Witam
W wakacje rozjaśniłam sobie włosy z czarnego (farbowane). Niestety nie pamiętam dokładnie jakiej firmy to był rozjaśniacz i o jakiej "mocy". Wiem, że z czarnego zrobił mi się platynowy blond - czyli musiał to być dość mocny rozjaśniacz. Włosy mi się nie spaliły, z czego bardzo się cieszę, ale jest inny problem.. Czytałam w internecie (ponoć to prawda, dlatego kieruję się tu do Was), że rozjaśnione włosy mają za mało melaniny, przez co farba gorzej się trzyma. Denerwuje mnie to bardzo, ponieważ farba schodzi mi w ciągu +/- dwóch tygodni, a często nie chcę ich farbować, żeby nie były jeszcze bardziej zniszczone... Da się coś z tym zrobić?
Poza tym, mam tzw. "siano" z włosów kiedy nie używam odżywek, to zapewne również wina rozjaśniania. Jak je skutecznie wzmocnić?
Bardzo proszę o pomoc!
Jestem świadoma tego, że mogło być wiele wątków o podobnym temacie - ale jestem zdania, iż każda sprawa potrzebuje indywidualnych rad. W sytuacji w której do udzielenia jakiejkolwiek pomocy potrzebne było więcej informacji, poproście o nie i jeśli znam odpowiedź to odpowiem
Pamięć ludzka jest strasznie ulotna.