Witam, też mam historię o rozstaniu jednak trochę inną. Tydzień temu rozstałam się ze swoim partnerem.. Za miesiąc mieliśmy obchodzić rok razem. Kilka dni się nie układało, on czas wolny zamiast ze mną spędzał pisząc ciagle z kimś na facebook'u, denerwowało mnie to więc postanowiliśmy dać sobie "tydzień przerwy". w piątek 6 grudnia poszliśmy na koncert, on wypił ja wypiłam alkohol. i niestety lub stety zajrzałam w jego telefon. Miał pełno wiadomości od wspólnej znajomej. że za nim tęskni, że czeka aż się wyprowadze na ten tydzień. rozpętała się wojna, ja w płacz on w złość. Na drugi dzień się wyprowadziłam. Zabrałamw szytskie rzeczy, zostawiłam obrączke na komodzie( by o tym pomyślał). Odezwałam się w niedzielny wieczór. Napisałam mu, że tęsknie że go kocham, że to nie moze sie tak skończyć.. Umówiliśmy się na spotkanie w poniedziałek. Przyszedł chwile spóźniony, zaczeliśmy rozmawiać. Powiedział, że za mną tęskni że chciałby być ze mną. Płakaliśmy oboje. Ja-jestem zdania , że jak darzy się kogoś uczuciem, to trzeba spróbować raz jeszcze. Chcę by się naprawiło, i chcę byśmy byli razem. Od poniedziałku wysyłałam mu jedną wiadomość dziennie. Wiem, że nie powinnam jednak nie umiałam się opanować. Dziś z nim rozmawiałam. Powiedział że nadal czuje do mnie tęsknote, i mnie kocha. Jednak potrzebuje czasu i czuje się osaczony, bo " bo pomimo naszego rozstania co jakiś czas zostaje zasypany i przez sms i przez fb tym jak tęsknisz i jak chcesz się spotkać. nie tędy droga".
{ytanie - co ja mam zrobić? Jak się zachować? Czuje, że jak przestane się odzywać, to już z nim się nie zobacze.. Według mnie powinniśmy spotykać, rozmawiać. chodzić na randki.. A jego zdanie jest takie " że to za wcześnie i narazie nie chcę. myślałem o wielu aspektach tego co nas łączyło.. i bycie razem to tylko pozytywny finał a nie sprawa. o byciu razem nie myślałem" sad
Ma się odezwać do mnie w sprawie spotkania i porozmawiania.. Jest mi cholernie ciężko, i smutno. Chciałabym byśmy wrócili do siebie.
Jest to mój pierwszy poważny związek.. a może był? Proszę o rade..