koleżeńska relacja, niekoniecznie ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » koleżeńska relacja, niekoniecznie ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?

Otóż jestem trochę w pogmatwanej, dla mnie przynajmniej niezrozumiałej sytuacji.
Od jakiegoś czasu spotykam się z kolegą dość często. Wyskoczymy nieraz wspólnie na jakis obiad, sok czy też zapalić papierosa i pogawędzić trochę. Są dni kiedy widzimy się u mnie obejrzeć jakiś film.
Od jakiś dwóch tygodni, ta zwykła relacja czysto kolażeńska zaczęła się trochę komplikować.
Mianowicie, doszło do pocałunku i to niejednego. Mi później było dość niezręcznie ale starłam się jakoś wykaraskać z tej sytuacji gdyż nie wiedziałam na czym to wszystko stoi.
Doszło pomiędzy nami do rozmowy. On powiedział : iż mimo że mnie bardzo lubi, nie chce się wiązać bo nie jest na to gotowy i że nasza relacja dobrzy by było gdyby zostało tak jak jest. Na dodatek ustaliliśmy iż nigdy więcej nie dojdzie do pocałunków.
Jak na złość, kolejny raz gdy oglądaliśmy film złamaliśmy naszą zasadę. Znowu doszło do pocałunków. Ja już nie zaczynałam kolejny raz tematu " o co chodzi w tym naszym koleżeństwie? " Czekałam byc może na jego ruch, jednak się nie doczekałam.
Później nadal były spotkania, wspólne obiady itd.
Otrzymałam zaproszenie na mała prywatkę u znajomych. Moi znajomi powiedzieli że fajnie by było gdybym wpadła z NIM. Zaproponowałam mu to, on się zgodził, poszliśmy na tą prywatkę razem.
Podczas owego spotkania doszło między nami do rozmowy : ON nie szuka miłości, nie szuka dziewczyny, ale sam nie wie co między nami jest.
Po prywatce poszliśmy do mnie, ustaliliśmy to wczesniej gdyż rano następnego dnia mieliśmy wspólny wyjazd jednym samochodem a żeby już nie krążyć z rana w korkach po całym miescie, tak będzie najprościej.  Ta noc skomplikowała jeszcze bardziej nasze koleżeńskie relacje.
Doszło między nami do czegoś więcej niż tylko pocałunków (on był trzeźwy, ja tylko po lampce wina wiec myślę że alkohol tu nie zagrał nadrzędnej roli). Po tym wszystkim oboje zadaliśmy to samo pytanie : "Kurcze co my robimy ? " Powiedzialam wprost, że pewnie teraz nie bedziemy mogli już się normalnie spotykać ani patrzeć na siebie jak dawniej, on temu zaprzeczył, że wcale tak nie musi być. 
Gdy wstałam powiedziałam mu że męczy mnie sumienie (niestety tak mam, dla mnie czysto- koleżeńskie relacje kończą się gdy dochodzi do czegoś wiecej niż buziaka na cześć) a ON powiedział ze jego sumienie nie męczy. Zachowywaliśmy się normalnie, podczas podróży zapytał tylko "chrapałem w nocy ?" odpowiedziałam że "tak", on wtrącił z uśmiechem " ale do tego sie można przyzwyczaić"  smile
Nie wracaliśmy już wiecej do tematu zeszłej nocy.

Sama nie wiem jak powinnam do tego podejść, jak zrozumieć tą cała sytuację, czy zrobić krok, czy moze lepiej zakończyć tą sytuacje i znajomość mimo iż bardzo dobrze się oboje rozumiemy .
Chociaż czasem wspomina zdarzenie z wyjscia z kolegami kiedy to własnie stwierdzili "my sie boimy kobiet".

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?

@xoxo93, a jesteś w stałym związku? Jak nie to nie ma żadnego powodu, żeby stawiać sobie granice w tej relacji smile

3

Odp: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?

nie jestem w żadnym związku, ale po prostu boje się po paru nieudanych przeżyciach, że za bardzo się zaangażuje.

4 Ostatnio edytowany przez Monca (2013-12-22 17:38:56)

Odp: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?

Powiedział wprost, że nie szuka dziewczyny i nie chce angażować się uczuciowo, więc pary z was nie będzie. Jeżeli oboje pociągniecie tą znajomość na takich zasadach, na jakich funkcjonuje ona dziś, możecie jedynie stworzyć układ bez zobowiązań.
Skoro nie czujesz się na tyle silna, żeby tkwić w takiej relacji, to lepiej ogranicz wasz kontakt do minimum, bo choć chłopak zabiera się do tego jak pies do jeża, to przynajmniej jest z Tobą szczery, nie obiecuje Ci gruszek na wierzbie, i żal za źle ulokowane uczucia mogłabyś mieć tylko do siebie.

5

Odp: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?
xoxo93 napisał/a:

nie jestem w żadnym związku, ale po prostu boje się po paru nieudanych przeżyciach, że za bardzo się zaangażuje.

W takim razie pozbądź się oczekiwań i poddaj się chwili smile

Monca napisał/a:

Powiedział wprost, że nie szuka dziewczyny i nie chce angażować się uczuciowo, więc pary z was nie będzie.

Powiedział to co powiedział, ale na teraz. Po dłuższej znajomości może mu się zmienić. Takie powstrzymywanie się to większy ból niż po ewentualnym zaangażowaniu i rozpadzie związku. W tym drugim przypadku przynajmniej wszystko wiadomo i wystarczy to zaakceptować. Jak się nie spróbuje to nigdy nie będzie wiadomo co się straciło.

6

Odp: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?
marioosh666 napisał/a:
Monca napisał/a:

Powiedział wprost, że nie szuka dziewczyny i nie chce angażować się uczuciowo, więc pary z was nie będzie.

Powiedział to co powiedział, ale na teraz. Po dłuższej znajomości może mu się zmienić. Takie powstrzymywanie się to większy ból niż po ewentualnym zaangażowaniu i rozpadzie związku. W tym drugim przypadku przynajmniej wszystko wiadomo i wystarczy to zaakceptować. Jak się nie spróbuje to nigdy nie będzie wiadomo co się straciło.

Może, ale wcale nie musi, a jeśli autorka ma już za sobą ciężkie doświadczenia, to bólu po rozpadzie znajomości (nie nazywajmy związkiem frywolnego bzykanka), do przykrości związanej z ograniczeniem kontaktu, nie ma co porównywać.

7

Odp: koleżeńska relacja, niekoniecznie ?
xoxo93 napisał/a:

Gdy wstałam powiedziałam mu że męczy mnie sumienie (niestety tak mam, dla mnie czysto- koleżeńskie relacje kończą się gdy dochodzi do czegoś wiecej niż buziaka na cześć)

no to odpowiedziałaś sobie sama:) Jak widać nie jesteś osobą, która potrafi oddzielić uczucia od seksu, dlatego zastanów się czy dasz radę coś takiego ciągnąć. Myślę, że gdybyś nie miała problemu z wejściem w taki układ i z trzymaniem swoich emocji na wodzy to byś nie pisała na forum. Ja osobiście bym Ci odradziła taki układ, ale jak chcesz to próbuj, w końcu to Twoje życie;)

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » koleżeńska relacja, niekoniecznie ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024