Hej Dziewczyny! ![]()
Niedługo kończe studia, ale od zawsze marzyłam i myślałam, żeby zając sie fryzjerstwem.
I teraz nadszedł czas w moim życiu, w którym chciałabym robić coś, co naprawdę mnie interesuje i mi sie podoba, mimo, ze wielu ludzi póka sie w głowe i są zaskoczeni moim pomysłem. Jednakże w moim życiu brakuje pasji, i tak jakoś myśle sobie, że moze nadszedł czas na realizowanie siebie, na tworzenie czegoś na czym mi zalezy i będe wykonywać to z przyjemnością.
Szukałam w sieci i znalazłam szkołe Żak, która ma wiele kierunków kształcenia, w tym fryzjerstwo. Interesuje mnie jednoroczna szkoła stąd ten wybór. I nasuwa mi się pytanie do fryzjerek oraz do kobiet, które prowadzą własne salony fryzjerskie - czy byście inaczej patrzyly na dziewczyne fryzjerke, która ubiega sie o stanowisko po skonczonej jednorocznej szkole? Czy mam z góry mniejsze szanse, bo nie skończylam kilkuletniej zawodówki? Czy nie miałoby to wpływu? Troche sie obawiam, jak moga patrzeć na moje papiery potencjalne przyszłe pracodawczynie..
Obecnie mieszkam w Danii i to tu zamierzam pracować w przyszłości (moje papiery będą przetłumaczone po skończonej edukcji), jednakże w życiu nigdy nic nie wiadomo, dlatego chciałabym się dowiedzieć.
Pozdrawiam serdecznie