Witajcie.
Szukałam podobnego wątku ale nic nie znalazłam.
Od jakiegoś czasu mam problem,dotyczy on zalegającej w przełyku/gardle flegmy:/
Jest to dość nie przyjemne i dokuczliwe. Nawet jak teraz siedzę to czuję,że znów się tam zebrała,przełykam,przełykam,popijam i nic.
Codziennie rano ( przepraszam za zwrot) " Wycharchuję" to
Jest to dość spora flegma,przeważnie koloru zielonego lub żółtego.
Gardło mnie nie boli, nie jestem i nie byłam przeziębiona a mam tak już od kilku miesięcy...od czego to może być?
Szukałam w necie podobnych tematów ale znalazłam tylko jeden konkretny wątek,że to może być "wyciekanie z zatok".
Czy ktoś z was miał coś podobnego?