Witam , mam 38 lat , związek małżeński za sobą ,obecnie od 4 lat jestem w związku partnerskim z facetem 45 letnim .wszystko się układa oprócz tego że on nie chce kochać się że mną
. Problem trwa od samego początku tego związku , próbowałam z tym walczyć , tłumacząc sobie że seks nie jest najważniejszy . Ale niestety to trwa za długo ,nie chce trwać w związku który bardziej przypomina miłość ojca i córki niż miłość kobiety i mężczyzny . Nie raz próbowałam przekonać go że tak nie może być że to nie jest normalne , lecz bez rezultatów , wręcz odwrotnie ,wscieka się za każdym razem mówiąc mi że drogę mam wolną i mogę sobie znaleźć kogo innego ;(. Bardzo mnie to boli , jak można mówić tak komuś kogo się kocha . Dzisiejszej nocy zrozumiałam wkońcu że raczej mnie nie kocha i nie zależy mu na mnie . Wyprowadzilabym się w jednej chwili , ale nie mam dokąd .wynajmujemy razem dom a samej mnie nie bd stać wynająć nawet małej kawalerki .zostaje sama w domu na całe dnie , nie mam nawet żadnej przyjaciółki żeby pogadać . Niewiem co ze sobą zrobić ;(sytuacjia jest beznadziejna ;(
Witaj,
W ogóle się nie kochacie czy może jest seks ale niezwykle rzadko?
Bardzo rzadko 1 lub 2 na miesiac i trwa to bardzo krotko ,bez pieszczot
To co Ty kobieto jeszcze robisz w tym związku?Nie trafił Ci się zbyt "ruchliwy" egzemplarz ![]()
Przy tym facecie trzyma Cie jedno-strach przed tym że sama sobie nie poradzisz.
Jeżeli czegoś nie zmienisz nigdy nie będziesz szczęśliwa.
Bardzo zadko 1 lub 2 na miesiac i trwa to bardzo krotko ,bez pieszczot
To straszne dla kobiety, co to za eunuch.
Po prostu poszukaj sobie innego faceta, jak on taki cienki.
Takiego bez zobowiązań, który ma podobną sytuację tylko odwrotną.
Dziekuje za wasze odp,ciesze sie ze znalazlam ta strone.Myslalam wlasnie nad tym co mi proponujecie ,tylko jak znalezc kogos jak siedzi sie non stop w domu?a wyjsc nie ma z kim:(
Nie musisz wychodzić, możesz mieć swoją strone na randkach. Spotkać się , poznać osobę, A może jednak znajdziesz swoją miłość.
Wkońcu facet nie jest twoim mężem.
Niedawno psiałam do osoby która takiego związku pożądała jak to jest że tacy ludzie nie szukają osób którym by taki układ pasował.
Dziękuje za wasze odpowiedzi , będę musiała zacząć działać na tych różnych portalach ,tylko że to nie takie łatwe , jest tyle ludzi którzy oszukują , którzy obrażają . Kiedyś już próbowałam i czasem ręce opadają jak piszą różni debile ,,bo inaczej nie można powiedzieć .
jak nie chcesz pisac na portalach z innymi osobami to idz na dyskoteke tam tez mozna poznac duzo fajnych osob ![]()
Dziękuje za wasze odpowiedzi , będę musiała zacząć działać na tych różnych portalach ,tylko że to nie takie łatwe , jest tyle ludzi którzy oszukują , którzy obrażają . Kiedyś już próbowałam i czasem ręce opadają jak piszą różni debile ,,bo inaczej nie można powiedzieć .
Napisałem do Ciebie. Możemy popisać to ci wiecej powiem.
jak nie chcesz pisac na portalach z innymi osobami to idz na dyskoteke tam tez mozna poznac duzo fajnych osob
Taaa...Na dyskotece na pewno pozna wartościowego człowieka w swoim wieku ![]()
Lidenka, nie wiem ile lat mają osoby, które doradzają Ci odejść...podejrzewam, że 20+ w większości.
Ja mam 40+...i poradziłabym Ci zupełnie inaczej.
Piszesz "wszystko się układa oprócz tego że on nie chce kochać się że mną"
Próbowałaś przejąć inicjatywę w alkowie?
Najłatwiej jest zburzyć związek, budować juz trudniej, ba duzo trudniej.
Ale skoro to jedyny problem...Boze mój, dziewczyno....az słow mi brak.
Pewnie wyniosłas z małżenstwa, ze facet inicjuje...domyslam sie tylko...popraw mnie jesli sie mylę.
W necie znajdziesz wiele porad jak przejac paleczke w łózku, wiec pominę szczegóły..poszukaj.
Buduj zwiazek...Twój facet to nie zabawka...popsuła się jedna częśc i szukasz kolejnej...bzdury totalne...nie masz 20 lat..jestes dojrzałą kobietą.
I wez pod uwagę ze mężczyzna 45 i dalej ma często mniejsze libido, niz kobieta przed 40.
Może co s na podniesienie libido, moze terapia wspolna, pojscie do seksuologa.
Opcji jest wiele...próbuj...działaj
Lidenka, nie wiem ile lat mają osoby, które doradzają Ci odejść...podejrzewam, że 20+ w większości.
Ja mam 40+...i poradziłabym Ci zupełnie inaczej.
Piszesz "wszystko się układa oprócz tego że on nie chce kochać się że mną"Próbowałaś przejąć inicjatywę w alkowie?
Najłatwiej jest zburzyć związek, budować juz trudniej, ba duzo trudniej.
Ale skoro to jedyny problem...Boze mój, dziewczyno....az słow mi brak.
Pewnie wyniosłas z małżenstwa, ze facet inicjuje...domyslam sie tylko...popraw mnie jesli sie mylę.
W necie znajdziesz wiele porad jak przejac paleczke w łózku, wiec pominę szczegóły..poszukaj.
Buduj zwiazek...Twój facet to nie zabawka...popsuła się jedna częśc i szukasz kolejnej...bzdury totalne...nie masz 20 lat..jestes dojrzałą kobietą.
I wez pod uwagę ze mężczyzna 45 i dalej ma często mniejsze libido, niz kobieta przed 40.
Może co s na podniesienie libido, moze terapia wspolna, pojscie do seksuologa.
Opcji jest wiele...próbuj...działaj
Owszem, ale bez przesady raz na miesiąc to trochę nie halo.
Może popracować nad tym, ale raczej cienko to widzę. To zależy jak długo to trwa i od kiedy jego podejście do seksu.
Paulo, zgadzam się w pełni z Tobą w kwestii, że raz czy dwa razy na miesiąc( tak pisze autorka) to nie halo ![]()
Ale dlaczego z góry zakładasz porażkę
? Urodzony pesymista? ha? ![]()
( nie sądze -po Twoich innych wpisach) Jeśli na początku przyjmiemy, ze coś na się nie uda, to z reguły się nie uda.
Lidenka jesli skorzystasz z mojej rady...to załóż, że osiągniesz cel. Podejdz optymistycznie do sprawy i z nadzieją na sukces. Będzie to proces, złozony, będzie raz lepiej, potem być może gorzej...ale jest to praca dla związku, dla Was.Twój wkład w związek.
I jak wiadomo nie od razu Kraków...
Popieram słowa Soni2012 i dziwię się tym, którzy tak łatwo doradzają najnormalniejszą ...zdradę. Jest tu na forum dobry temat traktujący o problemach takich jak Autorki - polecam poczytanie ("żony aseksualnych mężczyzn").
Nie znamy całości sytuacji, powodów takich zachowań faceta - trudno coś tu doradzić. A rady typu "portale randkowe", poznanie jakiegoś faceta by z nim na boku sobie poużywać - cóż, to nie ten poziom i nie to forum chyba... Ktoś chyba tu trafił przez pomyłkę.
Paulo, zgadzam się w pełni z Tobą w kwestii, że raz czy dwa razy na miesiąc( tak pisze autorka) to nie halo
Ale dlaczego z góry zakładasz porażkę? Urodzony pesymista? ha?
( nie sądze -po Twoich innych wpisach) Jeśli na początku przyjmiemy, ze coś na się nie uda, to z reguły się nie uda.Lidenka jesli skorzystasz z mojej rady...to załóż, że osiągniesz cel. Podejdz optymistycznie do sprawy i z nadzieją na sukces. Będzie to proces, złozony, będzie raz lepiej, potem być może gorzej...ale jest to praca dla związku, dla Was.Twój wkład w związek.
I jak wiadomo nie od razu Kraków...
Sonia oczywiście, ze trzeba próbować. Możliwe, że podłoże jego oziębłości tkwi w czymś innym. Poszukanie drugiego osobnika w zaspokojeniu potrzeb to ostateczność.
Większość przypadków oziębłości seksualnej jest ze strony kobiet niż mężczyzn.
Ja mam jedno pytanie, czy rozmawiałaś z nim na ten temat? Czy on uważa że taka częstotliwość jest ok, bo ma tylko takie potrzeby? Ma jakiś problem fizyczny? Konkretna rada zależy od tego czym taki stan jest spowodowany z jego strony
Dziekuje wam wszystkim ,milo tu bardzo i cenie wszystkie odpowiedzi,az cieplo sie robi na duchu wiedzac ze mozna z kims na tym swiecie porozmawiac na takie tematy.Soniu ,mysle ze masz bardzo duzo racji i bardzo popoeram twoje slowa,nie chce burzyc tego zwiazku tym bardziej ze bardzo kocham swojego faceta.Jest moim wymarzonym idealem ,nie tylko z wygladu lecz pod kazdym wzgledem,to wymarzony mezczyzna dla kazdej kobiety.Mysle ze duzo kobiet marzy wlasnie o takim facecie, mimo ze ma 45 lat ma idealne cialo,zero brzuszka,opalony itp itd,oprócz wygladu idealny charakter ,pozytywnie nastawiony do swiata do ludzi.Jest naprawde wspanialą osoba.Brakuje mi wlasnie tylko tego jednego SEKSU.Przez 4,5 roku z nim o to walcze ,probowalam juz wszystkiego, najrozniejszych sposobow,seksi bielizna,romantyczna kolacja,naturalny wyglad i zachowanie,wlasnie takie jak lubi,no i oczywiscie nie raz przejac inicjatywe.Wlaściwie to prawie zawsze wychodzi ona z mojej str, bo gdyby nie ja to chyba nigdy by nie doszlo do sesu:)To jedyna rzecz z ktora jest problem.Rozmawialam z nim nie jeden raz a mnustwo razy i on dobrze wie ze ma z tym problem,nawet sam czasem (lecz bardzo rzadko)o tym wspomni ze musi cos z tym zrobic,lecz niestety to tylko puste slowa.Ja doskonale rozumiem ze w tym wieku libido sie obniza,i ze on czasami ma z tym problem ,to zupelnie normalne i ja to przyjmuje do wiadomosci,ale nie to kiedy jego jego przyjaciel(ten ktorego ma od urodzenia:))jest w pelnej gotowosci a moj partner niestety mimo tego nadal nie.Potrafi prawic mi komplementy jaka jestem seksi,jaki mam ladny tylek ,jak bardzo mu sie podoba ta,ktora mam na dole:)itd itp.I tyle na tym wszystkim sie konczy ,tak jak w przyslowiu:krowa ktora duzo ryczy ,malo mleka daje:).Zupelnie tego wszystkiego nie ogarniam,wiem ze jestem atrakcyjna kobitka,za ktora ogladaja sie faceci i wiecej ,nawet czasem mowia mojemu partnerowi ze zazdroszcza.Nigdy nie chcialabym rozwalic tego zwiazku ,tylko mam metlik w glowie,jak dlugo jeszcze?jak dlugo majac mezczyzne obok siebie w lozku,byc napalona po dlugiej przerwie ,az tam na dole wszystko szaleje,nie mozesz nic zrobic?Trzeba sie powstrzymywac ,chodz bardzo by sie chcialo go dotknac,tym bardziej ze podnieca swoim cialem.To zupelne wariactwo ,czasem sama w to nie wierze ze to sie dzieje naprawde.Tak jestem dojrzala kobieta,lecz bardzo niezaspokojona,taka jest prawda.Wiem ze chyba sie rozpisalam .ale chcialam zebyscie to wszystko lepiej zrozumieli,czy jest jeszcze jakas kobieta z takim problemem?Wszystko mozliwe ,w zyciu juz nic mnie chyba nie zdziwi.Pozdrawiam wszystkich czytajacych ta przedziwna lecz prawdziwa historie:)
"Rozmawialam z nim nie jeden raz a mnustwo razy i on dobrze wie ze ma z tym problem,nawet sam czasem (lecz bardzo rzadko)o tym wspomni ze musi cos z tym zrobic,lecz niestety to tylko puste slowa."
tu widze swiatełko w tunelu...pociągnij tą sprawę TY, sama umów go do specjalisty. Jesli facet widzi problem to juz jest baaardzo duzo.Wierz mi! Ogrom, jesli nie wiekszosc facetów aseksualnych nie widzi problemu, problem jest po stronie partnerki- inaczej- to ona ma problem z brakiem seksu.
U Ciebie jest inaczej i to myślę dobrze rokuje na przyszłość ![]()
"kiedy jego jego przyjaciel(ten ktorego ma od urodzenia:))jest w pelnej gotowosci a moj partner niestety mimo tego nadal nie"
wybacz, ale tutaj nie rozumiem.
"Trzeba sie powstrzymywac ,chodz bardzo by sie chcialo go dotknac"
Tez nie rozumiem. Dlaczego musisz sie powstrzymywac chociaz chcesz. No nie rozumiem ![]()
Masz pana ideala ale w luzku juz nie jest idealem.
Spotkasz kogos kto bedzie niezly w luzku a poza bzykaniem mozesz wiele nie dostac.
Jezeli to jest facet z ktorym chcesz spedzic zycie , pomijam ta czesc chlodnej kalkulacji ze nie masz innego lokum. To moze zrob tak ..rozmawiaj z nim jak bedzie chcial . Zmniejsz liczbe zabaw erotycznych do minimum . Ale w zamian za to jak juz trafi sie dogodna sytuacja to wykorzystaj ja do konca.
Chodzi mi o to zeby bylo mniej sytuacji ktore do niczego nie prowadza a pojawialy sie raczej tylko te ktore daja Ci "porzadany efekt" .
Bo nie wiem jak zyjecie , jak codziennie paradujesz przed nim nago , ciagle prowokujesz jakies sytuacje.
To wiesz przesyt , nie chce sie :-)
Takie opuszczenie zaslony na te drobniejsze elementy a zrobienie jakiegos show raz a dobrze moze cos zmieni.
W sumie jak z nim lezysz to tez od czasu do czasu moglabys zabawiac sie sama ze soba i jakos wciagnac go do pomocy ...
Nie wiem ..ja mysle ze albo ma problem albo juz tak sie ciebie naogladal ze mu sie nie chce.
Casanovy to ona z niego nie zrobi moze sobie gadac do woli chodzic do seksuologa itp.Ten typ tak ma. Mozna pracowac nad tym ,nawet trzeba ale to droga przez meke jak dla mnie.
No hej hej witam ponownie , postaram się napisać jaśniej :)otóż pisząc wcześniej o jego przyjacielu od urodzenia , miałam na myśli tego pana co u niego w kroku mieszka
. I czasem ten pan stoi na baczność a mój ukochany dalej nie ma ochoty
. A jeśli chodzi o moje powstrzymywanie się w łóżku , to poprostu mam ogromną ochotę na sex ale wiem że mój partner zdecydowanie nie , więc nawet go nie dotykam , muszę niestety się powstrzymywać . Po za tym nie sądzę by miał mnie za dużo i dlatego ma dość , stosuje dosłownie każde chwyty , rozebrana , ubrana ,zwykła pizama , sexi pizama , mała przecięta , mała zarosnieta
,nawet przytylam specjalnie dla niego 10 kg bo mówił że lubi lekko puszyste . I co ? I nic , nic nie działa :(czasem nawet wogóle nie robię nic kompletnie , normalny tryb życia , zero rozmów o seksie , zero podtekstów w tym temacie. Żeby tylko sam zatesknil , ale niestety to walka z wiatrakami .
A może on sobie pielegniarke przygarnął?
"otóż pisząc wcześniej o jego przyjacielu od urodzenia , miałam na myśli tego pana co u niego w kroku mieszka big_smile. I czasem ten pan stoi na baczność a mój ukochany dalej nie ma ochoty"
ja zrozumiałam co napisałas - ze ma wzwód ale nadal nie chce.....i tego własnie nie rozumiem.
"A jeśli chodzi o moje powstrzymywanie się w łóżku , to poprostu mam ogromną ochotę na sex ale wiem że mój partner zdecydowanie nie , więc nawet go nie dotykam , muszę niestety się powstrzymywać"
a gdybys zajeła sie nim w tym momencie, to co ? powstrzymał by Cie? odtrącił?
co sadzisz o pomocy specjalisty?
26 2013-12-28 19:51:16 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-28 19:53:35)
Zawsze mozesz zastosowac jwszcze jeden chwyt nazywa sie podwojny nelson i spytac o co chodzi :-)
Moze calosc jest bardziej skomplikowana.
Ja patrzac po sobie jakbym nie mial problemu ze wzwodem to powstrzymalbym sie jakbym byl za zmeczony i byl pewien ze nie skoncze albo planowal bym cos innego ewentualnie gralbym w jakas glupia gre.
Ogolnie zle nie masz bo humor Ci dopisuje.
Skoro wzwod nie nie za bardzo ma cos wspolnego z ochota na sex w tym przypadku. To sprawa moze byc bardziej skomplikowana - do specjalisty.
Tylko jak gosc w tym wieku ma problem a go nie rozwiazal to wydaje mi sie ze srednio on mu przeszkadza. Nie jest jakims kluczowym problemem ktory spedza mu sen z powiek.
Moze on tak lubi ze ty sie tak starasz lechce to jego meska dume ..powiedzmy.
Gdybym zajęła się nim w tym momencie w którym on nie chce to niestety ale odtracil by mnie , w bardzo delikatny sposób ,taki delikatny żeby mnie nie urazić . Heh tylko dla mnie sposoby mogą być najbardziej delikatne a itak przyprawia mnie to o palpitacje serca ,i nie głównie z tego powodu że nie chce lecz z tego że nie czuje się przez niego atrakcyjną kobieta . Z szalonej ,wesołej i pełnej życia kobiety przeradzam się w cicha ,spokojną myszkę , zrezygnowana z życia .czasem mam tak dość że w myślach kocham się z każdym facetem którego widzę :Dto chyba już się nazywa desperacja ![]()
28 2013-12-28 21:55:28 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-28 21:57:09)
Gdybym zajęła się nim w tym momencie w którym on nie chce to niestety ale odtracil by mnie , w bardzo delikatny sposób ,taki delikatny żeby mnie nie urazić . Heh tylko dla mnie sposoby mogą być najbardziej delikatne a itak przyprawia mnie to o palpitacje serca ,i nie głównie z tego powodu że nie chce lecz z tego że nie czuje się przez niego atrakcyjną kobieta . Z szalonej ,wesołej i pełnej życia kobiety przeradzam się w cicha ,spokojną myszkę , zrezygnowana z życia .czasem mam tak dość że w myślach kocham się z każdym facetem którego widzę :Dto chyba już się nazywa desperacja
Ano wiesz jak wygladalo by idealne zycie .
Wiesz tez jakie masz mozliwosci.
Pomysl jak to wszystko bedzie wygladac za nastepne kilka lat albo drugie tyle ile z nim jestes.
Moze pogadaj z nim wogole o sexie w jakis otwarty sposob opisujac mu to co czujesz i swoja sytuacje.
Jezeli on zrozmumie ciebie to moze tez tobie uda sie zrozumiec jego.
Co to za typ partnerstwa monogamia ?
Pogadaj z nim o swingersach , trojkatach i innych.
W koncu mamy 21 w a nie sredniowiecze :-)
Wybadaj po prostu jak.on to widzi a jakie ty masz mozliwosci.
Ogolnie mysle ze potrzebnych wam jest sporo rozmow o sexie i szukanie jakiegos kompromisu ktory w kontrolowany sposob zadowoli obie strony
Witam
Moze po krotce opisze moja historie.jestem żona 38 latka mam 28 lat mamy 2 dzieci w wieku rok i 3 latka.jestesmy małżeństwem od 3 lat.to być facet którego byłam pewna tzn wiedziałam ze jestem jego wielka miłością w sumie czekał na mnie 3 lata zanim sie zainteresowalam jego osoba.
Od 2 lat mieszkamy u teściów i od tego czasu sie zaczęły problemy.moj maz robi wszystko żeby być jak najdłużej poza domem wychodzi jak dzieci śpią i wraca jak śpią.pracuje cieżko ustalamy mu ze zarabia na nasza przyszłość i tu wielkie buuuum.oklamal mnie kilkakrotnie dosc poważnie,narobił długów (brał od ludzi towar i nie płacił )W domu coraz częściej brakowało pieniedzy.bez przerwy mnie oszukiwał ze cos tam zrobił a okazało sie ze nie ze cos zapłacił a jednak nie i tak w kółko.
Od 3 miesięcy ze sobą nie sypiamy tzn jak wraca wieczoem to mnie ignoruje nie rozmawia ze mną i stara sie jak najszybciej iść spać.czuje sie złe nie wiem czy to we mnie problem tkwi ale moja samoocena jest równa zeru.czuje sie nieatrakcyjna jakaś niewartosciowa.
Widzę ze on mnie unika.mnie serce rozrywka bo nie mam innej rodziny za wyjątkiem jego a on mnie tak traktuje jakby mnie nie było.co wieczór płacze strasznie mnie to rani ta cała sytuacja.najgorsze nastalo dzisiaj.oklamywal mnie 8 miesięcy ze płacił za auto raty i dziś przyjechał Pan który auto nasze zainkasowal.chcialam z nim rozmawiac czemu tak mnie oszukuje odpowiedział tylko"moja wina" na pytanie czemu sie nie kochamy czemu tak jest i gdzie jest problem "nie wiem" powiedziałam ze wiem ze prowadzi podwójne zycie( tak sobie przyfantazjowalam) to schował sie za moja córka czerwony i odpowiedział "pasuje" wybuchlam płaczem i poszłam do łazienki nawet nie zajrzał czy wszystko ok.jestem z dziećmi całymi dniami sama on nie pomaga w niczym ja myśle
Poważnie o rozwodzie ale sie boje.jestem atrakcyja zadbana kobieta która miała przed 4 laty wybór i wybrałam najwyraźniej złe chciałabym ułożyć sobie ponownie zycie i miec z nim normalny kontak ze względu na dzieci ale jak tak dalej pójdzie zacznę go nienawidzic
Prosze poradzcie mi co moge zrobić jak wyjść z tej sytuacji pomoże mi takie szczere porady bo nie ma mi kto ocenić tej sytuacji
trafilas na typa ktory nie rozmawia i sam stara sie rozwiazywac problemy
pewnie tak byl wychowany
to tak na poczatek
31 2014-01-24 04:02:44 Ostatnio edytowany przez Carla29 (2014-01-24 14:45:23)
Oo
Oczywiscie.Jak maż ma problemy , to najlatwiej go zostawic.I poszukac sobie innego,z kasą.Tak jest najlatwiej.
Ale mozna tez starac pomoc mu w problemach.Porozmawiac, jaka jest przyczyna takiego zadluzania się,pozniej zaplanowac, w jaki sposob pozbyc sie dlugow.
Jak jesteś młoda,atrakcyjna,to powinnas korzystac z zycia,znalezc sponsora.Po co zyc i marnowac swoją mlodosc u boku czlowieka z problemami.A on powinien sobie znalezc kobiete,kyota bylaby wsparciem dla niego,sluzyla radą,wspomagala,skoro sie pogubił.
najpierw załatw sobie rozdzielnosc majtkowa skoro jego dzialania sa nieprzewidywalne
34 2014-01-24 10:27:40 Ostatnio edytowany przez verdad (2014-01-24 10:31:27)
Tak, masz rację.Ale z tego co zrozumialam, to on prowadzi sklep, albo jakas inną dzialalnosc gospodarczą.Bo niepozaplacal za towar...
Wtedy dlugi sa na firmę.
Dom jest teściow,komornik nie zlicytuje.
35 2014-01-24 10:31:08 Ostatnio edytowany przez Carla29 (2014-01-24 14:46:57)
O
36 2014-01-24 10:41:02 Ostatnio edytowany przez Carla29 (2014-01-24 14:47:31)
O
Aaaaa,to zmienia postac rzeczy.
Przedtem odebralam Cie jako rozpieszczoną panienkę,ktora ma pretensje,jak sie noga mezowi w interesach powineła.Przepraszam.
Samochod bank zabral,ale pewnie jeszcze dlug do splacenia zostal ?
Prostytutek mu sie zachcialo ?
No to tak bym zrobila.
Rozdzielnosc, tak na wszelki wypadek.
Alimenty na dzieci.
Rozwod z jego winy.
38 2014-01-24 10:44:58 Ostatnio edytowany przez Carla29 (2014-01-24 23:06:10)
...
39 2014-01-24 10:52:12 Ostatnio edytowany przez Carla29 (2014-01-24 14:50:02)
O
40 2014-01-24 10:56:53 Ostatnio edytowany przez verdad (2014-01-24 11:05:17)
To faktycznie masz problem.Bo wiesz jak masz postapic.Ale rozum mowi co innego,a serce co innego...Juz chyba wiem co bedzie dalej.Postanowisz odejsc, on sie chwilowo zacznie starac o Ciebie.I tak w kolko...
Moze wyprowadz sie od tesciow.Tak na poczatek.Zbierz sily,przemysl wszystko.I dzialaj.
Pisalysmy posty jednoczesnie,teraz sie doczytalam,ze mieszkasz za granicą.Nie znam prawa niemieckiego ani austrackiego.On jest austriakiem? W Niemczech sa te Jugentamty,mam nadzieje ,ze tego w Austrii nie ma ?
Musze podladowac baterie,zaraz napiszę.
Musisz sie uwolnic od niego i od przyszlych dlugow.
Ale mysle,ze bez pomcy adwokata sie nie obejdzie.
Bo np.jesli chodzi o te rozdzielnosc,w Polsce to sie zalatwia w sadzie.Ja tez mieszkam poza Polską.W moim kraju rozdzielnosc ma sie automatycznie przy zawarciu zw.malz.
A on po dobroci na rozwod sie nie zgodzi ?
42 2014-01-24 12:01:42 Ostatnio edytowany przez Carla29 (2014-01-24 14:50:25)
O
43 2014-01-24 12:32:37 Ostatnio edytowany przez verdad (2014-01-24 16:24:35)
Dlaczego on tak się zmienil ?
Verdad napisałam ci kilka wiadomości prosze odpisz