pracowałam 2 lata, świątek, piątek i niedziela.... każde święto i każdy dzień kiedy trzeba było...a dziś dostałam nową umowę.... na 3/4 etatu.... takie odwdzięczenie się za dyspozycyjność i pracowitość.... "bo źle jest na rynku"- to usłyszałam... porażka... nie mogę sobie na pracę na tymże etapie....
a znależć pracę w mojej okolicy to szok.... wogóle smutno mi...
(
Przykro mi z tego powodu,ale mimo wszystko powinien cieszyć cię fakt,że nie dostałaś wypowiedzenia,bo teraz naprawdę źle się dzieje.I niestety tak to bywa,że ten co stara się bardziej od innych rzadko jest doceniany,może za jakiś czas gdy sytuacja na rynku ulegnie poprawie na lepsze dostaniesz ponownie umowę na pełen etat.Życzę powodzenia.
Zgadzam się ze stokrotką. Jesteś w końcu doświadczonym pracownikiem i miejmy nadzieję, że szefostwo wkrótce należycie to doceni.
bardzo bym tego sobie życzyła...ale wiecie co, nie wiem czy chcę wracać do firmy gdzie mnie tak potraktowano
(
to przykre... a sytuacja na rynku beznadziejna
(
Z pewnością masz ogromny żal do szefostwa,ale ja na twoim miejscu bym wróciła do pracy,a w międzyczasie szukałabym czegoś innego,bo jeśli się zwolnisz i nie znajdziesz innego zatrudnienia,będziesz miała żal sama do siebie,że podjęłaś zbyt pochopną decyzję w złości i teraz w ogóle nie masz żadnej pracy.Przemyśl sobie czy warto,aż tak ryzykować.
żal mam teraz i to duży, bo tak się nie robi.... ale znowu, nie chcę działać pod wpływem impulsu... nie wiem... naprawdę nie wiem
/