiedziała się, że jej brat nie chce powiedzieć rodzicom o ślubie.

No, czasu na dzieci jeszcze masz trochę tongue Ale niewiele go jest by się zastanowić, czy z tym człowiekiem chcesz spędzić reszte życia. Bardzo długo jesteście ze sobą, ale to jest "miłość licealna", może jednak to nie "ten"? Może Ty to nie "ta"?

Przyciśnij go. Jeśli masz stalowe nerwy, to powiedz, że albo Ci powie o co chodzi, albo poteirdza się teoria, że on wcale śluby nie chce, więc do widzenia. Terapia szokowa trochę i wtedy wszystko wyjdzie na jaw.

23

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Teo napisał/a:

Przyciśnij go.

Zdaje się, ze autorka już i tak truje niemiłosiernie. Jak gość naprawdę ma inne wydatki i nie ma z czego odłożyć na ten ślub to tylko go rozsierdzi i zrazi do siebie.Po co?

24

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

no cóż, ja też jestem za przyparciem do muru.
Jeśli naprawdę chce się z Tobą ożenić, to wystarczy mu cichy ślub, a jeśli chce hucznego weseliska, to może pomylił bajki? dobrze można się bawić nawet na weselu na którym z młodymi jest w sumie 10 osób, a zresztą co jest ważniejsze- ślub czy wesele?
A Ty... marzy Ci się taka bajka? Chcesz być Kopciuszkiem? A może wolałabyś być żoną odpowiedzialnego i zdecydowanego faceta, który potrafi powiedzieć w czym problem i ustalić jakieś konkrety?

25

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
pitagoras napisał/a:
Teo napisał/a:

Przyciśnij go.

Zdaje się, ze autorka już i tak truje niemiłosiernie. Jak gość naprawdę ma inne wydatki i nie ma z czego odłożyć na ten ślub to tylko go rozsierdzi i zrazi do siebie.Po co?

Kurcze, sa 9 lat razem, 4 zaręczeni, skoro ma inne wydatki, coś się stało, coś zdechło i na razie nie wyrabia, to niech jej to NORMALNIE powie, proste, nie? Truje, bo chce się dowiedzieć o co kaman, równie proste, nie?

26

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Proste rzeczy są najbardziej skomplikowane.On jej nie powie wprost.

27

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
pitagoras napisał/a:

Proste rzeczy są najbardziej skomplikowane.On jej nie powie wprost.

jeśli nie potrafi się zdobyć na szczerość wobec osoby z którą, jak twierdzi, chce spędzić resztę życia, to niech spada
Mini chcesz mieć faceta, który nie umie mówić szczerze?

28

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Nikt nie jest do końca szczery.Nikt.I Bogu dzięki.To tak ogólnie.
A w tej sytuacji ciężko ocenić bo za mało danych.Opcja ze on nie ma kasy i się tego WSTYDZI jest bardzo prawdopodobna.
No nie wiem jak to przetłumaczyć na kobiecy język...Jakbyś miała totalny kompleks na punkcie za dużej dupy, a facet codziennie pytałby czy udało się zgubić ze dwa cm w obwodzie....Słaba analogia, ale chyba oddaje jego samopoczucie i tłumaczy impulsywna reakcje.

29

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
pitagoras napisał/a:

Nikt nie jest do końca szczery.Nikt.I Bogu dzięki.To tak ogólnie.
A w tej sytuacji ciężko ocenić bo za mało danych.Opcja ze on nie ma kasy i się tego WSTYDZI jest bardzo prawdopodobna.
No nie wiem jak to przetłumaczyć na kobiecy język...Jakbyś miała totalny kompleks na punkcie za dużej dupy, a facet codziennie pytałby czy udało się zgubić ze dwa cm w obwodzie....Słaba analogia, ale chyba oddaje jego samopoczucie i tłumaczy impulsywna reakcje.

To niech odpuści pomysł weseliska i weźmie z Mini cichy ślub
jeśli mu na niej zależy wesele jest rzeczą mało istotną

30

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Czy wesele jest rzeczą mało, czy bardzo istotna to zależy dla kogo...Rzecz względna. Ja się w takie rozważania nie wdaje; wskazuje jedynie prawdopodobna przyczynę zachowania delikwenta.
Ponadto byłbym ostrożny w kategorycznych stwierdzeniach ''jeśli mu na niej zależy to...'
Na podstawie kilkunastu zdań nie sposób ocenić czy komuś na kimś zależy i w jakim stopniu.
W tym przypadku mamy do czynienia z nagromadzeniem bardzo delikatnych i śliskich tematów typu relacje + zwyczaje w rodzinie; kwestie ambicjonalne i -rzecz jasna - uczuciowe.

31

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Prawda jest taka, że od POWIEDZENIA rodzicom o weselu do samego WYPRAWIENIA WESELA to min. rok a czasem nawet dłużej. Wobec tego nie rozumie dlaczego nie potrafi powiedzieć o tym rodzicom.
Co prawda sama nie potrafiłam o swoim ślubie powiedzieć moim rodzicom, ale zorganizowaliśmy taką mini kolację na której wszystkiego się dowiedzieli.
Jeśli mogę go jakoś skrytykować to mam wrażenie że w dowodzie i może on ma te swoje 28 lat, ale niestety nie dorósł do tego wieku.
Na Twoim miejscu zostawiłabym temat ślubu i wesela na jakiś czas. Nie wspominaj o tym, nie rozmawiaj z nim na ten temat. Daj mu z pół roku. Wtedy zobaczysz czy mu na waszym wspólnym szczęściu zależy czy jednak ważniejsze jest dla niego kawalesrtwo.

32

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Hm..... każdemu doradziłabym czekanie, ale.... pół roku dla 9 letniego związku? Myślisz, że to uratuje sytuację, że nagle COŚ się diametralnie zmieni?... Chyba zapytałabym wprost "Chcesz spędzić ze mną resztę życia czy nie" - chgociaż ja osobiście bym się już jako ta przyszła panna młoda rozmyśliła.

33

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

ale mnie bardziej chodzi o zaczekanie pod względem jednoczesnego obserwowania co robi w tym kierunku by te 7 tysięcy zł zdobyć. Bo możemy sobie planować, gadać o weselu itd, ale jeśli nic się w tym kierunku nie zrobi, tylko ciągle narzeka że nie ma kasy to jest to moim zdaniem zachowanie kilkuletniego, rozpieszczonego dziecka.
poza tym, jeśli autorka postawi "sprawę jasno" - czy chcesz ze mną spędzić resztę życia - to on odpowie "oczywiście Skarbie" i sprawa nadal zostanie taka sama...

34

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

....właśnie miałam dodać: a następnie uświadomić, że miłość to czyny, a nie słowa.

35

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

na moje oświadczyny czekałam chyba z 2-3 lata (jesteśmy aktualnie 5 lat ze sobą, pół roku zaręczeni). I prawda jest taka że gdyby nie bardzo traumatyczne przeżycia zeszłoroczne w życiu mojego faceta, to zapewne nadal by tego nie zrobił i aktualnie bylibyśmy super parą, nadal na zasadzie chłopak - dziewczyna.
Także czasem trzeba dość silnego impulsu by coś w tych głowach facetów się zmieniło, oświeciło i nagle zaczęli patrzeć inaczej na świat

36

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Cóż, po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi autorki, wydaje mi się, że... ten facet po prostu nie chce ślubu. I gra na zwłokę.

37

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Cynicznahipo napisał/a:

Cóż, po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi autorki, wydaje mi się, że... ten facet po prostu nie chce ślubu. I gra na zwłokę.

.....i nie ma sensu sobie nawet tłumaczyć tego inaczej.
Może nawet specjalnie wymyślił drogie wesele, bo wiedział, że na to długo będzie się zbierać.

38

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

mi tez sie tak wydaje.. przynajmniej ze narazie nie chce tego slubu
jestescie ze soba tyle lat. jesli nie ma pienidzy nie moze odkladac niech Ci powie
porozmawiaj z Nim szczerze. Przycisnij go i niech Ci powie co mysli. bo cos tu jest nie tak napewno

39

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Witajcie moi Mili ! Wczoraj rozmawiałam z moim Narzeczonym i powiedział, że mam racje i powie rodzicom. Nie chciał mówić, bo nie zarabia wystarczająco pieniędzy. I chce tego ślubu. Będzie to dla niego najszczęśliwszy i najpiękniejszy dzień (dlatego chce hucznego).

Głupio mu jest, że kasy nie ma i dlatego nie chciał mówić. Powiedział, że powie. Dzisiaj jeszcze z nim na ten temat pogadam. W sobotę przyjeżdża jego ciocia. Myślę, żeby wtedy powiedzieć o ślubie smile

Jestem bardzo ciekawa reakcji... Dam znać, czy problem został rozwiązany.

40

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Ja czuję że obawiał się iż go zostawisz z powodu braku pieniędzy bo przez kilka księżniczek rozpowszechnia się mit lecenia na kasę.

41

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Jenka napisał/a:

Ja czuję że obawiał się iż go zostawisz z powodu braku pieniędzy bo przez kilka księżniczek rozpowszechnia się mit lecenia na kasę.

Tylko, nie jestem rozpieszczoną księżniczką. Ile razy mam powtarzać, że właśnie to ON chce hucznego wesela, a ja mogę mieć ślub i wesele baaardzo skromne. A nawet mieć tylko sam ślub bez wesela.
Jesteśmy ze sobą 9 lat. I wie że nie jestem z tych osób, które lecą na kasę., ale moja cierpliwość też zna granice. Bo ile razy słysze, to kasa, kasa i problem z kasą.
Gdybym miała lecieć na kasę, to dawno bym z nim zerwała.

42

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Mini, a czy zastanawiałaś się/zastanawialiście się jak to będzie z tymi finansami po ślubie?>

43

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

nie można przewidzieć że po ślubie będzie finansowo: albo dobrze albo tragicznie, no ludzie..
co to w ogóle znaczy "zła sytuacja finansowa"? bo zapewne dla jednych to problem bo nie mogą sobie pozwalać na częste przyjemności w kupowaniu czegoś, a dla innych - brak forsy na opłaty, na wyżywienie itd.
Jeśli oboje będzie pracować i tą najniższą krajową będziecie mieli, to wydaje mi się że spokojnie dacie sobie radę.
Ja przez pierwszy rok nie będę po ślubie pracowac bo jeszcze mam do ukonczenia studia i wydaje mi się że z jednej wypłaty (i moich dodatkowych pieniędzy z korepetycji) damy radę. Dlatego zanim będziecie robić wesele/brać ślub, to przynajmniej jedno z was powinno mieć stałą pracę w razie gdyby drugie z was miało problem z jej znalezieniem

44 Ostatnio edytowany przez Leeahlee (2014-01-16 00:51:50)

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Mini123456789 napisał/a:

Ostatnio stwredził, że czuje, że jestem jego, jak żona. I ślub to tylko formalność. Mówi mi, że bardzo mnie kocha i naprawdę chce tego ślubu. Ale nic nie robi w tym kierunku !!

I tu jest słowo klucz na mój chłopski rozum. - Po co mu ślub, skoro już jesteś jego i nie musi się starać? I tak przy nim będziesz. A czy to nie jest dla niego wygodne? Ma Ciebie jak dziewczynę, jak jest spragniony przyjdzie do Ciebie, ale nie ma na utrzymaniu rodziny i nie musi się głowić z czego opłacić rachunki, bo przecież rodzice się tym martwią. W takiej sytuacji też bym wolała takie życie. Ale w takim razie co po ślubie? Jak poczuje że jesteś "Jego" nawet prawnie, zacznie się to typowe życie mężatki; wypierz, wyprasuj, ugotuj. - A jak będziesz chciała gdzieś wyjść to będzie jak w piosence Mariki "zostańmy w domu, piweczko wypijemy, nagotujesz makaronu." Myślę że powinnaś z nim o tym rozmawiać, zwłaszcza po tym jak kazał Ci się "odwalić" przecież facet nie powinien się do Ciebie tak odzywać, trochę szacunku, Ty jesteś jego partnerką - a Takie słowa ranią.

pitagoras napisał/a:

Jak nie ma kasy to nic dziwnego ze nie chce ślubu (czyt. wesela).Sprawa honorowa raczej.
Skądinąd trzeba mieć coś mocno z głową żeby się hucznie hajtać będąc tak całkiem bez kasy jak Wy.Chcesz się totalnie spłukać na wesele; wydoić rodziców, może jeszcze zapożyczyć. Po wszystkim zostanie Wam parę setek w kieszeni na nowej drodze życia. Pogratulować.
Bo Ty chcesz rodzic dzieci teraz a nie za 5 lat. Taaaak, księżniczka chce i koniec; kto by patrzył na tzw. realia.

Kasę zdobyć to nie problem, zwłaszcze gdyby sobie powiedział że z każdej wypłaty odłoży 10 zł, to już coś, a grosz do grosza. A takie "chcę wielki ślub, ale po jaką cholerę odkładać?" - To jest tylko mącenie sobie i jej. Tym bardziej że facet się oświadczył, a według mnie oświadczyny to moment od którego zaczynamy odkładać, jeżeli nie w ogóle "bukować terminy." A skoro chłopakowi tak ciężko to niech wyjedzie do Anglii na te 5  miesiące w sezonie i bach ma 3 tysiące funów czyli +/- 10 tyś zł. i co? Stać go na ślub!
Dlaczego wydoić rodziców? Osobiście sama chciałabym uzbierać na ślub i zaprosić moich rodziców już na gotowe jako 100% gości, ale wielu małżeństwom, które znam ślub fundowali rodzice - Nie wielkie weselicho, ale skromną imprezę. Nie widzę w tym nic złego skoro ich stać lub chociaż w najmniejszym stopniu mogą pomóc.
Jeżeli i facet chce to nawet nie patrząc na realia coś wymyślą, ale trzeba się pogłowić trochę i postarać.

45

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

lilus.x nie chodziło mi o to, by przewidzieć całą finansową przyszłość, ale by zastanowić się, czy:
- finanse nie będą problemem w relacjach,
- jak będą rozwiązywać kwestie sporne dot. finansów, a jakoś podejrzewam, że takie będą się pojawiac.

46 Ostatnio edytowany przez Mini123456789 (2014-01-17 00:04:39)

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

No tak... rozmawiałam z nim i.... okazało się, że mówił rodzicom o ślubie i o tym, że chce zbierać na to (podobno już dawno). Ale nie mówił o szukaniu sali weselnej... Trochę mnie zatkało, bo nie wiem, czy się dogadaliśmy wcześniej (czyli ja o jednym, a on o drugim). Bo ciągle pytałam się, czy mówił rodzicom o ślubie. Aż tutaj nagle mówi, że mówił, ale nie mówił o szukaniu sali...

Powiedzcie mi, czy Wy, jak szukaliście lub szukacie sali, to robicie to ze swoją drugą połówką ? ? A nie sami/same ??
Co prawda szukałam w internecie, aby, już w kwietniu jeździć i oglądać,ale według mnie same szukanie w necie powinno być wspólne.

47

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Mini, ja czegoś nie rozumiem... i tu chyba wychodzi Twoja upierdliwość... Najpierw pretensja, że o ślubie nie mówił rodzicom, potem okazało się, że jednak mówił, ale o sali nie mówił... A co sala ma do rzeczy?! Może Wy najpierw nazbierajcie na ten ślubi wesele, a dopiero później wszystko szukajcie i rezerwujcie.

Masz czas to siedź i szukaj tych sal i mu linki przysyłaj. Już tak nie przesadzaj z tym wspólnym wybieraniem. I tak musicie przyjechać i zobaczyć i wtedy zadecydować.

48 Ostatnio edytowany przez Mini123456789 (2014-01-17 02:51:59)

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Źle się wyraziłam. Najpierw mówił mi, że nie powiedział rodzicom o ślubie i weselu. A dzisiaj dowiedziałam się, że jednak mówił o  ślubie. Natomiast jemu się wydawało, że miał powiedzieć o sali weselnej. Po prostu my się nie dogadaliśmy i ręce mi opadły. 

A z tymi linkami tak zrobię :]

Dziękuje Wam za pomoc i rady.
Pozdrawiam !!

49

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Leeahlee napisał/a:

Jeżeli i facet chce to nawet nie patrząc na realia coś wymyślą

Wiek autorki upoważnia do takich twierdzeń.

50

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Mini123456789 raczej skoncentruj się na kwestii MAŁŻEŃSTWA, nie WESELA...

51

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Po ślubie chce się do mnie wprowadzić. Startam się o komunalne mieszkanie. Aczkolwiek, rozmawiałam z nim, aby odłożyć pieniądze na start, niż na huczne wesele. Jednak on chce się bawić dobrze na swoim weselu.

Ja wolę mieć skromne przyjęcie i mieć na start niż szaleć i nie mieć co do gara włożyć i za co dziecka utrzymać.     On chyba za bardzo na swoich ojców liczyć nie może bo gdyby to by powiedział im dawno i ogólnie w jakiś sposób by się cieszył z tej okazji a tu jakieś opory.

52

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

no ja jestem akurat na kilka miesięcy przed ślubem i jeśli chodzi o niektóre sprawy to facetów czasem po prostu trzeba "popchnąć" by cokolwiek załatwili. Byliśmy już zaręczeni i mieliśmy obydwoje dzień wolnego, więc jechaliśmy oglądać restauracje. Potem pojechaliśmy razem z rodzicami, do tego wpłaciliśmy zaliczkę. Kościół też wspólnie załatwialiśmy, choć to tylko 3 minutki jak miła pani wpisała nas na ten dzień i godzinę i powiedziała że mamy przyjść na nauki w marcu. Ale potem to już były schodki..
w sumie do mnie należało tylko wyszukanie restauracji i dążenie do tego by w kościele było wszystko załatwione, ale jednak chciałam mieć fotografa, kamerzystę, zespół, już teraz, w tej chwili. Na co mój facet po prostu przez mój pęd się potracił i w pewnym momencie wyszła z tego potężna awantura że ja tylko "lecę po łebkach" by mieć to z głowy. I powiedziałam sobie STOP! jak chce - to niech sam załatwia. I powiem wam szczerze że jestem z niego bardzo ale to bardzo dumna! fotografa i kamerzystę wybraliśmy spośród jego wybranych 3 ofert (nie wtrącałam się w to, jakie to będą oferty, miałam tylko wybrać która mi się podoba i ewentualnie jeśli nic - to dalej by szukał), zespół był polecony przez moją rodzinę.
Także podsumowując mój wywód tongue
dopóki nie ustalicie konkretnej daty (nawet za 2-3 lata) to nie macie co szukać restauracji i tych wszystkich innych rzeczy. Ceny w ciągu 2 lat bardzo sie mogą zmienić, restauracja może splajtować, noo różne są zdarzenia losowe.
Więc najpierw data, potem załatwianie tych wszystkich "formalności" a potem czas na zbieranie kasy. Bo takie zbieranie i w sumie nie wiadomo ile wam będzie potrzebnych tych pieniędzy jest po prostu bez sensu.

53 Ostatnio edytowany przez Mini123456789 (2014-01-17 23:37:17)

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
lilus.x napisał/a:

no ja jestem akurat na kilka miesięcy przed ślubem i jeśli chodzi o niektóre sprawy to facetów czasem po prostu trzeba "popchnąć" by cokolwiek załatwili. Byliśmy już zaręczeni i mieliśmy obydwoje dzień wolnego, więc jechaliśmy oglądać restauracje. Potem pojechaliśmy razem z rodzicami, do tego wpłaciliśmy zaliczkę. Kościół też wspólnie załatwialiśmy, choć to tylko 3 minutki jak miła pani wpisała nas na ten dzień i godzinę i powiedziała że mamy przyjść na nauki w marcu. Ale potem to już były schodki..
w sumie do mnie należało tylko wyszukanie restauracji i dążenie do tego by w kościele było wszystko załatwione, ale jednak chciałam mieć fotografa, kamerzystę, zespół, już teraz, w tej chwili. Na co mój facet po prostu przez mój pęd się potracił i w pewnym momencie wyszła z tego potężna awantura że ja tylko "lecę po łebkach" by mieć to z głowy. I powiedziałam sobie STOP! jak chce - to niech sam załatwia. I powiem wam szczerze że jestem z niego bardzo ale to bardzo dumna! fotografa i kamerzystę wybraliśmy spośród jego wybranych 3 ofert (nie wtrącałam się w to, jakie to będą oferty, miałam tylko wybrać która mi się podoba i ewentualnie jeśli nic - to dalej by szukał), zespół był polecony przez moją rodzinę.
Także podsumowując mój wywód tongue
dopóki nie ustalicie konkretnej daty (nawet za 2-3 lata) to nie macie co szukać restauracji i tych wszystkich innych rzeczy. Ceny w ciągu 2 lat bardzo sie mogą zmienić, restauracja może splajtować, noo różne są zdarzenia losowe.
Więc najpierw data, potem załatwianie tych wszystkich "formalności" a potem czas na zbieranie kasy. Bo takie zbieranie i w sumie nie wiadomo ile wam będzie potrzebnych tych pieniędzy jest po prostu bez sensu.

Dziękuje lilus.x, Twoja wypowiedź dała mi najwięcej do myślenia. Jak będę miała ustaloną datę, to koniecznie napiszę tutaj na forum. Dziękuje i pozdrawiam !

54

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg zdarzeń smile
i mocno trzymam kciuki aby wam się wszystko poukładało!

55 Ostatnio edytowany przez Mini123456789 (2014-01-18 11:06:23)

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Dobra, może przesadzam,ale denerwuje mnie już olewanie i zbywanie mojej osoby. Od tygodnia idziemy do kancelarii. Bo właśnie ON, albo wstanie za późno z łóżka i już mu się nie chce. Albo pracuje tak, że nie ma kiedy pójść, albo wstanie za późno z łóżko i do pracy idzie na 10, a nie na 9 i kończy robotę później, czyli wtedy, gdy kancelaria już jest zamknięta.
Dzisiaj mieliśmy iść do kancelarii, która była otwarta od 8 do 10. Oczywiście nie poszliśmy, bo spał do 9:00 i okazało się, że jego ciocia będzie u nich wcześniej - o 12 i musi sprzątać. A jeszcze wczoraj jemu się wydawało, że będzie o 14.
Druga sprawa, od roku dzwoni do naszego księdza ( ze szkoły licealnej). Mówi, że sam załatwi tę sprawę, a jak widać, jakoś słabo pamięta, bo ciągle mam jemu o tym przypominać. Czy ja przesadzam ?!

56

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Mini123456789 to ja powtórzę raz jeszcze : raczej skoncentruj się na kwestii MAŁŻEŃSTWA, nie WESELA...

57

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Ten temat jest najlepszym dowodem jak bardzo rozbieżne jest myślenie Kobiet od Mężczyzn. Mam na myśli komentujących Mężczyzn. Praktycznie żadna z kobiet pomimo iż wypowiadają się w tej kwestii mężczyźni - nie zgadza się z tym co piszą i ich racja jest ich racją. Tak też jest w życiu małżeńskim, w związkach. Większość kobiet ZAWSZE ma rację mimo iż jej nie ma wink.

Autorko wątku - poczytaj jeszcze raz wypowiadających się tu net- facetów. Mówią prawdę. Masz obraz tego jak mężczyźni odbierają tą sytuację.

Nie naciskaj - bo zyskujesz inny efekt od planowanego.

58

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Kochani! Mam problem. I to jest już duży problem, a nie ślub i wesele.
Właśnie, myślę.... czy w ogóle wiązać się z tym człowiekiem, który mnie okłamał i okłamuje.

Zacznę od tego, że nie powinnam czytać jego korespondencji na FB, ALE przeczuwałam już od dłuższego czasu, że mnie oszukuje, a mianowicie pali maryhee. Obiecał mi, że nie będzie palić - postawiłam ultimatum, albo ja, albo to GWNO, które może zniszczyć nasze życie małżeńskie.

Ostatnio widywałam jego z czerwonymi oczami, ale tłumaczył się, że jest bardzo zmęczony, bo jest po pracy, albo obracał to w żart. Ja jednak przeczuwałam, że coś mi tutaj kręci. Dzisiaj jestem u niego w domu i zostawił otwarte FB i przeczytałam jego wiadomości iiiii pisał do kolegów z zapytaniem o kłęby, albo pisał, jak to się z kimś tam narajał i nie poszedł na siłkę przez to. (tutaj wszystko sobie przypomniałam, bo również wtedy mówił, że nie był na siłowni). Nie wiem, co robić. Nie chce mówić, że czytałam jego korespondencje. Bo wtedy powie, że ja jemu nie ufam i zostawił specjalnie FB, aby sprawdzić mnie, czy czytam jego wiadomości.
Faceta codziennie pytam się czy pali, zawsze odpowiada, że nie.
Teraz zaczynam się zastanawiać, i sklejać wszystko do kupy.... On nie miał kasy, bo wydawał na to Gwno. A przecież tanie to nie jest......

Kurczę hmm

59

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Po pierwsze po jaką cholerę pytasz sie go codziennie czy pali? Przecież wiadomo, że powie nie.
Po drugie powiedz mu po prostu ze wiesz że pali. A po trzecie to już zależy od Ciebie, albo mówisz dziękuję ale nie chce być z kimś kto mnie oszukuje. Albo stawiasz ultimatum.
Oczywiście ślub w tym momencie powinien poczekać

60

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Jozefina napisał/a:

Po pierwsze po jaką cholerę pytasz sie go codziennie czy pali? Przecież wiadomo, że powie nie.
Po drugie powiedz mu po prostu ze wiesz że pali. A po trzecie to już zależy od Ciebie, albo mówisz dziękuję ale nie chce być z kimś kto mnie oszukuje. Albo stawiasz ultimatum.
Oczywiście ślub w tym momencie powinien poczekać

Krótko i na temat.

61

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Jozefina napisał/a:

Po pierwsze po jaką cholerę pytasz sie go codziennie czy pali? Przecież wiadomo, że powie nie.
Po drugie powiedz mu po prostu ze wiesz że pali. A po trzecie to już zależy od Ciebie, albo mówisz dziękuję ale nie chce być z kimś kto mnie oszukuje. Albo stawiasz ultimatum.
Oczywiście ślub w tym momencie powinien poczekać

Teraz też tak uważam. Ślub musi poczekać !

62

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

I zastanów się nad przyszłością Waszego związku.

63

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Przygotuj się dobrze do rozmowy z nim. I poczekaj aż Ci mina emocje. A przede wszystkim przygotuj się na to że będzie kręcił i gardłował o swojej miłości do Ciebie

64

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym
Jozefina napisał/a:

Przygotuj się dobrze do rozmowy z nim.

Rozmowy o czym?

65

Odp: Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

A skąd ja mam wiedzieć o czym ona będzie z nim rozmawiać? O zakończeniu związku? O przyszłości związku? O pogodzie. Wszystko jedno przygotować się musi.

Posty [ 1 do 65 z 92 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ślub, wesele i problemy z narzeczonym

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024