czemu tak poniza - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: czemu tak poniza

maz jak wypije czasem lub nie cigle mnie poniza i moja curke tez.boli mnie to ze jak mamy razem 2 corke to on odsunol sie od mojej cigleja gnebi co mam robic

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czemu tak poniza

Jak to co? Powiedzieć mężowi wprost, że nie życzysz sobie takiego zachowania jego wobec Twojego dziecka...teraz już WASZEGO dziecka... Przypomnij mu, że żeniąc się z Tobą, wziął pod swoje skrzydła również twoją córkę, a pojawienie się drugiego dziecka (wspólnego) niczego tu nie zmienia i nie może jednej z nich odstawić po prostu na bok, bo tak się nie zachowuje rodzic.

3

Odp: czemu tak poniza

mowilam zmina byla na jakis czas ale znowu to robi corka juz sie go boij,czasen mam dosc zycia

4

Odp: czemu tak poniza

juz jest mi ciezko.dzisaj znowu byla awatura corce powedzal ze jest pier......,ona ma 6 lat takie slowa do dzecka.co mam robic pomuzcie

5

Odp: czemu tak poniza

Nie wiem czemu tak jest, że kiedy ktoś się "stara" o kogoś z dzieckiem, to akceptuje go z całą zawartością inwentarza. Jak już go ma, to to czy tamto zaczyna mu przeszkadzać.
Miałam kiedyś koleżankę, jaką ona była cudowną "matką" przed ślubem, a po śłubie - macocha z Kopciuszka, przy niej, to okaz czułości i wyrozumiałości.

Zapytaj męża skąd w nim ta niechęć do Twojego dziecka. Wytłumacz, że wiedział że masz dziecko i powinien okazywać mu ojcowską troskę. To nic, że już mu zwracałaś na to uwagę, zwraacaj za każdym razem.

6

Odp: czemu tak poniza

ja juz niemam sily.twierdzil ze ja traktuje jak swoja,ale jak sie pojawilo 2 dziecko to ono jest teraz jego oczko w glowie a moja corka to stala sie  dlaniego niepotrzebna juz takie mam ostatnio wrazenie.cigle jej mowi ze jest tepa  i gupja.tak sie robi?

7

Odp: czemu tak poniza

Ja bym odeszła od takiego. Nawet do domu samotnej matki. Nie pozwoliłabym na poniżanie ani mnie ani dzieci.

8

Odp: czemu tak poniza

zeby byl taki dom w poblizu to bym to zrobia.zastanawia mnie czemu czlowiek po slubbie sie tak zmienia o180% cemu jest taka zmiana.on jest taki sam jak jego ojciec.widzal jak ojciec traktuje matke i robi to samo.w co ja sie wpakowalam.jak z tego wybrnac zeby dzieci niecirpialy

9

Odp: czemu tak poniza

Wyniósł pewne wzorce z domu. Czuje się panem i władcą.
drawa, może w pobliżu niema takiego domu, ale jest ośrodek pomocy społecznej, albo centrum pomocy rodzinie. udaj się najpierw tam.

10 Ostatnio edytowany przez drawa (2013-09-01 22:05:38)

Odp: czemu tak poniza

bylam i nic nie pomogli.czasem mam takie musli zeby nie dzieci toniewiem czy bym teraz tak pisala

11

Odp: czemu tak poniza

drawa, nie masz bliskiej rodziny, kogoś kto mógłby Ci pomóc?
Na forum ktoś cię może nakierować, na jakąś instytucję, ale nikt nie da ci zlotego środka.
Twoja córcia ma 6 lat, to duże dziecko, ale nie rozumie czemu tatuś przestał ją kochać.
Jeśli nie możesz wytrzymać takiej sytuacji, idź znowu do opieki społecznej, niech dadzą Ci adres jakiegoś ośrodka jak najbliżej Ciebie. Kochasz swoje dziecko, nie pozwól aby mąż doprowadził je do nerwicy.

12

Odp: czemu tak poniza

Zdajesz się nie zdawać sobie sprawy, że żyjesz z chorym człowiekiem. Piszesz, że "mąż jak wypije czasem lub nie ciągle mnie poniża i moją córkę". Nie wiem czy wiesz, ale właśnie alkoholicy czerpią energię z poniżania i gnębienia w ten sposób swoich najbliższych. Mam ojca alkoholika, mam koleżankę, która też nie zauważyła kilkanaście lat temu, że facet inaczej niż większość ludzi traktuje alkohol i teraz jej życie, to koszmar. Moim zdaniem Twoje też zmierza w tym kierunku, choć bardzo skromnie opisujesz (ale domyślam się dlaczego). Powiem Ci coś z perspektywy takiego dziecka- nerwica, stany lękowe, koszmary senne, silny stres, a u Twojej biednej córci dojdzie jeszcze poczucie winy, że to przez Nią, bo jest gorsza, bo nie jest jego, bo jest niechciana. Zastanów się co jej fundujesz. Ja całe dzieciństwo i młodość miałam straszny żal do matki, że dla nas, dla swoich dzieci i dla naszego dobra powinna była go zostawić. Widzisz życie w takim bagnie wiele dziecku odbiera, a często ciągnie się to za nim, aż w dorosłość. Nie rób tego swoim pociechom. Osobiście jestem po paru nieudanych związkach (na szczęście z żadnym alkoholikiem), mam córkę 9 lat, a z moim obecnym mężem mam syna prawie 2 latka i za miesiąc rodzę drugiego. Od początku naszej znajomości moją córcię stawiałam czasem nawet ponad naszym związkiem, aby tylko zapewnić Jej poczucie zdrowej tożsamości (bo Jej biologiczny tatuś ma ją gdzieś i jego rodzinka też szybko o niej zapomniała). Mój mąż bardzo się stara i nie ma dziwne, bo jak tylko bym zauważyła, że nie tak spojrzy na moją Anie, to jazda z Nim! Wiem, że ją kocha i jest dla niej dobrym ojcem, ale mam takie poczucie, że Ania miałaby gorzej, gdybym Jemu urodziła właśnie córkę, anie syna. Zawsze podkreślałam, że dzieci mają być tak samo traktowane, bo inaczej z nim nie będę, bo ja dzieci kocham tak samo i od Niego też tego wymagałam i wymagam. Ale do rzeczy. Zastanów się jakiego życia chcesz, jak ono ma wyglądać i pomyśl jak to osiągnąć, co Ci stoi na przeszkodzie? Nie wstydź rozmawiać o tym szczerze ze znajomymi czy z rodziną, nie udawaj, że nic się nie dzieje, bo w ten sposób wpadniesz w kołowrotek, z którego trudno będzie się wykręcić. Nie robisz nic złego i nie masz się czego wstydzić, to Twój mąż źle postępuje, ale robi tak między innymi dlatego, że na to pozwalasz. Jeśli cokolwiek chcesz w swoim życiu zmienić, to zmiany muszą zacząć się od Ciebie moja droga, tudzież od Twojego podejścia, sposobu myślenia, czy postępowania wobec tego, co jest złe. Trzymam kciuki i będę zaglądać jak tam Twoja sytuacja. Pozdrawiam.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024