Witam wszystkich , mam na imie Kamil , mam 23 lata jako że jestem nowy na tym forum , proszę o wyrozumiałość.
A więc jestem z dziewczyną od prawie 5 lat, zaczeliśmy się spotykać gdy byliśmy bardzo młodzi, bardzo ją kocham, chociaż w naszym związku jak i w każdym chyba były jakieś nie domówienia i kłutnie. Przez ostatnie 5 lat prawie rok czasu się nie widywaliśmy ponieważ rozstaliśmy się, ona poznała kogoś i była z tą osobą przez około rok, ja wtedy zajołem się pracą i urwałem kontakt z nią aby zapomnieć ,aż do pewnego dnia kiedy to ona napisała do mnie, zaczeliśmy pisać ze sobą mimo to że ona była z kimś. Wkońcu doszło do spotkania, rozmawialiśmy , wspominaliśmy stare czasy , i jakoś tak wyszło że spędziliśmy ze sobą noc u niej. Póżniej spotykaliśmy się , jej chłopak ją zostawił jak się o tym dowiedział, zaczeliśmy wszystko od nowa.
Ale długo to nie trwało bo jakieś 6 miesięcy, zaczeliśmy się oddalać , ona wolała siedziec z znajomymi niz ze mną brakowało jej dla mnie czasu, powiedziała że po prostu nie chce ze mną być bo nudzi jej się to że nie chodzimy prawie nigdzie tylko siedzimy w domu , fakt , ale wina leżała po jej jak i po mojej stronie, ona pracowała do 22 , a ja niewiedziałem gdzie ją zabierać o tej porze , były dyskoteki ale zaczeło się to nam nudzić itp.
Odeszła mnie , powiedziała że możemy zostać przyjaciółmi, ale nic więcej bo nie pasujemy do siebie, po miesiącu spotkaliśmy , ja napisałem do niej bo zostawiła swoje rzeczy u mnie i chciałem jej oddać, rozmawialiśmy , bardzo chciała się przytulic, całowaliśmy sie , i wiecie co już dalej. jak by nigdy nic,. Teraz niewiem co ja mam dalej robić, o co jej chodzi? tzn przypuszczam że chciała wrócić do swojego byłego ale on ma już dziewczyne , a o niej dowiedziała się dopiero po tym jak rozstała się ze mną.
Prosiłbym was napiszcie co wy myślicie na ten temat?, bo ja mam już mętlik w głowie ...