Jak to ze mną tak naprawdę jest.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Jak to ze mną tak naprawdę jest....? Otóż od kilku miesięcy zadaję sobie to pytanie. Jakieś 2 lata temu rozstałem się ze swoją dziewczyną która była moją pierwszą miłością na dłuższy czas. Związek trwał 3 lata. Były wzloty i upadki, raz lepiej raz gorzej. Z racji wieku i studiów w mieście w którym mieszkaliśmy od urodzenia nie było nam dane zamieszkać razem do czasu wspólnego wyjazdu za granicę w celach czysto zarobkowych. Niestety ja i ona zadecydowaliśmy, że nie ma sensu dalej się spotykać. Zaraz po skończeniu studiów znalazłem pracę w firmie medycznej w której wiodącą stroną była część damska. Na samym początku byłem lekko stremowany (zawsze miałem problem z podejściem do kobiety) jednak po upływie jakiegoś czasu wszystkie osoby z pracy  (w zasadzie same kobiety) zacząłem traktować jak dobrych kumpli. Ale do rzeczy. Jestem w tej firmie już ponad 2 lata. Mam bardzo dobry kontakt z "koleżankami" z pracy co więcej awansowałem i jestem odpowiedzialny za pewną cześć firmy. Jakiś czas temu doszło do dziwnej sytuacji w pracy. Otóż jedna z dziewczyn (narzeczona mojego dobrego przyjaciela) wyznała mi miłość. Jednak ja nigdy na nią nie patrzyłem jak potencjalny obiekt zainteresowania i powiedziałem jej to sprawa ucichła, narazie.
W ciągu ostatnich 2 lat od rozstania z moją była kobietą spotykałem się z kilkoma dziewczynami. Zawsze na początku było miło, później jakoś kontakt się urywał. Przed samymi wakacjami poznałem super dziewczynę (przynajmniej tak mi się wydaje), spotkaliśmy się dwa razy niestety ona w czasie wakacji wyjeżdżała na praktyki za granicę. Przez cały okres praktyk utrzymywaliśmy kontakt raz nawet w otrzymałem od niej informację, że tęskni i cały czas o mnie myśli. Pierwszy raz od rozstania ze swoją była dziewczyną byłem w takiej euforii (poczułem motyle w brzuchu?). Czekałem na jej powrót, aż wreszcie wróciła....i tu tkwi mój problem. Otóż po powrocie nasze relacje nieco uległy zmianie. Mam wrażenie jak by jej trochę mniej zależało albo i w ogóle. Nasze rozmowy przycichły, już nie piszemy do siebie tak często. Po jej powrocie a wróciła w we wtorek widzieliśmy się raz. Była jakaś inna....Obecnie czy się do obrony którą ma w najbliższym tygodniu. Nie chce się jej narzucać i wyjść na desperata który o niej myśli obsesyjnie 24 h na dobę. Czy coś ze mną jest nie tak, że w ciągu 2 lat nie potrafię sobie znaleźć dziewczyny z która mógłbym związać się na dłużej niż tylko 2-3 randki. Nie traktuje kobiet jak przedmiot poznać zaliczyć i porzucić. Jak nawiązać kontakt, aby nie wyjść na desperata, co zaproponować drugiej osobie....proszę o jakąś konstruktywną radę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Piszesz co ona ci wyznawała jak była za granicą ale nie wiem czy ty jej pisałeś o swoich uczuciach.. Może ona ma za mało sygnałów od ciebie świadczących o twoim żywym zainteresowaniu czymś więcej..

Istnieje też prawdopodobieństwo, że  jej uczucia wygasły bo tak to często jest jak ktoś był za granicą a uczucia nie zdążyły się dobrze zakorzenić..

Twoje "nienarzucanie się"może odebrać jako brak zainteresowania. Warto więc sobie odpowiedzieć co znaczy "narzucanie się". bo jeśli wyślesz jej choćby 1 dziennie smsa to będzie miłe "podtrzymanie" do czasu jej obrony. Bo pewnie bardzo ją to stresuje więc nie ma co przesadzać z ilością wiadomości i oczekiwaniami wylewnosci. A po obronie warto zaproponować uczczenie dyplomu:).

3

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

A więc już po spotkaniu. Nie zwlekając zaproponowałem spotkanie jak najszybciej. Spotkaliśmy się wczoraj. Było miło chociaż nie obeszło się bez mojego małego błędu. Otóż napisałem jej że czy się nie spotkamy po jej obronie i w ramach uczczenia jej pozytywnej obrony mam dla niej niespodziankę w postaci spotkania w kawiarni. Niestety albo stety nie przewidziałem tego, że mój obiekt pożądania mógł coś wcześniej jeść no i tu się lekko spaliłem ale jakoś poszło i miałem plan b. Poszliśmy na kawę. Spotkanie przebiegało w dosyć miłej atmosfery miałem wrażenie, że i ona się dobrze bawiła gdyż prawie cały czas się uśmiechała i śmiała. Starałem się być nieco inny niż zawsze (a jest to w tych sprawach dla mnie dosyć ciężkie ze względu na moją nieśmiałość) na początku przytuliłem ja i rzuciłem miłym słowem w postaci "bardzo ładnie wyglądasz". Wracając z kawiarni (odprowadzałem ją na autobus) złapała mnie pod rękę. Na pożegnanie dałem jej buziaka w policzek. Jakiś czas później dostałem smsa z informacją, że było bardzo miło i dziękuję za wspólny wieczór...

4

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

No to myślę, że to dobry znak. wink
Nie znaliście się dobrze, ona za granicą potem po powrocie ta obrona, miała może po prostu zbyt dużo na głowie i troszkę Cię "olała". Ale skoro ona swoje sprawy powoli "dopina" będzie miała więcej czasu i więcej luzu. smile

5

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

PS. Nie powiedziałabym, że to w Tobie jest jakiś problem (nawiązuję do tytułu tego wątku).
Z jedną kobietą wyjdzie z inną nie. Skoro zakochała się w Tobie kobieta, której nie traktowałeś jak kogoś bliskiego to świadczy, że musisz się podobać kobietom i masz to coś. Musisz po prostu trafić na "tego kogoś". Być może to ta dziewczyna z którą się teraz spotykasz. Tego Ci szczerze życzę! smile

6

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Jak to bywa na początku związku wszystko jest kolorowo, super i w ogóle. Od pewnego czasu dokładnie od tygodnia może troszkę dłużej jestem z osobą o której pisałem w owym temacie. Nie powiem gdy się spotykamy jest super jak to w okresie w którym się poznajemy. W piątek jedziemy na wspólny wyjazd w góry cały dzień razem, aż nie mogę się doczekać. Nurtuję mnie jednak jedna rzecz. Otóż od czasu pierwszego spotkania nie usłyszałem propozycji wspólnego spotkania z jej ust. Jak na razie takie propozycje wychodziły ode mnie. Zawsze były pozytywne. Czy to normalne, czy kobieta po pierwszym pocałunku, pierwszych chwilach spędzonych razem może mieć jeszcze jakieś wątpliwości albo po prostu się wstydzi lub tym jej charakteru jest taki, że nie wyjdzie pierwsza  z propozycją? Zastanawiam się gdyż poprzedni związek wyglądał nieco inaczej zwłaszcza na samym początku ale nie chce porównywać nowego do starego tu nie chce popełnić takich błędów jakie były tam.

7

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Witaj Tomek

Tak tak,może być,że dziewczyny po pierwszym czy drugim spotkaniu
niekoniecznie wyjdą z propozycjami spotkań,czy wypadów.
To już oczywiście zależy od charakteru i taktu drugiej osoby,ale ona może
być podobna do ciebie że nie chce się narzucać.


Pozdrawiam

8

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Rozumiem doskonale rozumie. Staram się tylko zrozumieć drugą stronę. Zastanawia mnie fakt czy sobie w obecnej sytuacji nie odpuścić i dać na przeczekanie. Zobaczyć jej reakcje

9

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Tomek, poki co nie. Ja np tez z obecnym partnerem przez pierwsze 3miesiace nie wyszlam z inicjatywa, zeby sie spotkac. Bo sie balam, ze odmowi, ze bede sie narzucac. Jednak zawsze zgadzalam sie na spotkanie, a jak mi noe pasowalo to z miejsca ustalalismy nowy termin. Na wszystko przyjdzie pora. Na jej zapraszanie Ciebie tez;)

10

Odp: Jak to ze mną tak naprawdę jest....

hm...no dobrze wstrzymam się z tym bo nie chce zepsuć czegoś co może się udać albo co w obecnej chwili wychodzi....czas pokaże chodź nie powiem "jestem w gorącej wodzie kompany".

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to ze mną tak naprawdę jest....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024