2 mieśiące temu poznałam na portalu randkowym męczyzne,zaczepiłam go praktycznie sama bardzo mi się spodobał.Zaczeliśmy ze soba gadać poprzez komunikator GG ,od samego początku dał mi do zrozumienia że potrzebuje tylko przyjaciółki kogoś komu będzie mógł się wyżalić opowiedziec o swoich problemach ale tylko w swiecie wirtualnym.Po jakimś czasie jednak zbliżyliśmy się tak bardzo że wymienilismy się nr telefonów,nie dodałam iż jest między nami duża różnica wieku ja 23lata on 38.Pewnego dnia dostałam smsa zzapytaniem czy nie spędziłabym z nim urlopu całe 7 dni tylko ja i on,pomyslałam dlaczego nie skoro podoba mi się jego osoba i dobrze mi się z nim rozmawia.Spotkanie doszło do skutku było cudownie opowiedzieliśmy sobie całe życie ,romantyczne spacery po plaży spokój cisza wspólny sen.Wkońcu nadchodził dzień rozstania wiedziałam że nie mozemy być razem płakałam jak dziecko zresztą on też nawet nie wiemy czy kiedykolwiek sie spotkamy jeszcze ,mimo że odległość w km nie jest jakaś ogromna.Obiecowaliśmy sobie tylko to że będziemy w kontakcie na GG i telefonicznie .Dziś mija 3-dzień od rozstania kontakt jest ale znacznie miejszy niż przedtem Ciągle go mam przed oczami jest mi zle okropnie tęsknie.Prawda jest taka iż zakochałam się w gburowatym socjopacie i nie wiem co zrobić Może miał ktoś z was podobną sytuację i wie jak mi pomóc?.
Spędziłaś z nim tylko tydzień i tęsknisz za kimś kogo praktycznie nie znasz, zauroczyłaś się nim a ta tęsknota przejdzie na pewno. Znajdź sobie twórcze zajęcie a zobaczysz że zapomnisz
3 2009-07-29 16:07:41 Ostatnio edytowany przez Celia (2009-07-29 16:07:53)
Najpierw chciał tylko wirtualnej przyjaciółki, której będzie mógł się wyżalić, a potem jednak wziął Cię na urlop. To czego ona naprawdę chce?? Dlaczego tak stanowczo uważasz, że nie możecie być razem? Jeśli to on tak uważa, to może dlatego, że ma rodzinę?? ![]()
zauroczenie... przez internet mozna udawac kogos innego, mozna ukryc swoja prawde o zyciu, o klopotach... takie zwiazki nie maja szans... moga byc tylko poczatkiem do znajomosci
To, że mówił 'chcę przyjaciółki' nie oznaczało, że tak faktycznie czuje. Moim zdaniem to był chwyt, bo nie zabiera się na tygodniowy wypoczynek dziewczyny poznanej dopiero co przez Internet. No i co to za przyjaźń, co to za związek? Najpierw należy spotykać się, widzieć jak ta osoba zachowuje się w różnych sytuacjach. GG tego nie da.
Bardzo się dziwię, że zgodziłaś się wyjechać z obcym facetem, a jeszcze bardziej, że Cię nie oszukał i nie skrzywdził (przynajmniej fizycznie). Było miło - świetnie, ale widać on zrozumiał, że taki układ jest pozbawiony sensu. Może chce ograniczyć kontakt, żeby oszczędzić Wam bólu.
Traktuj tę znajomość jako przygodę i przestrogę przed internetowymi znajomościami. Nie angażuj się w związki z człowiekiem, którego znasz tylko z parotygodniowych rozmów przez komunikator. Widzisz jakie są skutki...
A z czego wnosisz, że on jest gburowatym socjopatą? To dość poważne wnioski...
witam!
ja bym odpuściła sobie. Przed Tobą całe życie. Na pewno spotkasz kogoś innego
Tygodniowy wypad nad morze nie zmienia faktu, że Go dobrze nie znasz..
Nie ... normalnie nie mogę. Baby!!! Do jasnej ciasnej, dlaczego jesteśmy takie głupie? Czy naprawdę istnieją dla nas tylko faceci? Asik ... przeczytaj to co napisałaś. Nie wstydzisz się, że jesteś taka naiwna? Plaża, spacery ... bla bla bla ... on ma 38 lat ... a Ty myślisz że jesteś wyjątkowa dla niego? Dlaczego po paru wymianach mejli czy sms planujecie związki? Co o nim wiesz? Matko jedyna, czytając to forum zaczynam rozumieć, dlaczego faceci uważają nas za idiotki. Naprawdę wstyd mi. Tylko uczucia uczucia uczucia ... kuśfa a gdzie rozum? Ruszcie głową baby bo normalnie te hormony robią z Wami co chcą. Za każdym facetem płaczecie, każdy jest wyjątkowy i jedyny. Zamiast rozwijać się, dbać o siebie, bawić się marnujecie czas na bezsensowne związki. Jesu ... ja mam chyba mózg faceta, bo normalnie nie mogę tego czytać. Każda z Was marzy jedynie o ... kuśfa białej sukni. Podczas gdy facet marzy o ... kumplu i wyrwaniu się od Was.
Polecam Wam książki Chmielewskiej o związkach ... może trochę humoru Was rozładuje i otworzy oczy. Ach ... i "dlaczego mężczyźni kochają zołzy" ... może to Wam da do myślenia (a nie jedynie CZUCIA).
I drogie Panie. Czasem warto walnąć forumowiczkę w łeb prawdą, a nie pocieszać. Fak! Fak! ... bo jak to dr House mawia ... everybody lies.
Używajcie mózgu a nie hormonów.
O różnicy wieku nie będę pisać, bo szkoda czasu.
Może zacznijmy być silniejsze od nich?
Fak!
#up. Zgadzam się całkowicie. Chociaż przecież nie jest łatwo tylko MYŚLEĆ. Nawet faceci tak nie mają (prawda?).
Asik! Nie daj się. Musimy być silne. Po prostu ciesz się, że przeżyłaś z nim cudowne chwile, ale potraktuj to jak przygodę. Bo wszystko wskazuje na to, że On tak to interpretuje.
ja tam poznalam chlopaka przez internet i jestem z nim juz prawie 1,5 roku i to najcudowniejszy facet z jakimkolwiek kiedys bylam ...
Dlatego to juz zalezy na kogo trafisz , bo z internetem to wiadomo jak to jest teraz
Moim skromnym zdaniem powinnas wmawiac sobie ze to byla tylko przygoda ktorej sama chcialas . Masz dopier 23 lata cale zycie przed toba , niech to zdarzenie bedzie dla ciebie milym wspomnieniem a przy okazji nauczka.
Dodam jeszcze ze moj maz jest za granica . Korci mnie zeby wejsc na portal randkowy i sobie z kims pogadac ,ale najnormalniej w swiecie sie boje (24 lata po slubie moze ''zdziczalam'').
Dodam jeszcze ze moj maz jest za granica . Korci mnie zeby wejsc na portal randkowy i sobie z kims pogadac ,ale najnormalniej w swiecie sie boje (24 lata po slubie moze ''zdziczalam'').
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem. Jesteś 24 lata po ślubie, mąż za granicą pracuje na dom, a ciebie ciągnie na portal RANDKOWY ??????
Pozostaje mi tylko współczuć mężowi.....
Ręce opadają......
Dodam jeszcze ze moj maz jest za granica . Korci mnie zeby wejsc na portal randkowy i sobie z kims pogadac ,ale najnormalniej w swiecie sie boje (24 lata po slubie moze ''zdziczalam'').
A dlaczego chcesz pogadać na portalu randkowym,przecież możesz tutaj.
Szukasz przygody......
Dlaczego kobiety z uporem maniaka szukają wrażeń przez internet?dlaczego te żony i matki nie potrafią znaleźć sobie zajęcia które umiliło by im czas?zajęcia pożytecznego które nie doprowadza do rozpadu rodziny?Same szukają wrażeń-wręcz na siłę,a kiedy już znajdują najczęściej okazuje się że ci faceci szukają dokładnie tego samego a One zostają same,wykorzystane,poniżone i wypisują później na różnych forach jacy to mężczyźni są bezduszni i okropni.
Meallo, spokojnie....Myślę że dziewczyny nie chciały skrzywdzić Asi raczej potrząsnąć nią troszkę,przywrócić pion i racjonalne myślenie.Wiadomo że w przypadku uczuć trudno mówić-przynajmniej na początku-o rozsądku ale po to są przyjaciółki-forumowiczki.Przeczytałam uważnie cały wątek i myślę że troszkę nadinterpretowałaś ich słowa
Nie chcemy dla Asi źle-chcemy aby uważnie przyjrzała się swojej historii z troszeczkę innego punktu widzenia..
pozdrawiam
gratuluję odwagi wspóczuję głupoty..... cieszę sie że tylko tęsknota to się skończyło, jw potraktuj to jako przygodę
pozdrawiam