Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

Temat: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Witam. Pisze pierwszy raz na jakimkolwiek forum. Postanowiłam opowiedzieć komuś o tym co mnie spotyka z tą chorobą.
Od dłuższego czasu męczą mnie natrętne myśli które nie pozwalają mi żyć normalnie. W mojej głowie pojawiają się bardzo ciężkie myśli o których tak naprawdę nigdy bym nie pomyślała jako PRAWDZIWA JA. Wiem ze to może banalne co pisze, ale jednak uwierzcie mi, ze to co się pojawia w mojej głowie to tak jakby w ogóle nie było moja myślą. Już czasem brak mi ochoty do życia. Mam kochającego chłopaka ale wstydzę mu się opowiedzieć o moim problemie. Nie wiem skąd to się mogło wytworzyć w mojej głowie , nie wiem nawet kiedy ta choroba się rozwinęła. Dodam,że przez ostatnie lata dużo przeszłam:rozwód rodziców, wieczne przeprowadzki, ciągle kłótnie rodzinne, tułanie się po sądach w sprawach rodzinnych.

A oprócz nerwicy myślowej spotyka mnie jeszcze nerwica natręctw. Musze kilkadziesiąt razy sprawdzać jakieś czynności bo jak tego nie zrobię to znaczy ze stanie się coś złego... Sprawdzam setkę razy czy zakręciłam gaz albo myje wielokrotnie ręce.. Mam bardzo dużo objawów i to strasznie utrudnia mi życie nie potrafię przez to żyć normalnie...

Ciesze się że jest takie forum w którym mogę opisać komuś mój problem wstydzę się o tym mówić, będę wdzięczna za każdą odpowiedz..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Też mam ten problem niestety.Sama nie wiem kiedy się zaczął.Staram się go pokonać ale jakoś słabo mi to wychodzi.Chciałabym wreszcie się tego sama pozbyć.

3

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
alicja123457 napisał/a:

Witam. Pisze pierwszy raz na jakimkolwiek forum. Postanowiłam opowiedzieć komuś o tym co mnie spotyka z tą chorobą.
Od dłuższego czasu męczą mnie natrętne myśli które nie pozwalają mi żyć normalnie. W mojej głowie pojawiają się bardzo ciężkie myśli o których tak naprawdę nigdy bym nie pomyślała jako PRAWDZIWA JA. Wiem ze to może banalne co pisze, ale jednak uwierzcie mi, ze to co się pojawia w mojej głowie to tak jakby w ogóle nie było moja myślą. Już czasem brak mi ochoty do życia. Mam kochającego chłopaka ale wstydzę mu się opowiedzieć o moim problemie. Nie wiem skąd to się mogło wytworzyć w mojej głowie , nie wiem nawet kiedy ta choroba się rozwinęła. Dodam,że przez ostatnie lata dużo przeszłam:rozwód rodziców, wieczne przeprowadzki, ciągle kłótnie rodzinne, tułanie się po sądach w sprawach rodzinnych.

A oprócz nerwicy myślowej spotyka mnie jeszcze nerwica natręctw. Musze kilkadziesiąt razy sprawdzać jakieś czynności bo jak tego nie zrobię to znaczy ze stanie się coś złego... Sprawdzam setkę razy czy zakręciłam gaz albo myje wielokrotnie ręce.. Mam bardzo dużo objawów i to strasznie utrudnia mi życie nie potrafię przez to żyć normalnie...

Ciesze się że jest takie forum w którym mogę opisać komuś mój problem wstydzę się o tym mówić, będę wdzięczna za każdą odpowiedz..

Witaj,

rozumiem Twoje problemy, myślę, że powinnaś zastanowić się nad psychoterapią, dzięki której będziesz mogła popracować nad swoimi problemami i poznać ich przyczynę, jeśli chodzi o chłopaka to warto z nim porozmawiać o tym jaki masz problem, gdyż prędzej czy później dowie się o tym, a w związku szczerość jest bardzo ważna, potem może mieć do Ciebie żal o to, że ukryłaś to przed nim, rozumiem, że ciężko jest Ci mu o tym powiedzieć, że się wstydzisz, ale jest to potrzebne, myślę, że zrozumie Cię i może będzie Cię wspierał w Twoich problemach.

4

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Martusia88 dziękuje za odpowiedz. Podniosła ona mnie trochę na duchu.. Mam nadzieje że uda mi się wyjść z tej choroby i że wrócę do normalnego funkcjonowania. Skorzystam z twoich rad.

5

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
kasia019 napisał/a:

Też mam ten problem niestety.Sama nie wiem kiedy się zaczął.Staram się go pokonać ale jakoś słabo mi to wychodzi.Chciałabym wreszcie się tego sama pozbyć.

A długo to już trwa u Ciebie? Jak sobie z tym radzisz?

6

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
kasia019 napisał/a:

Też mam ten problem niestety.Sama nie wiem kiedy się zaczął.Staram się go pokonać ale jakoś słabo mi to wychodzi.Chciałabym wreszcie się tego sama pozbyć.

Kasia a długo ta choroba u Ciebie trwa? Jak sobie z nią radzisz??

7

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Nie pisz, proszę, postu pod postem; by coś dopisać, skorzystaj z przycisku "Edytuj".

Zapoznaj się z Regulaminem Forum.

Pozdrawiam
Moderatorka Wielokropek

8

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Też miałam ten problem. Co prawda byłam wtedy dzieckiem (9-11 lat). Natrętne myśli o treściach bluźnierczych dotyczących religii, powtarzanie bezsensownych czynności, bo jeśli czegoś nie zrobię w określony sposób pójdę do piekła. Ja miałam szczęście i wyszłam z tego sama, co chyba bardzo rzadko się zdarza. Udaj się do psychiatry, On jest właśnie od takich spraw. Wiem, jak potrafi to męczyć, więc lepiej jak najszybciej zgłosić się po pomoc.

9

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
elodia napisał/a:

Też miałam ten problem. Co prawda byłam wtedy dzieckiem (9-11 lat). Natrętne myśli o treściach bluźnierczych dotyczących religii, powtarzanie bezsensownych czynności, bo jeśli czegoś nie zrobię w określony sposób pójdę do piekła. Ja miałam szczęście i wyszłam z tego sama, co chyba bardzo rzadko się zdarza. Udaj się do psychiatry, On jest właśnie od takich spraw. Wiem, jak potrafi to męczyć, więc lepiej jak najszybciej zgłosić się po pomoc.

A mogłabyś opowiedzieć jak sobie z tą chorobą poradziłaś sama? Jak sobie to wszystko przetłumaczyłaś?

10

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Witaj Alicjo.
Ja też miałam kiedyś ten sam problem, jeżeli chodzi o nerwicę natręctw i też dokładnie tak, jak Ty musiałam zawsze sprawdzac przed pójściem spać, czy drzwi są zamkniete (i to nawet po 5 razy), to samo było z gazem i z myciem rąk.
Jednak po jakimś czasie mi to przeszło i przestałam się tym przejmować. Owszem, przed wyjściem z domu sprawdzam czy gaz jest wyłączony, ale to chyba normalne.
Myślę, że Twój problem któregoś dnia sam po prostu minie a jeżeli nie potrafisz sobie z nim poradzić to może udaj się do psychologa chociaz ja osobiście uważam, że nie jest to konieczne. Moim zdaniem powinnaś bardziej podejść do tego z dystansem (wiem, ze to łatwo powiedzieć), ale spróbuj chcoiaż.

Ja mam inny MEGA problem, zwiazany z moją fobią.

11

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
alicja123457 napisał/a:
elodia napisał/a:

Też miałam ten problem. Co prawda byłam wtedy dzieckiem (9-11 lat). Natrętne myśli o treściach bluźnierczych dotyczących religii, powtarzanie bezsensownych czynności, bo jeśli czegoś nie zrobię w określony sposób pójdę do piekła. Ja miałam szczęście i wyszłam z tego sama, co chyba bardzo rzadko się zdarza. Udaj się do psychiatry, On jest właśnie od takich spraw. Wiem, jak potrafi to męczyć, więc lepiej jak najszybciej zgłosić się po pomoc.

A mogłabyś opowiedzieć jak sobie z tą chorobą poradziłaś sama? Jak sobie to wszystko przetłumaczyłaś?

Obawiałam się właśnie, że skupisz się na tym, że poradziłam sobie sama. Fachowa pomoc lekarza będzie dużo lepszym rozwiązaniem. Radziłam sobie tak, że wmówiłam sobie, iż myśląc "Jezus jest błaznem"-przykładowo, błazen to pozytywne określenie. Próbowałam też zając sobie czymś czas. Byłam dzieckiem, więc głównie bawiłam się z innymi, czytałam, byle utrzymać z daleka myśli. Nie pamiętam,jak dokładnie poradziłam sobie z przymusem wykonywania czynności. Jednak pewne echa nerwicy pozostały do dziś. Boję się np, że jeśli powiem sobie 'Nie ma sensu znów zamartwiac się czy mój Ukochany nie bd miał czasami wypadku samochodowego w drodze do pracy" to stanie się na odwrót i tym przekonaniem, że wszystko bd dobrze sprowadzę na niego coś złego. Martwię się więc czasami za bardzo. Muszę dodac, że jestem osobą, która nie wierzy w żadne nadprzyrodzone siły,fatum, nawet w Boga już nie wierzę, więc moje myśli o sprowadzeniu na niego czegoś złego wydają mi się irracjonalne,ale jednak pozostają.

12

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Elodia wiem co musisz czuć zmagając się z tymi myślami, ale na pewno też będziesz umiała sobie z tym poradzić. Dobrze że są osoby które potrafią zrozumieć własnie tych którzy się z tym zmagają, z tą całą chorobą. Dziękuje,że opowiedziałaś mi o tym w jaki sposób Ciebie dotknęła ta choroba..

13

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Mam jednak nadzieję, że udasz się do lekarza po pomoc. Ja żałuję,że moja mama nie rozpoznała problemu, zbagatelizowała go i nie zaprowadziła mnie wtedy do lekarza. Może wstydziła się. Panuje przekonanie, że pójśc do psychiatry to wstyd, tam chodzą tylko 'czubki' z urojeniami. Gdyby wtedy wiedziała co robić pewnie nie męczyłabym się tak długo. Dlatego Tobie Alicjo (btw uwielbiam to imię wink) szczerze polecam taką wizytę.

14

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Elodia wiesz,że z moją mama było tak samo jak u Ciebie?
po prostu dla nich to żaden problem a z tego co wiem ona kiedys miala podobnie tak jak ja mam. Ale nie ma co liczyć na ich pomoc:) ja zapisze się i będę  starała się wygrać z ta chorobą. Tobie również tego życzę:)
Dziękuje Ci za wszystkie odpowiedzi jest mi trochę lżej:)

15

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
kasia019 napisał/a:

Też mam ten problem niestety.Sama nie wiem kiedy się zaczął.Staram się go pokonać ale jakoś słabo mi to wychodzi.Chciałabym wreszcie się tego sama pozbyć.

Sama się tego nie pozbędziesz. Skontaktuj się ze specjalistą, oni nie gryzą.

16 Ostatnio edytowany przez kasia019 (2012-09-24 20:28:05)

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

To wszystko zaczęło u mnie jakiś czas temu.Myślałam ze sama mam ten problem.Staram się odgonić natrętne myśli i nie powtarzać tych samych czynności kilka razy jednak nie zawsze mi się to udaje.Gorzej jest u mnie z natrętnymi myślami niż z powtarzaniem tych samych czynności.Chyba najlepiej jest się czymś zająć i o tym nie myśleć.

17

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Kasia019 u mnie jest tak samo bardziej dokuczają mi natrętne myśli jak wykonywanie określanych czynności. Z tego co pamiętam jak byłam młodsza bardziej dokuczała mi nerwica natręctw, natomiast z późniejszym czasem przyszła nerwica myślowa jest to bardzo uciążliwe. Ale myślę,że zarówno Ty jak i ja musimy się udać na jakąś trepie by chociaż w jakimś stopniu walczyć z tą chorobą. Wiesz jeśli ta nerwica trwa już długi czas to niestety same nie będziemy w stanie jej pokonać..

18

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Według mnie powinnaś pójść do lekarza. Tak się składa, że bliska mi osoba cierpi na tę chorobę już od dawna, stąd wiem że nieleczona może doprowadzić do ciężkich konsekwencji, jak zamknięcie w szpitalu... Rzadko się zdarza, żeby ludzie sami z tej choroby wychodzili - moim zdaniem to raczej oznaka ich złej diagnozy, postawionej bez pomocy specjalisty. A nieleczona nerwica natręctw może doprowadzić do paranoi, a nawet do pomieszania rzeczywistości z wyobraźnią. Niestety, niektóre osoby nie mogą się z tego wyleczyć i muszą brać leki do końca życia... zaufaj mi, obserwuję taką osobę i widzę jak działa nawet zmniejszenie dawki. To naprawdę żaden wstyd, a konsekwencje nieleczenia mogą poważnie wpłynąć na Twoje życie.

19

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Lidka_87 dałaś mi dużo do myslenia. I masz racje w tym tyg bede chciala pojechac do lekarza nie chce by ta choroba calkiem zniszczyła mi zycie... musze cos z tym zrobic i zaczac zyc normalnie.

20

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Bardzo mnie to cieszy Alicjo:) Napisz później jak wizyta.

21

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Super, mądra decyzja smile 
Pomoc lekarza + Twoja własna motywacja (tak tak, widzę, że masz w sobie siłę, by uwolnić się od tego cholerstwa) na pewno dadzą świetne efekty.
Trzymam kciuki i mam nadzieję, że wkrótce nawet zapomnisz o tym, że miałaś podobny problem! smile

22

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Poczytaj na wikipedii o zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych (OCD) . Moj przyjaciel cierpi na te chorobe.

23

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

alicja, teraz juz wiem ze chyba kazda nerwica wymaga leczenia, ktore dodatkowo mzoe nie przyniesc rezultatow. a wiem dlatego ze bylem z dziewczyna dlugo, ktora miala wlasnie nerwice natrectw i do tego pare innych rzeczy. musiala wstawac np w sobote o 6 rano zeby odkurzyc cale mieszkanie. inaczej sie nie dalo dla niej. jej nerwica= moja kur...ica. odradzam niestety wszelkie zwiazki z osobami chorymi na cos podobnego. mam nadzieje, ze twoj chlopak tu nie zaglada.

24

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Bardzo dobrze cię rozumiem, brak możliwości koncentracji, natrętne myśli nie pozwalające na wielostronną analizę itd.
Pomóc może lekarz, ale tak na prawdę pomóc musisz sobie sama i zacznij od koncentracji na jakiejś małej rzeczy która jest bardzo ważna dla ciebie i sprawi Ci ogromną przyjemność. Musi to być to jednak rzecz na tyle mała np. zmiana fluidu lub cienia który wyjątkowo podkreśla twoje oczy a zarazem taka rzecz która jest zauważona przez osoby postronne. Wykonaj malutki test. Pamiętaj o bardzo ważnej sprawie pojawiając się w nowej odsłonie uśmiechnij się najpierw do lustra a później idąc myśl o pięknych wspomnieniach, nie patrz na ludzi myśl tylko o tych fajnych rzeczach.
Jak to ci się uda i zauważysz że ktoś mimowolnie odpowie na twój uśmiech do świata jest już OK.

25

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

azalia43 dziękuję za odpowiedz:) Twoje rady są pomocne i na pewno z nich skorzystam;)
pozwala to odwrócić uwagę od tej choroby i wtedy nie mysle o chorobie tylko moja uwaga skupiona jest na czyms innym:)

26

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

własnie przeczytałam i gorąco polecam ten wątek: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1206382#p1206382

27

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Ja zawsze miałem lekkie objawy nerwicy ale jakoś nie przeszkadzały mi w funkcjonowaniu. Niestety teraz od maja objawy się nasiliły i jestem chory. Wiem to, widzę to w moim zachowaniu, widzę to po tym jak sprawdzam nawet po 10 razy zamknięte drzwi, okna, jak na spacerze 5 razy muszę minąć tą samą ławkę albo drzewo. Jest chyba coraz gorzej, muszę udać się do specjalisty bo boję się, że zwariuje sad Potrzebuje pomocy koniecznie.

28

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Ja niestety również mam nerwice natręctw... dużo rozmyślałam nad tą "przypadłością" skąd ona się u mnie wzięła? Przypomniałam sobie,że jak miałam 6 lat widziałam, jak w bloku obok w mieszkaniu wybuchł pożar, spowodowany niezgaszonym papierosem. Od tamtej pory, czyli blisko 16 lat dzień w dzień zanim wyjdę z domu/położę się spać muszę po 5 razy wszystko sprawdzić by być spokojną. Przez 3 lata po tym wydarzeniu, sprawdzałam nawet popielniczki, co na szczęście przestałam robić:/

29

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Madziulek a próbowałaś jakoś to leczyć?

30

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Nie, nie leczyłam tego...nawet nie wiedziałam ,że można to leczyć. Przestałam sprawdzać popielniczki, a zaczęłam sprawdzać kontakty, wąchać palniki od kuchenki, czy przypadkiem nie ulatnia się gaz, na szczęście po tylu latach tych natręctw mi trochę minęło. Nienawidzę sytuacji w których nie ma nikogo w domu, wyobrażam sobie wtedy najgorsze,że mieszkanie albo się spaliło, albo ktoś się włamał...Obecnie co dzień zanim pójdę spać lub gdzieś wychodzę najpierw zaczynam od kuchni : czy dobrze zgaszona jest kuchenka, czy nie zostawiłam zapalonego żelazka, czy domknięta jest lodówka ,czy dokręcona jest woda... w łazience : sprawdzam czy pralka jest wyłączona z kontaktu, czy piecyk dobrze chodzi, i czy kran jest dobrze zakręcony.. w pokojach wyłączam wszystko z kontaktu i zamykam wszędzie okna....Wątpie w to by psycholog, czy psychiatra mi w tym pomógł , to już stało się dla mnie codziennością.

31

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Moim zdaniem, każdą nerwicę, czy inne schorzenia tego typu trzeba leczyć! Później może być za późno na leczenie, a rzeczywiście może doprowadzić do innych cięższych chorób. Też mam nerwicę, też miałam natrętne myśli i też sprawdzałam, np. drzwi po 10 razy dopóki nie poszłam spać. Dzięki lekom, ustąpiły natrętne myśli. Dlatego jeśli któraś z was ma coś takiego, nie czekajcie!! Idźcie do lekarza! MADZIULEK22 samo nie przejdzie, a później może wrócić w innej cięższej postaci. Dajcie znać dziewczyny jak się czujecie.

32

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Do alicja123457 ja tez miałem obsesyjne myśli jem perazyne 5 tabletek dziennie i Lek arketis, w zasadzie już nie mam żadnych myśli. perazyna to stary neuroleptyk na schizofrenie, mi to pomogło byłaś u psychiatry??

33

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Nerwica natręctw to inaczej zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, w głowie pojawiaja ci sie jakies rzeczy i musisz wykonywac dane czynnosci, ja nie mam zaburzen kompulsywnych, na twoja chorobe pomaga terapia poznawczo-behawioralna, w jakich sytuacjach masz te mysli??

pozdrawiam

34

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Ja w dzieciństwie miałam tak że na przykład musiałam robić dziwne miny w jakimś określonym rytmie, nie stawać prawą nogą na łączenia między płytami chodnikowymi, napinałam ciągle określone partie mięśni. Śmiali się ze mnie, nikt z rodziny nie kojarzył tego z chorobą. Nadal czasem mam tam że np ruszam ramionami, dwa razy jednym, raz drugim i tak w kółko. Zauważam że tak się dzieje gdy mam zły nastrój, ale nie że ktoś mnie zdenerwuje, tylko po prostu gdy mam depresyjny dzień. Pomaga mi nieco zajęcie się czymś konkretnym, czymś co lubię - gotowanie, szycie, jakieś inne miłe czynności. Ale na długo nie pomaga. Pomaga mi też nieco samokontrola. Jak się zorientuję że znowu coś robię dziwnego to próbuję po prostu przestać. Nie zawsze jednak potrafię.
Boję się iść z tym do terapeuty, mąż jak na razie nie widzi we mnie psychicznie chorej, a jak będzie diagnoza to już nią w jego oczach będę i obawiam się że to będzie nasz koniec. On nie chce chorej żony.

35 Ostatnio edytowany przez Promente (2012-11-01 13:58:50)

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
mausia napisał/a:

Ja w dzieciństwie miałam tak że na przykład musiałam robić dziwne miny w jakimś określonym rytmie, nie stawać prawą nogą na łączenia między płytami chodnikowymi, napinałam ciągle określone partie mięśni. Śmiali się ze mnie, nikt z rodziny nie kojarzył tego z chorobą. Nadal czasem mam tam że np ruszam ramionami, dwa razy jednym, raz drugim i tak w kółko. Zauważam że tak się dzieje gdy mam zły nastrój, ale nie że ktoś mnie zdenerwuje, tylko po prostu gdy mam depresyjny dzień. Pomaga mi nieco zajęcie się czymś konkretnym, czymś co lubię - gotowanie, szycie, jakieś inne miłe czynności. Ale na długo nie pomaga. Pomaga mi też nieco samokontrola. Jak się zorientuję że znowu coś robię dziwnego to próbuję po prostu przestać. Nie zawsze jednak potrafię.
Boję się iść z tym do terapeuty, mąż jak na razie nie widzi we mnie psychicznie chorej, a jak będzie diagnoza to już nią w jego oczach będę i obawiam się że to będzie nasz koniec. On nie chce chorej żony.

Wiele dzieci wykazuje dużo zachowań natrętnych, często połączonych z tzw. "myśleniem magicznym", to całkiem normalna rzecz na tym etapie rozwoju. Gorzej, jeśli te zachowania (czy myśli) utrzymują się w starszym wieku.

Rozumiem Twoje obawy o bycie swego rodzaju "naznaczoną" jeśli udasz się po pomoc. Jeśli uważasz, że warto byłoby zająć się jakoś Twoim problemem, może warto, byś odbyła dobrą, szczerą rozmowa z mężem, która pomogłaby nieco rozwiać Jego obawy. Nie każdy problem czy kłopot kwalifikuje się od razu do miana "choroby psychicznej". Jeśli Mąż obawia się, że Ty "nagle okażesz się chora", być może znaczy to, że dużo dla Niego znaczysz. A jeśli tak, powinien zrozumieć, że chcesz porozmawiać ze specjalistą nie po to by "być chorą" ale by pomóc sobie a w konsekwencji Wam obojgu.

Pozdrawiam i trzymam kciuki! Odwagi!

36

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Witam chyba ją mam. W zeszłym roku miało pewne wydarzenie związane z pewnym kimś, i od tamtej pory myślę że, spotkam go. myśli mnie nawiedzają nawet w domu, oszalałam?Nie mam tych myśli typu, muszę o tym myśleć poprostu pojawiają się.

37

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

czesc Wa,

znalazłam przypadkiem to forum i co sie oklazuje?kiedys sie rejestr tu al;e zapomniałam ale do rzeczy

ja Was rozumiem
ja tez mam nerwice chyba
i boje sie np owadow
ze bede jesc/pic i np osa bedzie a ja nie zauwaze i połkne

dodatk jestrem zestresowana
ciagle dzieci i jestem z nimi non stop a mam 3
te ich wrzaski,kłotnie i fochy doprowadzaja mnie do szału
dre sie na nich
pozatym znow czuje bol w kl piersiowej.,ze zl;e mi sie oddycha jak chce wziąc gł.oddech
boje sie ze moge miec np raka

moze dlatego ze dziadek ze str taty miał i jak mu pobrali jakis wycinekto choroba postap;iła tak ze po 2mies zmn
po dzaiadku miała tez raka ciocia-siostra taty
chodziła na chemioterapie ale tez przegrała

ja poterm jak cos mnie boli to sobie to wmawiam ze ja tez moze cos mam

a dodam ze mam tez wrodz.niedoczynnosc tarczycy
a w lipcu tego roku byłam u kardiologa,bo lek rodzinna stwierdziła ze słyszy szmer
...miałam u kardiologa jakies bad podobne do usg tyle ze serce widział
i wyszło ze jestem zdrowa ale wypada mi zastawka,tyle ze to taka moja "uroda"
,ze powinnam magnez brac

teraz to ja ogolnie sie słabo czuje
taka rozbita
gardło mnie jakby tez troche boli jak łykam sline
moze mam niedoleczone?
po ndz musze isc do internisty a na 8listopada mam wizyte u..psychiatry
wole wiedziec czy mam te nerwice czy nie
p[owinnam tez zrobic bad jak morfol ,mocz
lepiej spr co i jak
a boje sie ze moze cos mi byc:(

38

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
mausia napisał/a:

Ja w dzieciństwie miałam tak że na przykład musiałam robić dziwne miny w jakimś określonym rytmie, nie stawać prawą nogą na łączenia między płytami chodnikowymi, napinałam ciągle określone partie mięśni. Śmiali się ze mnie, nikt z rodziny nie kojarzył tego z chorobą. Nadal czasem mam tam że np ruszam ramionami, dwa razy jednym, raz drugim i tak w kółko. Zauważam że tak się dzieje gdy mam zły nastrój, ale nie że ktoś mnie zdenerwuje, tylko po prostu gdy mam depresyjny dzień. Pomaga mi nieco zajęcie się czymś konkretnym, czymś co lubię - gotowanie, szycie, jakieś inne miłe czynności. Ale na długo nie pomaga. Pomaga mi też nieco samokontrola. Jak się zorientuję że znowu coś robię dziwnego to próbuję po prostu przestać. Nie zawsze jednak potrafię.
Boję się iść z tym do terapeuty, mąż jak na razie nie widzi we mnie psychicznie chorej, a jak będzie diagnoza to już nią w jego oczach będę i obawiam się że to będzie nasz koniec. On nie chce chorej żony.

a ja uwazam ze powinnas isc
psychiatra kojarzy sie jednoznacznie ze ktos chory psychicznie

ja długo sie z tym zbierałam ale z 3tyg temu jedna os dała mi namiary na swoje psychiatre
zapisałam sie

ah mojemu mzeowi powiedziałam o tym
lepiej isc i "zbadac" bo jak choroba postapi to wtedy mozna bycc naprawde chorym

ja tylko mamie nie mowiłam jeszcze
powiedziałam ze musze isc do specjalisty sie zbadac ale nie pow.do jakiego
powiem napewno ale pop fakcie

ja czuje ze tak dłuzej nie moge
te natretne mysli wykoncza mnie
chce i do psychiatry i doi ogoilnego po skier na rutynowe nadania
zeby wiedziec ze w srodku jest ze mna Ok
ale np włosy mi nie wypadaja
jak myje cos tam wyjdzie al;e nie garsciami
tak miałam np w maju tego roku

a odn moich natrectw
sprawdzam pare razy czy drzwi zamkniete
czxy gaz wył,woda zakrecona...
czasem zapominam czy robiłam cos wczesniej.gdzie dałam jakas rzecz...itd
a piłam melise ale nie bardzo mi pomagała

39

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

To jest naprawde ciężka choroba. Ale jest wiele osób, które na nie cierpią. Czytałam duzo rzeczy na ten temat i pomogło mi to ale jednak w nie duzym stopniu. Trzeba wierzyc w to ze da sie rade chociaz w jakims stopniu to pokonac i przede wszystkim nie ANALIZOWAĆ MYŚLI, które natrętnie nas atakują(wiem,że to nie jest łatwe).... I wiem tez ze potrzebna jest koniecznie pomoc specjalisty bo tak naprawde oni mieli nie raz styczności z ta chorobą i bedą umieli nam pomoc. Trzeba wierzyc w to ze da sie rade ją pokonać:)
pozdrawiam

40

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Witaj u mnie nerwica tez sie pokazuje w różny sposób przeważnie bóle somatyczne ,lęki pojawiające sie niewiadomo skad ,sprzątam w domu cały czas,nieraz niemam siły na nic i wole wychodzic z domu żeby już niesprzatac.Jakos trzeba dawac rade już sie przyzwyczaiłam do tamtych objawów ,ale wkurzaja mnie nowe ,otóż teraz mam mysli tak jak ty tylko ja mam błedne koło potrafie całymi dniami myslec oczyms co sobie wbije do głowy to jest chore,ale ciagle sie boje .Teraz sie boje najbardziej otóż mam mysl ze chce mi sie napic piwa i też niewiem skad ta mysl i mysle,mysle ja nigdy niepijam w dzien i wiem ze to nerwica bo jak przychodzi moment wieczorem ze moge sie napic po całym dniu walki to poprosty niemam ochoty ,ale czuje sie jak alkocholik wiem chora mysl ,ale skad i niepotrafie sobie przetłumaczyc poprostu wraca ciagle ta mysl im wiecej sie boje tym bardziej narasta ta mysl co robic ciągle co innego i miewałam tez tak jak czegos sie obawiam tak mysle i mysle.

41

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Ja jzu byłam u psychiatry
mam nerwice lękową
przepr ze mna wywiad,sam wypytywał czy sie czuje tak..czy mam takie objawy jak kołat.serca,bol gardła przy tym jakbym miała sie tez dusic

to mija ale w fazie gdy to łapię boje sie zenaprawdecos sie stanie
zalecił albo teraoie albo lecz.farmakolog.
ja powiedziałam ze poszłabym na terapie ale niewiem czy miałabym z kim zostawiac dzieci,a totrzeb aregularnie
dal mi tabl; wiec
za mies mam przyjechac
ale dodal ze nie działaja od razu
ze moge miec biegunki lub inne oznaki "skutkow ubocznych" ale to mija po 2-3dn
od jutra zaczne brac
boje sie jak moge sie czuc po tabl
po przwaznie dopiero po 2-3ty zaczynaja działac
ale musze sioe z tym uporac
muze to WYLECZYC
bo mnie to niszczy od srodka
udaje czasem zejest Ok
bo niekazdemu moge o tym powiedziec co czuje

42

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Przez 10 lat nie wiedziała co mi jest, myślałam że zwariuje zamknął mnie w zakładzie i tyle. Zaczęło się tak przyszła myśl, że nie kocham wówczas mojego chłopaka( obecnie już męża), a kochałam go najbardziej na świecie, bałam się że go stracę, w kółko ta sama myśl im bardziej sobie tłumaczyłam że to nieprawda ty było gorzej, a do tego doszło że np. kocham jego kolegę. Było tak źle że ciągle płakałam, w nocy nie spałam tylko płakałam, ta mysl była zawsze rano w nocy wieczorem w ciągu dnia wariactwo, nie jadłam nie spałam i to okropne poczucie winy.Byłam nawet u psychiatry zdefiniowano że to depresja, brałam leki na noc, w dzień przez rok, potem zrozumiała że jak się tym nie przejmuje to one znikają. Ale niestety na ich miejsce pojawiały się nowe. I tak przerobiłam wszystkich znajomych chłopaków że ich kocham, po ślubie to nawet że kocham teścia, szwagra, męża mojej siostry, jak skończyli się znajomi, zaczęły się obraźliwe myśli o Bogu podczas modlitwy, o papieżu, przeklinanie najbliższych. Potem wmówiłam sobie że to pewnie schizofrenia bo przecież ja tak naprawdę nie czuję, a jeśli nie to co rozdwojenie jaźni?Myślałam że oszaleje.I tak mijały lata, bywało, że był nawet spokój miesiącami, a byłam pewna że panuje nad tym czymś bo nie miałam pojęcia co to jest? Urodziłam dwoje dzieci, też były myśli że je skrzywdzę, ale kocham je najbardziej na świecie. Jakoś te 10 lat minęło, i były naprawdę fajne chwile, aż do wakacji, gdy się kończyły, oglądałam program w którym była kobieta która odchodzi od męża do innej kobiety,czyli lesbijka, wywołało to we mnie takie obrzydzenie, coś okropnego ale zaraz po tym było to moją natrętną myślą, że ja też jestem lesbijką, że kiedyś odejdę od męża, lęk że wszyscy się dowiedzą strach że stracę dziecko czuję się okropnie, wiem że to nieprawda, im bardziej to sobie tłumaczyłam i analizował m było gorzej aż dostawał m duszności, płakał życ mi się nie chciało, i tak dwa miesiące, mam dośc jestem zmęczona i zrezygnowana, chcę normalnie życ. Jakoś wstaje zajmuję się dziecmi idę do pracy, szukam sobie dużo zajęc i kiedy już myślę że jest dobrze bo się śmieję jestem wesoła to te myśli wracają, jakby mi przypominały masz problem, nie możesz by szczęśliwa. Czy ktoś z was miał podobnie?????Jestem tez zalogowana na innych forach o nerwicy natręctw dzis natrafiłam na to forum chciałabym pozna wasze opinie.

43

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
Lidka_87 napisał/a:

A nieleczona nerwica natręctw może doprowadzić do paranoi, a nawet do pomieszania rzeczywistości z wyobraźnią.

Hej Lidka. Zaciekawił mnie Twój post bo chyba dotyczy moich objawów. Mam nn, obsesyjne wyobrażenia, że robię komuś krzywdę, ale potem zastanawiam się czy to aby napewno się nie wydarzyło, już nie umiem odróżnić wyobraźni od rzeczywistości. Wszystko to wydaje się czasami takie realne lecz bezsensowne bo głęboko czuję, że nie mogłabym komuś coś zrobić i wiem, że potem bym się tym bardzo przejmowała gdybym coś komuś zrobiła, ale nie umiem przestać o tym myśleć.
Nie wiem czy to już jakaś ciężka forma nerwicy czy to już jakaś inna choroba. Miałaś może taki przypadek gdzieś w rodzinie albo wśród znajomych, że tak napisałaś?
Pozdrawiam

44

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Witaj. Twoje objawy są takie, jakie miewała ta bliska mi osoba (gdy nie brała leków). Na przykład raz zdarzyło się, że wypiła pół piwa ok południa, a potem wieczorem, ok 20 prowadziła auto. I przez to, że zaczęła się zastanawiać czy ten alkohol został w organizmie, nagle zaczęły się inne wkręty, że na pewno spowodowała jakiś wypadek. To uczucie było tak silne, że zaczęło być realne i doprowadziło do obsesyjnego szukania w internecie informacji o wypadkach z ucieczką winnego, oglądania auta w poszukiwaniu zarysowań i kilkakrotnego objazdu tej trasy....
Myślę, że wizyta u lekarza na pewno by Ci nie zaszkodziła - lepiej z kimś o tym pogadać i mieć pewną diagnozę. Wiem, że zlekceważenie takich objawów może doprowadzić do coraz bardziej natrętnych myśli, które mogą zdominować codzienne życie. Nie masz co gdybać czy jest to ta czy inna choroba, a może wynik długotrwałego stresu i zmęczenia. Spotkanie z lekarzem to naprawdę nic strasznego smile Powodzenia, trzymam kciuki!

45

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
Lidka_87 napisał/a:

Witaj. Twoje objawy są takie, jakie miewała ta bliska mi osoba (gdy nie brała leków). Na przykład raz zdarzyło się, że wypiła pół piwa ok południa, a potem wieczorem, ok 20 prowadziła auto. I przez to, że zaczęła się zastanawiać czy ten alkohol został w organizmie, nagle zaczęły się inne wkręty, że na pewno spowodowała jakiś wypadek. To uczucie było tak silne, że zaczęło być realne i doprowadziło do obsesyjnego szukania w internecie informacji o wypadkach z ucieczką winnego, oglądania auta w poszukiwaniu zarysowań i kilkakrotnego objazdu tej trasy....
Myślę, że wizyta u lekarza na pewno by Ci nie zaszkodziła - lepiej z kimś o tym pogadać i mieć pewną diagnozę. Wiem, że zlekceważenie takich objawów może doprowadzić do coraz bardziej natrętnych myśli, które mogą zdominować codzienne życie. Nie masz co gdybać czy jest to ta czy inna choroba, a może wynik długotrwałego stresu i zmęczenia. Spotkanie z lekarzem to naprawdę nic strasznego smile Powodzenia, trzymam kciuki!

Dzięki Lidko za odpowiedź.
Ja też mam coś takiego. Też kiedyś spotkałam pewną przypadkową osobę w mieście w pewnym miejscu ( to już parę lat temu było) I miałam o niej natrętne wyobrażenia i potem zastanawiałam się czy jej coś nie zrobiłam. Potem jakoś mi to przeszło i już o tym nie myślałam a teraz znowu się to pojawiło i znowu myślę o tamtym zdarzeniu, poszukuję informacji, też chodzę w tamto miejsce ale nic. I tłumaczę sobie, że przecież jakby coś się stało to pisałoby to gdzieś, ale psychika wyszukuje kontrargumentu, że ,, napewno źle szukałam'' i cały czas różne wszystko co najgorsze. A to uczucie realności jest bardzo silne, tak, że często wątpię, że to może być tylko wyobraźnia. Może to ten silny lęk powoduje takie odczucia. Już nie wiem ,ale mam tego dość. Miałam bardzo dużo takich sytuacji, takich odczuć z różnymi przypadkami. Raz przeczytałam, że w pobliżu mojej miejscowości zaginęła jakaś starsza osoba. I wkręciłam sobie, że to ja coś jej zrobiłam, pojawiały się w myślach wyobrażenia co robię z tą osobą i to było silne uczucie i już niemal byłam pewna, że to przeze mnie. Ale okazało się, że ta osoba się odnalazła cała i zdrowa. Tak głupio mi o tym pisać. Ale masz rację z tym lekarzem. Pozdrawiam wink

46

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

A ja mam fajne natręctwo,jak jestem zdenerwowana ogladam album ze zdjeciami na ktorych bylam szczęsliwa,przypominam sobie piękne chwile,ładne pejzaze..czynię to nieraz 2-5 razy dziennie czy to tez natręctwo? to mnie uspokaja,ale tez jest dziwne.Ciekawa jestem co na to psycholog?Meza to denerwuje a on denerwuje mnie!Ewita

47 Ostatnio edytowany przez matkaznerwica (2017-11-14 09:38:06)

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

..

48

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Odswiezm temat bo od długiego czasu borykam sie z ta cholerna chorobą czy jak kto woli zaburzeniem.juz jako dziecko meczyly mnie natrętne myśli np.ze wezme noz i kogos zabije (a ze mialam bardzo zle relacje z ojcem to bylam pewna że naprawdę to zrobie ) mialam tez mysli ze jak czegos nie zrobię w okreslony sposób to komus cos się stanie..z biegiem lat to sie mocno wyciszylo były jakieś mysli ale nie robily na mnie wrazenie.teraz od kilku miesiącu znow mnie dopadło.bylam u psychologa i juz nawet u psychiatry jeden i drugi diagnoza neriwca lękową i natretne myśli.dostalam lek sympramol..najgorsze jest to ze caly dzien siedzę sama z dzieckiem w domu synek ma 8mcy,czasem mam mysli ze jemu cos zrobie i juz sie tak boje bo nieraz ze brak mi sil do życia.czaem boję sie go trzymać na rękach bo mam wrazenie ze jestem dla niego zagrożeniem ,ze wkoncu te moje mysli straszne zamienie w czyny ze mi odbije  ,ze strace rozum i zrobie mu krzywde.mam wrażenie ze jestem przerażona tym ze maly tak szybko rosnie a ja nie dam sobie rady z opieka nad nim albo będę miala go dosc ..druga sprawa to ze moja matka jest taka bojazliwa i tak mnie "uksztaltowala" we wszystkim zawsze widziala zagrożenie i to wszystko przezucila na mnie.do tego do tej pory potrafi powiedzieć " ja nie wiem jak wy (czyli ja i siostra) dacie sobie w zyciu rade jak mnie zabraknie" robi  ze mnie ofiare losu i debilke z malpim rozumem .pewnie ta nerwica jest w dużym stopniu przez matke bo kiedyś z nia pracowałam i bylam klebkien nerw pozniej jak zaszlam w ciaze mialam bardzo mocno ograniczony kontakt i bardzo sie wtedy wyciszylam ,teraz znow czesciej sie widywalam i nerwica i lęki wrocily. Nie wiem jak sobie z tym poradzic..

49

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Szanowni Państwo,
jestem studentem Psychologii na Uniwersytecie SWPS. Będę pisał pracę magisterską na temat: Perseweratywnosc,a poczucie sensu życia u osób z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi czyli popularnie zwana nerwica natręctw.

Perseweratywnosc to trzymanie w sobie negatywnych emocji dłuższy czas.

Do wypełnienia są dwa kwestionariusze.

Będę bardzo zobowiązany jeśli Państwo mi pomogą. Mogę tylko dodać,ze pracę traktuje bardzo poważnie,a moim celem jest w przyszłości praca terapeutyczną z osobami cierpiącymi na nerwice natręctw,która jest mi szczególnie bliską.

Proszę o kontakt priv na Facebooku lub kontakt telefoniczny 531-043-057

Pozdrawiam i dziękuję!

50

Odp: Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..
Oskar1985 napisał/a:

Szanowni Państwo,
jestem studentem Psychologii na Uniwersytecie SWPS. Będę pisał pracę magisterską na temat: Perseweratywnosc,a poczucie sensu życia u osób z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi czyli popularnie zwana nerwica natręctw.

Perseweratywnosc to trzymanie w sobie negatywnych emocji dłuższy czas.

Do wypełnienia są dwa kwestionariusze.

Będę bardzo zobowiązany jeśli Państwo mi pomogą. Mogę tylko dodać,ze pracę traktuje bardzo poważnie,a moim celem jest w przyszłości praca terapeutyczną z osobami cierpiącymi na nerwice natręctw,która jest mi szczególnie bliską.

Proszę o kontakt priv na Facebooku lub kontakt telefoniczny 531-043-057

Pozdrawiam i dziękuję!

To wstaw linka do FB, bo jak niby ludzie mają Cię znaleźć?

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nerwica natręctw myślowych coraz bardziej utrudnia mi życie..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024