Witam wszystkie panie i także panów jestem tutaj nową zalogowaną dziewczyną.
Otowrzyłam ten wątek gdyż sobie nie radzę.Miałam bardzo fajnego chłopaka,którego straciłam przez głupotę.Zdradzałam go i bawiałam się nim>Po czasie zrozumiałam,że to złe.Wiem,że on bardzo cierpiał ,ale na dzień dzisiejszy ułożył sobie życie.Nie wiem ,czy mam prawo się wtrącać do tego,ale zła jestem,ze jemu teraz dobrze się wiedzie,że jest szczęśliwy,bo zrozumiałam,że go kocham.Czy powinnam o niego zawalczyć ,czy odpuścić.
On mi zaufał a ja tak zle go potraktowałam pomógł mi wiele razy wyjść na prostą,ale zmarnowałam to liczyły się imprezy koleżanki dziś wiem,że to nie tak miało być.Co mam zrobić.
powinnaś być zła, że go zraniłaś, a nie dlatego,że mu się dobrze wiedzie...
lepiej mu odpuść...
powinnaś być zła, że go zraniłaś, a nie dlatego,że mu się dobrze wiedzie...
lepiej mu odpuść...
Jestem zła na to i na to.
Że raniłam,bo byłam głupia...
I ,że jest szczęśliwy,chciałabym odpuścić,ale to jest trudne...
tak naprawdę odpuściłaś kiedy go zdradziłaś i się rozstaliście, więc się tego trzymaj...
Amelka ,on dziś o tym wie że kochasz i żałujesz i chcesz być z nim?
tak naprawdę odpuściłaś kiedy go zdradziłaś i się rozstaliście, więc się tego trzymaj...
Wiem bo pierwsza posunęłam się do zdrady
Amelka ,on dziś o tym wie że kochasz i żałujesz i chcesz być z nim?
Nie nie wie
..
Witam wszystkie panie i także panów jestem tutaj nową zalogowaną dziewczyną.
Otowrzyłam ten wątek gdyż sobie nie radzę.Miałam bardzo fajnego chłopaka,którego straciłam przez głupotę.Zdradzałam go i bawiałam się nim>Po czasie zrozumiałam,że to złe.Wiem,że on bardzo cierpiał ,ale na dzień dzisiejszy ułożył sobie życie.Nie wiem ,czy mam prawo się wtrącać do tego,ale zła jestem,ze jemu teraz dobrze się wiedzie,że jest szczęśliwy,bo zrozumiałam,że go kocham.Czy powinnam o niego zawalczyć ,czy odpuścić.
On mi zaufał a ja tak zle go potraktowałam pomógł mi wiele razy wyjść na prostą,ale zmarnowałam to liczyły się imprezy koleżanki dziś wiem,że to nie tak miało być.Co mam zrobić.
Co doprowadziło do takiej zmiany?
Dlaczego teraz uważasz, że to było złe?
Czujesz do niego żal, że ułożył sobie życie bez Ciebie?
Dlaczego uważasz, że jesteś teraz odpowiednią dziewczyną dla niego?
Może nie możesz pogodzić się z jego odejściem?
AmelkaCzarna napisał/a:Witam wszystkie panie i także panów jestem tutaj nową zalogowaną dziewczyną.
Otowrzyłam ten wątek gdyż sobie nie radzę.Miałam bardzo fajnego chłopaka,którego straciłam przez głupotę.Zdradzałam go i bawiałam się nim>Po czasie zrozumiałam,że to złe.Wiem,że on bardzo cierpiał ,ale na dzień dzisiejszy ułożył sobie życie.Nie wiem ,czy mam prawo się wtrącać do tego,ale zła jestem,ze jemu teraz dobrze się wiedzie,że jest szczęśliwy,bo zrozumiałam,że go kocham.Czy powinnam o niego zawalczyć ,czy odpuścić.
On mi zaufał a ja tak zle go potraktowałam pomógł mi wiele razy wyjść na prostą,ale zmarnowałam to liczyły się imprezy koleżanki dziś wiem,że to nie tak miało być.Co mam zrobić.Co doprowadziło do takiej zmiany?
Dlaczego teraz uważasz, że to było złe?
Czujesz do niego żal, że ułożył sobie życie bez Ciebie?
Dlaczego uważasz, że jesteś teraz odpowiednią dziewczyną dla niego?
Może nie możesz pogodzić się z jego odejściem?
Co doprowadziło do takiej zmiany,to,że zrozumiałam,że go kocham.
I nie jestem w stanie zapomnieć o nim.
Teraz tak uważam,bo lepiej pózniej niż wcale zrozumieć.
Żalu nie czuję,jednak chciałaby,aby
ułożył sobie życie ze mną.
Paweł-1979 napisał/a:Amelka ,on dziś o tym wie że kochasz i żałujesz i chcesz być z nim?
Nie nie wie
..
Dlaczego mu nie powiesz? Jeśli jest faktycznie szczęśliwy to obejdą twoje deklaracje i wyznania .
Może jest z inną bo nie chce być sam a kocha tylko ciebie? Nie warto zatem spróbować porozmawiać i przeprosić przede wszystkim?
a jak długo byliście razem i ile już nie jesteście?
AmelkaCzarna napisał/a:Paweł-1979 napisał/a:Amelka ,on dziś o tym wie że kochasz i żałujesz i chcesz być z nim?
Nie nie wie
..
Dlaczego mu nie powiesz? Jeśli jest faktycznie szczęśliwy to obejdą twoje deklaracje i wyznania .
Może jest z inną bo nie chce być sam a kocha tylko ciebie? Nie warto zatem spróbować porozmawiać i przeprosić przede wszystkim?
Bo on nie słucha moich tłumaczeń.
Przepraszałam,ale nic na to nie poradzę,że na nic moje
przeprosiny.
Wiele razy próbowałam porozmawiać.
Nie nie kocha mnie już ja to czuję po prostu...
a jak długo byliście razem i ile już nie jesteście?
Byliśmy razem 3 lata.
Nie jesteśmy już ze sobą od ponad pół roku...
Nie nie kocha mnie już ja to czuję po prostu...
No to nie ma rady
Sama sobie zgotowałaś taki los i trzeba wypić piwo którego się nawarzyło ..
Możesz co najwyżej cieszyć się jego szczęściem jeśli faktycznie takowego zaznał ,sama kogoś sobie znaleźć (jak sama piszesz nie masz z tym problemu) i jak najszybciej o nim zapomnieć..
AmelkaCzarna napisał/a:Nie nie kocha mnie już ja to czuję po prostu...
No to nie ma rady
Sama sobie zgotowałaś taki los i trzeba wypić piwo którego się nawarzyło ..
Możesz co najwyżej cieszyć się jego szczęściem jeśli faktycznie takowego zaznał ,sama kogoś sobie znaleźć (jak sama piszesz nie masz z tym problemu) i jak najszybciej o nim zapomnieć..
Ale co zrobić,gdy się chce mieć tego jedynego,którego
się mieć nie może,bo ten ktoś nie chce już.
Czy zaznał raczej tak,bo widzę ,że dobrze się dogadują razem.
Cieszyć się jego szczęsciem,to chyba trochę trudno nie
sądzisz>?
to na pewno trudne, ale sama jesteś sobie winna i naprawdę nie dziw się, że on nie chce z Tobą być i ułożył sobie życie z kimś innym...jak się kogoś naprawdę kocha to się go nie zdradza...
on pewnie myśli,że nie wyszło Ci z tamtym i dlatego...
Ale co zrobić,gdy się chce mieć tego jedynego,którego
się mieć nie może,bo ten ktoś nie chce już.
Czy zaznał raczej tak,bo widzę ,że dobrze się dogadują razem.
Cieszyć się jego szczęsciem,to chyba trochę trudno nie
sądzisz>?
Co zrobic? Nic. Nic juz zrobic nie mozesz. On ma dziewczyne, z ktora jest szczesliwy. Musisz to zaakceptowac. Nie masz wyjscia. Im szybciej odpuscisz sobie, tym lepiej dla Ciebie.
to na pewno trudne, ale sama jesteś sobie winna i naprawdę nie dziw się, że on nie chce z Tobą być i ułożył sobie życie z kimś innym...jak się kogoś naprawdę kocha to się go nie zdradza...
on pewnie myśli,że nie wyszło Ci z tamtym i dlatego...
Wiem,ale ja zrozumiałam swój błąd.
Wiem,że to złe i wiem,że już,bym tak nie postąpiła.
Nie bawiłabym się nim,ani nic z tych rzeczy.
I kocham go naprawdę i szczrze .Uwierz mi..
Ja nie bardzo mogę zrozumieć co w nim takiego jest ,czego nie mogłaś docenić będąc w związku a teraz przez pół roku amorek nie odpuszcza ...Naprawdę jest taki wyjątkowy ? Mało to fajnego towaru po ziemi się kula? ![]()
AmelkaCzarna napisał/a:Ale co zrobić,gdy się chce mieć tego jedynego,którego
się mieć nie może,bo ten ktoś nie chce już.
Czy zaznał raczej tak,bo widzę ,że dobrze się dogadują razem.
Cieszyć się jego szczęsciem,to chyba trochę trudno nie
sądzisz>?Co zrobic? Nic. Nic juz zrobic nie mozesz. On ma dziewczyne, z ktora jest szczesliwy. Musisz to zaakceptowac. Nie masz wyjscia. Im szybciej odpuscisz sobie, tym lepiej dla Ciebie.
Wiem,że ma dziewczynę (tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)
Ciężko to jest zaakceptować.
Po Prostu nie da się według mnie.
Amelko, co z tego ze zrozumialas blad...
Jest za pozno.
Odpusc, bo nic nie wskorasz. Najwyzej zyskasz wroga...
Ja nie bardzo mogę zrozumieć co w nim takiego jest ,czego nie mogłaś docenić będąc w związku a teraz przez pół roku amorek nie odpuszcza ...Naprawdę jest taki wyjątkowy ? Mało to fajnego towaru po ziemi się kula?
Właśnie sama nie wiem czemu go nie docniłam będąc w związku.
Amelko, co z tego ze zrozumialas blad...
Jest za pozno.
Odpusc, bo nic nie wskorasz. Najwyzej zyskasz wroga...
Szkoda,że
tak pózno zrozumiałam.
A wroga raczej w nim nie chciałabym sobie robić.
Wiem,ale ja zrozumiałam swój błąd.
Wiem,że to złe i wiem,że już,bym tak nie postąpiła.
Nie bawiłabym się nim,ani nic z tych rzeczy.
I kocham go naprawdę i szczrze .Uwierz mi..
tu nie chodzi o mnie...ja mogę Ci wierzyć...co z tego jak on nie.....
Wiem,że ma dziewczynę (tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)
wystarczy, ze ona sie nim nie bawi i go nie zdradza i już jest dużo lepsza od Ciebie....
Ja myślę,że Ty kochasz przede wszystkim siebie( zły egoizm) i nie możesz pogodzić się z tym,że go nie masz. Ty go nie kochasz a miłość nie ma nic wspólnego z zasobnością portfela. Sorry
(tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)
Że co, proszę?
27 2013-09-29 15:51:07 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-29 16:00:39)
AmelkaCzarna napisał/a:(tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)Że co, proszę?
Babo, widzę że autorkę ewidentnie boli to, że "ktoś może być lepszy". Nie rozumiem tylko, jakie znaczenie ma tu majętność rodziny. Czy sam fakt pochodzenia z bogatszej rodziny, stawia Cię już na starcie na wyższej pozycji? Nawet jeśli zdradzałaś partnera...? Nie sądzę...
I brzydko mówiąc (przepraszam tu za dosadność autorkę), jeśli tak się zawsze zachowywałaś i takie masz zdanie o innych, to nie dziwi mnie zachowanie Twojego ex chłopaka. Pomyśl trochę nad sobą... i swoim zachowaniem. Miej trochę szacunku do innych.
Właśnie sama nie wiem czemu go nie docniłam będąc w związku.
Nie docenilas go bedac w zwiazku, bo byl Twoj, podany na tacy.
Najwyrazniej dla Ciebie jest interesujace to, co jest nieosiagalne, trudno dostepne, o co musisz walczyc.
Marisa, BINGO!!!
30 2013-09-29 16:19:11 Ostatnio edytowany przez lenka3331 (2013-09-29 16:20:01)
Wiem,że ma dziewczynę (tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)
.
Rozwaliło mnie to zdanie.. ![]()
Bez komentarza..
Lenka 3331, mnie też ale bardziej zniesmaczyło. To zdanie mówi wszystko! Jest inteligencja wrodzona, nabyta i okazuje się ,ze jest jeszcze jeden rodzaj-INTELIGENCJA KUPIONA- obawiam się,że na wyprzedaży.
Może autorce chodziło o to że jej ex został przez konkurentkę złowiony na litość ![]()
Wiecie , bidna taka skromniutka to się nią zaopiekuje a ona z wdzięczności może mnie nie zdradzi ![]()
To się często zdarza- dopóki facet jest "Wasz" to Wy kobiety (nie wszystkie) go nie szanujecie, olewacie ,zdradzacie...dopiero gdy on znajdzie sobie nową miłość i jest w końcu szczęśliwy, nagle "doceniacie" go - ale jest już za późno...
Ot babska logika :-)
Wiem,że ma dziewczynę (tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)
Ciężko to jest zaakceptować.
Po Prostu nie da się według mnie.
Pies ogrodnika jabłek nie zje, ale drugiemu nie da.
Nie szanowałaś go, zdradzałaś a jak sobie życie ułożył. To gotowa byś była mu je rozwalić.
Jakby wrócił po miesiącu robiłabyś to samo.
Biedniejszy, brzydszy, z innym kolorem skóry - niema znaczenia status społeczny, finansowy, ani pochodzenie - ważne są wyznawane zasady.
U Ciebie ich nie widać. W czym sie uważasz za lepszą?
35 2013-09-29 16:36:00 Ostatnio edytowany przez bags (2013-09-29 16:37:29)
Wiem,że ma dziewczynę (tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)
Ciężko to jest zaakceptować.
Po Prostu nie da się według mnie.
Czyżby? Łatwiej jest to zrobić niż myślisz.
A jeśli statutowo i materialnie by była na równi, ale zdrowotnie niepełnosprawna, to też byś zaciukała? Bo "ułoma"?
Jest lepsza, bo docenia wartość tego co ma, co przedstawia w tym przypadku wartość Jej obecnego chłopaka a Twojego już eks. Nie jest dla Niej - ani jak widać w drugą stronę - problemem owa "przepaść" między Nimi.
Tu Cię boli, bo Ty nie możesz mieć teraz Jego, po docenieniu tego co straciłaś traktując Go jak zabawkę.
Egoizm, prawo Kalego i pies ogrodnika, to Twoje drugie ja, tyle i aż tyle.
Może autorce chodziło o to że jej ex został przez konkurentkę złowiony na litość
Wiecie , bidna taka skromniutka to się nią zaopiekuje a ona z wdzięczności może mnie nie zdradzi
Tak tak, z pewnością
A co do autorki to moge tylko powiedzieć, że najpierw się myśli a później się robi, a nie odwrotnie.
AmelkaCzarna napisał/a:Wiem,ale ja zrozumiałam swój błąd.
Wiem,że to złe i wiem,że już,bym tak nie postąpiła.
Nie bawiłabym się nim,ani nic z tych rzeczy.
I kocham go naprawdę i szczrze .Uwierz mi..tu nie chodzi o mnie...ja mogę Ci wierzyć...co z tego jak on nie.....
AmelkaCzarna napisał/a:Wiem,że ma dziewczynę (tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)wystarczy, ze ona sie nim nie bawi i go nie zdradza i już jest dużo lepsza od Ciebie....
Tak wiem,że się nim nie bawi,że go szanuje i tak dalej.
Teraz to wszystko wiem,tylko właśnie pózno po prostu dotarło.
Wiem ,każdy jest lepszy kto się kimś nie bawi.
Ja myślę,że Ty kochasz przede wszystkim siebie( zły egoizm) i nie możesz pogodzić się z tym,że go nie masz. Ty go nie kochasz a miłość nie ma nic wspólnego z zasobnością portfela. Sorry
A gdzie ty widzisz zdanie,że ja opisuję
że miłość ma coś wspólnego z zasobnością portfela.
Nigdzie tego nie ujełam.
A skąd taka pewność u ciebie,że go nie kocham,znasz mnie
że tak piszesz nie sądzę,nie nie kocham siebie i nie ma we mnie
egoizmu mylisz się.
AmelkaCzarna napisał/a:(tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)Że co, proszę?
Że nic proszę panią.
BabaOsiadła napisał/a:AmelkaCzarna napisał/a:(tylko dlaczego ktoś powiedzmy ,kto pochodzi
z biedniejszej,że tak napiszę rodziny ma być lepszy odemnie)Że co, proszę?
Babo, widzę że autorkę ewidentnie boli to, że "ktoś może być lepszy". Nie rozumiem tylko, jakie znaczenie ma tu majętność rodziny. Czy sam fakt pochodzenia z bogatszej rodziny, stawia Cię już na starcie na wyższej pozycji? Nawet jeśli zdradzałaś partnera...? Nie sądzę...
I brzydko mówiąc (przepraszam tu za dosadność autorkę), jeśli tak się zawsze zachowywałaś i takie masz zdanie o innych, to nie dziwi mnie zachowanie Twojego ex chłopaka. Pomyśl trochę nad sobą... i swoim zachowaniem. Miej trochę szacunku do innych.
Mam szacunek do innych,czemu tak oceniasz,że nie mam
bez przesady co.
Nie jestem ,aż taka podła .
Nie o to mi chodziło,że przeszkadza mi,że biedniejsza
czy coś takiego zle mnie zrozumiałaś.
41 2013-09-29 17:27:07 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-29 17:28:33)
A o co chodzilo, gdy to pisalas? Ze jak ktos z biedniejszej rodziny, mialby byc lepszy od Ciebie?
Wątek jest prowokacją osoby znudzonej swym realnym życiem.
Dziękuję za wskazanie trolla. ![]()
No właśnie dziwne to co pisze Czarnaamelka.
CzarnaAmelko napisałam ci email