Drogie Panie (i Panowie:) ) od jakiegoś dłuższego czasu czułam się fatalnie. Zamulona,wiecznie zmęczona,apatyczna,chodziłam głodna z tzw ssaniem w żołądku ,miewałam okropne bóle brzucha(zwłaszcza po słodyczach) i wieczne problemy gastryczne typu wzdęcia i zaparcia bleee:( ,miałam kłopoty z pamięcią i koncentracją.Podejrzewałam zakażenie candidą,no i po badaniu okazało się że faktycznie tak jest ,musiałam przejść na dietę,dość rygorystyczną ,zero białej mąki ,ziemniaków,zero produktów które przechodzą fermentację ale przede wszystkim ZERO CUKRU,ponieważ jak wiadomo cukier to rewelacyjna pożywka dla candidy.Od 3 tygodni nie jem cukru,od czasu do czasu pozwalam sobie jedynie na odrobinę miodu (naprawdę maleńkie ilości) czuję się świetnie! zniknęły te potworne bóle brzucha !zaparcia, wzdęcie? A co to takiego? Już nie chodzę głodna,nie mam napadów wilczego głodu,kiedy mam ochotę na coś słodkiego jem czerwonego grejpfruta (nawiasem mówiąc wspomaga walkę z grzybem) nie muszę chyba nikogo przekonywać że odkąd rzuciłam cukier i słodycze schudłam 1,5kg:) Piszę tego posta ponieważ może ktoś z Was ma podobne dolegliwości i nie zna przyczyny,być może wystarczy zmienić dietę i Wam to pomoże.Ja polecam zerwanie ze słodyczami i wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Już mnie ciągnie gdy przechodzę obok cukierni by wejść po jakieś ciacho w to miejsce wybieram migdały lub orzechy.A gdy już dopada mnie naprawdę chęć na deser robię placki z dyni z cynamonem i (jak już wspomniałam wcześniej) odrobiną miodu.Polecam ja już dawno się tak dobrze nie czułam:)
Jesteś przykładem,że da się żyć bez cukru:)Ja jednak nie potrafię zrezygnować ze słodyczy.Jem je kilogramami....:(
tez tak miałam,codziennie kupowałam coś słodkiego ...dzień bez słodyczy był dniem straconym,piłam też słodzone napoje ale lekarka u której byłam narobiła mi takie strachu że wzięłam się w garść i okazało się że daje rade,ostatnio były imieniny mojej mamy,stół zastawiony oczywiście były i słodkości i pomimo że ślinka mi ciekła to się nie skusiłam nawet na jedno ciastko,bo wiedziałam że jak zjem to polegnę,pokonałam swoją słabość więc jestem dumna z siebie. Jak trzeba (jak moim przypadku) to jest to do zrobienia ![]()
Ja przestałam używać cukru po wizycie u dentysty. Bardzo mocno zaciskam zęby przez sen i zgrzytam zębami, więc ścierałam szkliwo i czasem czułam straszny ból kiedy jadłam czy piłam coś słodkiego. Rzucenie cukru to nie było jakieś rygorystyczne zalecenie dentysty.
No i nie słodzę kawy i herbaty od maja. Na początku jeszcze czasem skusiłam się na jakieś słodycze, ale teraz to mi to kompletnie nie smakuje i nie mam ochoty.
I pomyśleć że w przeszłości nie raz toczyłam walkę, żeby zrezygnować słodyczy, a wystarczyło przestać słodzić herbatę :-)
huanita brawo
gratuluję wytrzymałości i wytrwałości w postanowieniach ...
Ja nigdy nie lubiłem słodkiego pod żadną postacią i jak zdarzy mi się zjeść czasem batona który zabiera dzienną normę na spożycie kalorii ,to dziwnie się ciężko i niestrawnie czuję .
Wy kobiety chyba macie większą skłonność do nałogu cukrowego (wiem po zonie
) i wiem ja ciężko jest się będąc uzależnionym od tego odzwyczaić, nawet wdrażając inwazyjnie zamienniki opisywane przez autorkę .
Drażni mnie tez troszkę jak rodzice faszerują swoje pociechy cukrem wszelkiego kalibru ,często dla świętego spokoju ,nie rozumiejąc że czym skorupka za młodu nasiąknie...
Od kilku lat nie słodzę kawy ani herbaty, ale słodycze niestety ciężko mi odstawić.
Oj ja sobie też nie wyobrażam życia bez słodyczy... nie umiem się od nich opędzić, po prostu nie umiem
Ja nie słodzę herbaty od dawna
W sumie nie wykorzystuję tak dużo cukru. Trochę metod, jak ograniczyć spożycie cukru można znaleźć na hellozdrowie. I sporo innych informacji na temat zdrowia.
Jakbym miała zacząć pić gorzką kawę to chyba wolałabym ją całkowicie przestać pić
dobrze, że wynalezli slodziki i w tym przypadku nic mnie nie obchodzi, że to czysta chemia. ![]()
Huanita - robi wrażenie!
Napisałaś ważną rzecz - często przyczyną problemów jest grzybica i to, nie ta z reklam TV, tylko wewnątrz organizmu. Cukier jest świetną pożywką dla grzybów, a ich rozwój wywołuje takie objawy (jak opisałaś), które można przypisać wielu różnym chorobom. Można się leczyć nie na to, co trzeba. Jest nowa specjalizacja medyczna - leczenie dietą.
Oglądaliście film "Czekolada" z pięknym Jasiem Deppem i uwodzicielską Julką Binoche? Ja chyba nie chciałabym zrezygnować z czekolady, lubię ten smak. Nie umiałabym obyć się bez owoców - naturalnego cukru. Inne "cukry" są mi obojętne.
Ja bardzo chciałabym rzucić słodycze i cukier (ze względu na zawód jaki wykonuje wiem jak to szkodzi na zęby), ale nie potrafię
Dla mnie dzień bez słodyczy jest stracony. Staram się je ograniczać ale różnie mi wychodzi.
Nie wyobrażam sobie że mam pić gorzką kawę czy herbatę
a fuj . Do tego rezygnacja ze słodyczy nie dałabym rady . Bardzo uwielbiam słodycze i słodziutką kawkę i herbatkę .
huanita ale cieszę się bardzo że tobie się udało . Trzymaj tak dalej
Gratuluję ![]()
Nie wyobrażam sobie że mam pić gorzką kawę czy herbatę
a fuj . Do tego rezygnacja ze słodyczy nie dałabym rady . Bardzo uwielbiam słodycze i słodziutką kawkę i herbatkę .
huanita ale cieszę się bardzo że tobie się udało . Trzymaj tak dalej
Gratuluję
Dokładnie, kawa i herbata bez cukru to nie to samo ![]()
ChcęByćMamą napisał/a:Nie wyobrażam sobie że mam pić gorzką kawę czy herbatę
a fuj . Do tego rezygnacja ze słodyczy nie dałabym rady . Bardzo uwielbiam słodycze i słodziutką kawkę i herbatkę .
huanita ale cieszę się bardzo że tobie się udało . Trzymaj tak dalej
Gratuluję
Dokładnie, kawa i herbata bez cukru to nie to samo
To sie tylko tak wydaje:) Moze na poczatku jest fe, ale jak juz sie przyzwyczaicie i zaczniecie czuc smak herbaty i kawy a nie syropku, to za nic nie wrocicie do slodzenia. Ja pije bez cuktu od wielu lat, wspanieale odroznia sie wtedy rozne gatunki herbat, a jesli przypadkiem sprobuje poslodzonej, zwyczajnie musze to wypluc.
Mozna ograniczac np. z 2-ch lyzeczek do 1 a potem pol i na koniec zero.
Na szczescie slodkosci tez nie podjadam, ale rezygnacja z owocow to juz za wiele:) Takie pyszne jablka jesienia , zaraz beda super mandarynki i nie sprobowac? Niemozliwe:)
Nie wyobrażam sobie że mam pić gorzką kawę czy herbatę
a fuj . Do tego rezygnacja ze słodyczy nie dałabym rady . Bardzo uwielbiam słodycze i słodziutką kawkę i herbatkę .
huanita ale cieszę się bardzo że tobie się udało . Trzymaj tak dalej
Gratuluję
Też tak kiedyś myślałam
Jednak, przeszłam na dietę, musiałam, ze względów zdrowotnych, bo duże ryzyko cukrzycy- zespół policystycznych jajników, do tego miałam 1 stopień otyłości i o wiele za dużą insulinę- jak norma jest do 14 jakoś, to miałam 114, aż lekarka mówiła, że dawno tak dużego wyniku nie widziała, w końcu z 8 razy przekroczona norma, to bardzo dużo. Dostałam leki, dietę, wiadomo, wiedziałam, że jak będę pić tyle herbaty co wcześniej no i z cukrem- 2 łyżeczki to z diety nici. A nie chciałam sztucznych słodzików, wolałam spróbować tak rach-ciach. No i udało się, teraz nic nie słodzę, nie czuję goryczy
A na początku- owszem, było ciężko, było to dla mnie strasznie gorzkie. No, ale z czasem.. udało się
A teraz herbata z cukrem jest dla mnie za słodka.
No i przyzwyczaiłam się do wody, bo wiedziałam, że jest zdrowa, że powinnam przy odchudzaniu o ogólnie zdrowym żywieniu, by zmniejszyć ryzyko cukrzycy pić ją. Nie było też łatwo, bo nigdy nie lubiłam wody, krzywiłam się jak ją piłam, dosłownie. No, ale powiedźmy, że zaczęłam się "zmuszać", no i było ciężko, a teraz pije codziennie
Owszem, nadal jej nie uwielbiam, ale już się nie krzywię
A uważam, że warto, bo jest naprawdę zdrowa. Także da się, kwestia przyzwyczajenia, chociaż sama w to nie wierzyłam. Tylko niestety, mimo że bez słodkiej herbaty się obędę i słodka herbata mi nie smakuje, to mimo że długo już nie jadłam słodyczy, to jak już spróbuję to nadal mi smakują. Także gorzka herbata to jest spoko, odzwyczaiłam się od słodzenie herbaty, ale od słodyczy nie
Nadal je uwielbiam i muszę się czasem powstrzymywać, by za dużo nie zjeść ich. Także na coś zadziałało, na coś nie. Także słodycze nadal lubię, to mnie często gubi... no ale chociaż nie słodzę, zawsze coś
Jest satysfakcja mimo wszystko. A mój chłopak słodzi 4 łyżeczki prawie, tłumaczenia nie działają, wszakże dorosły jest, ale to jest masakra ![]()
Ja również wyeliminowałam ze swojej diety cukier, napoje słodzone, słodycze itp. i powiem szczerze, że nigdy nie czułam się tak dobrze jak teraz. Poza tym zrzuciłam trochę kilogramów, mam więcej energii do działania i zapału.
17 2013-10-28 11:08:33 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-28 11:15:54)
ChcęByćMamą napisał/a:Nie wyobrażam sobie że mam pić gorzką kawę czy herbatę
a fuj . Do tego rezygnacja ze słodyczy nie dałabym rady . Bardzo uwielbiam słodycze i słodziutką kawkę i herbatkę .
huanita ale cieszę się bardzo że tobie się udało . Trzymaj tak dalej
Gratuluję
Też tak kiedyś myślałam
Jednak, przeszłam na dietę, musiałam, ze względów zdrowotnych, bo duże ryzyko cukrzycy- zespół policystycznych jajników, do tego miałam 1 stopień otyłości i o wiele za dużą insulinę- jak norma jest do 14 jakoś, to miałam 114, aż lekarka mówiła, że dawno tak dużego wyniku nie widziała, w końcu z 8 razy przekroczona norma, to bardzo dużo. Dostałam leki, dietę, wiadomo, wiedziałam, że jak będę pić tyle herbaty co wcześniej no i z cukrem- 2 łyżeczki to z diety nici. A nie chciałam sztucznych słodzików, wolałam spróbować tak rach-ciach. No i udało się, teraz nic nie słodzę, nie czuję goryczy
A na początku- owszem, było ciężko, było to dla mnie strasznie gorzkie. No, ale z czasem.. udało się
A teraz herbata z cukrem jest dla mnie za słodka.
No widmo cukrzycy pomaga
Moja mama jak się dowiedziała, że jej cukrzyca grozi, to też w wieku ponad 60 lat z dnia na dzień cukru przestała używać.
Ale żeby jej gorzka herbata zaczęła smakować, to nie słyszałam
Ona raczej wychodzi z założenia, że "cierpi bo musi"
A ja sama wielokrotnie próbowałam przestać słodzić - czasem wytrzymywałam miesiąc, czasem kilka tygodni - i nic - gorzka kawa jak była okropna, tak pozostawała. Całe szczęście, że i herbatę, i kawę pijam z mlekiem, to zdublowanie ilości mleka w pewien sposób pomagało.
Tyle, że 50 ml mleka to prawie tyle samo co płaska łyżeczka cukru ![]()
______
Kiedyś się spotkałam z twierdzeniem, że ludzie mają różną ilość kubków smakowych (w co akurat nie trudno uwierzyć bo różnimy się znacznie rożnymi cechami) no i ci, którzy mają więcej kubków smakowych odpowiedzialnych za smak gorzki są bardziej "słodkolubni" właśnie z powodu wyczulenia na smak gorzki, który słodycz trochę łagodzi. Z tego też względu na przykład nie lubią gorzkiej kawy, ciemnej czekolady, czystej wódki - bo silniej czują jej nieprzyjemny smak niż inni
Ale o dziwo zwykle lubią ... grapefruity!
Dlatego jeżeli:
-nie lubicie gorzkiej kawy,
-nie lubicie czystej wódki
-lubicie grapefruity
...to prawdopodobnie macie więcej kubków smakowych odczuwających smak gorzki niż inni
![]()
Mnie smakuje teraz ta herbata, naprawdę nie czuje goryczy i jest dla mnie smaczna
Sama nie wierzyłam, że tak będzie, ale tak jest.
Nie mówię, że każdemu zacznie smakować, ale warto spróbować ![]()
Tak jak mówię, woda np nie zaczęła mi jakoś wybitnie smakować, ale chociaż nie krzywię się jak wcześniej ![]()
Mnie smakuje teraz ta herbata, naprawdę nie czuje goryczy i jest dla mnie smaczna
Sama nie wierzyłam, że tak będzie, ale tak jest.
Nie mówię, że każdemu zacznie smakować, ale warto spróbować
Tak jak mówię, woda np nie zaczęła mi jakoś wybitnie smakować, ale chociaż nie krzywię się jak wcześniej
Truskaweczka, a jak albo czym moze smakowac czysta woda?:)) Ja wode w zasadzie od dawna pije ale najwiekszym problemem byla rezygnacja z babelkow, taka gazowana jakos inaczej "smakuje":) Natomiast nie moge w ogole przyswoic takich napojow jak Cola, Fanta czy inne slodziki - te w wersji ligt sa nieco lepsze ale tez troche jak ulepek a nie cos, co ma zabic pragnienie.
O, wlasnie przypomnialam sobie, ze w czasie mojej podrozy autokarem z Istambulu na poludnie Turcji na kazdym postoju podawano nam male szklaneczki z bardzo gorzka, mocna herbata. Cukier byl jak ktos chcial, ale malo kto z tubylcow korzystal. Poczatkowo dziwielam sie i krzywilam, jak w takim nieludzkim upale mozna pic goraca herbate i oczywiscie otwieralam jedna puszke napoju za druga. W koncu tata mnie namowil na jedna szklanke herbaty, gorzkiej i o dziwo, przestalo chciec mi sie pic. Cos w tym jednak jest, bo w pracy tez wystarczy mi kubek zielonej i gorzkiej herbaty z cytryna i ani jesc ani pic sie przez godzine nie chce.
truskaweczka19 napisał/a:Mnie smakuje teraz ta herbata, naprawdę nie czuje goryczy i jest dla mnie smaczna
Sama nie wierzyłam, że tak będzie, ale tak jest.
Nie mówię, że każdemu zacznie smakować, ale warto spróbować
Tak jak mówię, woda np nie zaczęła mi jakoś wybitnie smakować, ale chociaż nie krzywię się jak wcześniej
Truskaweczka, a jak albo czym moze smakowac czysta woda?:)) Ja wode w zasadzie od dawna pije ale najwiekszym problemem byla rezygnacja z babelkow, taka gazowana jakos inaczej "smakuje":) Natomiast nie moge w ogole przyswoic takich napojow jak Cola, Fanta czy inne slodziki - te w wersji ligt sa nieco lepsze ale tez troche jak ulepek a nie cos, co ma zabic pragnienie.
O, wlasnie przypomnialam sobie, ze w czasie mojej podrozy autokarem z Istambulu na poludnie Turcji na kazdym postoju podawano nam male szklaneczki z bardzo gorzka, mocna herbata. Cukier byl jak ktos chcial, ale malo kto z tubylcow korzystal. Poczatkowo dziwielam sie i krzywilam, jak w takim nieludzkim upale mozna pic goraca herbate i oczywiscie otwieralam jedna puszke napoju za druga. W koncu tata mnie namowil na jedna szklanke herbaty, gorzkiej i o dziwo, przestalo chciec mi sie pic. Cos w tym jednak jest, bo w pracy tez wystarczy mi kubek zielonej i gorzkiej herbaty z cytryna i ani jesc ani pic sie przez godzine nie chce.
Czysta woda jasne, że nie ma smaku Mussuka z tym, że niektórzy lubią, a ja jak pisałam nie cierpiałam wody, krzywiłam się, a teraz piję z przyzwyczajenia, wielką fanką nie jestem, a są fani wody, są, nawet tej zwykłej czystej, chociaż dla mnie zawsze była niedobra lub bez smaku ![]()
Słodkiej herbaty nawet nie tknę, o kawie nie wspominając - przecież cukier zupełnie zabija ich smak. Nie słodzę przez większą część życia i naprawdę mnie do tego nie ciągnie. Widzę, że wszyscy dookoła mają z cukrem niemały problem, a ja zdecydowanie odrzucam niemal wszystko, co słodkie. Niemal, bo poza owocami. Czasem zdarzy mi się co prawda zjeść kawałek czekolady, domowej szarlotki czy gałkę dobrych lodów, ale to nigdy nie jest tak, że czuję, że muszę
.
Jeśli ktoś nie lubi zwykłej wody, to polecam dodawać do niej trochę naturalnego soku z cytryny, ewentualnie kilka listków mięty - nie tylko ma lepszy smak, ale jest też znacznie zdrowsza, bo działa na organizm oczyszczająco. Bardzo polecam też białą i zieloną herbatę, tej chyba nawet nie da się pić z cukrem
. Ale może ktoś jednak słodzi? ![]()
Za to nie tknę yerba mate - próbowałam raz i nigdy więcej! Naprawdę nie sądziłam, że istnieje taka herbata, której nie dam rady wypić.
22 2013-10-31 02:28:53 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-31 02:29:37)
Zielona herbata to już w ogóle się do picia nie nadaje
Wszystko jedno słodzona czy nie.
Chyba już bardziej by mi smakowała parzona pietruszka ![]()
z herbat to tylko rooibos (redbush). Najlepiej z cukrem i z mlekiem, ale jak nie ma to może być w każdej dowolnej kombinacji byle nie na sucho ![]()
...a poza tym słodzona kawa lepiej działa ![]()
Ja z kolei też z początku nie lubiłam herbaty zielonej, ale zakupila ja moja siostra w styczniu 5 lat temu i powiedziala jest zdrowa,bedziemy pic idziemy na zdrowe odzywianie. Od tamtego czaasu nie wyobrazam sobie dnia bez zielonej herbaty i takze nie slodze ani kawy ani herbaty takiej zwyklej. Traci ona dla mnie naturalny smak, ale dziwne prawda? wczesniej nie wyobrazalam sobie,ze bede pila bez cukru a teraz nie wyobrazam sobie picia herbaty czy kawy z cukrem. Da sie? da! i ja nawet polubilam napoje bez cukru. Pije 2 litry dziennie, od tamtego czasu schudłam na prawde duzo, zmniejszyl mi sie cellulit, zaczelam cwiczyc i co ciekawe uwielbiam te zajecia na ktore chodze, chociaz ja zawsze lubialam ogolnie sport, czy plywanie czy bieganie,wiec nie mam z motywacja jakiegos problemu bo lubie,wiec ruszam sie bardzo duzo bo 5 razy w tygodniu i jest to dla mnie pewnien relaks, odreagowanie po ciezkim dniu czy "lek" na zmeczenie. Mam tez takie kolezanki, ktore nie znosza sie ruszac i im ciezko jest sie zmotywowac,ale zapisaly sie ze mna i "walcza" i jedna nawet zaczela lubic zajecia wieczorami. Samopoczucie kazda z nas ma wspaniale po ruchu, po nie jedzeniu na noc i wgl. takze polecam na prawde polecam! ![]()
Jesc regularnie, zdrowo,w malych ilosciach, ograniczac ten cukier.. Chociaz jesli chodzi o mnie to ja nie potrafie zjesc 3 oczek czekolady tylko jak juz jest to ja jem zjem całą a nawet potrafie 2 tabliczki zjesc czy ciastka itd. tak jest z kazda slodycza. Nie mam takiego umiaru niestety , pracuje nad tym i widze,ze jest coraz lepiej, kroczkami malymi ,ale lepiej. Bo na przyklad teraz mam jakis malutki umiar, mniej zjem niz na przyklad cale opakowanie ciastek zostawie kilka, a to juz postep.
Ostatnio nie jadlam 2 miesiecy slodyczy i powiem,ze nie kusilo mnie juz potem, ale ost.przyszedl czas taki,ze kusilo i organizm domagal sie slodkiego,wiec dorwalam czekolade i zjadlam ja cala... ale zauwazylam plus taki,ze na zajutrz juz nie chcialam zjesc czekolady czy wiecej slodkosci, czyli jakby moj organizm zaspokoil potrzeby. Dla mnie to sukces dlatego,ze wczesniej gdy zaczynalam jesc slodycze po jakiejs tam przerwie " uczenia sie zyc bez slodyczy" jak juz zjadlam w dany dzien czekolade to stw.a co tam zjadlam juz cala czekolade to zjem to i to i to , i na zajutrz juz byl to ciag i psychiczne wmawianie sobie ,ze musze cos zjesc i tak mijal tydzien, dwa tygodnie gdzie codziennie jadlam cos slodkiego.. A teraz widze,ze potrafie zjesc owszem duzo ,ale jeden dzien a potem wracam znow staram sie wrocic do zdrowego odzywiania i wgl.Mysle,ze moze kiedys uda mi sie wypracowac ten taki umiar, ze zjem pol czekolady nie bede miala ochoty zjesc jej calej. Nieraz nawet wyobrazcie sobie,ze nie mialam ochoty na wiecej,ale tak lezalaa to jak jej zjesc nie mialam? WSZYSTKO LEZY W PSYCHICE...nieraz czlowiek nie ma juz ochoty a je bo je.. nie wiem czy mnie rozumiecie , nie wiem tez jak to ujac w slowa , abyscie mnie dobrze zrozumieli ![]()
Mysle,ze jedzenie od czasu do czasu tak jak ja czyli np.1,5 miesiaca przerwa bez slodyczy( slodyczy w czystej postaci czyli czekolada,zelki, cukierki, nie mowie tutaj o zdrowych cukrach czy cukrach zawartych w owocach bo co jak co,ale kurcze cos trzeba jesc ,jesli ktos z Was chce sie dowiedziec co jadam zamiast slodyczy to piszcie ) potem robienie sobie takiego dnia zeby zjesc ta czekolade cala czy ciastka nie jest czyms zlym. Wiem,ze lepsza bylaby opcja taka aby jesc po trochu, ale ja osobiscie tak nie potrafie i wciagam slodkosci jak odkurzacz
stad dopiero pracuje nad tym umiarem moim, trwa to lata, robie male postepy nie jest źle
trzymajcie kciuki!
Autorko, jak teraz z twoją dietą, złagodziłaś ją trochę? Czy twoje dobre samopoczucie się utrzymuje?
Ja jestem dziś w pierwszym dniu drogi którą ty przeszłaś i szczerze mówiąc czarno to widzę, bo chociaż jem w miarę zdrowo to słodycze to mój prawdziwy nałóg
Niestety zdiagnozowali mi candidę w przewodzie pokarmowym i muszę ją wykończyć dietą. A może ktoś ma dla mnie jakieś rady? Będę wdzięczna za każde dobre słowo
Zapytam korzystając z okazji: jakie badanie trzeba zrobić w celu wykrycia obecności candidy w organizmie?
26 2013-12-02 11:49:22 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2013-12-02 11:52:39)
Zapytam korzystając z okazji: jakie badanie trzeba zrobić w celu wykrycia obecności candidy w organizmie?
W większości przypadkach jest diagnoza po objawach i jesli dieta anty podziała tzn że było trafienie
Jeśli candida się ujawia w zmianach skórnych lub na zewn. narządach to robią hodowlę na wycinku. Jeżeli umiejscawia się w środku to każą robić dietę, jak jest się upartym to można dostać skierowanie do gastro lub kolonoskopii, potem jest badanie wycinka grzybka. Ewentualnie posiew z kału
27 2013-12-02 11:54:05 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2013-12-02 14:20:34)
Wystarczy przerzucić się na czerwoną i zieloną herbatę. Do nich cukier nie pasuje, a do Earl Grey można wsypać 2 łyżeczki i będzie malo. Próbowałyście Stevii i Xylitolu?
W większości przypadkach jest diagnoza po objawach i jesli dieta anty podziała tzn że było trafienie
Jeśli candida się ujawia w zmianach skórnych lub na zewn. narządach to robią hodowlę na wycinku. Jeżeli umiejscawia się w środku to każą robić dietę, jak jest się upartym to można dostać skierowanie do gastro lub kolonoskopii, potem jest badanie wycinka grzybka. Ewentualnie posiew z kału
Dzięki za odpowiedź. A jak długo lekarz kazał Ci stosować dietę?
trzy tygodnie wersja restrykcyjna, nawet bez owoców (tylko grejpruty są dozwolone), potem można powoli wprowadzać owoce, produkty z drożdżami, ale wszystko powoli w rozsądnych ilościach.Trochę ból, bo święta idą ![]()
O, to dość krótko. Mi "zdiagnozowano" grzybki na podstawie objawów właśnie, dieta na 6 tygodni + preparat wspomagający. Pomogło na jakiś czas a potem wszystko wróciło ![]()
O, to dość krótko. Mi "zdiagnozowano" grzybki na podstawie objawów właśnie, dieta na 6 tygodni + preparat wspomagający. Pomogło na jakiś czas a potem wszystko wróciło
Nie pocieszyłaś mnie
Ja dostałam receptę na jakieś leki, ale na razie nie chcę się truć farmaceutykami i szukam informacji o naturalnych sposobach walki z tym cholerstwem
Ja dostałam receptę na jakieś leki, ale na razie nie chcę się truć farmaceutykami i szukam informacji o naturalnych sposobach walki z tym cholerstwem
A może badanie aparatem Salvia, a później kierowane oczyszczanie organizmu? Jestem wielkim zwolennikiem naturalnych metod, ale przy grzybach klasyczna medycyna radzi sobie dość dobrze. Może to co napisałem Ci pomoże ![]()
PodPseudonimem napisał/a:Ja dostałam receptę na jakieś leki, ale na razie nie chcę się truć farmaceutykami i szukam informacji o naturalnych sposobach walki z tym cholerstwem
A może badanie aparatem Salvia, a później kierowane oczyszczanie organizmu? Jestem wielkim zwolennikiem naturalnych metod, ale przy grzybach klasyczna medycyna radzi sobie dość dobrze. Może to co napisałem Ci pomoże
dzieki za info, zawsze to jakaś możliwość, bo obawiam się że grzybobójczy farmaceutyk wykończy mnie efektami ubocznymi.
Tak się zastanawiam - przeciez candide to ma w organizmie kazdy. Czy wybicie candidy ostrymi lekami grzybobojczymi ma sens? Jeżeli wytepi się candide zaraz rozmnoza się inne grzyby lub bakterie na ich miejsce. Gorsze od tych poprzednich. Czy nie lepiej wlasnie dieta i innymi metodami starac się wzmocnic odpornosc organizmu?
Cześć :-) widzę, że zrobił się trochę offtop, ale wracając do cukru... ja nie mogę obyć się bez posłodzenia herbaty
. Ale słodycze staram się zastępować owocami, zwłaszcza teraz, kiedy jest sezon na moje ukochane mandarynki ![]()