Pogrzeb katolicki- jak się zachować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Nie chodzę za często na pogrzeby a właściwie byłam w swoim życiu na dwóch,może trzech.Ponieważ nie byłam wychowywana w religii katolickiej a teraz z okazji męża (katolika) mam częsty z nią kontakt chciałabym wiedzieć jak się na takowym zachować.Mąż,mimo,że katolik o wielu sprawach w kwestii swojej religii ie bladego pojęcia więc jego,tudzież jego rodziców dysponujących tak jak on znikomą wiedzą zapytać nie mogę.

Ostatnio byłam na pogrzebie samobójcy- naszego znajomego.Czy w religii katolickiej taka osoba może mieć odprawiony pogrzeb tak samo jak inni? Czy wygląda to jakoś inaczej?
I zupełnie nie mam pojęcia jak wyglądać mają kondolencje.Co powinno się rodzinie powiedzieć,jak się zachować?Jak zachować się cmentarzu? Widziałam,że iektórzy podchodzili po uroczystości do grobu,chyba się modlili.Ale to była mniejszość.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Gojka spotkałam się z pogrzebami samobójców gdzie ksiądz
- nie chciał wprowadzić do kościoła samobójcy
- nie odprawił na cmentarzu jakby to ująć? pochówku
- a nawet odmówił pochowaniu na cmentarzu
a jak się według prawa koscielnego powinno postępować z samobójcami to nie wiem

ostatnio byłam na wielu  pogrzebach w rodzinie,no jak się zachować,normalnie ,samo z siebie wychodzi to
wiadomo że wszyscy są smutni,jest cisza,i słychać ewentualnie płacz
na cmentarzu ksiądz odprawia swoje tam te modlitwy,po wszystkim rodzina chwilę zostaje przy grobie,kto chaciał to złozył kondolencje,uważam że to nie jest jakiś obowiązek,zwłaszcza że czasem nie wiadomo co powiedziec ,więc lepiej nic nie mówić

3

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Gojka pogrzeb wygląda całkiem..... zwyczajnie smile Więc jak się masz zachować: idź do kościoła i rób to, co wszyscy big_smile Ja, jeśli bywam w kościele katolickim na pogrzebach a bywam rzadko bo nie lubię, po prostu tam....jestem. Nie uczestniczę aktywnie w mszy, nie daję "na ofiarę" (którą uważam za wielki nietakt zwłaszcza podczas pogrzebu). Na cmentarzu się po prostu stoi i słucha tego, co ksiądz mówi, a potem idzie do domu.
Kondolencje.... właściwie idę na pogrzeb tylko dla nich - by powiedzieć słowa otuchy bliskim zmarłego, staram się ich pokrzepić, najczęściej daję kartkę z pokrzepiającym cytatem z Biblii a wręczając ją mówię coś....równie pokrzepiającego, niosącego nadzieję.

4 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-10-20 12:18:53)

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Wiesz Lena,tu takiej sytuacji nie było.Ksiądz nie znał nawet samobójcy,choć pochodził z jego parafii i generalnie miejscowość jest malutka.
Ale słyszałam,że coś takiego co opisałaś jest praktykowane.

Co do kondolencji- pierwszy raz się z tym spotkałam.Tu odbywało się to tak,że przed mszą przy kościele stali bliscy zmarłego,każdy do nich podchodził i coś tam im mówił.Ja nie wiedziałam co powiedzieć,więc tylko uścisnęła rękę.

Cat,przyznam,że ta śmierć była sporym szokiem dla mnie i jakoś nie wiem czemu nie przyglądałam się co robią inni.Teraz,już po dość długim czasie zastanawiam się nad tym na spokojnie i nie chciałabym popełniać nietaktów,dlatego pytam.

5

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Co do samego pogrzebu samobójcy, bardzo zwięźle wyjaśnia to ks dr Jan Glapiak i ja nie mam nic do dodania. 

Samobójstwo - jak przypomina nam Katechizm Kościoła Katolickiego - pozostaje w głębokiej sprzeczności ze sprawiedliwością, nadzieją i miłością i jest zakazane przez piąte przykazanie Boże: ?Nie zabijaj" (por. n. 2325).

Jest jednak prawdą, że w ostatnich latach zmienił się stosunek Kościoła do tej tragedii, jaką w każdym przypadku jest śmierć samobójcza. Ma się bowiem na uwadze dość powszechne zdanie psychiatrów, że samobójcy nie są w pełni odpowiedzialni za swój czyn, stąd nie odmawia się im pogrzebu katolickiego ani też nie czyni różnicy w samej celebracji pogrzebu, jeżeli w ciągu życia okazywali przywiązanie do wiary i Kościoła. Chodzi tutaj o osoby, które zanim odebrały sobie życie, należały do grona praktykujących katolików. W takiej sytuacji uczestników pogrzebu uświadamia się - podczas homilii czy w innym stosownym czasie - że osoba ta była praktykująca, a fakt odebrania sobie życia był podyktowany brakiem pełnej świadomości lub stanem chorobowym o podłożu psychicznym.

Jednak samobójcę, który przed zamachem na własne życie dawał publiczne zgorszenie. Kościół traktuje jako jawnogrzesznika. W takiej sytuacji - zgodnie z kan. 1184 § 1 KPK - kapłan odmawia pogrzebu katolickiego lub przynajmniej ogranicza uroczyste sprawowanie ceremonii pogrzebowej. Czyni tak nie dlatego, że dana osoba popełniła samobójstwo, ale dlatego, że jej życie było przeciwne duchowi chrześcijańskiemu i że jej oddalenie od Kościoła trwało aż do śmierci.

Pozbawienie jawnogrzesznika pogrzebu katolickiego zawiera w sobie także odmowę odprawienia Mszy Świętej pogrzebowej (kan. 1185 KPK). Nie oznacza to jednak, że za tego zmarłego nie wolno odprawiać Mszy Świętej w ogóle.

Odmowa pogrzebu katolickiego nie wiąże się z odmową miejsca pochówku na cmentarzu w miejscowości, gdzie istnieje tylko katolicki cmentarz parafialny. W takiej sytuacji zarządca katolickiego cmentarza parafialnego nie może zabronić pogrzebu na tym cmentarzu według innych obrzędów religijnych lub świeckich.

Co do zachowania na pogrzebie, faktycznie najlepszym rozwiązaniem jest zachowywanie się tak jak reszta. W chwili składania kondolencji należy tak samo (a nawet bardziej w przypadku samobójcy) wesprzeć rodzinę, jakoś dodać otuchy albo po prostu przytulić i popatrzeć w oczy. Nic na siłę, to co się uważa za najbardziej właściwe. Jednak zauważyłam, że na niektórych pogrzebach nie ma kondolencji. Rodzina od razu po pogrzebie zaprasza na stypę albo idzie do domu.

6

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Nie ma problemów z uczestnictwem osób niewierzących czy innego wyznania w mszach i innych uroczystościach. Każdy ma prawo przyjść i brać w nich udział. Sprawa kondolencji, to już zupełnie wolna wola. No chyba, że podobnie jak przy ślubach są jakieś zwyczajowe czy kulturowe sprawy.

7

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?
adamajkis napisał/a:

Nie ma problemów z uczestnictwem osób niewierzących czy innego wyznania w mszach i innych uroczystościach. Każdy ma prawo przyjść i brać w nich udział. Sprawa kondolencji, to już zupełnie wolna wola. No chyba, że podobnie jak przy ślubach są jakieś zwyczajowe czy kulturowe sprawy.

Adamajkis ale czy  pytałam o to czy jako osoba innego wyznania mogę uczestniczyć w pogrzebie katolika? Pozwól,że Cię zacytuję "Jak ma się Twoja wypowiedź do mojej"?:))
Nie znam spraw kulturowych właśnie.

8 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-10-20 18:04:20)

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?
gojka102 napisał/a:

Adamajkis ale czy  pytałam o to czy jako osoba innego wyznania mogę uczestniczyć w pogrzebie katolika? Pozwól,że Cię zacytuję "Jak ma się Twoja wypowiedź do mojej"?:))
Nie znam spraw kulturowych właśnie.

To zdecyduj się o co Ci chodzi, bo pytałaś o sprawy religijne. Podkreślając, że nie byłaś wychowana w religii katolickiej. A mąż nic nie wie i nie umie Ci wyjaśnić. Może zacytuję, bo chyba już zapomnialąs o co pytasz.

gojka102 napisał/a:

Nie chodzę za często na pogrzeby a właściwie byłam w swoim życiu na dwóch,może trzech.Ponieważ nie byłam wychowywana w religii katolickiej a teraz z okazji męża (katolika) mam częsty z nią kontakt chciałabym wiedzieć jak się na takowym zachować.Mąż,mimo,że katolik o wielu sprawach w kwestii swojej religii ie bladego pojęcia więc jego,tudzież jego rodziców dysponujących tak jak on znikomą wiedzą zapytać nie mogę.

9

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

gojka102 a jest sens byś w ogóle uczestniczyła w tym pogrzebie ?

10

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Cat
No sens jest bo to dość dobry znajomy, mimo, że ostatnio parę razy zachował się bardzo podle.Chciała m przez to pokazać jego bliskim, że nie czuję się obrażona, nie zamierzam domagać się od nich zwrotu pieniędzy pożyczonych zmarłemu , nie mam nic przeciwko pewnym biznesowym ustaleniom, których dokonał on ze szkod ą dla mnie.Mało tego, nie mam już o nic żalu i rozumiem, że facet był w depresji dlatego czasem tak podle się zachowyw ał.

11

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Przyjmowalam kondolencje juz kilka razy i szczerze powiem ze są one tak jakby to ująć prawdziwe tylko w dniu pogrzebu,bo wszyscy rozpaczaja  a z czasem wychodzi kto składał je szczerze a kto nie

z ciekawosci ti jak wygląda pogrzeb w innych religiach?
Mam sąsiadow swiadkow jechowych w tym wyznaniu pogrzeb niby podobny ale grob bez krzyza po za tym gdzie spoczywaja ludzie innej wiary?
Innego miejsca niz cmentarz nie znam

12

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?
lena812 napisał/a:

z ciekawosci ti jak wygląda pogrzeb w innych religiach?
Mam sąsiadow swiadkow jechowych w tym wyznaniu pogrzeb niby podobny ale grob bez krzyza

Świadkom Jehowy nie wolno jest chodzić na pogrzeby katolickie, nie wolno im też wchodzić do kościołów.

13

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

W kilku wyznaniach protestanckich, pogrzeb jest bardzo podobny, z tym że odczytywane są fragmenty Biblii mówiące o nadziei i ogólnie pogrzeb odbywa się w dość miłej atmosferze, takiej niosącej nadzieję właśnie. A zmarły zostaje pochowany na cmentarzu katolickim bądź komunalnym.

14

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Lena
Ja wychowałam się w religii mojżeszowej. Byłam na kilku  żydowskich pogrzebach.Cmentarz to nieczyste miejsce,nie zabiera się tam dzieci,ale ponieważ zmarli byli moimi dziadkami mogłam pójść choć nie bardzo chciałam.
Pamiętam obmywanie dłoni po wyjściu z cmentarza w studni.
Cmentarz na którym byłam miał podział na część męską,żeńską i dziecięcą.
Jeśli ktoś był na zydowskim cmentarzu to pewnie rzuciło mu się w oczy to,że groby są zaniedbane.Wynika to właśnie z tej "nieczystości".Na grobach nie składa się kwiatów tylko kamienie.
Co do pogrzebu,pamiętam,że trzeba go dokonać dobę po śmierci.Ten okres przed pogrzebem zmarły spędza zazwyczaj w domu co dla mnie było przerażające.

15

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Tak z ciekawości po pogrzebach katolickich spotkałem się również ze zwyczajem obmywania rąk po powrocie do domu. smile

16

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Gojka ja na wsi mieszkam i takie trzymanie zmarłego w domu po smierci jest normalne,
dopiero od ok 5 lat coraz czesciej przewozi sie zwloki do kaplicy
moja mama zmarla 14 lat temu byla w domu jedna dobe,dla mnie to przerazajace nie bylo,czuwalam przy nie nawet w nocy
jednak przyznam ze np jak zmarl dziadek to nie weszłam nawet do pokoju w ktorym lezal

17

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Powracając do tematu.....gojka po prostu idź i bądź tam dla tych ludzi, którzy opłakują zmarłego. Tylko tyle smile Nie przejmuj się niczym innym smile

18

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?
gojka102 napisał/a:

Lena
Ja wychowałam się w religii mojżeszowej. Byłam na kilku  żydowskich pogrzebach.Cmentarz to nieczyste miejsce,nie zabiera się tam dzieci,ale ponieważ zmarli byli moimi dziadkami mogłam pójść choć nie bardzo chciałam.
Pamiętam obmywanie dłoni po wyjściu z cmentarza w studni.
Cmentarz na którym byłam miał podział na część męską,żeńską i dziecięcą.
Jeśli ktoś był na zydowskim cmentarzu to pewnie rzuciło mu się w oczy to,że groby są zaniedbane.Wynika to właśnie z tej "nieczystości".Na grobach nie składa się kwiatów tylko kamienie.
Co do pogrzebu,pamiętam,że trzeba go dokonać dobę po śmierci.Ten okres przed pogrzebem zmarły spędza zazwyczaj w domu co dla mnie było przerażające.

Jak prawie każdy religijny zwyczaj ma to przecież racjonalne uzasadnienie. Cmentarzyska są nieczyste, dlatego i dziś mają strefy sanitarne dla zabudowy czy ujęć wody. Ja byłem na niejednym pogrzebie, gdzie zmarły leżał w domu i nie ma w tym nic przerażającego, no może dla dzieci. Zmarli w końcu nie gryzą, oprócz oczywiście serialu "Żywe trupy" big_smile W miastach chyba na to nie zezwalano ale na wsi było to powszechne. Rzecz jasna nie zezwalano ze względów sanitarnych ale sam zwyczaj miał swoje dobre strony. Dzieci, młodzież oswajały się ze śmiercią, z widokiem umarłego. W końcu to najbardziej normalna rzecz oprócz porodu.
Jeśli chodzi o pogrzeb katolicki, to ludzie przecież różnie przychodzą. Jak zmarły jest w kostnicy i jest czuwanie, to przychodzi przeważnie rodzina. Potem jeszcze msza pogrzebowa, kondukt ale niektórzy przychodzą na samą ceremonię pogrzebową na cmentarzu. A potem jeszcze stypa, nieraz całkiem wesoła jak towarzystwo popije...

19

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?
Catwoman napisał/a:

Powracając do tematu.....gojka po prostu idź i bądź tam dla tych ludzi, którzy opłakują zmarłego. Tylko tyle smile Nie przejmuj się niczym innym smile

Cat ale ja już byłam na tym pogrzebie.Pisałam o tym w pierwszym poście.Chciałam się po prostu,tak na przyszłość czegoś więcej dowiedzieć.W końcu nigdy nie wiadomo jak prędko będę musiała uczestniczyć w kolejnym...

20

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Nie zauważyłam tego smile Ale rada aktualna: bądź tam dla żałobników, po prostu. Bardziej niż forma liczy się atmosfera, współczucie względem cierpiącego z powodu utraty bliskich człowieka.

21 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-10-21 13:15:29)

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?
adamajkis napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Adamajkis ale czy  pytałam o to czy jako osoba innego wyznania mogę uczestniczyć w pogrzebie katolika? Pozwól,że Cię zacytuję "Jak ma się Twoja wypowiedź do mojej"?:))
Nie znam spraw kulturowych właśnie.

To zdecyduj się o co Ci chodzi, bo pytałaś o sprawy religijne. Podkreślając, że nie byłaś wychowana w religii katolickiej. A mąż nic nie wie i nie umie Ci wyjaśnić. Może zacytuję, bo chyba już zapomnialąs o co pytasz.

gojka102 napisał/a:

Nie chodzę za często na pogrzeby a właściwie byłam w swoim życiu na dwóch,może trzech.Ponieważ nie byłam wychowywana w religii katolickiej a teraz z okazji męża (katolika) mam częsty z nią kontakt chciałabym wiedzieć jak się na takowym zachować.Mąż,mimo,że katolik o wielu sprawach w kwestii swojej religii ie bladego pojęcia więc jego,tudzież jego rodziców dysponujących tak jak on znikomą wiedzą zapytać nie mogę.

Adamajkis,
ja nie mam ochoty z Toba się wykłócać bo jak czytam Cię to widzę,że Ty wciąż próbujesz jakies  wojenki rozpętywać.
Pytałam i o sprawy religijne(ale nie na litość boską o to czy w pogrzebie mogę uczestniczyć,szczególnie,że już na nim byłam) ale ponieważ Twoja odpowiedź była zupełnie nie na temat to dopisałam,zresztą to co zawarłam w pierwszym poście (najlepiej będzie jak doczytasz posta,na którego dopowiadasz),że interesują mnie też sprawy kulturowe.
To Ty zdecyduj się czy odpowiadasz na mój post czy na swoje jakieś luźne przypuszczenia,które to mi zarzucasz.
Akurat to co zacytowałeś nie zawiera żadnego mojego pytania.Jeśli czytanie i zapamiętywanie tego sprawia Ci problem to rób sobie notatki,potem się do nich w swoich postach odnoś bo wydaje mi się,że problem z Tobą jako interlokutorem jest tego typu,że nie bardzo wiesz co zacytować na poparcie swoich słów- zupełnie jakbyś słabo rozumiał polski albo miał problemy z ogarnianiem kilku zdań tekstu.

22

Odp: Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

gojka102, w kościele robisz to co wszyscy, jeśli jednak jesteś żydówką, to się nie żegnasz, nie robisz tego, co jest sprzeczne z zasadami twojej wiary. Na cmentarzu ustawiasz się w kolejkę do kondolencji, podchodzisz do rodziny i każdej po kolei najbliższej zmarłemu osobie mówisz albo "moje kondolencje", albo "wyrazy współczucia", podajesz rękę, jak to ktoś bliski tobie to ewentualnie uściśniesz, przytulisz. Ale wierz mi, że osoba po stracie jest albo w szoku i nie zapamięta, co mówiłaś, albo na prochach, co na jedno wychodzi. Jak zmarła moja babcia, to byłam w taki stanie psychicznym, że pamiętam jak przede mną przesuwały się twarze ale nie byłam w stanie skumać, kto i co do mnie mówi. Na pogrzeby przychodzimy pożegnać się z kimś, kogo znaliśmy i okazać rodzinie tej osoby, że się jest, pamięta, dać wsparcie.
Czasem przed pogrzebem jest coś w rodzaju nabożeństwa w kaplicy przy cmentarzu. Zazwyczaj bierze w tym udział jedynie najbliższa rodzina, ale zdarza się, że przychodzi więcej osób. Tam się modlimy, nie składamy kondolencji (to dopiero na cmentarzu).

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Pogrzeb katolicki- jak się zachować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024