Mam 20 lat i jestem z Tomkiem dopiero rok.
Jednak już po 2 miesiącach znajomości zamieszkaliśmy razem , bardzo szybko poczułam do niego coś czego jeszcze nigdy nie czułam mimo że byłam przez 2 lata w dość poważnym związku.
Tomek jest dla mnie wszystkim , jest moim najlepszym przyjacielem , uwielbiamy spedzac razem czas. Gramy w gry jak kumple , gotujemy razem jak kumpele , nie mamy przed sobą tajemnic.
Jest cudownie. Nie wyobrażam sobie już zycia bez niego ! Bardzo sobie ufamy , w moim zyciu nie ma miejsca na innych facetow w tym wszelkich kolegow - on natomiast ma tak samo. Nasi rodzice sa w świetnej relacji - jesteśmy już jak rodzina ![]()
Wiemy ze chcemy spedzic razem reszte życia. Pomalutku myślimy o ślubie.
Jednak mamy bardzo duże plany aby wybudować razem domek. Malutki , przytulny , nasze własne gniazdko.
Obecnie mieszkamy w mieszkaniu po mojej babci , jednak moja strarsza siostra bardzo uprzykrza nam zycie i robi wszystko zebysmy się wynieśli ( mieszka tuz obok ) ja ciagle chodze zdenerwowana , i wiem ze nie chce tu mieszkać , niech sobie zabiera to mieszkanie a ja nie chce jej widzieć na oczy ( długo by opowiadac jak bardzo zniszczyla mi zycie... )
Rodzice zaoferowali mi dzialke , oraz jest wstępny plan ze rodzice moi i Tomka wspólnie zrealizują budowę nasze domu.
To będzie prezent dla nas. Stać ich na to i chcą abyśmy byli już samodzielni , byli we WLASNYM domu , zajmowali się już w pleni sami sobą.
Tomek pracuje , jest bardzo pracowity i zaradny. Ja studiuje zaocznie i pracuje dorywczo.
Wiemy że jeśli ten pomysl wypali i ruszy budowa - damy sobie rade. Nie będzie kokosow ale będziemy mieć co jeść i to najważniejsze.
Ale jest jedno ALE....
Kocham go lecz boje się czy to nie za szybko ? Wiem ze czas nie ma znaczenia bo my bedac razem rok jesteśmy zżyci 100 razy bardziej niż moi znajomi którzy sa razem 3 lata.
Jednak ja się boje tego ze teraz jest dobrze i pięknie ale np. za kilka lat mu się odwidzi , przestane mu się podobać , znajdzie inna , zostawi mnie...
Nie mam powodow aby się bać , wiem jaki on jest ale boje się że się zmieni.
Znam wiele par który to przechodziły.
Powiedzcie mi czy moje obawy sa uzasadnione ? Czy powinnam sprobowac bo przecież to tylko z nim czuje się szczesliwa i wiem ze jest tym jedynym.
Co wy byscie zrobily ?
Pozdrawiam ![]()