Już kiedyś pisałam na forum o moich relacjach z byłym chłopakiem tutaj: http://www.netkobiety.pl/t54181.html . Od naszego rozstania minęło tyle czasu, a ja ciągle nie potrafię się pozbierać po tym jak mnie potraktował i jakoś iść przez życie dalej. Był moment w którym jakoś się trzymałam i starałam się podnieść na duchu innych w podobnej sytuacji, aż do teraz. Nie wiem co sie ze mną dzieje. Zamknęłam się w czterech ścianach i płaczę, tęsknie i rozmyślam o tym co było i o tym co obecnie dzieje się w jego życiu. Unikam wyjść, bo boje się, że spotkam go gdzieś na ulicy. Unikam naszych wspólnych znajomych, bo boje się, że dowiem się od nich czegoś na jego temat co może mnie zranić. Pogubiłam się i nie wiem co mam robić.
Rozumiem Cię. Jednak nie da się tego od tak przeskoczyć. Każdy musi przez to przejść. Sama zostałam zraniona i zostawiona przez chłopaka z którym byłam 3 lata. Ale przecież nie zabijemy sie z tego powodu. trzeba jakoś życ dalej i pokonywać wszelkie trudności jakie nas spotykają.
Nie wiem co mam ci doradzić, gdyż czasami sama sie w tym wszystkim gubie, ale może powinnaś częściej wychodzić z domu, iść dzies ze znajomymi, zabawic się. Pomyśl, dlaczego ty masz siedziec zamknięta w 4 ścianach a on ma sie twoim kosztem świetnie bawić ? Jesteś młoda, na pewno znajdziesz sobie osobę którą równie mocno pokochasz. Widocznie ten facet nie był ciebie wart, i nie warto sobie nim zawracac głowy. Pomyśl, ile razy przez niego cierpiałaś.. Ile razy płakałaś, ile razy cie skrzywdził. Ile miał wad. Powinnas sobie znaleźć jakieś zajęcie. Nie kożesz do końca życia go rozpamiętywać. Zastanawiałas się wgl czy on o tobie chociaż raz pomyśli ? Czy zastanowi się co u ciebie, czy jakos się trzymasz ? widocznie nie. Ma to gdzieś i myślę że ty tez jego powinnaś mieć. Zacznij wszystko od nowa, zakończ stary rozdział i głowa do góry
Na to potrzeba czasu więc czekaj cierpliwie
Na pewno się ułoży ![]()
odezwij się do niego jeżeli tak bardzo Cię to interesuje, nic nie stracisz a może tylko zyskasz jeżeli Ci odpowie- nie narzucaj się i nie wchodź mu potem na głowę bo wiem, ze to źle działa w takiej relacji były-była.. Powiem Ci, że ja cały czas rozmawiam ze swoim byłym chociaż nie jestem z nim tydzień i nie wiem czy to jest akurat dobre.. Ciężko jest znaleźć złoty środek jeżeli wiesz, że zalezy Ci na kimś, ale też wiesz że nie wiadomo co wisi w powietrzu..
odezwij się do niego jeżeli tak bardzo Cię to interesuje, nic nie stracisz a może tylko zyskasz jeżeli Ci odpowie- nie narzucaj się i nie wchodź mu potem na głowę bo wiem, ze to źle działa w takiej relacji były-była.. Powiem Ci, że ja cały czas rozmawiam ze swoim byłym chociaż nie jestem z nim tydzień i nie wiem czy to jest akurat dobre.. Ciężko jest znaleźć złoty środek jeżeli wiesz, że zalezy Ci na kimś, ale też wiesz że nie wiadomo co wisi w powietrzu..
Odezwać się po tym jak zaczął się spotykać z inną kiedy coś jeszcze mnie i jego łączyło ? Moja kobieca duma jakoś mi na to nie pozwala. Stracę do siebie chyba szacunek jak po tym wszystkim co mi zrobił i jak mnie potraktował wyciągnę do niego rękę. Zresztą nawet gdybym się przełamała i to zrobiła, to boje się odrzucenia.
Mam podobną sytuację. Mija 1,5 miesiąca od rozstania a ja dalej w czarnej d.....e . Jeszcze parę dni temu byłam u niego i prosiłam o powrót, wyłam mu godzinami, błagałam.. Powiedział, że teraz nie chce ze mną być ale może kiedyś, kiedyś stworzymy rodzinę, chcę ze mną dzieci. Ale nie teraz. Chore prawda? 'Kocham Cię , ale nie chce TERAZ z toba być' ...
Cierpię podobnie jak Ty. Zamknelam sie w sobie. Nie mam wlasnego zycia. Zyje nim, obserwuje co sie dzieje u niego na facebooku, każdy kolejna nowa dziewczyna w znajomych - to jeden wielki płacz. Nic Ci chyba nie poradzę . Po prostu to trzeba przejść. U niektórych trwa tydzień, miesiąc a u innych zaś ciągnie się to latami..
Ja nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją mimo, że minęły już ponad 4 miesiące. On ma inną i wydaje się, że układa mu się w życiu dobrze, a moje życie stanęło w miejscu.
Płaczesz i się dołujesz jak on się spotyka z inną???? Niech spada na drzewo!!! Też sie rozstałam ponad miesiąc temu i wiecie co,żyje dalej,wychodzę ze znajomymi,spotykam się z bliskimi i staram się nie myślec co on teraz robi! Nie chcą być z nami to ok,trudno,trzeba to przełknąć i iść dalej!!! Nie jest mi łatwo ale już się nad sobą nie użalam,koniec z tym.