Witajcie . proszę o poradę , nie wiem jak mam postąpić. Może opowiem całą historię . 4 lata temu syn zakochał się i zamieszkał na piętrze mojego domu ze swoją wybranką . Nie chciałam się na to zgodzić bo ona od początku nie okazywała mi szacunku , była beszczelna , nastawiała syna przeciwo mnie do tego stopnia że bał się wogóle za mną rozmawiać .Mówił mi że ją kocha i to jest dla niego najważniejsze. Ja mieszkam na parterze sama, bo mąż gdzieś przepadł za granicą ,miał wyjechać i zarabiać a po czasie o nas zapomniał.. układa sobie tam życie z inną kobietą.Ale wracam do głownego wątku - po roku urodziła im się córeczka, myślałam że z czasem się wszystko ułoży .. myliłam się .Ona / piszę tak dlatego bo nie chcę wymieniać jej imienia/ lubi towarzyski tryb życia , koledzy, koleżanki , imprezy ,/ życie rodzinne jej nie interesuje np obchodzenie imienin , święta, wspólne spotkania - nie uczestniczy w nich / - z początku syn brał w tym udział ,ale z czasem zostawał w domu ,a ona sama wyjeżdżała. Gdy rozmawiałam z nim że mi się to nie podoba i co najważniejsze czy jemu to odpowiada ?? zawsze jej bronił i mi zarzucał że wyolbrzymiam sprawe i nie mam się wtrącać.Teraz po czterech latach postanowili się rozstać . Każdy żyje własnym życiem , pracują oboje na zmianę zajmując się córeczką , ja także pomagam i druga babcia też.Ona związała się z inną kobietą , syn nie ma nikogo .Nadal mieszkają razem.Ona jest u mnie zameldowana , łączy ich tylko pożyczka którą wzięli na wykończenie góry- zostały im 2 lata spłacania. Nie płacą czynszu , tylko biorą udział w opłatach za wodę, gaz, prąd.Ja bym chciała żeby ona opuściła to mieszkanie a syn uważa że nie mam nic robić . Dla mnie ta sytuacja jest dziwna i źle się z tym czuję , bo ona stała sie dla mnie obcą osobą i w dodatku '' śmieje mi się w nos''. Jeszcze z nią nie rozmawiałam , przygotowuję się do tej rozmowy , nie wiem jak to rozegrać . Dodam że wnusię kocham i zawsze jej bedę pomagać tak jak do tej pory . proszę pomóżcie . Pozdrawiam
1 2013-11-10 13:07:14 Ostatnio edytowany przez mavia (2013-11-10 16:46:03)
2 2013-11-10 13:51:29 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-11-10 13:52:34)
Rozumiem, że piętro Twojego domu, to jednak niezależne terytorium Twojego syna. Nie powinnaś więc jego spraw regulować.
Jeśli chcesz mieć dobre relacje z wnuczką, relacja z jej matką powinna być co najmniej poprawna.
Niezbyt rezolutne są Twoje zamiary - moim zdaniem.
oni są dorośli, mają wspólne dziecko, są rodziną. Może ci byc przykro, że nie sa taką rodziną jaką sobie wymarzyłaś, że syn przyprowadził ci synową, która ci nie pasuje, ale to jest ich rodzina, oni musza rozwiązywać swoje sprawy między sobą.
Biorąc pod uwagę, że partnerka syna mieszka w twoim domu - masz prawo mieszkanie jej wymówić, ale jak się wyprowadzi, musisz się liczyć z tym że strcisz wnuczkę, więc rozważ wszystkie za i przeciw zanim podejmiesz radykalne środki. Impas jednym słowem.
BTW, możesz być dumna z syna że jest lojalny i stawał w obronie swojej partnerki
ja tez nie biore udzialu w uroczystosciach rodzinnych-nienawidze imienin i pomp wesel.
czy przez to bys mnie nie lubila?
Uważam, że nie powinnaś się wtrącać w życie uczuciowe syna.
Czy Ci się jego wybranka podoba, czy też nie, nie masz nic do gadania w tej kwestii. To wybór Twojego syna.
Matki swojej wnusi naprawdę nie musisz lubić. Wystarczy, że będziesz ją tolerować dla dobra relacji z synem i wnuczką.
A Twój syn zachowuje się bardzo w porządku. Jest lojalny i dba o dobro swojego dziecka.
Na Twoim miejscu nie planowałabym spotkania z wybranką syna. Postawisz sprawę na ostrzu noża i kompletnie nic nie załatwisz, a najgorsze jest to, że staniesz się dla wszystkich wrogiem numer jeden.
6 2013-11-11 20:36:56 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-11-11 20:46:43)
(...) 4 lata temu syn zakochał się i zamieszkał na piętrze mojego domu ze swoją wybranką . Nie chciałam się na to zgodzić bo ona od początku nie okazywała mi szacunku , była beszczelna , nastawiała syna przeciwo mnie do tego stopnia że bał się wogóle za mną rozmawiać .Mówił mi że ją kocha i to jest dla niego najważniejsze. Ja mieszkam na parterze sama,(...)
(...) po roku urodziła im się córeczka,(...)
(...)Teraz po czterech latach postanowili się rozstać . Każdy żyje własnym życiem , pracują oboje na zmianę zajmując się córeczką , ja także pomagam i druga babcia też. Ona związała się z inną kobietą , syn nie ma nikogo . Nadal mieszkają razem.Ona jest u mnie zameldowana , łączy ich tylko pożyczka którą wzięli na wykończenie góry- zostały im 2 lata spłacania. Nie płacą czynszu , tylko biorą udział w opłatach za wodę, gaz, prąd. Ja bym chciała żeby ona opuściła to mieszkanie a syn uważa że nie mam nic robić . Dla mnie ta sytuacja jest dziwna i źle się z tym czuję , bo ona stała sie dla mnie obcą osobą i w dodatku '' śmieje mi się w nos''. Jeszcze z nią nie rozmawiałam , przygotowuję się do tej rozmowy , nie wiem jak to rozegrać . Dodam że wnusię kocham i zawsze jej bedę pomagać tak jak do tej pory . proszę pomóżcie . Pozdrawiam
Dla mnie sytuacja, którą przedstawiłaś jest też dziwna...a przynajmniej nietypowa.
Była partnerka Twojego syna, odeszła od niego do kobiety, ale tak naprawdę nadal jest w jego życiu - mieszkają razem.
Teraz łączy ich tylko dziecko i spłata kredytu.
Mieszkają razem, w TWOIM DOMU.
Piszesz, że nie płacą za czynsz...czy to znaczy, że wynajmujesz synowi i jego byłej partnerce mieszkanie na piętrze, w które oni zainwestowali środki finansowe?
Sytuacja jest faktycznie skomplikowana, bo może być tak, że syn staje w jej obronie, ponieważ musiałby ją spłacić, z jej części zaciągniętego kredytu, a w chwili obecnej nie dysponuje taką gotówką. A ona stawia to za warunek. Tak gdybam.
Warto byłoby porozmawiać z synem pod tym kątem.
Może dlatego trzyma jej stronę, bo przecież to jemu powinno zależeć na tym, aby już razem nie zamieszkiwali.
Nic nie piszesz o tym, że syn ma na względzie to, aby córeczka wychowywała się w Twoim domu.
(...)Biorąc pod uwagę, że partnerka syna mieszka w twoim domu - masz prawo mieszkanie jej wymówić, ale jak się wyprowadzi, musisz się liczyć z tym że strcisz wnuczkę, więc(...)
Tego nie rozumiem.....ojciec nie jest pozbawiony praw rodzicielskich, zatem autorka też będzie miała kontakt z wnusią, w czasie jej pobytu u syna.
Dziękuję za Wasze porady..
Nie rozmawialam jeszcze z synem o kwestiach finansowych .Myślę że przez to ona tutaj jeszcze mieszka . Ale to on cierpi / widzę to / ponieważ ona zadecydowała o rozstaniu / zdrada!!/
Córeczkę mogą wychowywać nie mieszkając razem. Wszyscy bardzo ja kochamy.