Nie zawsze macocha z bajki jest ta zla :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie zawsze macocha z bajki jest ta zla :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Nie zawsze macocha z bajki jest ta zla :)

Watek poruszany juz miliony razy, czytalam wiele i jakos jeszcze nie trafilam na pasujacy do mojego.

Od roku jestem w nowym zwiazku. Mlodo wyszlam za pierwszego meza i bardzo szybko okazalo sie, ze jego problemem jest wiernosc jednej kobiecie. Nie bede sie tu wybielac, bo na pewno i ja wiele bledow popelnilam. Jednak po 6 latach zwiazek sie rozpadl. Przykre dla wszystkich, na szczescie nie mielismy razem dzieci.

Kilka miesiecy po rozstaniu poznalam mojego obecnego partnera. Sprawil, ze czuje sie kochana i bezpieczna. Oczywiscie ma wady jak wszyscy, ale czuje ze kocham go najmocniej na swiecie.
Moj partner odszedl od swojej pierwszej zony ok 7 lat temu. W tym czasie mial inny zwiazek na odleglosc z dziewczyna mieszkajaca w Polsce (oboje mieszkamy za granica od niedawna). Z pierwszego zwiazku ma 2 synow (12 i 14).

Z poprzednia partnerka meza widzieli sie 3 razy w zyciu, kobieta miala wlasna corke a ich ojciec nie potrafil albo nie chcial aby one zamieszkaly z nim.

Przez kilka miesiecy naszego zwiazku chlopcy dowiadywali sie o mnie po trochu, ze jestem i ze ich tata ma nowa partnerke. Pod koniec roku postanowilam przeniesc sie dla partnera do nowego kraju. Powinnam chyba dodac ze partner jest starszy o 11 lat niz ja a ja sama nie skonczylam jeszcze 30 lat.

Na poczatku bylo wszystko dobrze poznalam chlopcow na neutralnym gruncie, kilka razy wyszlismy we czwroke, nawet zamieszkalismy w okolicy aby chlopcy mogli odwiedzac tate kiedy tylko zechca.

Przez poprzednie lata partner zyl w bardzo wygodnym dla niego ukladzie. Synowie meiszkali z ex partnerka on wpadal sobie do nich kiedy chcial czassem zostawal na noc w pokoju goscinnym gdy bylo partnerka wychodzila z obecnym partnerem(!) Dla mnie taki uklad byl nie do zaakceptowania. Po kilku rozmowach i oczywiscie klutniach i sprzeczkach ustalilismy pewne wspolne zasady. Byla partnerka na poczatku niestety bardzo emocjonalnie podeszla do tego, ze juz nie bedzie przychodzenia bez zapowiedzi dzwonienia do bylego partnera kiedy chce, ze na uroczystosci jego rodziny bede chodzic ja. Ale po chwilach ogolnych emocionalnych reakcji wszystko sie poukladalo, obie nauczylysmy sie zyc ze soba i wzajemnie szanowac, prawde pwoiedziawszy to moj partner spowodowal wiekszosc nieporozumien miedzy nami smile

Z dziecmi na poczatku bylo wszystko dobrze, starszy syn bardzo sie stara nie tylko my mu proponujemy wyjscia i spedzanie razem czasu ale i on nam. Przyznam ze mam jeszcze bariere jezykowa z chlopcami ale staram sie jak moge z nimi rozmawiac. Do niedawna obaj sie starali czasem obaj mnie uczyli lub pomagali.

Niestety mlodszy syn ma przykra ceche, sprawia mu przyjemnosc wpedzania brata w klopoty. Potrafi zatrzepiac go do chwili az ten nie wytrzyma i jak to dzieci zaczyna sie walka. Niestety zawsze dostawalo sie starszemu i tatus ktory nie widzial zlego zachowania mlodszego syna. Po wyjsciu dzieci powiedzialam o tym partnerowi, kilka razy zwrocilam mu na to uwage gdy nie slyszeli.
Mlodszy syn ostatnio jest wiecznie niezadowolony odzywa sie bez szacunku do ojca kilka razy i do mnei ale spokojnie wytlumaczylam mu ze ejstem partnerka jego ojca a nie jego znajoma ze szkoly.
Ostatnio partner dos mocno skarcil syna w mojej obecnosci za jego zachowanie (nie mialo to nic wspolnego ze mna) jednak mlodszy syn bardzo sie obrazil.

Ostatni weekend powiedzial ze nie chce do nas przychodzic bo nie lubi mnie, ze nie chce chodzic do taty, bo tato robi wszystko co ja mu mowie a gdy on cos chce to tato sie nie zgadza.
Nie ingeruje w sytuacje gdy partner karci synow, nie biore niczyjej strony, nie zmieniam nagle nawykow dzieci, pytam co lubie jejsc jakie filmy ogladac jak lubia spedzac czas. Sama jestem dzieckiem z ojczymem i wiem jak czasem dzieci to widza. Jednak bardzo mnie zabolaly slowa dziecka i niestety nie abrdzo wiem jak sobie z tym poradzic. Jak sprawic aby chlopcy nie obwiniali mnie za zmiany w ich zyciu ktore naprawde staramy sie wprowadzac powoli. I niestety czasem czuje sie w tym troche sama bo chyba moj partner troche nie widzi ze pwoinien bardziej pomagac w tych kontaktach.

Gdy to napisalm problem nie wydaje sie tak wielki, ale prawda jest ze duzo posiwecilam dla tych dzieci i przez slowa 12 latka przeplakalam caly dzien, boje sie ze partner pozwala mu na takie zachowanie bo wiecznie traktuje go ja  malego slodkiego lobuziaka a nie nastolatka ktory zaczyna sie robic niesympatyczny dla ludzi. Mam uczucie ze chlopiec manipuluje sytuacja aby dostac co chce (nie chcial przyjsc bo chce ukarac ojca lub grac w gry caly dzien gdzie u nas nie ejst mu to pozwalane)

Partner wiecznie mowi ze to dziecko i zwalnia go ze wszelkiej winy, a ja tez mialam lat 12 i wiem ze czasem bylam zlosliwa bo tak i koniec, i wtedy tylko moja mama potrafila mnie szybko naprostowac do swojego nowego partnera.
Nie szukam chyba rady tylko opcji opisania tego. W tej chwili problem jakby zmalal smile Po porstu stracilam ten kamien z serca.

Czy macie i swoje przejscia w takich zwiazkach?
Jesli i wam pomaga wygadanie sie to zapraszam chetnie poczytam o tym, ze nie tylko "macocha" z bajki rani niewinne sierotki smile


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

przepraszam za brak polskich znakow, niestety moja klawiatura ich nie posiada sad

Zobacz podobne tematy :

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie zawsze macocha z bajki jest ta zla :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024