Zależy mi na nim, a on... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zależy mi na nim, a on...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Zależy mi na nim, a on...

Witajcie.Pisze tutaj ponieważ potrzebuję porady.Otóż niedawno poznałam chłopaka po przejściach z bagażem doświadczeń.Jest po dwóch długoletnich nieudanych związkach.Spotkalismy sie trzy razy każde spotkanie trwało kilka godzin bardzo dobrze sie rozumiemy mamy podobne spojrzenie na życie.Po spotkaniach codziennie smsy,rozmowy przez telefon nawet nie jestem w stanie zliczyc ile dziennie pisalismy do siebie.Już po pierwszym spotkaniu wiedziałam że chce go znów zobaczyc spotkac sie z nim i on również tego chciał pisał jak bardzo sie cieszy ze chce sie z nim ponownie spotkać że ma nadzieję ze nastapi to jak najszybciej.Ostatnie nasze spotkanie było dla mnie inne czułam sie niezrecznie rozmawiałam z nim słuchałam go ale w myślach zadawałam sobie pytanie czy chciałbyś być ze mną (spróbować)czy masz taką samą ochote jak ja by przytulić ,złapać za rękę.Zaczeło mi tego brakowac bardzo chciałam zbliżyc sie do niego ale nie wiedziałam jak mam to zrobić bo nie wiem na ile mi pozwoli i czy w ogóle pozwoli.Nie chce zrobic z siebie idiotki ,boje sie jego reakcji bo nie wiem na czym stoje.Ostatnio pisał mi że mnie bardzo lubi że mu imponuje że jestem świetną dziewczyną ale nic wiecej z tego nie wynika nie wiem co mam robić.A druga sprawa to taka że po naszym ostatnim spotkaniu cos jest nie tak:rano był miły sms i potem cisza jak nigdy dotąd pozniej ja próbowalam pisac odpisywał ale widac było że juz nie pisze w taki sam sposób jak wczesniej bardziej ozięble teraz i znacznie mniej.Napisałam mu ze czuje ze cos jest chyba nie tak a on że nie ze ok.Nie wiem co mam myslec i co robić dalej.Może stwierdził że to nie to.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Może! A może nie smile Jeśli nie mówi, że jest źle, należy przyjąć, że nie jest smile
ameliaa ja bym się jednak cieszyła- chłop jest po 2 długoletnich, nieudanych związkach, a to zwykle budzi ostrożność, nie deklaruje się już z takim entuzjazmem jak to się czyniło wcześniej. Daj że mu czas! I ciesz się tym, co trwa obecnie smile

3

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Czytając twojego posta widze ze nie tylko ja mam taką sytuacje. u mnie sprawa wyglada nastepująco poznałam chłopaka rok temu  na początku widziałam ze jemu bardzo zależało propozycja spotkań, randek,kolacji, czułe smsy telefony. A ja  zagubiona majaca mętlik w głowie było dla mnie za szybko zaproponowałam mu przyjaźń i odmawiałam. On się starał ja nie chciałam a teraz jak on już odpuścił, naprawde nie wiem jak to się stało ale brakuje mi go byłam ostatnio z nim na weselu było sympatycznie ale nie widziałam już tego z jego strony zainteresowania.teraz wiem że to ten,  ja się w nim zakochałam poprostu, Zawsze do tej pory uciekałam od milości bo były ważniejsze sprawy studia obrona, praca ale nie miłość uwazałam że  bo tylko będe cierpieć ale teraz czuje że to jest to.  co mam zrobić?

4

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Oj baby baby wink KOMUNIKACJA..... podstawą porozumienia smile

5

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Tak ale teraz to ja się boje odrzucenia i ze wyjde na idiotke przed nim bo on chyba teraz widzi we mnie koleżankę Nie chce go stracić bo mi zalezy na nim. nigdy nie byłam w takiej sytuacji ;p

6

Odp: Zależy mi na nim, a on...

co podoba Ci się mniej:

- wizja odrzucenia
- życie w niewiedzy

Musisz wybrać. A jak już wybierzesz ustosunkować się do swojej decyzji. Proste

7

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Wiem że nie mogę naciskać ale wiem tez ze taka niewiedza i życie w niepewności też dobre nie jest.Czuję ze coś jest jednak nie tak nie mam pojęcia co sie stało ale po ostatnim naszym spotkaniu cos sie zmieniło pisze coraz mniej i w inny juz sposób bardziej oschle.Teraz to juz nic nie rozumiem

8

Odp: Zależy mi na nim, a on...

No to spotkaj się z nim i zapytaj dokładnie o to samo: czy coś się zmieniło w jego podejściu do Ciebie.
Amelia nie wiem ile masz lat, stawiam że poniżej 30, może około 21-23. A zgaduję tylko dlatego, że z wiekiem nabiera się pewności siebie i człowiekowi nie chce się już cackać smile ZAZWYCZAJ smile
Ja bym dziś najzwyczajniej zaznaczyła już na tym etapie znajomości co Wy jesteście, że oferuję szczerość i na to samo liczę: szkoda czasu i atłasu na niedomówienia.

9

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Amelia doskonale Cie rozumiem mnie juz taka niepewność denerwuje  ale wiem ze też nie moge zrobić mu wyrzutów bo i o co. mam nadzieje ze uda mi sie z nim spotkać i porozmawiać nawet jeśli miałby to być koniec

10

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Zależy mi na nim i to bardzo ale nie chce go wystraszyc dlatego trzymałam dystans nie chciałam za wcześnie pokazywać uczuć chodż chciałam bardzo chociażby złapac go za rękę.A może on na to czekał moze stwierdził że skoro nic poza rozmową nie wynika wiecej to sam może pomyslał ze mi na nim nie zależy a moze przestałam mu sie podobac ale skąd mam to wiedzieć a teraz jego zachowanie jest tak dziwne że nie ogarniam już tego-pisze bo pisze jakby od niechcenia

11

Odp: Zależy mi na nim, a on...

amelka, spotykasz się z nim i pytasz wprost. Nic bardziej nie rozwieje Twoich wątpliwości smile No, chyba, że lubisz siedzieć całymi dniami i dumać.

12

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Nie mogę żyć w takiej niepewności i dokładnie tak jak piszesz Catwoman że człowiekowi nie chce się już cackać szkoda czasu i atłasu na niedomówienia.Nie mamy po naście lat .Ale nie chce też zostać odebrana jako desperatka ze cisne ale mam prawo bo on na pewno wie czy chciałby czegos wiecej czy nie.Gdyby nie to jego dziwne zachowanie teraz to moze bym zaczekała ale teraz po co?nic nie mam do stracenia w tym momencie

13

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Wszystko zależy od tego jakim tonem to przekażesz/ z nim pogadasz. Radzę jeden: rzeczowy.

14

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Właśnie tez trzymalam ten dystans troche załuje mam nadzieje ze uda sie wszystko naprawić i bedzie jak na poczatku znajomości. obawiam się nie rozumiem jego zachowania

15

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Jeśli porozmawiam z nim otwarcie to boje się że on to odbierze jako nacisk i sie wystraszy, ale z drugiej strony ta niepewność mnie denerwuje on cieszy się życiem a ja tu się zastanawiam...

16

Odp: Zależy mi na nim, a on...

A czy ja wcześniej nie napisałam, że rozmawiać należy RZECZOWO ? wink Czy ktoś ma problem ze zrozumieniem tego przysłówka?

17

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Rozumiem ale jednak mam obawy przed tą rozmowa jednak z drugiej strony mam dosyć tej niepewności wkońcu jesteśmy dorośli, szkoda czasu na taką zabawe smile

18

Odp: Zależy mi na nim, a on...

no smile

19

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Czuje że sie posypie wszystko.Pisze do niego a on tylko odpisue pojedynczymi wyrazami.Jak mu napisałam że chyba powinnismy porozmawiac bo czuje że coś jest nie tak ale zrobimy to jak bedzie miał wiecej czasu bo teraz jest w pracy to odpisal tylko ok i nic poza tym

20

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Amelia ja mam podobną  sytuacje też się obawiam i to bardzo bo wiem ze to moze być już koniec a tak mam jeszcze nadzieje ze moze jednak on coś czuje bo przecież wcześniej mu bardzo zależało. Ale wiem że musze porozmawiać bo im dalej tym bardziej mnie to męczy najwyzej teraz pocierpie i poplacze ale wiem że przejdzie a tak bede żyć złudzeniami. Czemu Ci faceci tacy niedomyślni ahhh

21

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Tylko tutaj chodzi też o to że nie potrafią powiedzieć wprost jesli coś jest nie tak.To ja mam sie wypraszac i domagac wyjasnień bo czuje i widze że coś sie zmieniło ale nie znam powodu.Wszystko jest ok i chwila moment zmiana o 360 stopni?nie wiadomo tak na prawde dlaczego.Odpuszczają uciekają bez słowa

22

Odp: Zależy mi na nim, a on...

amelia, bo dziewczynki się uczy, że przyjmują pozycję czekającą ; czekają, aż Pan Mężczyzna zdecyduje, czy chce być z nimi, czy nie - to mężczyźnie,zdobywcy daje się ostatnie słowo.
Jednak.... tradycja tradycją, a związek tworzy się wspólnie. Po co masz marnować swój cenny czas?

Ja nie mówię....po raz enty..... o żebraniu, ale o wyjaśnieniu. Ustaleniu.

23

Odp: Zależy mi na nim, a on...
Catwoman napisał/a:

amelia, bo dziewczynki się uczy, że przyjmują pozycję czekającą ; czekają, aż Pan Mężczyzna zdecyduje, czy chce być z nimi, czy nie - to mężczyźnie,zdobywcy daje się ostatnie słowo.
Jednak.... tradycja tradycją, a związek tworzy się wspólnie. Po co masz marnować swój cenny czas?

Ja nie mówię....po raz enty..... o żebraniu, ale o wyjaśnieniu. Ustaleniu.

Dokładnie -Swiete słowa.
Wszystko dziś sie wyjasni -zobaczymy czy Pan mężczyzna okaze sie zwykłym dupkiem czy facetem konkretnym z jajami:)

24

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Właśnie, amelia pisz jak po rozmowie

25

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Rozmawiałam z Nim -myslałam że sie wszystko posypie i kontakt sie urwie ale tak sie nie stało.rozmowa duzo mi dala ale i tak do końca nie uspokoiła mnie.nie wiem czy powiedział tak do konca prawdę.Sam przyznał że jest cos nie tak ale tutaj nie chodziło o mnie tylko o jego byłą żonę która robi mu problemy rozstali sie kilka miesiecy temu on próbuje wszystko teraz poukładać chodzi o rozwód ,podział majatku itp.nie potrafią sie miedzy sobą dogadac bo ona ponoć wciąż mu wszystko utrudnia.Jest podłamany i powiedział mi że nie chce nikogo wciągać w to co się  dzieje teraz u niego i ze nie chce mnie w żaden sposób skrzywdzić bo chce najpierw poukładac swoje sprawy.Powiedział że bardzo mnie lubi że cieszy sie że mnie poznał ze mu imponuje itp.ale chce abysmy zostali na razie znajomymi bo nie chce mnie zranic i nie chce abym poczuła sie kiedyś zaniedbana jesli bedzie cos wiecej miedzy nami  gdy on bedzie zajmował sie swoimi sprawami odnosnie rozwodu itp.Powiedział że nawet nie przypuszczał że mógł dawac mi jakiekolwiek sygnały ze cos mogłoby miedzy nami być nie byl tego świadomy i cały czas powtarzał że nie chce mnie skrzywdzic.z tego wynika że nie chce sie na razie wiązać .I ok rozumiem ale druga sprawa to taka że opowiadał mi niedawno jak to poznał też niedawno pewną dziewczynę która dawała mu sygnały ze chciałaby czegoś wiecej i on z tego wywnioskowałam też tego chciał ale gdy sie dowiedziała ze jest facetem z takim bagażem doświadczeń i miał żonę to zrezygnowała.Dziwi mnie to wszystko bo wtedy chciał sie związac a teraz od razu nie moze ,może po prostu ja mu nie odpowiadam a takie mówienie  ze nie chce mnie skrzywdzic zebysmy na razie byli znajomymi bo chce poukładac sobie swoje sprawy to moze tylko dlatego tak mowi zeby nie sprawic mi wiekszej przykrosci ze po prostu nie jestem w jego typie i tyle.dziwnie to wszystko brzmi.Moze doszukuje sie niepotrzebnie czegos czego nie ma -sama nie wiem w każdym bądz razie ograniczył Nasz kontakt pisze coraz mniej i praktycznie zmeiniło to sie z dnia na dzien po naszym ostatnim spotkaniu.

26

Odp: Zależy mi na nim, a on...

No i dobrze, że jasno powiedział, co mu na wątrobie leży- lepiej zaczekać, niż być porzuconą.
Ludzi poznaje się teraz przez internet i sądzę, że on po prostu ma na oku kilka dziewczyn, spotyka się z nimi, tylko zastanawia się, którą z Was wybrać.
Sorry, wiem jak to zabrzmiało, ale teraz są takie realia.

27

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Amelia z tego co czytam to on faktycznie ma sporo za sobą i może naprawde narazie chce odpocząć uporządkować poprzednie sprawy... chociaż z facetami to nigdy nie wiadomo...  Przynajmniej wiesz na czym stoisz smile nie warto się przejmować

28

Odp: Zależy mi na nim, a on...
Catwoman napisał/a:

No i dobrze, że jasno powiedział, co mu na wątrobie leży- lepiej zaczekać, niż być porzuconą.
Ludzi poznaje się teraz przez internet i sądzę, że on po prostu ma na oku kilka dziewczyn, spotyka się z nimi, tylko zastanawia się, którą z Was wybrać.
Sorry, wiem jak to zabrzmiało, ale teraz są takie realia.

Właśnie i tego też sie obawiam bo poznalismy sie przez internet i wiem że on nadal przesiaduje na portalu na którym sie poznaliśmy.Dlatego nie moge uwierzyć i nie mam pewności tak do konca w to co mówi.Zbyt dziwne to wszystko jak dla mnie bo nawet jesli chciałby tak jak mówi dac nam czas itp.to nie powód żeby z dnia na dzien az tak ograniczac kontakt dlatego zapaliło mi sie czerwone światełko.Wczesniej tyle proponował ,dzwonił, wspólne wyjazdy planował a teraz nic ani w mowie ani w piśmie.Wiec postanowiłam że usunę sie na jakiś czas nie bede pisac (odpisze jesli coś napisze )ale sama tego nie moze to da mu coś do myślenia moze wtedy zacznie coś do niego dochodzic jesli bedzie widział ze nachalnie jak desperatka nie gonie za nim.

29

Odp: Zależy mi na nim, a on...

A jesli nadal to nic nie zmieni to bedzie oznaczało że guzik go obchodze i że to były tylko słowa rzucone na odczepne.

30

Odp: Zależy mi na nim, a on...

nom znajomości przez internet to jednak trzeba brać taka możliwość, a co ja mam powiedzieć my nie poznaliśmy sie przez internet tylko przez znajomych napoczątku ładnie pięknie spotkania a teraz cisza z jego strony. Chociaż ja sama mu zaznaczyłam że narazie nic wiecej tylko kolega ale jednak zdanie zmieniłam a on nie widzi tego co zrobić

31

Odp: Zależy mi na nim, a on...

A to wszystko jest jednym wielkiem niczym.Dlaczego nie potrafi sie mówić wprost wtedy oszczedzilibyśmy sobie i drugiej osobie czasu i bólu.On pisze mi że teraz musi skupic sie na ważniejszych sprawach że nie dawał mi żadnych sygnałów abym myslała ze może cos byc miedzy nami niby chce czasu na poukładanie swoich spraw a z drugiej stony jak ja mam sie czuć-nie bede tez całą wiecznośc na niego czekała az łaskawie znajdzie dla mnie czas bo w koncu sobie poukładal wszysko. Nam chce dac czas a sam bedzie śmigał po portalu i szukał innej a ja jak głupia bede czakała na Pana aż sie określi?!żart jakieś.Bo z tego wynika też ze ja bym mu przeszkadzała w tym jego układaniu spraw bo dopiero znajdzie dla mnie czas i ewentualnie zacznie mysleć o czyms poważniejszym jak je poukłada-no paranoja jakaś

32

Odp: Zależy mi na nim, a on...

No a co Ci szkodzi umawiać się też z innymi?
Może to NIE TEN. Szukaj dalej, poznawaj ludzi i ciesz się życiem smile

33

Odp: Zależy mi na nim, a on...
Magdalena177 napisał/a:

nom znajomości przez internet to jednak trzeba brać taka możliwość, a co ja mam powiedzieć my nie poznaliśmy sie przez internet tylko przez znajomych napoczątku ładnie pięknie spotkania a teraz cisza z jego strony. Chociaż ja sama mu zaznaczyłam że narazie nic wiecej tylko kolega ale jednak zdanie zmieniłam a on nie widzi tego co zrobić

Kiedyś (a było to dawno temu)poznałam przez znajomych chłopaka okazało sie że chodziliśmy do tej samej szkoły.Na początku było tak że marzyłam o tym aby zwrócił na mnie uwagę żeby cos z tej znajomyści wyszło jednak on wybrał moją najlepszą wówczas przyjaciłókę.Do dnia dzisiejszego nie moge zapomnieć jak zobaczyłam ich pierwszy raz trzymających sie za rekę to był cios prosto w serce.Ona z Nim a ja jak piate koło u wozu.po jakims czasie On z nią zerwał i co sie okazało robił wszystko aby być ze mną a ja co?uciekałam od niego byłam rozdarta serce i rozum podpowiadało mi zupełnie co innego z jednej strony chcialam z nim byc a z drugiej mysli w głowie takie:dlaczego związałeś sie z Nią dlaczego dopiero teraz mnie zauważyłeś.Po długim czasie odpuścił na początku niby było ok ale z czasem uswiadomiłam sobie ze mi go cholernie brakuje nie mogłam skupic sie na niczym dniami i nocami myslałam o nim.Nasze drogi rozeszły sie ja wyjechałam na kilka lat do innego kraju.Los tak sprawił że po powrocie a mineło wówczas 5 lat spotkałam go ponownie wtedy wszystko odżyło na nowo to jak sie czułam widzac go nie da sie tego opisać -gdzie ja miałam oczy!ale juz było za pozno on ułozył sobie zycie ma zonę i jest szczesliwy a ja tak na prawde do dnia dzisiejszego nie potrafie o nim zapomnieć i zawsze bedzie w moim sercu-ale on o tym nigdy sie nie dowie.Czasami odrzucamy coś zbyt wczesnie a jak coś stracimy to dopiero wtedy uświadamiamiamy sobie jak ten ktos był dla nas wazny ale jest juz za pozno...

34

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Doceniamy dopiero kiedy nie jest w zasięgu ręki, nie jest tak blisko wtedy zaczyna nam zależeć. Dlatego nie chce go stracić bo nigdy nie miałam nie czułam tego czegoś az tak silne uczucie rzadko się zdarza. Narazie wiem że nie ma nikogo jest skupiony na pracy.

35

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Magdalena 177 i jak Twoje sprawy?jak sie układa pomiędzy Wami?U mnie hmm jednak się nie pomyliłam intuicja mnie nie zawiodła.Tak mówił że musi najpierw poukładać swoje sprawy żeby móc zacząć życie od nowa że nie chce mnie zranić i zaniedbać przez swoje sprawy itp.a byly to tylko puste słowa.Prawie w ogóle już sie nie odzywa a na portalu na którym sie poznalismy przesiaduje codziennie wiec wiadomo, nie ma czasu na nowy związek ,na napisanie głupiego sms-a ,gdzie wczesniej zasypywał mnie nimi ,dzwonił po kilka razy dziennie.Tacy faceci to skarb ale dla idiotek.Odwagi i przede wszystkim dojrzałości tyle co kot napłakał.

36

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Krętacze i puste snopy tyle moge powiedzieć o takich facetach.

37

Odp: Zależy mi na nim, a on...

Amelia123 jednak nie rozmawiałam z nim  w poniedziałek nie miałam na tyle odwagi, poprostu nie odzywałam się odpuszczałam już stwierdziłam ze teraz czas na niego żeby się odezwał i  wczoraj po 3 dniach zadzwonił porozmawialiśmy już myślalam że zapomniał. Wiec powoli ale jaki będzie finał znajomości nie wiem... Ucieszyłam się jak zadzwonił. 
Faceci sami nie wiedzą czego chcą, dlatego podchodze z rezerwą do znajomosci przez neta, chociaż znam małżeństwo które w taki sposób się poznało więc wszystko możliwe.

38

Odp: Zależy mi na nim, a on...

amelia123 a nie możesz się po prostu pogodzić z faktem, że do siebie nie pasowaliście, że jemu po prostu z jakiegoś powodu nie spasowałaś?

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zależy mi na nim, a on...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024