[pwiedzial ze juz nic nie czuje nie kocha odeszlam plakal
Witam 4 lata zwiazku i koniec przykry
Na początek wyjdź gdzieś z babami. Pobaw się, poszalej, porozmawiaj. Czas pokaże, być może chłopak nie ogarnia i się zagubił, być może nie i jest dupkiem
kurde nie wiem jak tu sie poruszac gdie moge pisac jestem pierwszy raz tu
moze nie jest dupkiem to sie okarze ale juz poznal inna za kazdym razem placze jak mnie widzi zaczyna mnie to smieszysc
jest powaznym facetem szanowal mnie troche sie pogubilismy ja pracowalam od poludnia do wieczora sama go namawialam zeby poszedl gdzies z przyjaciolmi i poznal kogos
teraz mi mowi ze tez jest troche mojej winy a szczegolnie siebie obwinia a ja twierdze ze nikt go nie zmuszal do tego
Jak tak powiedział no nikt ci w niczym nie pomoże zmusisz o nim zapomnieć bo do nie zmusisz kogoś do miłości.
Poszedł na łatwiznę, zauważ iż ja nie oceniam jego postawy bo wiadomo co można o takiej osobie myśleć ale oceniam twe podejście do sprawy.
Dbaj teraz o siebie i rozwijaj swe hobby, to ci pomoże w zapomnieniu partnera, jak ochłoniesz to poszukaj sobie kogoś kto ciebie zrozumie i pokocha.
Powodzenia ![]()
a dziekuje masz racje ale on mi robi wode z mozgu pomaga mi troche pienieznie bo poczuwa sie do winy ale ja chce sama stanoc na nogi chcialam zerwac z nim kontakt to placze zebym tego nie robila chce oddac mu klucze od domu tez nie chce mowie po co to robi placze a oprzeciez nic nie czujesz do mnie a on jagbym nie czul to bym tu nie plakal
Jak tak powiedział no nikt ci w niczym nie pomoże zmusisz o nim zapomnieć bo do nie zmusisz kogoś do miłości.
Poszedł na łatwiznę, zauważ iż ja nie oceniam jego postawy bo wiadomo co można o takiej osobie myśleć ale oceniam twe podejście do sprawy.
Dbaj teraz o siebie i rozwijaj swe hobby, to ci pomoże w zapomnieniu partnera, jak ochłoniesz to poszukaj sobie kogoś kto ciebie zrozumie i pokocha.
Powodzenia
jutro chce mu rzucic klucze na stol jest mi zle kocham go nadal aleco mam robic wtej sytuacji jak myslicie
12 2013-11-17 21:45:54 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2013-11-17 21:48:19)
Facet jest jakiś rozhuśtany: raz mówi, że nie kocha, a później mówi, że jakby nic do ciebie nie czuł, to by nie płakał. Poza tym cię zdradził - dobrze zrozumiałam? I ty nadal z nim mieszkasz. A do kogo należy to mieszkanie?
Nie wiem, może facet rzeczywiście cię nie kocha, ale czuje do ciebie jakiś sentyment? A może chciałby i ciebie i tamtą, więc płacze jak jakiś biedny misio? Pogdybać można.
Ale widzę, że ty Alin potrzebujesz podjąć jakąś konkretną decyzję, bo sytuacja w której się znalazłaś jest dla ciebie bardzo męcząca - nic dziwnego. Z tą wyprowadzką to nie jest taki zły pomysł - tylko nie wiem czyje jest to mieszkanie. Zapewne będzie skomlał, więc może powiedz mu, że ma ostatnią szansę na to, żeby okazać się MĘŻCZYZNĄ. Bo na razie jest CIAPĄ. Chodzi mi o to, żeby w końcu powiedział czemu tak kręci i mówi ci sprzeczne rzeczy.
I powoli głowa do góry! Dasz radę, tylko uwierz w siebie. Życzę powodzenia i dużo siły. ![]()
Dziekuje ci Dominisia 21 mieszkanie jest jego on placi ale dzis rozmawialam z nim to powiedzial ze ja go odtracam ze nie chce z nim rozmawiac ze on chce mi pomoz a wczoraj jeszcze szarply mnie nerwy bo ich razem widzialam on mysli zebym zdobyla prace dobra itd bo do tej pory pracowalismy razem ale interes nie wypalil powiedzialam mu dzis ze chce oddac klucze i chce pomalu stanoc na wlasne nogi oczywiscie plakal ale wiesz nie mialam odwagi spytac sie czy dalej bedzie z nia nie moglo mi to przejsc przez gardl i balam sie odpowiedzi
wyprowadzilam sie juz 3 miesiace mieskam sama ale mieszkanie jest jego jeszcze ma ironie losu ulice dalej widze jego okna z sypialni
Czyli jak to w końcu jest? Ty mieszkasz sama od 3 miesięcy i dopiero teraz oddałaś mu klucze do jego mieszkania?
NIE TO NIE TAK MIALAM JESZCZE PARE RZECZY U NIEGO WZIELAM I CHCIALAM ODDAC KLUCZE A ON ICH NIE CHCE PROSIL ZEBYM MU ICH NIE ODDAWALA WRECZ BLAGAL PYTAM PO CO MI TWOJE KLUCZE A ON NIC NIE MOWIL TYLKO PLAKAL ZEBYM TO USZANOWALA I TYCH KLUCZY NIE ODDAWALA JA CIE PRZEPRASZAM WIEM ZE PRZYNUDZAM
POWIEM CI TAK WYPROWADZILAM SIE CHCIALAM NA KONCU WZIECIA RESZTE MOICH RZECZY ODDAC TE KLUCZE ON ICH NIE CHCE CALY FINAL WIESZ JA JUZ SAMA SIE WSTYDZE TEJ SYTUACJI ZNACZY TEGO KWEKANIA ZOSTALO TAK ZE JA OSOBNO I ON W SWOJM DOMU
ON Caly czas od poczatku nie chce tych kluczy ja juz wczesniej chcialam oddac ale on mowi a masz jeszcze rzeczy zostaw je jeszcze a teraz wogole ich nie chce chcialam ci powiedziec ze podczas tych 3 miesiecy ja nie chodzilam tam dzis poszlam rozgadac sie szkoda bylo nic nie uslyszalam tylko placz ze on mi chce pomoz itd a robi swoje wiesz ja juz to olwewam juz nie mam sily sytacja dziwna jak ci wspomnialam wczesniej nie mialam odwagi sie spytac
przez te 3 miesiace schudla 15 kilo jak mam stres nic nie przelke ale musze sie pozbierac musze on sie zabawia a ja juz nie bede plakac niech wie co stracil ona mu nic nie pomaga zalil sie kiedys mowi nie ma jak bylas ty ja mu odpowiedzialam sam tego chciales zaznaczam ona nie mieszka z nim wpada tylko wiesz on mi kiedys powiedzial ze chce sam mieszkac
Alin, postaraj się podjąć w końcu jakąś decyzję. Albo go nie pytasz i urywasz kontakt jak najbardziej się da, albo go pytasz i wtedy zobaczy się jak to będzie.
Uwierz mi, że bardziej męczysz się teraz nic nie wiedząc, niż gdybyś spytała byłego o co mu właściwie chodzi. Wtedy chociaż będziesz mogła pójść krok dalej, bo teraz stoisz w miejscu. Poza tym tyle schudnąć, to nie są żarty. Może pójdź do jakiegoś psychologa...
no dzieki teraz jest juz lepiej jem pomalu teraz kiedy nadarzy sie okazja musze wiedziec na czym stoje tak dalej byc nie moze on chce powiedzial zeby normalnie rozmawiac a ja nie moge normalnie co spytam sie jak wam sie spalo a ja rozumie mowi zle zrobilem ale teraz stop sama sobie powiedzialam napisze jak sie z nim rozmowie dzieki za wsparcie
Ok.
allin, proszę, abyś zapoznała się z Regulaminem Forum, dzięki czemu będziesz wiedzieć, że pisanie postów jeden pod drugim, w dodatku w ilościach hurtowych, jest z nim sprzeczne. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji ,,edytuj". Proszę także, abyś zawsze wyłączała Caps Lock, bowiem zgodnie z zasadami netykiety słowa pisane dużymi literami oznaczają krzyk. Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka