Witam. Pisze pierwszy raz na jakimkolwiek forum. Postanowiłam opowiedzieć komuś o tym co mnie spotyka z tą chorobą.
Od dłuższego czasu męczą mnie natrętne myśli które nie pozwalają mi żyć normalnie. W mojej głowie pojawiają się bardzo ciężkie myśli o których tak naprawdę nigdy bym nie pomyślała jako PRAWDZIWA JA. Wiem ze to może banalne co pisze, ale jednak uwierzcie mi, ze to co się pojawia w mojej głowie to tak jakby w ogóle nie było moja myślą. Już czasem brak mi ochoty do życia. Mam kochającego chłopaka ale wstydzę mu się opowiedzieć o moim problemie. Nie wiem skąd to się mogło wytworzyć w mojej głowie , nie wiem nawet kiedy ta choroba się rozwinęła. Dodam,że przez ostatnie lata dużo przeszłam:rozwód rodziców, wieczne przeprowadzki, ciągle kłótnie rodzinne, tułanie się po sądach w sprawach rodzinnych.
A oprócz nerwicy myślowej spotyka mnie jeszcze nerwica natręctw. Musze kilkadziesiąt razy sprawdzać jakieś czynności bo jak tego nie zrobię to znaczy ze stanie się coś złego... Sprawdzam setkę razy czy zakręciłam gaz albo myje wielokrotnie ręce.. Mam bardzo dużo objawów i to strasznie utrudnia mi życie nie potrafię przez to żyć normalnie...
Ciesze się że jest takie forum w którym mogę opisać komuś mój problem wstydzę się o tym mówić, będę wdzięczna za każdą odpowiedz..