ciagle przegrywam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ciagle przegrywam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: ciagle przegrywam

W tym tygodniu znowu przegrałem. A juz wygrywałem. Dobrze mi szło wszystko było pod katrola. Uznałem ze to jest ten moment na wielkie zwyciestwo. Postawiłem wiec wszystko. I wtopiłem. 5800 zł poszło w kilka sekund. Po grze. Mam wielkiego kaca. Prawie depresje. Jak gra nogła cie obrocic prz2ciwko mnie? i jak ja teraz sie odkuje? rok  temu tez grałem. Straciłem 3800 zł. Obiecałem ze nigdy wiecej. Dwa lata temu tez grałem. Straciłem ponad 10600 zł. Tez obiecałem sobie ze nigdy wiecej. Łacznie przegrałem az 20 000 zł. Jak sobie pomysle. Co zq idiota tyle przegrywa. Boje sie ze jak znowu bede chciał sie odkuc to przegram jeszcze wiecej. Płakac mi sie chce. Piłem zeby zalac moke smutki. Zona o niczym nie wie. Okłamuje wszystkich.

Jak sobie poradzic z tym smutkiem i przestac myslec o tej przegranej? Mysle o tym zeby znowu sprobowac i sie wreszcie odkuc.

Beznadziejny ze mnie gracz.

Czy ktos mnie tu rozumie?  co czuje? co robic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

co robic?

zacząć się leczyć z hazardu.

3

Odp: ciagle przegrywam
zwykły facet napisał/a:
agjacek napisał/a:

co robic?

zacząć się leczyć z hazardu.

Ja nie jestem  hazardzista. Nie gram codziennie. Kontroluje moja gre poniewaz robie to wtedy gdy chce a nie wtedy gdy musze. Mam duze przerwy w moich grach. To nie jest moj problem. Nie przegrywam majatku zycia tylko zaskurniaki ktore sobie odkładam. Nawet zona nie zauwazyła. 20 000 zł w trzy lata to po podzieleniu na 36 miesiecy nie jest az tak duzo.

Ja mam tylko problem z takim smutkiem po przegranej. Jakiegos pocieszenia szukam. Napiłem sie i pomogło tylko na chwile. Cos trwałego. Czy pozostaje tylko przeczekac az czas zaleczy smutek?

4 Ostatnio edytowany przez Lajla72 (2013-11-11 17:44:18)

Odp: ciagle przegrywam

Wiesz co ja pracowałam już wolontariacie AA i żaden alkoholik ani narkoman wcześniej nie uważał się za osobę uzależnioną inaczej by się leczył i wyszedł by z tego.
Pewnie wcześniej swoje żalu psiała tu twa dziewczyna stąd trafiłeś w to miejsce.

5

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

Ja nie jestem  hazardzista. Nie gram codziennie.

Nie trzeba grać codziennie żeby być hazardzistą.

agjacek napisał/a:

Kontroluje moja gre poniewaz robie to wtedy gdy chce a nie wtedy gdy musze.

Alkoholik też pije bo chce smile.

agjacek napisał/a:

To nie jest moj problem.

Nie byłbym taki pewny.

agjacek napisał/a:

Nie przegrywam majatku zycia tylko zaskurniaki ktore sobie odkładam.

Od tego się zaczyna. Później trzeba będzie się odegrać więc trzeba będzie kasę znaleźć z innego źródła.

agjacek napisał/a:

20 000 zł w trzy lata to po podzieleniu na 36 miesiecy nie jest az tak duzo.

Zależy dla kogo?

agjacek napisał/a:

Czy pozostaje tylko przeczekac az czas zaleczy smutek?

Pozostaje zmierzyć się z problemem bo smutek niedługo wróci po kolejnej przegranej. I tak w kółko. Gdyby ci to nie przeszkadzało nie zaistniałbyś na tym forum.

6

Odp: ciagle przegrywam

Przecież Ty jesteś uzależniony od hazardu smile Najwyższa pora spojrzeć prawdzie w oczy,zaprzeczaniem nic nie zmienisz.Mnie osobiście szkoda 5zł żeby wrzucić chociażby w maszynę,ale jak widzę kumpla mojego faceta który miesiąc w miesiąc wkłada w maszynę całą wypłatę i nie ma za co żyć,to się w głębi duszy zastanawiam co ten człowiek ma w głowie?a no właśnie ma tam koope. Rozmowy nic nie dają,takim ludziom potrzeba fachowej pomocy. Powiedz o wszystkim żonie,jeżeli jest wyrozumiała,wesprze Cię i znajdziecie specjalistę który pomoże Ci rzucić w cholerę ten nałóg.Pomyśl że za te pieniądze mógłbyś spędzić razem z żoną jakiś fantastyczny weekend i nie tylko,ale ty wolisz grać-mając 1% szanse na wygraną hmm

7 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-11-11 18:06:00)

Odp: ciagle przegrywam

Chcesz się odkuć - ok :
1. Sprzedaj komputer / odetnij się, izoluj od sprzętu na którym grasz
2. Poszukaj pomocy, bo jesteś uzależniony
3. Jak najdzie Cię ponownie ochota na wyrzucanie kasy w błoto - poszukaj wycieczki zagranicznej w ciepłe kraje i jedź.. niedługo Sylwester - spędź go z żoną w Rio..
4. kwota 20 000 na gry to ogromna kwota - znam osoby które grają bo lubią a nie wydały na gry nawet złotówki

Niestety tego co najcenniejsze, lat straconych na gry nikt Ci nie odda..

Czy pracujesz? Masz jakieś zajęcie?

8

Odp: ciagle przegrywam

Zle mnie zrozumieliscie. Je nie gram codziennie. Kurde, bo i wyszedłem na nieudacznika 7 menela ktory na stacji benzynowej przewala majatek zycia. Dwa lata temu grałem przez max dwa miesiace. Jak wtopił3m to przestałem. Potem rok temu znowu zaczałem grac i grałem tez tak z 3 miesiace. Az przegrałem. W tym roku zqczał3m grac dopiero w pazdzierniku. Na poczatku wygrywałem i juz myslałem ze wszystko sie juz poukładało i umiem grac. W listopadzie znowu wszystko srraciłem.

Te przerwy w grze trwaja po poł roku albo prawie rok dlatego jakbym poszedł na leczenie to by mnie wysmiali ze sobie chorobe wymyslam.

Zonie nie ma sensu mowic bo po co ja obciazac tym problemem. Bedzie wsciekła i pewnie smutniejsza niz ja.

Obiecuje ze z graniem definitywnie juz koniec. Na zawsze. A smutek i poc5ucie winy za głupote sam zniknie.

9 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-11-11 18:24:08)

Odp: ciagle przegrywam

agjacek - nikt Cię nie wyśmieje jak się zgłosisz, chodzi tylko o rozmowę i wsparcie - o to byś zrozumiał... wejdź: anonimowihazardzisci.org

Obawiam się że jak tego nie przerobisz już zawsze będziesz wracał do grania i będzie tylko gorzej.. większe sumy, jeszcze większe poczucie beznadziei tłumione alkoholem.. do stracenia masz znacznie więcej niż pieniądze..
Wyjdź z tego póki możesz.

10

Odp: ciagle przegrywam
alfaalfa napisał/a:

Chcesz się odkuć - ok :
1. Sprzedaj komputer / odetnij się, izoluj od sprzętu na którym grasz
2. Poszukaj pomocy, bo jesteś uzależniony
3. Jak najdzie Cię ponownie ochota na wyrzucanie kasy w błoto - poszukaj wycieczki zagranicznej w ciepłe kraje i jedź.. niedługo Sylwester - spędź go z żoną w Rio..
4. kwota 20 000 na gry to ogromna kwota - znam osoby które grają bo lubią a nie wydały na gry nawet złotówki

Niestety tego co najcenniejsze, lat straconych na gry nikt Ci nie odda..

Czy pracujesz? Masz jakieś zajęcie?

Może pomocy, ale bardzo małej. Na pewno nie będę chodzić na żadne kółka hazardzistów, którzy jeden za drugim mówią o swoich problemach. Jak już mówiłem duże odstępy czasowe w grze świadczą o tym że to kontroluję i nie jest to uzależnienie od hazardu. Nazwałbym to raczej romansem z grą. Spróbowałem, sparzyłem się i już koniec. Kolejny raz na pewno już nie zagram,  to jest pewne.

Po przegranej zrobiłem to co napisałeś w punkcie 3. Za resztkę zaskurniaków zafundowałem sobie nowy sprzęt i SPA. Odstresowałem się, jest znacznie lepiej niż było na początku. Ale teraz dociera do mnie jaki byłem głupi buc, że tyle kasy przewaliłem na grę i sobie w końcu policzyłem ile set takich SPA bym miał za te pieniądze, nie mówiąc już o wycieczkach zagranicznych o których zawsze myślałem, a na które było szkoda kasy. To uświadamianie sobie na co fajnego można było te pieniądze wydać, jest przytłaczające.

Zrobię tak. Sylwester z rodziną będzie na poziomie, gdzieś w super miejsce za granicę w ciepłe kraje.

Mam kasę na takiego sylwestra, nie spłukałem się do zera, bo dość dobrze zarabiam. Ale z drugiej strony nie tak dużo, żeby nie poczuć jak boli 20 000 zł. To jest dowód na to że nie jestem hazardzistą.

11 Ostatnio edytowany przez agjacek (2013-11-11 19:07:08)

Odp: ciagle przegrywam
alfaalfa napisał/a:

agjacek - nikt Cię nie wyśmieje jak się zgłosisz, chodzi tylko o rozmowę i wsparcie - o to byś zrozumiał... wejdź: anonimowihazardzisci.org

Obawiam się że jak tego nie przerobisz już zawsze będziesz wracał do grania i będzie tylko gorzej.. większe sumy, jeszcze większe poczucie beznadziei tłumione alkoholem.. do stracenia masz znacznie więcej niż pieniądze..
Wyjdź z tego póki możesz.

Gdy moje przyrzeczenie że już nigdy więcej nie zagram nie zostanie spełnione i w przyszłości zagram, to wtedy wstąpię do anonimowych hazardzistów. Według mnie, jak już mówię od początku, nie jestem hazardzistą.

Szkoda tylko tej kasy i tego straconego czasu. Tyle naczytałem się książek - jak grać by wygrywać. Tyle przemyśleń, jak być lepszym graczem, jestem po prostu nieudacznikiem bo nie umiem grać by wygrywać. Ale z tym już koniec i kropka. Nie każdy musi się urodzić dobrym graczem. W czym innym jestem dobry.

12 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-11-11 19:51:55)

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

Szkoda tylko tej kasy i tego straconego czasu. .

Pomyśl ile czasu i kasy zaoszczędzisz jeśli już nigdy nie zagrasz - wtedy wygrasz, pokażesz że jesteś najlepszym graczem bo grasz z głową i nie dajesz się skubać innym z pieniędzy wink

Bywa ze alkoholik też wpada raz na jakiś czas w tzw. "ciąg".. może przez kilka miesięcy/lat nie pić ale jak zacznie - nie potrafi się powstrzymać by pić aż się zapije.. i tak w kółko..
Widzisz podobieństwo?

Samo to, że wszedłeś na forum i szukasz pomocy - świadczy że masz z tym problem i potrzebujesz pomocy. Lepiej gdyby była od osób które przeżywają/przeżywały to co Ty.
Nie obiecuj komuś kogo nie znasz, że przestaniesz.. to nic nie warte słowa bo my na forum nie mamy dla Ciebie wartości, to nie powstrzyma Cię. Może gdybyś powiedział żonie..

Dotrzymaj obietnicy danej dziś sobie.
Codziennie podejmuj wyzwanie.
Trzymam kciuki za taką wygraną.

13

Odp: ciagle przegrywam
alfaalfa napisał/a:
agjacek napisał/a:

Szkoda tylko tej kasy i tego straconego czasu. .

Pomyśl ile czasu i kasy zaoszczędzisz jeśli już nigdy nie zagrasz - wtedy wygrasz, pokażesz że jesteś najlepszym graczem bo grasz z głową i nie dajesz się skubać innym z pieniędzy wink

Bywa ze alkoholik też wpada raz na jakiś czas w tzw. "ciąg".. może przez kilka miesięcy/lat nie pić ale jak zacznie - nie potrafi się powstrzymać by pić aż się zapije.. i tak w kółko..
Widzisz podobieństwo?

Samo to, że wszedłeś na forum i szukasz pomocy - świadczy że masz z tym problem i potrzebujesz pomocy. Lepiej gdyby była od osób które przeżywają/przeżywały to co Ty.
Nie obiecuj komuś kogo nie znasz, że przestaniesz.. to nic nie warte słowa bo my na forum nie mamy dla Ciebie wartości, to nie powstrzyma Cię. Może gdybyś powiedział żonie..

Dotrzymaj obietnicy danej dziś sobie.
Codziennie podejmuj wyzwanie.
Trzymam kciuki za taką wygraną.

Dziekuje. Od poczatku tak do tego powinienem podejsc.

14

Odp: ciagle przegrywam

tak się składa, że pracowałam w salonie gier i moim skromnym zdaniem nie ma czegos takiego jak umiejetność gry na maszynie. To jest hazard - to wykorzystuje słaba nature ludzką - jak wygrasz raz, poczujesz sie pewny , grasz drugi raz i lipa. Tak w skrócie mówiąc... a poza tym salon czy kasyno muszą wyjść na swoje.

15

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

Zle mnie zrozumieliscie. Je nie gram codziennie. Kurde, bo i wyszedłem na nieudacznika 7 menela ktory na stacji benzynowej przewala majatek zycia. Dwa lata temu grałem przez max dwa miesiace. Jak wtopił3m to przestałem. Potem rok temu znowu zaczałem grac i grałem tez tak z 3 miesiace. Az przegrałem. W tym roku zqczał3m grac dopiero w pazdzierniku. Na poczatku wygrywałem i juz myslałem ze wszystko sie juz poukładało i umiem grac. W listopadzie znowu wszystko srraciłem.

W takim razie czemu przegraną dzielisz przez 36 miesięcy? Ja tu widzę grę przez niewiele ponad 6 miesięcy. A to daje już całkiem ciekawy wynik ponad 3 tysięcy miesięcznie wyrzucanych w błoto. Kupa kasy. Myślę, że wciąż się oszukujesz. Dzielisz przegraną przez dziwne liczby, byleby tylko wyglądała na "mniejszą" (to czemu nie podzielisz jej przez okres, w którym sam zarabiasz? Albo jeszcze lepiej przez swój wiek? Zakładając, że masz ponad 30 lat, 55zł miesięcznie to w ogóle żadne pieniądze, prawda? I żaden powód do zaniepokojenia), oszukujesz się, gdy piszesz "Spróbowałem, sparzyłem się i już koniec" - dość mało permanentny ten koniec, skoro już dwa razy wróciłeś do gry po sparzeniu.
Moim zdaniem, jeśli nie zgłosisz się do specjalisty, to za rok znowu przegrasz kilka tysięcy. Coś Cię pcha w objęcia hazardu i, jak widać, sam sobie z tym nie radzisz.

16

Odp: ciagle przegrywam

Czy ktos z was w ogole grał?
Gra to umiejetnosc. Jest wielu graczy ktorzy wygrali majatek bo umieli grac. Ja tez bym potrafil gdybym  pod koniec nie stawiał wiekszych stawek tylko ciagle ryzykował stała kwote. Czesciej niz w połowie przypadkow mam racje. Wiec wygrywam z prawdopodobienstwem. Gdybym tylko nauczył sie panowac nad emocjami i nie podnosił stawek oraz przestawał grac gdy fortuna bedzie sie przeciwko mnie obracac. Trzeba wyczuc ten moment i zapanowac nad emocjami. Moze lepszym pomysłem jest zgłosic sie do psychologa zeby wskazał jakies sposoby na opanowywanie sie. Podczas gry trzeba umiec wyłaczyc emocje i sie nie wiazac zbytnio do stawki. Jestli teraz przegram to nastepnym razem wygram. Tak własnie mysle sobie. Jakbym miał rozdwojenie osobowosci. Jedna osoba we mnie mowi mi ze jestem głupi ze przestałem bo skoro 3 razy przegrałem to teraz musze wygrac i trzeba madrze postawic bo drugi raz takiej szansy nie bedzie. Nie mozna tego zmarnowac. Druga osoba we mnie mowi mi ze cos tu nie gra i pcha mnie do pisania takich postow.

17

Odp: ciagle przegrywam
porter napisał/a:
agjacek napisał/a:

Zle mnie zrozumieliscie. Je nie gram codziennie. Kurde, bo i wyszedłem na nieudacznika 7 menela ktory na stacji benzynowej przewala majatek zycia. Dwa lata temu grałem przez max dwa miesiace. Jak wtopił3m to przestałem. Potem rok temu znowu zaczałem grac i grałem tez tak z 3 miesiace. Az przegrałem. W tym roku zqczał3m grac dopiero w pazdzierniku. Na poczatku wygrywałem i juz myslałem ze wszystko sie juz poukładało i umiem grac. W listopadzie znowu wszystko srraciłem.

W takim razie czemu przegraną dzielisz przez 36 miesięcy? Ja tu widzę grę przez niewiele ponad 6 miesięcy. A to daje już całkiem ciekawy wynik ponad 3 tysięcy miesięcznie wyrzucanych w błoto. Kupa kasy. Myślę, że wciąż się oszukujesz. Dzielisz przegraną przez dziwne liczby, byleby tylko wyglądała na "mniejszą" (to czemu nie podzielisz jej przez okres, w którym sam zarabiasz? Albo jeszcze lepiej przez swój wiek? Zakładając, że masz ponad 30 lat, 55zł miesięcznie to w ogóle żadne pieniądze, prawda? I żaden powód do zaniepokojenia), oszukujesz się, gdy piszesz "Spróbowałem, sparzyłem się i już koniec" - dość mało permanentny ten koniec, skoro już dwa razy wróciłeś do gry po sparzeniu.
Moim zdaniem, jeśli nie zgłosisz się do specjalisty, to za rok znowu przegrasz kilka tysięcy. Coś Cię pcha w objęcia hazardu i, jak widać, sam sobie z tym nie radzisz.

Załamałes mnie :-(  zamiast na emeryture i na czarna godzine to oszczedzam na to zeby miec czym grac a gdy sie spłukam to nie gram własnie dlatego ze nie ma czym grac bo inaczej zona sie pokapuje ze kasy ubywa. Mamy wspolne konto. Na szczescie rodzina nie cierpi i wyjde z tego o własnych siłach. Bo do czego bede nadawac skoro po głupiej grze miałbym nie wstac na nogi o własnych siłach. Facet. Tyle lat za woba.

18

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

....Gra to umiejetnosc. Jest wielu graczy ktorzy wygrali majatek bo umieli grac. Ja tez bym potrafil gdybym  pod koniec nie stawiał wiekszych stawek tylko ciagle ryzykował stała kwote. Czesciej niz w połowie przypadkow mam racje. Wiec wygrywam z prawdopodobienstwem. Gdybym tylko nauczył sie panowac nad emocjami i nie podnosił stawek oraz przestawał grac gdy fortuna bedzie sie przeciwko mnie obracac. Trzeba wyczuc ten moment i zapanowac nad emocjami. Moze lepszym pomysłem jest zgłosic sie do psychologa zeby wskazał jakies sposoby na opanowywanie sie. Podczas gry trzeba umiec wyłaczyc emocje i sie nie wiazac zbytnio do stawki. Jestli teraz przegram to nastepnym razem wygram. Tak własnie mysle sobie. Jakbym miał rozdwojenie osobowosci. Jedna osoba we mnie mowi mi ze jestem głupi ze przestałem bo skoro 3 razy przegrałem to teraz musze wygrac i trzeba madrze postawic bo drugi raz takiej szansy nie bedzie. Nie mozna tego zmarnowac. Druga osoba we mnie mowi mi ze cos tu nie gra i pcha mnie do pisania takich postow.

Tworzysz idiotyczne mitologie.
Okradasz swoją żonę.
Nie przyjmujesz powyższych do wiadomości.

19

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

W tym tygodniu znowu przegrałem. A juz wygrywałem. Dobrze mi szło wszystko było pod katrola. Uznałem ze to jest ten moment na wielkie zwyciestwo. Postawiłem wiec wszystko. I wtopiłem. 5800 zł poszło w kilka sekund. Po grze. Mam wielkiego kaca. Prawie depresje. Jak gra nogła cie obrocic prz2ciwko mnie? i jak ja teraz sie odkuje? rok  temu tez grałem. Straciłem 3800 zł. Obiecałem ze nigdy wiecej. Dwa lata temu tez grałem. Straciłem ponad 10600 zł. Tez obiecałem sobie ze nigdy wiecej. Łacznie przegrałem az 20 000 zł. Jak sobie pomysle. Co zq idiota tyle przegrywa. Boje sie ze jak znowu bede chciał sie odkuc to przegram jeszcze wiecej. Płakac mi sie chce. Piłem zeby zalac moke smutki. Zona o niczym nie wie. Okłamuje wszystkich.

Pogrubione przeze mnie zdania świadczą wprost o uzależnieniu. Chciałeś przestać, obiecywałeś sobie że przestaniesz - nie udało się, zatem nie masz nad tym kontroli. Masza kaca, depresję, pijesz - znaczy, że gra w bezpośredni sposób powoduje u Ciebie cierpienie, dyskomfort, jest źródłem obniżonego samopoczucia, a to są symptomy nałogu (bo z jakiej innej przyczyny niż uzależnienie człowiek miałby świadomie robić to, co przysparza mu cierpień?). Okłamujesz wszystkich - więc widzisz, że robisz coś niewłaściwego i próbujesz to ukryć. Przestań oszukiwać sam siebie i wybierz się po pomoc. Nikt tego za Ciebie niestety nie zrobi.

20 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-11-12 10:41:09)

Odp: ciagle przegrywam

Moj maz tez gral na automatach. Zaczelo sie od zwyklej zabawy, nawet mnie namowil na gre wtedy nieprzypuszczalam ze on jest od tego uzalezniony. Przegrywal wyplaty, pozyczal kase od znajomych, rodziny mowiac ze potrzebuje dla dziecka. Ja dowiedzialam sie przypadkiem gdy po powrocie ze szpitala z dzieckiem znalazlam blankiety z banku z kredytu ktory wzial potajemni. W ciagu calego naszego zwiazku nowil ze nie gra, ze nie jest uzalezniony i ze zrozumial co narobil. Po takich jego ovietnucach zawsze po jakims czasie wychodzilo na jaw ze gral i wtapial pieniadze. Na dzien dzisijszy gdybym miala podliczyc ile pieniedzy przegral (tylko te o ktorych wiem) to bylaby to kwota ok 50 tys.
Dodaam ze po swoich porazkach zaczal pic i palic marichuane wlasnie po to zeby zapomniec jakich glupot narobil i zeby sie odstresowac. Takie chore myslenie doprowadzilo tylko do kolejnych uzaleznien.
Moim zdaniem jestes uzalezniony bo myslisz jak sie odkuc, czeny los sie od cievie odwrocil. Takie mtslenie wskazuje ze jestes hazardzista i bez pomocy spechalisty z tego nie wyjdziesz. To ze przegrywasz zaskorniaki wcale cie nie usprawiedliwia, bo rownie dobrze noglbys te pieniadze przeznaczyc na cos o wiele wartsciowszego dla twojej rodziny.
Powiem ci ze moj maz ma komornika, nie ma pracy i jest obecnie zagranica i szuka czegos aby wyjsc z dlugow.

21

Odp: ciagle przegrywam

Jak wygląda takie leczenie? Siedzi się w kółeczku i opowiada jakim się jest idiotą? Gdy będę chodził na takie kółeczka to żona od razu się skapuje i będzie mnie obwiniać za moja głupotę. Rozumiem jakaś jedna rozmowa z fachowcem na dwa tygodnie albo na miesiąc. Jak często są te spotkania? Myślicie że ile osób przestaje grać. Byłem na tej stronie ale ona jest jakaś zakonna. Nie lubię takich zakonno kościelnych klimatów.

22

Odp: ciagle przegrywam

Żadne argumenty nie przekonają osoby, która nie decyduje się wprowadzić zmian w swym zachowaniu. System zaprzeczeń takiej osoby jest rozbudowany.

Kierujesz się jednym ze zdań z mej sygnatury.

23

Odp: ciagle przegrywam

Nie jesteś w dalekiej fazie nałogu, ale w początkowej. Tym nie mniej to hazard i bym raczej poszła do psychologa.

24 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-11-12 11:54:27)

Odp: ciagle przegrywam

A ja chodziłam na terapię SLAA przy jednej z parafii i też bałam się przymuszania do czegokolwiek, ale było normalnie, prowadził to ksiądz terapeuta tak normalny, że nomen omen ze świecą szukać.
A leczyli się tam i seksoholicy to historie były naprawdę bardzo, bardzo różne i on jakoś nie reagował na to tak jak wszyscy by go mogli o to podejrzewać.

Odbywała się raz w tygodniu, była dobrowolna.

25

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:
zwykły facet napisał/a:
agjacek napisał/a:

co robic?

zacząć się leczyć z hazardu.

Ja nie jestem  hazardzista. Nie gram codziennie. Kontroluje moja gre poniewaz robie to wtedy gdy chce a nie wtedy gdy musze. Mam duze przerwy w moich grach. To nie jest moj problem. Nie przegrywam majatku zycia tylko zaskurniaki ktore sobie odkładam. Nawet zona nie zauwazyła. 20 000 zł w trzy lata to po podzieleniu na 36 miesiecy nie jest az tak duzo.

Ja mam tylko problem z takim smutkiem po przegranej. Jakiegos pocieszenia szukam. Napiłem sie i pomogło tylko na chwile. Cos trwałego. Czy pozostaje tylko przeczekac az czas zaleczy smutek?

Wydaje mi się że to faza zaprzeczenia :-)

26

Odp: ciagle przegrywam
agjacek napisał/a:

Czy ktos z was w ogole grał?

Tak ja.

agjacek napisał/a:

Gra to umiejetnosc.

Gra to umiejętność którą może opanować każdy. Ale wygrana to już tylko kupa szczęścia.

agjacek napisał/a:

Jest wielu graczy ktorzy wygrali majatek bo umieli grac.

A ilu przegrało ten majątek i życie. Sam znam trzech takich. Dwóch po rozwodzie bez możliwości legalnego zatrudnienia bo komornik zajmie pensję. Wynajmują pokoje bo nie stać ich nawet na kawalerkę i wiodą swoje cudowne hazardowe życie w wieku 30-40 lat nie mając nawet własnych gaci na dupie. Ale mają za to mnóstwo spostrzeżeń co do sposobów wygranej i wiary w to jak następnym razem wyjdą na swoje.

agjacek napisał/a:

Ja tez bym potrafil gdybym  pod koniec nie stawiał wiekszych stawek tylko ciagle ryzykował stała kwote. Czesciej niz w połowie przypadkow mam racje. Wiec wygrywam z prawdopodobienstwem. Gdybym tylko nauczył sie panowac nad emocjami i nie podnosił stawek oraz przestawał grac gdy fortuna bedzie sie przeciwko mnie obracac. Trzeba wyczuc ten moment i zapanowac nad emocjami. Moze lepszym pomysłem jest zgłosic sie do psychologa zeby wskazał jakies sposoby na opanowywanie sie. Podczas gry trzeba umiec wyłaczyc emocje i sie nie wiazac zbytnio do stawki. Jestli teraz przegram to nastepnym razem wygram. Tak własnie mysle sobie.

Hazard to emocje. Na tym to polega. Czy uważasz, że wszystkie kasyna na świecie czy bukmacherzy mieli by rację bytu gdyby cudowne sposoby od psychologów działały smile ?

agjacek napisał/a:

Jakbym miał rozdwojenie osobowosci. Jedna osoba we mnie mowi mi ze jestem głupi ze przestałem bo skoro 3 razy przegrałem to teraz musze wygrac i trzeba madrze postawic bo drugi raz takiej szansy nie bedzie. Nie mozna tego zmarnowac. Druga osoba we mnie mowi mi ze cos tu nie gra i pcha mnie do pisania takich postow.

Zaufaj drugiej osobie.

27

Odp: ciagle przegrywam

mozesz chodzic na terapie indywidualna jest chyba 2 razy w tyg, zajecia grupowe co tydzien ok 2,5 godz lub terapia w osrodku zamknietym. Predzej czy pozniej zona i tak sie dowie im wcze)niej tym lepiej

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ciagle przegrywam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024