Witam, zostawiłam wszystko co miałam spakowałam walizkę wzięłam samochód i wyjechałam do innego miasta Sosnowiec/Katowice. Jestem tutaj tak samotna że na ulicy nie wiem w którym kierunku się udać krzyczy moje serce. Nie mam do kogo się odezwać jestem przerażona nie znam Śląska ludzi. Mam ochotę żeby ktoś obcy mnie tylko przytulił pogadał nie mam tu przyjaciół Samotność w związku jest straszna ale na ulicy mam wrażenie jeszcze gorsza.....
Witam Cię serdecznie, przykro mi, że Ci się tak w życiu poukładało... Powiedz, dlaczego przyjechałaś akurat na Śląsk? Co o tym zdecydowało? Masz tu jakąś rodzinę? Pytam, bo zastanawiam się gdzie mieszkasz? Wynajęłaś coś, czy mieszkasz u kogoś z rodziny, ze znajomych? Pozdrawiam ![]()
Mieszkam daleko od Katowic i Sosnowca,wiec Cię nie oprowadzę po miescie,ale bardzo chetnie porozmawiam na powazne i mniej powazne tematy.
Przytulam wirtualnie co prawda, ale to zawsze cos ?
Na Śląsk nie wiem czemu, czuję się jakbym wypadła z samolotu i trafiłam tutaj, a czas pokaże dlaczego akurat to miejsce. Oddałam się losowi wynajęłam kawalerkę w Sosnowcu, bo tańsze mieszkania niż w Katowicach. Nie mam tu rodziny i przyjaciół. Siostra mieszka w woj. małopolskim zbyt zajęta rodziną, żeby zawracać jej głowę sobą. Jest w szoku że zrobiłam to zostawiając wszystko co miałam. Nigdy też nie korzystałam z takich portali, potrzebuję poznać nowych ludzi. Może są chętni na wspólne wyjścia na spacer kawę kino.... Pozdrawiam
Chętnie porozmawiam, mam bardzo dużo energii w sobie i potrzebuję też teraz wyjścia do ludzi
Napisz mi maila - umówimy się gdzieś. Mam dziś dzień urlopu i mnóstwo spraw do załatwienia, ale odezwę się jeszcze dziś jak napiszesz. Pozdrawiam ![]()
Witam cię gorąco ! Podziwiam cię za odwagę bo nie każdego stać na to by zostawić dotychczasowe życie . Ja sama mam 45 lat , męża przy którym czuję się bardzo samotna trzymam się tylko dlatego bo mieszka jeszcze z nami 17 letnia córka . Wiele razy myślalam o tym żeby się spakować i zmienić swoje życie. Mieszkam w Rudzie Sląskiej i nie jeżdżę samochodem,ale chętnie zostanę twoją znajomą.Możemy nawet się umówić gdzieś w centrum Katowic,bo tam dojadę autobusem. przy dobrej kawie można się lepiej poznać.
Chętnie porozmawiam, mam bardzo dużo energii w sobie i potrzebuję też teraz wyjścia do ludzi
witam i pozdrawiam,mozemy sie zaprzyjaznić,ja to taki domator,ale chetnie ugoszcze ,czym bede mogła,pozdrawiam,jestem mama i juz babcia,pozdrawiam.
Potrzebuje pomocy jestem silna ale są pewne granice wytrzymałości. Wczoraj dostałam kolejnego kopa od życia męża dla mnie stał się potworem............
z chęcią zaprzyjaźnię się z Tobą, jak ogarnę się trochę napiszę do Ciebie maila, Pozdrawiam
Maroko napisał/a:Chętnie porozmawiam, mam bardzo dużo energii w sobie i potrzebuję też teraz wyjścia do ludzi
witam i pozdrawiam,mozemy sie zaprzyjaznić,ja to taki domator,ale chetnie ugoszcze ,czym bede mogła,pozdrawiam,jestem mama i juz babcia,pozdrawiam.
A ja myślałam, że z twoją siłą nic cię nie zdołuje .Widocznie faceci umieją dać kopa .
jak widać nie każdy facet jest aniołkiem na jakiego wygląda;)
Witaj Maroko. ![]()
Biały kwiat paproci również mieszka w Sosnowcu i dała ogłoszenie o treści:
"Poszukuję towarzysza/towarzyszki (współlokatora). Jestem w stanie udostępnić komuś 1 pokój w zamian za symboliczną opłatę i czarujące towarzystwo smile A tak poważnie to chcę zapełnić przestrzeń jaka została po ex i przypomnieć sobie jak to jest po przebudzeniu mówić do kogoś dzień dobry i wkurzać się że łazienka rano zajęta. Trudno też samemu utrzymać mieszkanie więc będzie mi lżej nawet jak wpadnie parę groszy.
Może to być kobieta lub mężczyzna ale warunek jest jeden- osoba niepaląca.
Jeżeli znajdzie się ktoś kto jest zainteresowany to proszę pisać na maila.
Ja jestem osobą miłą, towarzyską, bezkonfliktową i lubiącą chodzić własnymi drogami. Więc myślę że jestem doskonałym partnerem do wspólnego mieszkania o czym świadczy chociażby fakt, że mąż ode mnie uciekł...wink"
Podaję Ci link do jej wątku:
http://www.netkobiety.pl/t64949.html
Serdecznie pozdrawiam. ![]()
Witaj Maroko.
Biały kwiat paproci również mieszka w Sosnowcu i dała ogłoszenie o treści:
"Poszukuję towarzysza/towarzyszki (współlokatora). Jestem w stanie udostępnić komuś 1 pokój w zamian za symboliczną opłatę i czarujące towarzystwo smile A tak poważnie to chcę zapełnić przestrzeń jaka została po ex i przypomnieć sobie jak to jest po przebudzeniu mówić do kogoś dzień dobry i wkurzać się że łazienka rano zajęta. Trudno też samemu utrzymać mieszkanie więc będzie mi lżej nawet jak wpadnie parę groszy.
Może to być kobieta lub mężczyzna ale warunek jest jeden- osoba niepaląca.
Jeżeli znajdzie się ktoś kto jest zainteresowany to proszę pisać na maila.
Ja jestem osobą miłą, towarzyską, bezkonfliktową i lubiącą chodzić własnymi drogami. Więc myślę że jestem doskonałym partnerem do wspólnego mieszkania o czym świadczy chociażby fakt, że mąż ode mnie uciekł...wink"Podaję Ci link do jej wątku:
http://www.netkobiety.pl/t64949.html
Serdecznie pozdrawiam.
Dziękuje za pomoc
Pozdrawiam serdecznie
15 2014-02-18 18:40:35 Ostatnio edytowany przez Beti 10 (2014-02-18 18:49:05)
hej! Jestem z Sosnowca.Ostatnio odszedł ode mnie mąż po 10 latach,bez żadnego konkretnego powodu.Według mnie byliśmy udaną parą,a tu taki szok.Zostałam z 10 letnim synem w wynajętym mieszkaniu.On wziął swoje rzeczy,a ja nie pracuję obecnie i zostałam bez niczego.Nie umiem sobie dać z tym rady,bo wciąż kocham męża i trudno pogodzić mi się z tym,że go już przy mnie nie ma.Ta sytuacja pokazała mi,że na niewielu przyjaciół mogę liczyć.Ze strony rodziny też za bardzo nie mam pomocy i jestem załamana.Chętnie spotkałabym się z kimś z okolic Sosnowca.Jeżeli jesteś samotna i chcesz poprostu pogadać napisz do mnie.Może obie się wygadamy i będzie łatwiej.Mam 34 lata i jestem bardzo kontaktową osobą.Pozdrawiam
Witam, zostawiłam wszystko co miałam spakowałam walizkę wzięłam samochód i wyjechałam do innego miasta Sosnowiec/Katowice. Jestem tutaj tak samotna że na ulicy nie wiem w którym kierunku się udać krzyczy moje serce. Nie mam do kogo się odezwać jestem przerażona nie znam Śląska ludzi. Mam ochotę żeby ktoś obcy mnie tylko przytulił pogadał nie mam tu przyjaciół Samotność w związku jest straszna ale na ulicy mam wrażenie jeszcze gorsza.....
Witaj Maroko,
czuje sie tak bardzo samotna, ze kiedy natknelam sie na Twoj wpis w necie, natychmiast zarejestrowalam sie na forum. Bardzo jestem ciekawa, jak sobie radzisz, a jeszcze bardziej chcialabym wiedziec skad wzielas sily na ten desperacki krok. Nie znam samotnosci na ulicy (znaja mnie w blizszej i dalszej okolicy), ale moja samotnosc w zwiazku siega zenitu! Mieszkam niedaleko, jesli wiec nadal chcesz pogadac, napisz prosze....
Maroko napisał/a:Witam, zostawiłam wszystko co miałam spakowałam walizkę wzięłam samochód i wyjechałam do innego miasta Sosnowiec/Katowice. Jestem tutaj tak samotna że na ulicy nie wiem w którym kierunku się udać krzyczy moje serce. Nie mam do kogo się odezwać jestem przerażona nie znam Śląska ludzi. Mam ochotę żeby ktoś obcy mnie tylko przytulił pogadał nie mam tu przyjaciół Samotność w związku jest straszna ale na ulicy mam wrażenie jeszcze gorsza.....
Witaj Maroko,
czuje sie tak bardzo samotna, ze kiedy natknelam sie na Twoj wpis w necie, natychmiast zarejestrowalam sie na forum. Bardzo jestem ciekawa, jak sobie radzisz, a jeszcze bardziej chcialabym wiedziec skad wzielas sily na ten desperacki krok. Nie znam samotnosci na ulicy (znaja mnie w blizszej i dalszej okolicy), ale moja samotnosc w zwiazku siega zenitu! Mieszkam niedaleko, jesli wiec nadal chcesz pogadac, napisz prosze....
Witam, z chęcią spotkam się każde wyjście z domu daje mi siłę do działania, potrzebuję rozmawiać...
Tak jak u Ciebie moja samotność w domu sięgnęła zenitu i dlatego wyszłam, nie oglądając się za siebie.
Dostałam rozwód w 15 min, pozew rozwodowy złożyłam 31 stycznia, a 27 lutego było już po wszystkim. Pisz na maila umówimy się na kawę. Pozdrawiam
witaj Maroko ,też jestem z Sosnowca
historia podobna do mojej, ja się pozbierałam, niczego nie żałuję, jestem szczęśliwa. Chętnie się z Tobą spotkam
Napisałam do Ciebie maila,
Ale ja Ci zazdroszcze tez bym chciała z tad wyjsc i juz nigdy nie wrócic Pozdrawiam i trzymaj sie mocno.Renata
Maroko napisał/a:Witam, zostawiłam wszystko co miałam spakowałam walizkę wzięłam samochód i wyjechałam do innego miasta Sosnowiec/Katowice. Jestem tutaj tak samotna że na ulicy nie wiem w którym kierunku się udać krzyczy moje serce. Nie mam do kogo się odezwać jestem przerażona nie znam Śląska ludzi. Mam ochotę żeby ktoś obcy mnie tylko przytulił pogadał nie mam tu przyjaciół Samotność w związku jest straszna ale na ulicy mam wrażenie jeszcze gorsza.....
Witaj Maroko,
czuje sie tak bardzo samotna, ze kiedy natknelam sie na Twoj wpis w necie, natychmiast zarejestrowalam sie na forum. Bardzo jestem ciekawa, jak sobie radzisz, a jeszcze bardziej chcialabym wiedziec skad wzielas sily na ten desperacki krok. Nie znam samotnosci na ulicy (znaja mnie w blizszej i dalszej okolicy), ale moja samotnosc w zwiazku siega zenitu! Mieszkam niedaleko, jesli wiec nadal chcesz pogadac, napisz prosze....
Spotkaj się ze mną wypijemy kawę i pogadamy.
Jest nas więcej z tych okolic ....
Pisz do mnie na maila Pozdrawiam
Tojka napisał/a:Maroko napisał/a:Witam, zostawiłam wszystko co miałam spakowałam walizkę wzięłam samochód i wyjechałam do innego miasta Sosnowiec/Katowice. Jestem tutaj tak samotna że na ulicy nie wiem w którym kierunku się udać krzyczy moje serce. Nie mam do kogo się odezwać jestem przerażona nie znam Śląska ludzi. Mam ochotę żeby ktoś obcy mnie tylko przytulił pogadał nie mam tu przyjaciół Samotność w związku jest straszna ale na ulicy mam wrażenie jeszcze gorsza.....
Witaj Maroko,
czuje sie tak bardzo samotna, ze kiedy natknelam sie na Twoj wpis w necie, natychmiast zarejestrowalam sie na forum. Bardzo jestem ciekawa, jak sobie radzisz, a jeszcze bardziej chcialabym wiedziec skad wzielas sily na ten desperacki krok. Nie znam samotnosci na ulicy (znaja mnie w blizszej i dalszej okolicy), ale moja samotnosc w zwiazku siega zenitu! Mieszkam niedaleko, jesli wiec nadal chcesz pogadac, napisz prosze....Spotkaj się ze mną wypijemy kawę i pogadamy.
Jest nas więcej z tych okolic ....
Pisz do mnie na maila Pozdrawiam
Umówiłam się z Canon50 wstępnie w sobotę ok 12 w Sosnowcu, proponuję dołącz się do nas na wspólną kawę ...
hej! Jestem z Sosnowca.Ostatnio odszedł ode mnie mąż po 10 latach,bez żadnego konkretnego powodu.Według mnie byliśmy udaną parą,a tu taki szok.Zostałam z 10 letnim synem w wynajętym mieszkaniu.On wziął swoje rzeczy,a ja nie pracuję obecnie i zostałam bez niczego.Nie umiem sobie dać z tym rady,bo wciąż kocham męża i trudno pogodzić mi się z tym,że go już przy mnie nie ma.Ta sytuacja pokazała mi,że na niewielu przyjaciół mogę liczyć.Ze strony rodziny też za bardzo nie mam pomocy i jestem załamana.Chętnie spotkałabym się z kimś z okolic Sosnowca.Jeżeli jesteś samotna i chcesz poprostu pogadać napisz do mnie.Może obie się wygadamy i będzie łatwiej.Mam 34 lata i jestem bardzo kontaktową osobą.Pozdrawiam
Odezwij się ...
Długo walczyłam ale młodsza wygrała
Jestem z Sosnowca narzeczony zostawił mnie po 13 latach związku jestem strasznie samotna może któraś z dziewczyn umówi się na kawę potrzebuję zwykłego ludzkiego zrozumienia innymi słowy szukam osób z którymi można nawiązać znajomość- samotność jest straszna. Poświęciłam 13 lat dla niego ,zrezygnowałam w własnych pasji,znajomych a teraz on odchodzi do innej -pustka w sercu totalna:( o ile powoli dociera do mnie ,że zostałam sama samotność niemożność pogadania mnie dobija. Mam 40 lat ale podobno na tyle nie wyglądam , lubię rower,wycieczki górskie ktoś wyciągnie pomocną dłoń?
Hej temeneris, wysłałam Ci maila ![]()
Hej, dziewczyny, ja nie jestem ze Śląska ale też potrzebuję towarzystwa. Zostałam niedawno wdową i jeszcze nie ochłonęłam. Dobre towarzystwo jest mi potrzebne jak tlen.
Hej Aga987 To smutne, że zostałaś wdową, przykro mi...
Ale dobrze, ze się nie zamykasz we własnym świecie, tylko ciągnie Cię do ludzi. Pozdrawiam ciepło
Skąd jesteś?
Z Dolnego Śląska dorinko