Witajcie, zarejestrowałam się na stronie ponieważ czytałam forum, były podobne wątki, ale nie mogłam znaleźć tego czego szukam.. Mianowicie mój problem polega na tym, że w ostatnim czasie zaczęłam dużo pisać ze znajomym [zaczęło się od złożenia życzeń świątecznych] tego samego dnia jeszcze się spotkaliśmy w większym gronie znajomych na piwo, odprowadził Mnie on do domu przytulił, wtedy czułam, że już chce Mnie pocałować.. zaczęło Mnie coś do niego ciągnąć z rozmów znajomych dowiedziałam się, że jest typem kolesia "poruchac i zostawić", ale ja jestem natomiast osobą, która nie słucha tego co mówią ludzie. Chciałam się przekonać.. Na następny dzień wyjechał na 2 dni do dziadków, ciągłe smsy buziaki, rozmowa bardzo dobrze Nam sie kręciła, aż w końcu wrócił. Akurat podjechał samochodem z kolegą i pojechałam z Nimi do jego kolegi. Nazwijmy go M. M zaczął dawac mi alkohol, jaraliśmy sobie zioło, wciągnełam pierwszy raz trochę fety.. Kiedy tylko jego kolega wyszedł z pokoju zaczeliśmy automatycznie się całować, stwierdził, że jestem bardzo niedostępna.. Po prostu jestem grzeczną i nieśmiała dziewczyną do chłopaków. Jego kolega odwiózł Nas o 3 do naszej miejscowości, ale nie uśmiechało Nam się iść do domów.. poszliśmy do piwnicy w bloku, tam ciągle się całowaliśmy, robił mi dobrze. serio jest genialny bez seksu przeżyłam 4 orgazmy
i tak do 9 rano.. mówił Mi, że chce aby było między Nami dobrze, żebyśmy się spotykali, że to zależy ode Mnie itd. Tego samego dnia się spotkalismy na chwilę, podszedł przytulił pocałował. Czułam się szczęśliwa.. wieczorem Mnie wystawił i kolejnego dnia tak samo.. Pisalismy na facebooku powiedziałam mu jak sie przez niego czuje i wgl on Mi napisał, że byłam jedyną dziewczyną która się powstrzymała.. wiecie żeby z nim nie zrobić tego, poczułam sie jak szmata. W dzień sylwestra miałam w sobie tyle odwagi wyciągnełam go przed dom. Zaczęłam z Nim rozmawiać jak sie poczułam przez jego słowa, a on Mi powiedział, że mam dużego plusa za to, że się powstrzymałam, że jestem inna niż te wszystkie dziewczyny, taka grzeczna, niesmiała i go to strasznie kręci.. że prowokuje go swoim spojrzeniem i wgl, miałam ochotę zrobić wszystko z Nim by go zatrzymać aby nie wyjechał na sylwestra, odprowadził Mnie do koleżanki pocałował i poszedł. Ale obiecał Mi, że nic nie odwali.. wrócił 2go piszemy znów smsy, wszystko słodko itd aż napisał, że ma dziewczyne i sie porobiło, całą noc przepłakałam. Ale znów ta odwaga i poszłam do niego pod klatkę, wzielismy kupilismy sobie po tabletce lovki coś pod extazy i 4 piwa. Wylądowalismy u Mnie na działce.. Miałam ochotę być suką bez uczuć i pozbyć się tej panienki z którą jest, minęło 5 minut zaczeliśmy się całowac, jego ręce wędrowały po Moim ciele.. aż naszła jego chwila zwątpienia, powiedział, że się zakochał w niej i we Mnie, że z nią od dłuższego czasu kręcił a do Mnie go coś takiego ciągnie, że nie potrafi tego określić.. Wkurzyłam się i powiedziałam mu, że ma usiąść zaczęłam całować go po szyi, krążyć rękoma po jego ciele i zaczęłam go rozbierać.. W końcu zrobiliśmy to, boże dziewczyny koleś jest genialny. No ale po tym wszystkim znów temat jego dziewczyny.. życzyłam Mu szczęścia. Dzisiaj mija drugi dzień jak się nie widzieliśmy... Wiem, że Mi strasznie ufa i mówi wszystko, przyznał sie do tego jak postępował kiedyś. A ja? A ja przy Nim czuje się szczęśliwa, dobrze, a przede wszystkim bezpiecznie.. tylko pojawiła się tamta dziewczyna.On za tydzień wyjeżdża do pracy za granicę tak na miesiąc, a ta panna jego mieszka ok. 40km od naszej miejscowości. Boje się, on wie co czuje, nie wiem co powinnam zrobić. Jak postąpić. Pomóżcie. Sory że tak długo, ale nie umiałam tego krócej opisać...
1 2014-01-05 14:51:44 Ostatnio edytowany przez whiskey29 (2014-01-05 14:53:16)
Proszę pomóżcie Mi, nie wiem jak powinnam postąpić, co zrobić...
Daj sobie na spokój, nie widzisz, że to nie najlepsze towarzystwo? znajomi ci mówili jaki jest, ale ty nie sluchasz tego co ludzie mówia, to tym bardziej nie posłuchasz obcej laski z forum.
4 2014-01-05 16:03:41 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 16:17:02)
Witajcie, zarejestrowałam się na stronie ponieważ czytałam forum, były podobne wątki, ale nie mogłam znaleźć tego czego szukam.. Mianowicie mój problem polega na tym, że w ostatnim czasie zaczęłam dużo pisać ze znajomym [zaczęło się od złożenia życzeń świątecznych] tego samego dnia jeszcze się spotkaliśmy w większym gronie znajomych na piwo, odprowadził Mnie on do domu przytulił, wtedy czułam, że już chce Mnie pocałować.. zaczęło Mnie coś do niego ciągnąć z rozmów znajomych dowiedziałam się, że jest typem kolesia "poruchac i zostawić", ale ja jestem natomiast osobą, która nie słucha tego co mówią ludzie. Chciałam się przekonać.. Na następny dzień wyjechał na 2 dni do dziadków, ciągłe smsy buziaki, rozmowa bardzo dobrze Nam sie kręciła, aż w końcu wrócił. Akurat podjechał samochodem z kolegą i pojechałam z Nimi do jego kolegi. Nazwijmy go M. M zaczął dawac mi alkohol, jaraliśmy sobie zioło, wciągnełam pierwszy raz trochę fety.. Kiedy tylko jego kolega wyszedł z pokoju zaczeliśmy automatycznie się całować, stwierdził, że jestem bardzo niedostępna.. Po prostu jestem grzeczną i nieśmiała dziewczyną do chłopaków. Jego kolega odwiózł Nas o 3 do naszej miejscowości, ale nie uśmiechało Nam się iść do domów.. poszliśmy do piwnicy w bloku, tam ciągle się całowaliśmy, robił mi dobrze. serio jest genialny bez seksu przeżyłam 4 orgazmy
i tak do 9 rano.. mówił Mi, że chce aby było między Nami dobrze, żebyśmy się spotykali, że to zależy ode Mnie itd. Tego samego dnia się spotkalismy na chwilę, podszedł przytulił pocałował. Czułam się szczęśliwa.. wieczorem Mnie wystawił i kolejnego dnia tak samo.. Pisalismy na facebooku powiedziałam mu jak sie przez niego czuje i wgl on Mi napisał, że byłam jedyną dziewczyną która się powstrzymała.. wiecie żeby z nim nie zrobić tego, poczułam sie jak szmata. W dzień sylwestra miałam w sobie tyle odwagi wyciągnełam go przed dom. Zaczęłam z Nim rozmawiać jak sie poczułam przez jego słowa, a on Mi powiedział, że mam dużego plusa za to, że się powstrzymałam, że jestem inna niż te wszystkie dziewczyny, taka grzeczna, niesmiała i go to strasznie kręci.. że prowokuje go swoim spojrzeniem i wgl, miałam ochotę zrobić wszystko z Nim by go zatrzymać aby nie wyjechał na sylwestra, odprowadził Mnie do koleżanki pocałował i poszedł. Ale obiecał Mi, że nic nie odwali.. wrócił 2go piszemy znów smsy, wszystko słodko itd aż napisał, że ma dziewczyne i sie porobiło, całą noc przepłakałam. Ale znów ta odwaga i poszłam do niego pod klatkę, wzielismy kupilismy sobie po tabletce lovki coś pod extazy i 4 piwa. Wylądowalismy u Mnie na działce.. Miałam ochotę być suką bez uczuć i pozbyć się tej panienki z którą jest, minęło 5 minut zaczeliśmy się całowac, jego ręce wędrowały po Moim ciele.. aż naszła jego chwila zwątpienia, powiedział, że się zakochał w niej i we Mnie, że z nią od dłuższego czasu kręcił a do Mnie go coś takiego ciągnie, że nie potrafi tego określić.. Wkurzyłam się i powiedziałam mu, że ma usiąść zaczęłam całować go po szyi, krążyć rękoma po jego ciele i zaczęłam go rozbierać.. W końcu zrobiliśmy to, boże dziewczyny koleś jest genialny. No ale po tym wszystkim znów temat jego dziewczyny.. życzyłam Mu szczęścia. Dzisiaj mija drugi dzień jak się nie widzieliśmy... Wiem, że Mi strasznie ufa i mówi wszystko, przyznał sie do tego jak postępował kiedyś. A ja? A ja przy Nim czuje się szczęśliwa, dobrze, a przede wszystkim bezpiecznie.. tylko pojawiła się tamta dziewczyna.On za tydzień wyjeżdża do pracy za granicę tak na miesiąc, a ta panna jego mieszka ok. 40km od naszej miejscowości. Boje się, on wie co czuje, nie wiem co powinnam zrobić. Jak postąpić. Pomóżcie. Sory że tak długo, ale nie umiałam tego krócej opisać...
No to Ci pogratulować , krótko facet Cie po prostu zaliczył , tekstami nawet się nie wysilał
Nie chcę cię dołować ale czym prędzej zrozumiesz tym lepiej , podobnie zagrywałem z dziewczynami. Dał Ci różne używki byś była łatwiejsza byś nie miała oporów byś była smialsza. ( Po to by na Ciebie za dużo nie tracić czasu ) A Ty jeszcze sama żeś mu wlazła ![]()
Mówił że nie wie co ma zrobić bo go pociągasz i tyle. , a Ty zrobiłaś ten krok którego nie powinnaś zrobić tak uważam. Chodź nie martw się nie tylko Ty naiwnie wierzyłaś. Gdy dobrał się do Ciebie i dał Ci orgazm straciłaś całkowicie Panowanie nad sobą.
A teksty typu długo się opierałaś , wręcz przeciwnie myślał. Łatwiej poszło niż się spodziewał.
Wyciągnij wnioski i współczuje... Jeśli szukasz poważnego partnera to nie jest facet dla Ciebie... ( jego kręci zaliczanie następna pewnie też podzieli Twój los )
Zaszalałaś jednym słowem. Dałaś się ponieść. Daj spokój, wiem, że na pewno będzie ciężko, ale tylko przez jakiś czas a potem będzie dobrze. Facet szuka tylko przyjemności i tyle. A kobiety łapią się na teksty zawsze łatwowierne. Wierzymy, że ludzie potrafią się zmienić i w ogóle. Powodzenia jakąkolwiek decyzję podejmiesz...
po prostu czułam, że Mi ufa, w zasadzie było dużo rozmów i zaczął Mnie pociągać.. opowiadał Mi o swojej porzyszłości i ciągle mu powtarzałam, że nei chce być dla niego panienką na jeden wieczór, a wyjeżdżając gdzie kręcił ciągle ze Mną znalazł sobie dziewczynę.
7 2014-01-05 22:31:55 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 22:33:00)
po prostu czułam, że Mi ufa, w zasadzie było dużo rozmów i zaczął Mnie pociągać.. opowiadał Mi o swojej porzyszłości i ciągle mu powtarzałam, że nei chce być dla niego panienką na jeden wieczór, a wyjeżdżając gdzie kręcił ciągle ze Mną znalazł sobie dziewczynę.
Ale na tym to polega by wzbudzić Twoje zaufanie. Która kobieta pójdzie do łóżka bez zaufania? Żle oceniłaś , gdybyś napisała wcześniej to pewnie dostałabyś rady nim oddałaś mu się , teraz niestety zostaje Ci tylko wyciągnąć wnioski. Pomyśl w ten sposób przynajmniej miałaś orgazm i to nie jeden. Szkoda że się tak dałaś i uczysz się na swoich błędach a nie cudzych...
PS
Na Twoim miejscu zrobiłbym badania bo nigdy nic nie wiadomo jak on tak zalicza.
hm, zapewne masz racje. Wiem jak powinnam postąpić od dłuższego czasu, tak samo dziś chciałam mu wygarnąć co myśle td a wystarczyło, że podszedł i zaczeliśmy rozmawiać wybaczyłam mu wszystko. Zjarał Mnie, powiedział że zależy Mi na nim i zostawił z przyjaciółką. Wciąż podczas wcześniejszych spotkań powtarzał Mi, że dziewczyny zna doskonale i wystarczy, że spojrze na niego a on już wie o co Mi chodzi.. Zawszę trafiałam na niedoświadczonych facetów, a ten potrafi Mną tak manipulować, że czuje się bezbronna jak małe dziecko. Już dzisiaj pytał się o plany na weekend, bo urodziny jego.. więc chce coś ze Mną ogarniać, a teraz pisząc tu że nie chce że próbuje się oderwać od niego wiem, że jedno słowo i już lece.
9 2014-01-05 22:45:40 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 22:46:23)
hm, zapewne masz racje. Wiem jak powinnam postąpić od dłuższego czasu, tak samo dziś chciałam mu wygarnąć co myśle td a wystarczyło, że podszedł i zaczeliśmy rozmawiać wybaczyłam mu wszystko. Zjarał Mnie, powiedział że zależy Mi na nim i zostawił z przyjaciółką. Wciąż podczas wcześniejszych spotkań powtarzał Mi, że dziewczyny zna doskonale i wystarczy, że spojrze na niego a on już wie o co Mi chodzi.. Zawszę trafiałam na niedoświadczonych facetów, a ten potrafi Mną tak manipulować, że czuje się bezbronna jak małe dziecko. Już dzisiaj pytał się o plany na weekend, bo urodziny jego.. więc chce coś ze Mną ogarniać, a teraz pisząc tu że nie chce że próbuje się oderwać od niego wiem, że jedno słowo i już lece.
Posłuchaj , zerwij z nim całkowicie kontakt to jedyne co możesz zrobić.
Będzie Tobą manipulował bo każdy ma swoje potrzeby on też potrzebuje to i owo załatwić do tego jesteś mu potrzebna i nie chcę zostać bez tak zwanej odskoczni. On może nad tamtą dopiero pracować , możliwe że dłużej się mu opiera więc skoro Ciebie już miał będzie próbował manipulować...
Spojrzy Ci w oczy i już wie , generalnie nie do końca ale po zachowaniu można wiele wywnioskować. Jest Pewny siebie bo już Cię miał...
Odetnij się od niego to jedyne co możesz zrobić chyba że chcesz być jedną z wielu...
Już się czuje jak jedna z wielu... Po prostu trudno się odciąć od człowieka z którym ma się wspólnych znajomych i ciagle się go widuję, ale za tydzień wyjeżdża na ponad miesiąc. Jeśli chodzi o tamtą to wiem, że już nie raz między nimi do tego doszło.. to panienka z dyskoteki, zresztą na sylwka też zaszalał. Jest cholernie pewny siebie, a ta jego pewność Mnie aż przytłacza.
Oj dziewczynko przestań pić i ćpać to może zaczniesz myśleć i odpuscisz sobie kogoś kto po Twoim opisie pasuje do określenia dziwkarz
nigdy nie ruszałam takich rzeczy, dopiero przy Nim nie bałam się niczego... Jestem zauroczona jego osobą mimo wszystko
Już się czuje jak jedna z wielu... Po prostu trudno się odciąć od człowieka z którym ma się wspólnych znajomych i ciagle się go widuję, ale za tydzień wyjeżdża na ponad miesiąc. Jeśli chodzi o tamtą to wiem, że już nie raz między nimi do tego doszło.. to panienka z dyskoteki, zresztą na sylwka też zaszalał. Jest cholernie pewny siebie, a ta jego pewność Mnie aż przytłacza.
Z każdą zaliczoną dziewczyną jego pewność będzie rosła to naturalne.
Bujda! Nigdy nie bralas takich rzeczy i nagle amfa, trawka, tabletki i alkohol, i puszczanie się po tym? Tylko dla jakiegoś dupka, który zalicza każdą która się nawinie? To jaki Ty masz problem ale tak naprawdę? Niska samoocena ? Trudne dzieciństwo czy inny pieron?
chciałam być tą przy której się zatrzyma, powtarzał i wmawiał Mi że chce ze Mną sie spotykać, że chce aby było dobrze, że zależy to ode Mnie.. że Moja niesmiałość oraz to jaka jestem grzeczna go do Mnie przyciąga i nakręca. Chociaz powtarzał Mi wciąż, że nie potrafie przejąć inicjatywy przy Nim jak jesteśmy sami..
16 2014-01-05 23:10:24 Ostatnio edytowany przez whiskey29 (2014-01-05 23:11:43)
Bujda! Nigdy nie bralas takich rzeczy i nagle amfa, trawka, tabletki i alkohol, i puszczanie się po tym? Tylko dla jakiegoś dupka, który zalicza każdą która się nawinie? To jaki Ty masz problem ale tak naprawdę? Niska samoocena ? Trudne dzieciństwo czy inny pieron?
nie, nie. Oczywiście, że wcześniej piłam alkohol od bynajmniej 16roku życia jest przy Mnie, ale nie w dużych ilościach. Jeśli chodzi o trawke to wcześniej na imprezach jarałam, a dopiero przy Nim zaczęłam ruszać inne gówno. Dla dupka, który Mnie tak omotał, że byłabym w stanie zrobić dla niego wszystko.. Nie mam niskiej samooceny, ani problemów ze sobą. Po prostu nie wiem w jaki sposób potrafił Mnie do siebie tak przyciagnąć.
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że omotal Cię tak tanimi tekstami że aż żal, że ktoś się na nie nabral?
I jeszcze przepraszam seks w piwnicy po amfie i alko? Gość nawet starać się o lokum nie musiał. I Ty naprawdę taka porzadna i nieśmiała jesteś? No i pewnie z 17 lat masz co?
Nie rób więcej dla dupka który cię omotał prosto brzmi. I da się zrobić. Jesteś bardzo młoda wiem o co chodzi, ale prędzej czy później zrozumiesz że to nie tak powinno wyglądać.
Ale tylko Ty możesz to sprawić i nikt co by tu kto nie napisał, nie obrzydzi Ci tej znajomości. Sama zrozumiesz.
19 2014-01-05 23:32:32 Ostatnio edytowany przez whiskey29 (2014-01-05 23:33:16)
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że omotal Cię tak tanimi tekstami że aż żal, że ktoś się na nie nabral?
I jeszcze przepraszam seks w piwnicy po amfie i alko? Gość nawet starać się o lokum nie musiał. I Ty naprawdę taka porzadna i nieśmiała jesteś? No i pewnie z 17 lat masz co?
Tak, jestem nieśmiała. nawet nie zdajesz sobie sprawy jak będąc z facetem mogę być tchórzliwa... Najwyraźniej jest możliwe to, aby się tak nabrać. Seksu nie było w piwnicy
nie zrobiłabym tego... był natomiast u Mnie na działce, pisałam że wystarczyło 5minut, aby zapomniał o tym, że ma kogoś i zaczął Mnie całować a jego ręce wędrować po Moim ciele. Niedługo kończę 19lat a on za tydzień 22.
Nie rób więcej dla dupka który cię omotał prosto brzmi. I da się zrobić. Jesteś bardzo młoda wiem o co chodzi, ale prędzej czy później zrozumiesz że to nie tak powinno wyglądać.
Ale tylko Ty możesz to sprawić i nikt co by tu kto nie napisał, nie obrzydzi Ci tej znajomości. Sama zrozumiesz.
ja uważałam, że warto dać mu szanse, przecież każdy mógł się zmienić, jego spojrzenie, czułe słowa, to wszystko.. wątpiłam w słowa znajomych... byłam/ jestem zupełnie inną dziewczyną niż te z którymi się zadawał mam pasje, uczę się, nie jestem tanią dziwką jak te jego byłe, ale teraz tak się czuję.
Jak postąpić.
1. Kopnąć w dupę tego chłopaka.
2. Wytrzeć mleko spod nosa
3. Zastanowić się nad sobą i swoim postępowaniem
mileniutka napisał/a:Nie rób więcej dla dupka który cię omotał prosto brzmi. I da się zrobić. Jesteś bardzo młoda wiem o co chodzi, ale prędzej czy później zrozumiesz że to nie tak powinno wyglądać.
Ale tylko Ty możesz to sprawić i nikt co by tu kto nie napisał, nie obrzydzi Ci tej znajomości. Sama zrozumiesz.
ja uważałam, że warto dać mu szanse, przecież każdy mógł się zmienić, jego spojrzenie, czułe słowa, to wszystko.. wątpiłam w słowa znajomych... byłam/ jestem zupełnie inną dziewczyną niż te z którymi się zadawał mam pasje, uczę się, nie jestem tanią dziwką jak te jego byłe, ale teraz tak się czuję.
Bo tak Cię potraktował... Ale sama jesteś sobie winna , nikt nie kazał a tym bardziej że wiedziałaś jak namawiał Cię do różnego świństwa. Po takim świństwie danie D to kwestia czasu bez wysiłku. Zrobił Ci po prostu wodę z mózgu by móc wziąść Twoje ciało , traktuj je jak świątynie...
Cóż zdarzyło się , masz nauczkę wyciągnij wnioski i tyle...
W pierwszym poscie piszesz, że poszliscie do piwnicy gdzie się calowaliscie i zrobił Ci dobrze w związku z czym miałaś cztery orgazmy. Jak dla mnie to seks nawet jeśli penetracji członkiem nie było.
Dziewczyno masz 19 lat, określasz się na nieśmiałą i porządną ale nie masz skrupułów by uprawiać seks w piwnicach na działce, by jak to ładnie nazywasz zachowywać sie jak suka, i to wszystko z gościem który ma opinię ruchacza. No ale przecież po seksie z Toba, o który nawet nie musiał się wysilać, on się zmieni i będzie porządnym chłopakiem, który zrozumie jakie świństwa innym dziewczynom robił.
Wiesz co? Twoja historia się kupy nie trzyma.
24 2014-01-05 23:45:42 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-01-05 23:47:25)
mileniutka napisał/a:Nie rób więcej dla dupka który cię omotał prosto brzmi. I da się zrobić. Jesteś bardzo młoda wiem o co chodzi, ale prędzej czy później zrozumiesz że to nie tak powinno wyglądać.
Ale tylko Ty możesz to sprawić i nikt co by tu kto nie napisał, nie obrzydzi Ci tej znajomości. Sama zrozumiesz.
ja uważałam, że warto dać mu szanse, przecież każdy mógł się zmienić, jego spojrzenie, czułe słowa, to wszystko.. wątpiłam w słowa znajomych... byłam/ jestem zupełnie inną dziewczyną niż te z którymi się zadawał mam pasje, uczę się, nie jestem tanią dziwką jak te jego byłe, ale teraz tak się czuję.
Dobre, przepraszam ale jakim prawem oceniasz jego byłe, obecne, i przyszłe? Skąd masz pewność że one też nie uważały że należy mu dać szansę? Czemu to one są tanimi dziwkami a Ty nie?
przepraszam za post pod postem
W pierwszym poscie piszesz, że poszliscie do piwnicy gdzie się calowaliscie i zrobił Ci dobrze w związku z czym miałaś cztery orgazmy. Jak dla mnie to seks nawet jeśli penetracji członkiem nie było.
Dziewczyno masz 19 lat, określasz się na nieśmiałą i porządną ale nie masz skrupułów by uprawiać seks w piwnicach na działce, by jak to ładnie nazywasz zachowywać sie jak suka, i to wszystko z gościem który ma opinię ruchacza. No ale przecież po seksie z Toba, o który nawet nie musiał się wysilać, on się zmieni i będzie porządnym chłopakiem, który zrozumie jakie świństwa innym dziewczynom robił.
Wiesz co? Twoja historia się kupy nie trzyma.
nie, nie po prostu uważałam, że on się zmienił za nim go poznałam bo to co znajomi mówili o nim nie pasowało Mi do tego co widziałam, o coś na takiej zasadzie.
whiskey29 napisał/a:Jak postąpić.
1. Kopnąć w dupę tego chłopaka.
2. Wytrzeć mleko spod nosa
3. Zastanowić się nad sobą i swoim postępowaniem
miałam ochotę dzisiaj z Nim skończyć i kopnąć go w dupe, serio. a skończyło się tym, że on stwierdził, że Mi na nim zależy i soie poszedł.
whiskey29 napisał/a:mileniutka napisał/a:Nie rób więcej dla dupka który cię omotał prosto brzmi. I da się zrobić. Jesteś bardzo młoda wiem o co chodzi, ale prędzej czy później zrozumiesz że to nie tak powinno wyglądać.
Ale tylko Ty możesz to sprawić i nikt co by tu kto nie napisał, nie obrzydzi Ci tej znajomości. Sama zrozumiesz.
ja uważałam, że warto dać mu szanse, przecież każdy mógł się zmienić, jego spojrzenie, czułe słowa, to wszystko.. wątpiłam w słowa znajomych... byłam/ jestem zupełnie inną dziewczyną niż te z którymi się zadawał mam pasje, uczę się, nie jestem tanią dziwką jak te jego byłe, ale teraz tak się czuję.
Dobre, przepraszam ale jakim prawem oceniasz jego byłe, obecne, i przyszłe? Skąd masz pewność że one też nie uważały że należy mu dać szansę? Czemu to one są tanimi dziwkami a Ty nie?
przepraszam za post pod postem
jego byłe o ile tak mogę je nazwać były dziewczynami na jedną noc, melanż, dyskoteka i koniec.. o większości których wiem to dziewczyny które aktualnie puszczają się za kase czy obciągają, albo jeżdżą co tydzień na dyskoteke y znaleźć nowego faceta.
Jozefina napisał/a:W pierwszym poscie piszesz, że poszliscie do piwnicy gdzie się calowaliscie i zrobił Ci dobrze w związku z czym miałaś cztery orgazmy. Jak dla mnie to seks nawet jeśli penetracji członkiem nie było.
Dziewczyno masz 19 lat, określasz się na nieśmiałą i porządną ale nie masz skrupułów by uprawiać seks w piwnicach na działce, by jak to ładnie nazywasz zachowywać sie jak suka, i to wszystko z gościem który ma opinię ruchacza. No ale przecież po seksie z Toba, o który nawet nie musiał się wysilać, on się zmieni i będzie porządnym chłopakiem, który zrozumie jakie świństwa innym dziewczynom robił.
Wiesz co? Twoja historia się kupy nie trzyma.nie, nie po prostu uważałam, że on się zmienił za nim go poznałam bo to co znajomi mówili o nim nie pasowało Mi do tego co widziałam, o coś na takiej zasadzie.
O tak. Ludzie, którzy go znają i nie mają klapek na oczach powiedzieli jak sprawa wygląda ale przecież Ty wiesz lepiej bo On tak na Ciebie patrzył..
Naprawdę nie cpaj juz więcej i nie pij w jego towarzystwie to zobaczysz to co widzą inni
Jozefina napisał/a:whiskey29 napisał/a:ja uważałam, że warto dać mu szanse, przecież każdy mógł się zmienić, jego spojrzenie, czułe słowa, to wszystko.. wątpiłam w słowa znajomych... byłam/ jestem zupełnie inną dziewczyną niż te z którymi się zadawał mam pasje, uczę się, nie jestem tanią dziwką jak te jego byłe, ale teraz tak się czuję.
Dobre, przepraszam ale jakim prawem oceniasz jego byłe, obecne, i przyszłe? Skąd masz pewność że one też nie uważały że należy mu dać szansę? Czemu to one są tanimi dziwkami a Ty nie?
przepraszam za post pod postem
jego byłe o ile tak mogę je nazwać były dziewczynami na jedną noc, melanż, dyskoteka i koniec.. o większości których wiem to dziewczyny które aktualnie puszczają się za kase czy obciągają, albo jeżdżą co tydzień na dyskoteke y znaleźć nowego faceta.
Patrz jaka swietlana przyszłość...
whiskey29 napisał/a:Jozefina napisał/a:W pierwszym poscie piszesz, że poszliscie do piwnicy gdzie się calowaliscie i zrobił Ci dobrze w związku z czym miałaś cztery orgazmy. Jak dla mnie to seks nawet jeśli penetracji członkiem nie było.
Dziewczyno masz 19 lat, określasz się na nieśmiałą i porządną ale nie masz skrupułów by uprawiać seks w piwnicach na działce, by jak to ładnie nazywasz zachowywać sie jak suka, i to wszystko z gościem który ma opinię ruchacza. No ale przecież po seksie z Toba, o który nawet nie musiał się wysilać, on się zmieni i będzie porządnym chłopakiem, który zrozumie jakie świństwa innym dziewczynom robił.
Wiesz co? Twoja historia się kupy nie trzyma.nie, nie po prostu uważałam, że on się zmienił za nim go poznałam bo to co znajomi mówili o nim nie pasowało Mi do tego co widziałam, o coś na takiej zasadzie.
O tak. Ludzie, którzy go znają i nie mają klapek na oczach powiedzieli jak sprawa wygląda ale przecież Ty wiesz lepiej bo On tak na Ciebie patrzył..
Naprawdę nie cpaj juz więcej i nie pij w jego towarzystwie to zobaczysz to co widzą inni
dokładnie widziałam jego spojrzenie, to jak poświęca Mi swoją uwage na rozmowie i na wszystkim.. bynajmniej na poczatku. później jak się w niego wkręciłam przestał się jakkolwiek starać nawet o rozmowę.. Dzisiaj był taki dzień Ci powiem. Przyszedł, zajarał, stwierdził, że sobie nawkręcałam, że mi zależy, że gadają o nas itd i poszedł. Był taki zimny, chamski, sztuczny. przynajmniej ja to tak odczuwam.
whiskey29 napisał/a:Jozefina napisał/a:Dobre, przepraszam ale jakim prawem oceniasz jego byłe, obecne, i przyszłe? Skąd masz pewność że one też nie uważały że należy mu dać szansę? Czemu to one są tanimi dziwkami a Ty nie?
przepraszam za post pod postem
jego byłe o ile tak mogę je nazwać były dziewczynami na jedną noc, melanż, dyskoteka i koniec.. o większości których wiem to dziewczyny które aktualnie puszczają się za kase czy obciągają, albo jeżdżą co tydzień na dyskoteke y znaleźć nowego faceta.
Patrz jaka swietlana przyszłość...
nie widze siebie w takiej przyszłości, po prostu te panienki poszły po swoich starszych siostrach czy nawet rodzicach, typowa patologia. Czasem zastanawiam się jak w tak małym mieście może tak wiele się dziać.
Ale tak szczerze to o co Ci chodzi? Wiedziałaś z kim się zadajesz i jakie jest ryzyko. Potraktował Cię jak pozostałe po zaliczeniu. Teraz pora potraktować to jako doświadczenie i dorosnąć no i zacząć szanować siebie
Ale tak szczerze to o co Ci chodzi? Wiedziałaś z kim się zadajesz i jakie jest ryzyko. Potraktował Cię jak pozostałe po zaliczeniu. Teraz pora potraktować to jako doświadczenie i dorosnąć no i zacząć szanować siebie
na chwile obecną zastanawiałam się czy może nie zachowac się jak zimna suka bez uczuć? udowodnić mu, że mam go w dupie, albo po prostu chciałabym aby TO on cierpniał i się zakochał. Nie chcę mu tego ot tak popuścić.
Jozefina napisał/a:Ale tak szczerze to o co Ci chodzi? Wiedziałaś z kim się zadajesz i jakie jest ryzyko. Potraktował Cię jak pozostałe po zaliczeniu. Teraz pora potraktować to jako doświadczenie i dorosnąć no i zacząć szanować siebie
na chwile obecną zastanawiałam się czy może nie zachowac się jak zimna suka bez uczuć? udowodnić mu, że mam go w dupie, albo po prostu chciałabym aby TO on cierpniał i się zakochał. Nie chcę mu tego ot tak popuścić.
pokolenie BRAVO GIRL.
whiskey29 napisał/a:Jozefina napisał/a:Ale tak szczerze to o co Ci chodzi? Wiedziałaś z kim się zadajesz i jakie jest ryzyko. Potraktował Cię jak pozostałe po zaliczeniu. Teraz pora potraktować to jako doświadczenie i dorosnąć no i zacząć szanować siebie
na chwile obecną zastanawiałam się czy może nie zachowac się jak zimna suka bez uczuć? udowodnić mu, że mam go w dupie, albo po prostu chciałabym aby TO on cierpniał i się zakochał. Nie chcę mu tego ot tak popuścić.
pokolenie BRAVO GIRL.
popuściłabyś facetowi to jakby Ciebie tak potraktował?! Nie wydaje Mi się.
sarenka1990 napisał/a:whiskey29 napisał/a:na chwile obecną zastanawiałam się czy może nie zachowac się jak zimna suka bez uczuć? udowodnić mu, że mam go w dupie, albo po prostu chciałabym aby TO on cierpniał i się zakochał. Nie chcę mu tego ot tak popuścić.
pokolenie BRAVO GIRL.
popuściłabyś facetowi to jakby Ciebie tak potraktował?! Nie wydaje Mi się.
nie, bo nigdy bym nie dopuściła do takiej sytuacji - na tyle się szanuję i kocham siebie wraz ze swoim zdrowiem.
Jak chcesz komus nie popuscic to nie popuszczaj sobie .
Gosc wyrwał cie za paczke fajek i ma cie w nosie .
Z mojego doswiadczenia zadawanie z cpunami wyglada tak ze cpun zawsze cie sprzeda jak nie bedzie mial na działke .
Tutaj gosc wyrwał ciebie w taki sposób wiec podobnie pewnie wyrywał iinne panny byc moze rowniez nie najwyzszych lotów .
Mysle ze do pełni szczescia powiinas sobie zrobic testy na hiv ze wzgledu na swoich przyszłych potencjalnych partnerów seksualnych skoro spałas z kims takim.
Wydaje mi sie ze to było by uczciwe.
Natomiast uzywki zowtaw dla kogos kto na tym zarabia czyli dla dilera albo jezeli chodzi o alkochol to rzadowi .
To taka moja wiele nie wnoszaca sugestia.
whiskey29 napisał/a:sarenka1990 napisał/a:pokolenie BRAVO GIRL.
popuściłabyś facetowi to jakby Ciebie tak potraktował?! Nie wydaje Mi się.
nie, bo nigdy bym nie dopuściła do takiej sytuacji - na tyle się szanuję i kocham siebie wraz ze swoim zdrowiem.
no to gratuluje
natomiast ja dopuściłam do takiej sytuacji.
39 2014-01-06 00:46:17 Ostatnio edytowany przez whiskey29 (2014-01-06 00:48:03)
Jak chcesz komus nie popuscic to nie popuszczaj sobie .
Gosc wyrwał cie za paczke fajek i ma cie w nosie .
Z mojego doswiadczenia zadawanie z cpunami wyglada tak ze cpun zawsze cie sprzeda jak nie bedzie mial na działke .Tutaj gosc wyrwał ciebie w taki sposób wiec podobnie pewnie wyrywał iinne panny byc moze rowniez nie najwyzszych lotów .
Mysle ze do pełni szczescia powiinas sobie zrobic testy na hiv ze wzgledu na swoich przyszłych potencjalnych partnerów seksualnych skoro spałas z kims takim.
Wydaje mi sie ze to było by uczciwe.
Natomiast uzywki zowtaw dla kogos kto na tym zarabia czyli dla dilera albo jezeli chodzi o alkochol to rzadowi .
To taka moja wiele nie wnoszaca sugestia.
wiem, wiem. Tylko i tak chciałabym coś zrobić, aby nie myślał, że bezkarnie może traktować Mnie czy inne panny w taki sposób.
wiem, wiem. Tylko i tak chciałabym coś zrobić, aby nie myślał, że bezkarnie może traktować Mnie czy inne panny w taki sposób.
Ale po co? Jego zachowanie i tak do niego wróci czy tego chce czy nie
i wtedy być może przejrzy na oczy.. Jak to Cię nie pociesza to zobacz sobie film Bumerang z Eddie Murphy
Trzymaj się
![]()
41 2014-01-06 03:09:21 Ostatnio edytowany przez Unikalny (2014-01-06 03:09:51)
Facet się świetnie bawi i korzysta z życia tak naprawdę jak chce przy tym dobrze manipuluję
Wcale go nie popieram...
Weź odpuść, weź z tego mega dużą lekcje życiową... Bardziej mu zrobisz na złość jak pokażesz, że Cię to nie rusza i tak naprawdę masz to gdzieś będąc przy tym szczęśliwa chociaż udawaj ![]()
Trzymaj się, trochę pocierpisz przejdzie!
Ciągle siebie wybielasz! Mówisz, że te dziewczyny to patologia to lepiej uważaj, żeby ten cały chłopak nie wprowadził Cię w takie towarzystwo bo to co piszesz już jest dla mnie wielką patologią. Nie wiem jakie musisz mieć klapki na oczach by ciągle w to brnąć...I jeszcze chcesz mu coś udowadniać i dawać mu nauczkę, dla mnie to dziecinne, mimo iż mam tyle lat co Ty...Odetnij się od tego gościa i daj sobie spokój.
Wprowadzasz siebie w pułapkę a on dzięki takim ofiarą żyje i bawi się dobrze. Jeszcze mi powiedz, że nie było prezerwatywy w końcu to było wszystko na spontanie...i do tego te narkotyki...żadna szanująca dziewczyna by tak nie popłynęła...za łatwo mu poszło to teraz jest nie dostępny, żebyś sobie za dużo nie pomyślała a i tak wie, że kiedy będzie chciał to gwizdnie i ty do niego przylecisz. Zaboli go wtedy kiedy tak nie będzie więc możesz taką zemstę odegrać.
powodzenia
dziewczyno ale czego Ty od niego oczekujesz? Co on Ci niby zrobil? Przeciez wiedzialas na co sie piszesz , znalas jego zachowanie, opinie. Ostatnia naiwnoscia i glupota bylo sadzic ze dla Ciebie sie zmieni bo Ty taka wyjatkowa jestes.
Wzial Cie i zaliczyl jak pozostale z swoich tanich dziwek i po wszystkim. Zreszta na Twoje wlasne zyczenie i z Twojej inicjatywy bo latalas za nim jakby Ci rozum odjelo. >A teraz wielka obraza i chec zemsty. Zenujaca dziecinada po prostu.
Jozefina napisał/a:Ale tak szczerze to o co Ci chodzi? Wiedziałaś z kim się zadajesz i jakie jest ryzyko. Potraktował Cię jak pozostałe po zaliczeniu. Teraz pora potraktować to jako doświadczenie i dorosnąć no i zacząć szanować siebie
na chwile obecną zastanawiałam się czy może nie zachowac się jak zimna suka bez uczuć? udowodnić mu, że mam go w dupie, albo po prostu chciałabym aby TO on cierpniał i się zakochał. Nie chcę mu tego ot tak popuścić.
dziewczyno , ale on się w Tobie nie zakocha ! Chciał Cię zaliczyć , dostal to i teraz ma Cię w dupie , zrozum to ... Nie płaszcz się przed nim, bo tylko się poniżasz.
okej, dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi.. Nie chcę wkraczać w świat jego patologii, chcę usunąć go z życia, nie spotykać, nie rozmawiać, nie pisać.. cokolwiek.
whiskey29 z tego co piszesz masz lekkość w sięganiu po narkotyki - tak na prawdę to tu się zaczyna Twój problem. W zasadzie aż przeraża Twoje zafascynowanie narkotykami. Wiesz przypominasz mi przyjaciela z liceum, gadał tak samo, wczoraj go zakopaliśmy - o jeden strzał za dużo.
Bierzesz się za leczenie objawów zamiast usunąć przyczyny.
Poza tym muszę stwierdzić, że pierwszy raz w 100% zgadzam się z kwadratem, wiec:
1. używki zostaw delerom, chyba, że masz ochotę na bycie tanią panienką, która się sprzeda za worek mieszanki 90% gipsu szpachlowego i 10% amfetaminy;D;
2. z tego co napisałaś wynika, że:
- kilkakrotnie brałaś narkotyk (różnego rodzaju),
- odczuwasz chęć zażycia;
- łączysz narkotyki i alkohol z seksem
wniosek: w każdym teście przesiewowym wyszłoby, że najwyższy czas się skontaktować z poradnią leczenia uzależnień i się sobie przyjrzeć, jakie masz deficyty, dlaczego sięgasz po gówno i co dalej....
A jak chcesz się na nim odegrać to się po prostu nie daj wciągnąć w to bagienko. Piszesz niezbyt pochlebnie o jego panienkach - zastanów się może dlaczego znalazły się tam gdzie się znalazły.
tak jak wspominałam jego panienki byłe mają niestety takie rodziny.. a jeśli chodzi o Mnie, zgadzam się, że mam lekkość w braniu narkotyków różnego rodzaju, kiedyś jako dziewczyna z dobrego domu, ułożona, najlepsza uczennica itd chciałam po prostu poczuć ten chillout i wpadłam w bagno, ponieważ uważałam, że wszystko jest dla ludzi, wszystkiego chciałam spróbować a przy M czułam się dobrze, ufałam Mu i nie bałam się, nie brałam pod uwagę zagrożeń jakie mogą z tego wyniknąć. Nie pakować się w bagno? W bagnie z Nim i z używkami siedzę po uszy.. Ale widzę, że dzięki waszym odpowiedzią zauważam błędy, których wcześniej nie brałam pod uwagę. Dzisiaj jest pierwszy dzień gdzie do niego nie napisałam/zadzwoniłam, aby się spotkać wiem również, że wczoraj pojechał na dyskoteke czy sam czy ze swoją "dziewczyną" nie mam pojęcia, ale czuje się jak piąte koło u wozu.
48 2014-01-06 19:42:31 Ostatnio edytowany przez Unikalny (2014-01-06 19:43:11)
tak jak wspominałam jego panienki byłe mają niestety takie rodziny.. a jeśli chodzi o Mnie, zgadzam się, że mam lekkość w braniu narkotyków różnego rodzaju, kiedyś jako dziewczyna z dobrego domu, ułożona, najlepsza uczennica itd chciałam po prostu poczuć ten chillout i wpadłam w bagno, ponieważ uważałam, że wszystko jest dla ludzi, wszystkiego chciałam spróbować a przy M czułam się dobrze, ufałam Mu i nie bałam się, nie brałam pod uwagę zagrożeń jakie mogą z tego wyniknąć. Nie pakować się w bagno? W bagnie z Nim i z używkami siedzę po uszy.. Ale widzę, że dzięki waszym odpowiedzią zauważam błędy, których wcześniej nie brałam pod uwagę. Dzisiaj jest pierwszy dzień gdzie do niego nie napisałam/zadzwoniłam, aby się spotkać wiem również, że wczoraj pojechał na dyskoteke czy sam czy ze swoją "dziewczyną" nie mam pojęcia, ale czuje się jak piąte koło u wozu.
Bo jesteś piątym kołem u wozu w jego życiu. Sama sobie pozwoliłaś być tym kołem, najbardziej mnie rozbawiło jak się zachwycałaś jaki on jest genialny w łóżku
Szkoda, że większość kobiet w naszym społeczeństwie jest na tyle durna by lecieć na takich facetów, a podobno kobiety szybciej dojrzewają szkoda tylko, że fakty mówią co innego
Sorry za szczerość możecie mnie linczować, ale tak to niestety wygląda i fakty z tego forum to potwierdzają, moje doświadczenie i historie innych kobiet, które znam.
no niestety ale co do spraw łóżkowych nic mu nie mogę zarzucić, aczkolwiek byłam pod działaniem narkotyków czy alkoholu i inaczej wszystko odczuwałam.. poza tym jestem zauroczona jego osobą, wystarczy jego głupie dotknięcie Mojej ręki, a ja już nie potrafię siebie opanować i wybaczam wszystko co zrobił. Masz racje, mówi się, że kobiety szybciej dojrzewają i owszem zawsze tez tak się czułam aż do momentu w którym on pojawił się w Moim życiu. Totalna dominacja z jego strony postawiła Mnie pod ścianą i czułam się jakbym cofneła się o dobre 10 lat.
50 2014-01-06 22:45:57 Ostatnio edytowany przez whiskey29 (2014-01-06 22:48:20)
na chwile obecną czuje się jak szmata, dziwka, idiotka.. tak naiwna. Nigdy nie wierzyłam, że moge być taka osobą, że pozwoliłam się tak zmanipulować i dać się tak wykorzystać.
na chwile obecną czuje się jak szmata, dziwka, idiotka.. tak naiwna. Nigdy nie wierzyłam, że moge być taka osobą, że pozwoliłam się tak zmanipulować i dać się tak wykorzystać.
Whiskey, słuchaj, zostaw to wszystko w tyle.
Zacznij nowy rozdział, bez tych używek i bez tego faceta.
Szanuj siebie, abyś nie żałowała potem swoich złych decyzji.
Nigdy nie jest za pózno, na naprawę zła.
Pozdrawiam.
Trzymaj się.
Szkoda, że medycyna nie wymyśliła czegoś takiego, jak detoks od toksycznego związku.
Dziewczyno, jego zostaw i weź się za siebie zanim zaczniesz kopać sobie dołek w dnie, którego już niemalże sięgnęłaś.
na chwile obecną czuje się jak szmata, dziwka, idiotka.. tak naiwna. Nigdy nie wierzyłam, że moge być taka osobą, że pozwoliłam się tak zmanipulować i dać się tak wykorzystać.
Cóż musisz się pozbierać
Ciekawe jest to, że jeśli w dzieciństwie doświadczy się jednego extremum typu uwiązanie przez rodziców, musisz być grzeczny, miły etc. potem jak się uwolni od smyczy to totalnie wpada się w drugą skrajność ![]()
Może jakaś psychoterapia? Praca nad emocjami, asertywnością etc.
whiskey29 napisał/a:na chwile obecną czuje się jak szmata, dziwka, idiotka.. tak naiwna. Nigdy nie wierzyłam, że moge być taka osobą, że pozwoliłam się tak zmanipulować i dać się tak wykorzystać.
Cóż musisz się pozbierać
Ciekawe jest to, że jeśli w dzieciństwie doświadczy się jednego extremum typu uwiązanie przez rodziców, musisz być grzeczny, miły etc. potem jak się uwolni od smyczy to totalnie wpada się w drugą skrajność
Może jakaś psychoterapia? Praca nad emocjami, asertywnością etc.
nie potrzebuje psychoterapii, raczej normalnego towarzystwa. Niestety ludzie czasem z lepszych domów uwolnieni ze smyczy nie potrafią ogarnąć tego w co sie pakują, jestem tego zywym dowodem.
Niestety ludzie czasem z lepszych domów uwolnieni ze smyczy nie potrafią ogarnąć tego w co sie pakują, jestem tego zywym dowodem.
uwierz, że jak chcą to potrafią:) Na pewno jest im ciężko z początku, skoro wszystko się miało podane na tacy, a nagle trzeba samemu ogarniać wiele rzeczy. Możliwe, że ludzi z dobrych domów ciągnie do życia towarzyskiego pełnego emocjonujących zabaw i eksperymentów, to jest naturalne, gdy się tego nie miało, przecież jakoś trzeba nadrobić stracony czas wiecznego bycia grzecznym;) Tylko, że tym faktem nie można sobie wszystkiego tłumaczyć i usprawiedliwiać. Najlepiej to zerwij kontakt z tym facetem i zacznij myśleć jak dorosła i odpowiedzialna osoba. Można się bawić na wiele sposób, ale niekoniecznie marnować sobie życie przez używki i spanie z kimś komu najwidoczniej na Tobie nie zalezy. Mam nadzieję, ze wyciągniesz jakieś wnioski:)
whiskey29 napisał/a:Niestety ludzie czasem z lepszych domów uwolnieni ze smyczy nie potrafią ogarnąć tego w co sie pakują, jestem tego zywym dowodem.
uwierz, że jak chcą to potrafią:) Na pewno jest im ciężko z początku, skoro wszystko się miało podane na tacy, a nagle trzeba samemu ogarniać wiele rzeczy. Możliwe, że ludzi z dobrych domów ciągnie do życia towarzyskiego pełnego emocjonujących zabaw i eksperymentów, to jest naturalne, gdy się tego nie miało, przecież jakoś trzeba nadrobić stracony czas wiecznego bycia grzecznym;) Tylko, że tym faktem nie można sobie wszystkiego tłumaczyć i usprawiedliwiać. Najlepiej to zerwij kontakt z tym facetem i zacznij myśleć jak dorosła i odpowiedzialna osoba. Można się bawić na wiele sposób, ale niekoniecznie marnować sobie życie przez używki i spanie z kimś komu najwidoczniej na Tobie nie zalezy. Mam nadzieję, ze wyciągniesz jakieś wnioski:)
już wyciągam z tego wnioski, ale dalej ciągnie Mnie do niego, nie potrafie się mu oprzeć. Każdego dnia odkąd urwałam kontakt idąc ulicą wypatruje jego, czekam na smsa, wiadomość, cokolwiek. Masz racje, że idzie ogarnąć całą sytuacje będąc z dobrego domu, oczywiście jednak mimo wszystko, uważam że ludzie mający zawsze odrobine luzu, mają łatwiej ruszając w dorosłość.
już wyciągam z tego wnioski, ale dalej ciągnie Mnie do niego, nie potrafie się mu oprzeć. Każdego dnia odkąd urwałam kontakt idąc ulicą wypatruje jego, czekam na smsa, wiadomość, cokolwiek. Masz racje, że idzie ogarnąć całą sytuacje będąc z dobrego domu, oczywiście jednak mimo wszystko, uważam że ludzie mający zawsze odrobine luzu, mają łatwiej ruszając w dorosłość.
domyślam się, że Cię do niego ciągnie, przerabiałam to sama. Musisz się wyleczyć z tego, a tutaj potrzeba czasu. Popatrz sobie na to obiektywnie- ta znajomośc do niczego nie prowadzi, mało tego, ma na Ciebie destrukcyjny i toksyczny wpływ. Zafascynowałaś się i tyle. A ten facet Tobą manipuluje ile wlezie i do tego wpędza w nałogi, a Ty jak widać podatna jesteś na takiego rodzaju rzeczy, więc ma tym bardziej ułatwione zadanie.
To, że ktoś pochodzi z dobrego domu nie znaczy, że nie ma luzów;) Skoro Ty ich nie miałaś, to teraz chcesz się wyszaleć i zażyć dorosłości, ale nie na tym ona polega, o czym sama pewnie wiesz.
58 2014-01-07 23:03:16 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-07 23:05:39)
whiskey29 przeczytaj Twoje własne wypowiedzi:
1. <<no niestety ale co do spraw łóżkowych nic mu nie mogę zarzucić, aczkolwiek byłam pod działaniem narkotyków czy alkoholu i inaczej wszystko odczuwałam.>>
2. <<nie potrzebuje psychoterapii, raczej normalnego towarzystwa. >>
Jak Ty nie potrzebujesz przynajmniej rozmowy z terapeutą od uzależnień to mów mi Ojcze Święty.
A teraz szczerze - co i ile i jak często bierzesz??
Abizer - zdaje się, ze w jakimś serialu leczyli to elektrowstrząsami, niestety to tylko film.
whiskey29 przeczytaj Twoje własne wypowiedzi:
1. <<no niestety ale co do spraw łóżkowych nic mu nie mogę zarzucić, aczkolwiek byłam pod działaniem narkotyków czy alkoholu i inaczej wszystko odczuwałam.>>
2. <<nie potrzebuje psychoterapii, raczej normalnego towarzystwa. >>
Jak Ty nie potrzebujesz przynajmniej rozmowy z terapeutą od uzależnień to mów mi Ojcze Święty.
A teraz szczerze - co i ile i jak często bierzesz??
Abizer - zdaje się, ze w jakimś serialu leczyli to elektrowstrząsami, niestety to tylko film.
wytłumacz MI w jakim celu miałabym się udać do terapeuty? świetnie się czuje, nie potrzebuje na chwile obecną narkotyków czy alkoholu.
whiskey29 napisał/a:już wyciągam z tego wnioski, ale dalej ciągnie Mnie do niego, nie potrafie się mu oprzeć. Każdego dnia odkąd urwałam kontakt idąc ulicą wypatruje jego, czekam na smsa, wiadomość, cokolwiek. Masz racje, że idzie ogarnąć całą sytuacje będąc z dobrego domu, oczywiście jednak mimo wszystko, uważam że ludzie mający zawsze odrobine luzu, mają łatwiej ruszając w dorosłość.
domyślam się, że Cię do niego ciągnie, przerabiałam to sama. Musisz się wyleczyć z tego, a tutaj potrzeba czasu. Popatrz sobie na to obiektywnie- ta znajomośc do niczego nie prowadzi, mało tego, ma na Ciebie destrukcyjny i toksyczny wpływ. Zafascynowałaś się i tyle. A ten facet Tobą manipuluje ile wlezie i do tego wpędza w nałogi, a Ty jak widać podatna jesteś na takiego rodzaju rzeczy, więc ma tym bardziej ułatwione zadanie.
To, że ktoś pochodzi z dobrego domu nie znaczy, że nie ma luzów;) Skoro Ty ich nie miałaś, to teraz chcesz się wyszaleć i zażyć dorosłości, ale nie na tym ona polega, o czym sama pewnie wiesz.
ciągnie? to mało powiedziane, jego jedno sławo a w tej chwili wyszłabym do niego, aby go chociazby zobaczyć na 5minut. Jestem świadoma tego tak jak mówisz, że ta znajomość do niczego dobrego nie prowadzi, ale z drugiej strony dzięki niemu może to wam wyda się dziwne ale spróbowałam tego co zawsze chciałam, mówie tutaj o narkotykach, o takiej wolności, po prostu z jednej strony potrzebowałam takiej odskoczni, którą on mi dał, ale jednak za cene Mojej osoby i szacunku do samej siebie.
whiskey29 Ty nie masz problemu z facetem. Ty masz problem z tym, że chcesz przyćpać. Brutalne ale prawdziwe. Twój organizm sobie skojarzył facet - amfetamina - seks. Facet to tylko złudzenie, które sprawia, że człowiek się wciąga, wciąga, wciąga a potem gada z takimi jak ja, że już 10 rok czeka na metadon, tylko, że przez te 10 lat do poradni nie doszli.
Tak na 80% pojawi się inny typek, da Ci dragi i popłyniesz z tematem - historia się powtórzy.
A Twoje zapewnienia o tym, że jest ok - uwierz mydlenie samej sobie oczu. Jak będziesz miała szczęście - będzie jak mówisz, ale szczęściu trzeba pomóc i przyjrzeć się paru rzeczom. Jak złamiesz nogę idziesz do chirurga, jak wpakujesz się w prochy (a jak weźmiesz więcej niż 2 - 3 razy to już się zaczyna czerwone światełko) idziesz do terapeuty od prochów. Im szybciej tym lepiej dla Ciebie, bo na dzień dzisiejszy skończy się może na kilku wizytach, gdzie Ci trochę w główce poukładają, odbudują poczucie własnej wartości i na nowo nauczą asertywności. Jak będziesz zwlekać to do piachu.
I tak to niestety jest. Zechcesz posłuchasz, nie zechcesz nie posłuchasz.
Nie chcę ci moralizować, ale powinnaś sobie wziąć do serca słowa chłopaków. Mówisz, że pochodzisz z "dobrego domu" i trzymasz się z "dobrym towarzystwem", a ten tu to wypadek przy pracy. Kochana, może znamy odmienne definicje "dobrego domu" i bycia "grzeczną dziewczynką", ale dobre, grzeczne dziewczynki nie biorą narkotyków, a już na pewno nie tych twardych. Ba, one nawet nie widziały nigdy takich na oczy. A ja już pomijam, co robiłaś z tym chłopakiem i gdzie (piwnica, działka? seriously?)
Jeżeli chcesz od nas rad, to napisz, co brałaś, zanim poznałaś tego chłopaka. I skąd w ogóle wytrzasnęliście te tabletki. Może nie chcesz widzieć problemu, ale w "złym towarzystwie" (skoro już tworzysz takie podziały) to ty jesteś od dawna, skoro w ogóle poznałaś tego chłopaka, a relacje cię z nim łączące i twoje samopoczucie (uważanie siebie za idiotkę, dziwkę, etc.) to akurat w tej chwili powinno być twoim najmniejszym zmartwieniem.
Żeby była jasność. Narkomani, jak i alkoholicy, to nie tylko ludzie, którzy ćpają dzień w dzień, ale i tzw. "weekendowcy". Z twoich wypowiedzi (a zapewniam, że zawsze staram się przeczytać cały temat o ile nie przekracza 10 stron) wynika, że masz problem i z alkoholem i z narkotykami. Z seksem chyba też, skoro dałaś się tak urobić (ale tu akurat nie jestem żadnym ekspertem)
marchewa91 - seks jest pochodną parochów i wódki. A co do złego towarzystwa - 100 % racji.
64 2014-01-08 01:01:42 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2014-01-08 01:03:26)
Adam, częściowo masz rację, ale za mało o niej wiemy, żeby stwierdzać, że seks z tym kolesiem to wyłącznie pochodna prochów i wódki... a może ona sypia z chłopakami z podwórka od szkoły podstawowej? A nawet jeśli nie sypia, to robiła im lody przy trzepaku, czy oni jej minetki na łóżku polowym w piwnicy? Dążę do wykazania, że posiada od dawna przeinaczone pojmowanie seksu, zakorzenione w niej od dłuższego czasu.
Mogę się oczywiście mylić, ale z jej tu wypowiedzi wynika, że pochodzi z jakiegoś małego miasteczka, gdzie większość młodych ludzi wyemigrowała, ewentualnie pracuje w jakiś malutkich biznesach, albo prowadzi szemrane interesy, a największą atrakcją jest dyskoteka w okolicznej wsi, do tego owe miasteczko znajduje się zapewne niedaleko granicy (skąd takie wnioski? dziwki przy drodze i łatwy dostęp do narkotyków) Nie żebym miała coś do takich miejsc, ale naczytałam się i nasłuchałam wiele o wioskach w podlaskim, podkarpackim, itd. Gdzie króluje niby PiS i konserwatyzm w domach, a dzieciaki szaleją po nocach. Nie chcę nikogo oczywiście obrażać, ani sugerować że to dominująca większość tamtejszego społeczeństwa. Odnoszę się jedynie do patologii, które prezentuje autorka wątku.
marchewa91 - ja póki co trzymam się tego co pisze. Akurat na interpretacje takiej osóbki i wyciąganie daleko idących wniosków to mi daleko.
A podkarpackie wioski znam - szału nie mam. Bardziej stawiam na granice niemiecka, jeżeli już jakąś. A styl życia najbardziej odpowiada młodzieży miejskiej.