Cześć!
W poprzednim wpisie pisałam Wam o tym,że mój były chłopak odezwał się do mnie,poprosił o spotkanie.Chyba zwariowałam i zgodziłam się na to spotkanie.Dzień przed spotkaniem wymieniliśmy znów mnóstwo smsów.Pisał,że jestem świetną dziewczyną,komplementował mnie,ciągle przepraszał ... Aż w końcu wyznał,że bardzo się za mną stęsknił,zatkało mnie gdy to wszystko czytałam.
Na drugi dzień spotkaliśmy się,Przyjechał po mnie pod dom,wyszedł z auta,pocałował mnie w policzek a chwilę potem wyskoczył z ogromnym bukietem czerwonych róż! Przepraszał ...
Nie wiedziałam co się ze mną dzieje.Mieliśmy wyskoczyć na chwilę na miasto aby pogadać a On oznajmił mi w aucie:"X nigdy jeszcze u mnie nie byłaś-jedziemy do mnie,spokojnie pogadamy".Strasznie mnie zaskoczył bo zawsze unikał swojego domu (jego trudna sytuacja z ojcem)
Gadaliśmy przez całą drogę,śmialiśmy się,mieliśmy sobie aż tyle do powiedzenia przez te 1,5 osobno.
Gdy byliśmy już u niego w domu -kiedy siedziałam przy komputerze oparł swoje ręce o moje ramiona i pocałował w głowę ...
Chwilę później byliśmy blisko siebie ... To było silniejsze od nas... Przytulał,całował... W pewnej chwili powiedział,że bardzo tęsknił za mną.Wyznał,że czuje ,że mnie pokochał ...Prawie się tam popłakałam...
Nie wiedziałam co mam powiedzieć ...
Od tamtego wieczora mam okropny mętlik w głowie.Mamy ze sobą codziennie kontakt,dzwoni do mnie,pisze.
Ustaliliśmy,że może damy sobie kolejną szansę jeśli poprawimy komunikacje wobec siebie.
Codziennie zastanawiam się czy On mnie naprawdę kocha cz tylko tak powiedział...
On wie,że to co do niego czuje to nie zauroczenie ani coś przelotnego ale właśnie miłość...
Zrozumiałam,że ma trudny charakter i zawsze przychodziło mu wyznawanie uczuć,przyznał mi się do tego.Ale w końcu to powiedział,tylko czy to prawda?Nie wiem co robić.
Myślicie,że kocha? A może tylko manipuluje mną?
Jaką miałby korzyść z tego aby znowu z Tobą "coś zaczynać" a za chwilę znowu to kończyć ... Może chłopak sobie co nieco przemyślał i zrozumiał ... ponoć takie przerwy w związku są dobre bo przez ten czas możesz sobie uświadomić co ta druga osoba dla Ciebie znaczy .. czy tęsknisz, czy Ci jej brakuje, czy kochasz .. też miała taką przerwę w swoim związku i dużo sobie uświadomiliśmy a zwłaszcza on ... po czym wrócił, przeprosił -razem jesteśmy do teraz i jest dobrze ... Więc może warto dać drugą szansę ? Pomyśl czy więcej było tych szczęśliwych chwil czy złych .. może faktycznie się zmienił -dojrzał, zrozumiał czego chce .. i to właśnie TEN ? ![]()
pozdrawiam
Zgadzam się z poprzedniczką. Czasami przerwy i zastrzyk samotności daje Więcej do zrozumienia niż cały czas spędzony z Ukochanym. Jeśli mowiąc Ci, że Cie kocha prawie płakałaś to chyba sama odpowiedziałaś sobie na większość zadanych tutaj pytań. Działaj ![]()
Ty go znasz najlepiej, wiesz jaki jest. Takie rozstania czasem sprawiają że ludzie się do siebie jeszcze bardziej zbliżają, bo najzwyczajniej w świecie za sobą tęsknią. Ale też musisz bardzo uważać. Będziecie obydwoje bardzo się starać, będziecie chcieli odbudować to wszystko, ale pamiętajcie by to "odbudowanie" nie było przelotne. Nie życzę wam źle, ale oboje musicie troszkę się zmienić NA STAŁE! i będziecie świetnym związkiem ![]()
Dzięki Wam za wszystkie rady
Wczoraj siostra wyznała mi,że On rozmawiał z nią na pewnym portalu i powiedział jej,że mnie kocha ale nie wie jak ma mi już to okazać,przyznał,że nie ma wystarczająco dużo czasu aby mi poświęcić,jego praca a także trudna sytuacja w domu ... Ja ciągle zarzucałam,że nie poświęca mi zbyt dużo czasu,podejrzewałam go o inne dziewczyny ... a tu wszystko jasne,szkoda,że wcześniej nie powiedział mi tego wszystkiego-może dzisiaj bylibyśmy razem ![]()
czasem taka, jak ja to nazywam, terapia wstrząsowa - jest idealna dla uratowania związku ![]()