Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Scorpinox (2013-09-29 17:24:17)

Temat: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Wracam do gier. Prawa do normalnego życia nie mam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Masz może GG albo facebooka? Chętnie bym z Tobą porozmawiała smile.

3

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Witam.Weszlam na forum poniewaz czuje sie samotna.Mimo ze jestem w zwiazku i mam rodzine to jest mi zle,jestem nieszczesliwa.Moj partner mnie nie wspiera,nie dba o mnie kazda rozmowa konczy sie klotnia.Aktualnie poszukuje pracy i ciagle slysze ze jestem na jego utrzymaniu ze jestem tepa,glupia i malo inteligentna,ze tylko ja nie potrafie znalezc pracy.On pracuje na moje waciki i ja mam byc posluszna.Staram sie dbam o dom,przygotowuje posilki,dbam o siebie w miare mozliwosci.Nie mam zbyt wielu znajomych,chociaz bym chciala.Jestem raczej osoba przebojowa,usmiechnieta i latwo nawiazuje kontakty,ale coraz bardziej przestaje w siebie wierzyc,mam coraz nizsza samoocene.Czuje sie malo wartosciowa,bo niby nie posiadam srodkow pienieznych to jestem gorsza.Jestem z nim w zwiazku 5 lat ale nigdy nie czulam sie jak kobieta zadnego kwiatka,zadnego upominku,zadnego milego wyjscia.Czuje sie jak w matni nie wiem jak zyc,nie mam dokad pojsc,bo myslalam zeby odejsc.Tesknie za szcunkiem,miloscia,uniesieniem i namietnoscia podczas sexu,bo w lozku tez nie czuje sie rozpieszczana.A najgorsze jest to ze on ciagle przesiaduje przed komputerem i nie zwraca na mnie uwagi.Chyba przegralam z ta miloscia!

4 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-09-29 15:04:15)

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)
Scorpinox napisał/a:

Kim jestem? - myślę, że nikim.

Zmień myslenie, to na początek. Etap zmiany myslenia jest najwazniejszy, bez tego będzie ci cięzko zrobić cokolwiek, bo jesli tego nie zrobisz, to będziesz sabotował sam siebie.

Scorpinox napisał/a:

Obecnie studiuję, jestem przezroczysty dla ludzi.

Dlaczego? Nie lubią cię? Nie zauważają? Nie rozmawiasz z nimi bo boisz się ze cie odrzucą, nie bedą chcieli rozmawiać? Co jest tego powodem?

Scorpinox napisał/a:

Szanuję każdą złotówkę.

To olbrzymia zaleta, malo ludzi dzisiaj szanuje pieniądze w tak mlodym wieku w jakim jesteś. Powiniens byc z tego dumny.

Scorpinox napisał/a:

Moje związki - niby 1 tygodniowy - dowiedziałem się, że jest lepszy model - goryl z autem i kasą.

Podziękowałeś mu za to ze ją od ciebie zabrał? Mówie całkiem serio, to ze ona do niego poszła to najlepsze co cie spotkało. Mozesz nie rozumiec tego podejscie ktore mam dlatego zobrazuje ci: wyobraź sobie ze jesteś z nią 10-20 lat, macie dwójkę, moze trojke dzieci i ona odchodzi do takiego goscia. O wiele gorzej byś to przeżył dlatego to, ze odeszła to jedna z wielu dobrych rzeczy ktore cie spotkała w zyciu.

Scorpinox napisał/a:

Ponieważ ją kochałem nic nie powiedziałem tylko próbowałem się powiesić...

Nie warto. To, ze odeszła to najlepsze co cie spotkało, ale o tym pisałem wyzej.

Scorpinox napisał/a:

Dałem sobie z wieszaniem spokój ( Dzięki grze World of Tanks ) i liczyłem na lepsze jutro...

Podczas grania w gry nie poznasz zbyt wielu ludzi. Jesli juz to beda mieszkali daleko od ciebie, a kobiety ktore grają w tego typu gry są, ale jest ich nie wiele.

Scorpinox napisał/a:

Inne znajomości? 1 Miłość moja powiedziała mi, że woli chłopaka co jej kupi torebkę za 2000zł i jest zdziwiona, że os. niepełnosprawne mają uczucia.

Idiotka, podziękowałeś jej ze odeszła od ciebie? Kolejny raz kobieta zrobiła ci przysługę odchodząc od ciebie.

Scorpinox napisał/a:

Druga znajomość - byłem idealny i za dobry ale ona wolała chłopaka alkoholika, który ją bił. I zerwała abym z nią czasu nie marnował. -_-

W długim rozrachunku ona marnuje swoje zycie z takim człowiekiem i co gorsza - robi to świadomie! Więc kolejna kobieta zrobiła ci przysługę, bo pewnie bylo by po X latach tak, ze sama odejdzie bo to i tamto. Powodów znalazłaby wiele...

Scorpinox napisał/a:

Trzecia się znajomość urwała gdy poszedłem na obiad do jej rodziny a oni na to, cyt."że ma znaleść kogoś normalnego a nie biednego szmaciarza z ap. słuchowymi" I L. ich posłuchała.

Aż nie prawdopodobne to co przeczytałem tym bardziej ze powiedzieli to ludzie dorośli neutral Ciężko mi w to uwierzyć, ale wiem, ze nawet taka sytuacja może mieć miejsce wiec wszystko jest mozliwe...
A powiedz mi... powiedzieli to przy tobie czy powiedzieli jej to po tym jak wyszedłeś i ona to tobie powiedziała argumentując wasze rozstanie?

Scorpinox napisał/a:

Inny przypadek - uczę się na uczelni, zagaduję do pewnej dziewczyny, rozmawia się fajnie a ona na koniec - Czy ją odwiozę autem? (Nie wolno mi mieć pr. jazdy) POwiedziałem, że nie mam samochodu. A ona to, że jestem nikim i, że prawdziwy facet to taki co ma samochód terenowy i poszła.

Było jej powiedzieć żartem ze masz hulajnogę i mozesz ją odwieźć - po czym się usmiechnąć do niej co daloby jej do zrozumienia ze to zart. ominąłbyś pytanie o samochód, ale to pytanie pada często z ust wielu kobiet po ktorym pada masa innych w stylu gdzie pracujesz, ile zarabiasz, masz mieszkanie itp... To są pytania ktore nalezy po pierwsze omijac zgrabnie, a po drugie dają ci cholernie silny sygnał, ze kobieta to prawdopodobnie materialistka i chce sie ustawić kosztem faceta (jesli pada więcej pytan o stan majatkowy niz to, gdzie pracujesz)

Scorpinox napisał/a:

Byłem na 1 imprezie w życiu - po rozp. studiów - Niby fajnie, ale nie piłem bo nie mogę i odmówiłem jednej co po % chciała iść do ( A ja wierzę w miłość itd) .... Wyszedłem. Potem cały rok się nabijał, że jestem dziwadłem, dinozaurem i wyginę jak mamut.

Po pierwsze, dobrze ze tego nie zrobiles, masz swój kręgosłup moralny, swoje zasady, wierzysz w miłośc. to jest dla ciebie najwazniejsze i tym sie kieruj. Złamanie ktorychś ze swoich zasad sprawi, ze obnizy sie twoje poczucie wartosci jak i samoocena. Trzymaj sie tego, co sobie wyznaczyłeś.
Poza tym... Kobieta ktora wystawia tylek każdemu jest nic nie warta.
Po drugie i najwazniejsze. skoro cały rok sie z ciebie nabijał to znaczy ze to są glupi ludzie. na prawde nie bylo nikogo kto chociaz na boku powiedzial ci ze ci, co sie z ciebie nabijali to idioci i byś sie nimi nie przejmował? Jesli tak nie bylo, to powinienes zmienic studia (czytaj uczelnie). tacy ludzie to ludzie bezwartosciowi i na prawdę nie warto miedzy nimi przebywać... Chyba ze nie masz mozliwosci zmiany uczelni.

Scorpinox napisał/a:

Obecnie jestem beznadziejnie zakochany w 1 dziewczynie u, której wiem, że nie mam szans ( Ona szuka Księcia z Bajki z Kopalnią złota a ja mogę być najwyżej kołem ratunkowym dla Niej)...

Skoro o tym wiesz, to musisz sie odkochac, nie masz innego wyjscia, bo sam świadomie pchasz się w bagno i niszczysz emocjonalnie.

Scorpinox napisał/a:

Pewnie poradzicie psychologów - byłem u 4rech - (1 doradzał imprezy na siłę, drugi i trzeci kazali się pogodzić z byciem samotnym, czwarty powiedział, że nie wie co ma powiedzieć).

Pierwszy poradził ci dobrze, reszta bierze kasę za nic i nie ma ochoty nikomu pomoc.

Scorpinox napisał/a:

Mam swój świat - ksiażki, gry, modelarstwo, spacery samotne po ogr. botanicznym i naukoholizm. Czytam nałogowo nawet podręczniki dla Inżynierów.

Dobrze ze masz swoj swiat, tego sie trzymaj ale tez i pojawiaj sie gdzies na imprezach, poznawaj ludzi.

Scorpinox napisał/a:

Wyglądam na 16lat, mam 23 z hakiem a mentalnie się czuję jakbym miał 30+

To ze czujesz sie na 30+ jest wynikiem przezytych doswiadczen. Masz ich wiecej niz nie jeden czlowiek w twoim wieku i wielu cie nigdy nie zrozumie.
Marzysz pewnie o stalym związku. Niestety takiego nie znajdziesz z dziewczynami w wieku 19-23 lata. Na prawdę cieżko o to z dziewczyną w tak młodym wieku, dlatego polecałbym ci szukanie kogoś starszego, np kobiety starszej niz 25 lat. Bardzo często kobiety po 25iatym roku zycia zaczynają myślec o stabilizacji.

5

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)
Scorpinox napisał/a:

Kim jestem? - myślę, że nikim. A jeśli już ktokolwiek mnie potrzebował to "tylko pod siebie" bo z drugiej strony pomocy nie miałem.

Kim jestem??? Jestem sobie... a raczej sobą!

Scorpinox napisał/a:

Obecnie studiuję, jestem przezroczysty dla ludzi.

Tu mi się nasuwa pytanie - podobnie jak z Twoją chorobą, poniekąd przy temacie której możemy sobie rękę podać: Studiujesz dla siebie czy ludzi??? Bo to, że jesteś przeźroczysty dla nich, świadczyło w sposób znaczący o tym drugim.

Scorpinox napisał/a:

Poważna choroba przy porodzie, 17lat szpitali, super-długa lista tego czego mi nie wolno. Wyglądam normalnie, stan wewnętrzny organizmu - wygląda jak Ruiny Warszawy po powstaniu.

Jak mniemam jest z ona z Tobą integralna a nie "przyczepiona", jako powód do wstydu. Tu jest clou tematu, w którym czujesz się na "30+" a rówieśnicy nie dorastają Ci do pięt. Oni do emerytury nie przejdą i nie przeżyją tego, co Ty nabyłeś jako doświadczenia w przeciągu 17 lat.

Scorpinox napisał/a:

Potrafię wiele rzeczy od szycia na maszynie po prasowanie przez gotowanie. Szanuję każdą złotówkę.

Qrde człowiek orkiestra, intelektualista a nie materialista. A to się ceni we właściwych kręgach - z naciskiem na słowo właściwych, bardziej niż nominał.

Scorpinox napisał/a:

Moje związki - niby 1 tygodniowy - dowiedziałem się, że jest lepszy model - goryl z autem i kasą. Ponieważ ją kochałem nic nie powiedziałem tylko próbowałem się powiesić...
Inne znajomości? 1 Miłość moja powiedziała mi, że woli chłopaka co jej kupi torebkę za 2000zł i jest zdziwiona, że os. niepełnosprawne mają uczucia.
Druga znajomość - byłem idealny i za dobry ale ona wolała chłopaka alkoholika, który ją bił. I zerwała abym z nią czasu nie marnował. -_-
Trzecia się znajomość urwała gdy poszedłem na obiad do jej rodziny a oni na to, cyt."że ma znaleść kogoś normalnego a nie biednego szmaciarza z ap. słuchowymi" I L. ich posłuchała.
Inny przypadek - uczę się na uczelni, zagaduję do pewnej dziewczyny, rozmawia się fajnie a ona na koniec - Czy ją odwiozę autem? (Nie wolno mi mieć pr. jazdy) POwiedziałem, że nie mam samochodu. A ona to, że jestem nikim i, że prawdziwy facet to taki co ma samochód terenowy i poszła.
Byłem na 1 imprezie w życiu - po rozp. studiów - Niby fajnie, ale nie piłem bo nie mogę i odmówiłem jednej co po % chciała iść do ( A ja wierzę w miłość itd) .... Wyszedłem. Potem cały rok się nabijał, że jestem dziwadłem, dinozaurem i wyginę jak mamut.
Obecnie jestem beznadziejnie zakochany w 1 dziewczynie u, której wiem, że nie mam szans ( Ona szuka Księcia z Bajki z Kopalnią złota a ja mogę być najwyżej kołem ratunkowym dla Niej)...

Znasz Sekret z utworu "Szwagierka" o którym śpiewa zespół Czerwony Tulipan? "Chłop był na schwał, każdą by miał, gdyby się z Tobą nie związał!". Podobnie w "sekrecie Kardynała Richelieu", że "od przyjaciół Boże strzeż, z wrogami sobie poradzę."
Dla tych dziewczyn przyjaźń to:
- kasa i materializm - torebka, fura terenowa yikes; kopalnia złota
- partner typu "wpierdziel i przytul" - alkoholik;
- patrząca - o zgrozo - przez pryzmat innych na to jak wyglądasz - ap. słuchowe - a nie na to, co masz w procesorku pod czuprynką (To, że jak mam problem z "tym" czy z "tamtym", to nie znaczy, że mam problem z głową. Czego nijak nie mogę powiedzieć o Tobie/Was/o Nich. wink )
- lecącaca yikes na to, że jesteś "łatwy na sucho" - mniejsza już o jej rozwiązłość po % - by Cię potem móc szantażować o np. dziecko.

Scorpinox napisał/a:

Najgorsze jest to, że Ona chodzi na zajęcia na moim wydziale teraz i ją widuję czasami -_-

Dlaczego przy wyborze partnerki kierujesz się wyznacznikiem tego, że nie możesz z nią być, bo przez jej wyniośle potłuczone morale, ona nie potrafi z Tobą żyć. Może pora zmienić target na taki bardziej przyziemny, życiowy, a nie materialistyczny w ich wydaniu? Na takie, z którymi mógłbyś ŻYĆ a nie z takimi, dla których zasobność Twojego portfela by się liczyła na pierwszym planie.

Scorpinox napisał/a:

Mimo dobrych studiów mam nawet za wys. kwalifikacje dla prac dla niepełnosprawnych i na czarno nawet chodniki zamiatam ;(

Jak mniemam ZUS Ci nie chce przydzielić grupy, a PCPR (MOPS)??? Zusowska jedynka to Mopsowa 3, a jej się wystrzegaj! tak na marginesie smile.

Scorpinox napisał/a:

Ja się pytam dlaczego nie umarłem przy porodzie? Wyglądam na 16lat, mam 23 z hakiem a mentalnie się czuję jakbym miał 30+

Ten siwy Pan u góry ma jakiś plan dla Ciebie... przyp. Nick Wujicic.

Scorpinox napisał/a:

Ja was Kobiety rozumiem, jak was faceci zdradzają/niedoceniają. I przykro mi za całe generacje kretynów szukających rozrywek bez zobowiązań...

I Vice versa - popatrz na przykłady Twoich partnerek wyżej. Widzisz podobieństwa? wink

6

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Autorze, proszę o maila - dostrzegam wiele podobieństw i chciałbym pogadać. smile

7

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

1. Studiuję dla pracy abymieć kasę - a za kasę kupić sobie to na co mnie nigdy stać nie było.
2. Jak jestem sobą to ludzie są przerażeni - czasem staram się żartować - ( WF na studiach, zakładam dla dowcipu koszulkę z Pikachu. Reakcja otoczenia - debil i dzieciak. Na moje pytanie co mam zrobić aby być zaakceptowała mnie grupa? - upić się według ich. ( po alkoholu rozpadnie mi się wątroba i zgon pewny).
3. "Właściwe kręgi" - Wedle matki jestem z r. inteligencji z pokolenia na pokolenie i mam gardzić innymi. Pomijam to, że pije i pali na umór. Ignoruję tą jej radę.
4. Mam kodeks honorowy (hybryda Bushido i kodeksu rycerskiego)Innych to śmieszy.
5. Co do mego nieszczęsnego zakochania to jest beznadziejny przypadek.
6. Co do kobiet po 25r. życia to nie wiem ale wątpię aby lubiła kokardki/makijaż na kotkę (takie mam marzenia) bo przecież takie coś jest dla nastolatek a opinia o czymś taki była by, że jestem niedojrzałym debilem.

A i informuję, że "porno" się nigdy nie splamiłem. Czekam jak Dinozaur na Księżniczkę.

Dzięki Bags/Tomek za odpowiedź...

8

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Scorpinox, czy podasz jakiś kontakt do siebie?

9 Ostatnio edytowany przez Scorpinox (2013-09-29 17:24:36)

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)
AlphaWolf napisał/a:

Scorpinox, czy podasz jakiś kontakt do siebie?

-------------------

10

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Wracaj do gier chłopczyku. Na samą myśl że taka ciapa może się rozmnażać pytam gdzie jest sprawiedliwość. Pie... studenciki potraficie tylko narzekać. zamiast wziąć się w garść i wyjść na siłownię to lepiej nazwać kogoś gorylem z samochodem.
Nie potrafisz w swoim małym móżdżku sobie wyobrazić ile trzeba wylać wiader potu żeby zobaczyć jakiś efekt.
Narzekajstwo, tylko daj i daj, bo jaka dziewczyna nie widziała w tobie faceta. Jaki ten świat niesprawiedliwy....
Co ty sobą reprezentujesz jako mężczyzna? Chcesz być tak traktowany to odpowiedz, potrafiłbyś swoją kobietę obronić przed dresem, myślisz że zastosujesz taktyki z gier? Idź się powieś albo weź się za siebie.

11

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)
Mazar napisał/a:

Idź się powieś albo weź się za siebie.

WOWW!!! Chyba kogoś poniosło. Zdecydowanie za ostro.

12

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)
Mazar napisał/a:

Wracaj do gier chłopczyku. Na samą myśl że taka ciapa może się rozmnażać pytam gdzie jest sprawiedliwość. Pie... studenciki potraficie tylko narzekać. zamiast wziąć się w garść i wyjść na siłownię to lepiej nazwać kogoś gorylem z samochodem.
Nie potrafisz w swoim małym móżdżku sobie wyobrazić ile trzeba wylać wiader potu żeby zobaczyć jakiś efekt.
Narzekajstwo, tylko daj i daj, bo jaka dziewczyna nie widziała w tobie faceta. Jaki ten świat niesprawiedliwy....
Co ty sobą reprezentujesz jako mężczyzna? Chcesz być tak traktowany to odpowiedz, potrafiłbyś swoją kobietę obronić przed dresem, myślisz że zastosujesz taktyki z gier? Idź się powieś albo weź się za siebie.

I to jest jeden z powodów przez który dochodzę do wniosku, ze lepiej powoli uciekać z tego forum...

13 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-10-01 18:36:19)

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Mazar, czyli siłka w tle i każda panienka Twoja? Jakież to słodkie. wink

14 Ostatnio edytowany przez Mazar (2013-10-02 08:27:40)

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Wcale nie za ostro. Faceci przychodzą na to forum wypłakać się w czyjąś spódnicę z tego co widzę.
Taki Tomek87 dla przykładu, ma ponad 500 postów i teraz pisze że przez takie wypowiedzi chce uciekać z forum. Co Tomuś, chcesz żeby jakaś dziewczyna Cię tu zatrzymała boś taki czuły i wspaniały... Wybiegnie za tobą na peron z biała chusteczką i będzie machać, Tomuś wróć, nie odchodź...
HAHAHAHA mężczyźni XXI wieku, nieśmiałe wypowiedzi, załzawione oczy....
Metylku, panienka w tle? nieeee, ja jestem kawaler smile tylko z tą różnicą że nie wypłakuje się na forum jakie to moje życie jest żałosne, a staram się brać los we własne ręce. To jest to co nas różni. Jak jestem słaby to zrobię wszystko żeby być silny, jak mam problemy z matmą to będę siedział na dupie aż opanuje materiał a nie płakał że życie jest niesprawiedliwe i że chyba się powieszę. Rozumiesz? Rozumiesz że większość płaczących nie robi nic oprócz dodawania kolejnych postów?!

15 Ostatnio edytowany przez Carpathia (2013-10-02 18:42:03)

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)
Mazar napisał/a:

Wcale nie za ostro. Faceci przychodzą na to forum wypłakać się w czyjąś spódnicę z tego co widzę

Oj tam od razu w spódnicę big_smile
To aż tak bardzo te plamy widać?=D=D=D
A mówiłam brać chusteczki big_smile big_smile big_smile

16

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

witam,jestem po rozwodzie juz kilka lat.mam dorosłe dzieci które maą swoje życie,a ja czuje sie teraz bardzo samotna,dopóki dzieci potrzebowały mojej opieki,nie myslalam o sobie w tej chwili nawet niemam do kogo ust otworzyc

17

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Cos w tym jest a Tomus opisany jak ulal big_smile
Masowe zamieszczanie postow w ktorych tresci duzo tyle ze wszystko co juz znamy to nonsens, tak samo jak pracowite komentowanie kazdego zdania co ciezko czyta sie jak i NIC nie wnosi do dyskusji poza dzieleniem wlosa na czworo czy tworzenia na nowo definicji swietnie znanego pojecia:/
Zgadza sie tyle ze nie tylko faceci maja sie tu nie mazac ale singielki przede wszystkim bo od pisania i lania lez facet nie pojawi sie a jesli to ktos co odrzuca kazda okazje - wiadomo o kim mowa - to takich opowiesci bedzie przybywac. Ktos mowi zrob cos kurcze z tym to od razu opor i ataki, doslownie jak w przedszkolu, kompletna zenada a nie forum doroslych ludzi sad....

18

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Ja się zgadzam z Mazarem.
Dzisiejszym młodym dorosłym się w tyłkach poprzewracało z dobrobytu.
Kiedyś nie było studiów i imprez, tylko pole, traktor i się zapier***ekhm od rana do wieczora na bochenek chleba dla 5-osobowej rodziny.

Zamiast się użalać nad sobą, że ''nikt mnie nie rozumie'', należy się zastanowić, czy aby nie zachowujemy się tak, że nie da się nas zrozumieć..

19

Odp: Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Ja też się zgadzam z Mazarem i z cynicznąhipe. Ludzie weźcie się za siebie i nie wypłakujcie się. Takich ludzi w polsce jest ful. Wszyscy uważamy, że być niewidomym to największe nieszczęście jakie nas mogło nas spotkać. A oni potrafią mieć swoje pasje i je realizować. Podróżują i nawet grają w piłkę. Trzeba brać przykład a nie użalać się jak mazgaj.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Opowieść Samotnego (nie z własnego wyboru)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024