Witam wszystkich.
Otóż,piszę w sprawie porady ..dotyczącej mojej choroby skóry.
Cierpie na liszaj zakażny , i łojotokowe zapalenie skóry,od kilku miesięcy...niestety to wszystko mieści się na twarzy.
Na samym początku miałam ropne bruzdy na buzi ,taką narośl ..którą zdjełam przemywając rumiankiem,gdy się zmiękczyły.
Dostalam tabletki, i masc Oxycort na bazie sterydu ,bardzo nie chciałam go używac,ale lekarka nalegała zapewniając że nie mam się obawiac i do 7 dni można go stosowac .Zaufałam.Bo tak też bylo napisane w ulotce.
I lewa strona policzka bardzo ładnie się wygoiła, nie ma juz żadnego zaczerwieniona..ale na prawej stronie policzka wciąż występuje charakterystyczny rumień..dopiero jak wysmaruje inną maścią łagodniejszą ,zaczyna blednąc. Chciałabym zaznaczyc ,że teraz smaruje juz drugą mascią,łagodniejszą ..ochroną.
Nie wiem ,co mam teraz zrobic..smarowac ten policzek jeszcze przez kilka dni tym Oxcortem ,i może wtedy będzie lepiej( lekarka coś tam mówila,że jeżeli nie pomoże to wtedy do dwóch tygodni)..czy może powtóżyc serie tabletek ..bo bralam tylko 8.
Bo jak widac,to końca się nie zagoiło..
Proszę o rady.!