Czesc. Mam klopoty z chlopakiem. Od dluzszego czasu pali marihuane, dosc duze ilosci. Podczas seksu widac, ze nie moze sie skupic, czesto mu 'wiednie'. Nie jest to raczej objaw natury fizjologicznej. Czy moze byc to spowodowane nalogiem i czy ktos sie z tym spotkal? Jak do tego podejsc? Pozdrawiam.
http://www.netkobiety.pl/t14524.html - rozważano już...
W dużych ilościach "maryśka" Ma bardzo duży wpływ na potencje..
Jak do tego podejść? Proste ultimatum - albo on rzuca zielsko albo Ty od niego odchodzisz, tyle w temacie. I nie ze względu na seks tylko na marychę.
Seks po ziole może być naprawdę pięknym przeżyciem, pod warunkiem że palimy z umiarem, najwyżej raz na tydzień. Niestety zbyt częste palenie prędzej czy później zamiast poczucia przyjemności zaczyna napędzać natłok myśli nad którym nie da się zapanować. Na początku pięknie, potem nie da się skupić nawet na seksie, myśli przeszkadzają, z czasem zaczyna to być na tyle męczące że lepiej zaczyna być bez zioła bo z ziołem mogą pojawiać się paranoje i to jest bodziec do rzucenia, całkowicie może nie, ale roczna przerwa jest wskazana, nauczka powinna następnym razem przynieść korzyści w postaci palenia z umiarem.
5 2013-08-12 23:19:08 Ostatnio edytowany przez amatorkaja (2013-08-12 23:21:04)
Czy jest sie czym przejmowac czy problem ustapi w raz z odstawieniem uzywek? Chlopak ma 28lat, pozdrawiam.
Nie, problem ustąpi wraz ze zmianą chłopaka na normalnego. Ewentualnie czystego a nie tylko 'nie palącego'.
Czy jest sie czym przejmowac czy problem ustapi w raz z uzywaniem? Chlopak ma 28lat, pozdrawiam.
Odstawić jest ciężko, szczególnie pierwsze dni, tygodnie, ale im dłużej nie palisz tym lepiej się czujesz. Możecie pogadać, może się uda, inaczej odstawi gdy zioło będzie mu dawało więcej nieprzyjemnych doznań niż przyjemnych. Problemy z potencją też ustąpią, może nie od razu bo umysł potrzebuje trochę czasu żeby się oczyścić, ale nie skreślaj chłopa o ile będzie chciał się pohamować. Zioła trzeba umieć używać, w nadmiarze szkodzi tak jak wszystko.
8 2013-08-12 23:28:18 Ostatnio edytowany przez amatorkaja (2013-08-12 23:29:39)
Ok, dzieki. Za uprzedzone teksty tutaj niektorych takze. Nie powinno sie oceniac kogos po jednym zdaniu. A wydaje mi sie, ze trawka, choc jak widac robi chaos, nie jest tematem rynsztokowym. Pozdrawiam.
Nie, problem ustąpi wraz ze zmianą chłopaka na normalnego. Ewentualnie czystego a nie tylko 'nie palącego'.
A dlaczego twierdzisz że jej chłopak jest nienormalny? Paliłeś kiedyś?
Ja tez wcale nie uwazam, ze to jest cos dobrego. Rodza sie rozne problemy, ale najczesciej wynikaja jak ktos slusznie zaznaczyl, z nadmiaru...Nie popieram, nie karce, nie zachecam nikogo.
Nie twierdzę, że jest nienormalny. Nienormalne ( dla Ciebie - 'cokolwiek wątpliwe' skoroś taka delikatna ... ewentualnie prawda w oczy kole ) jest to, że dorosły, prawie 30letni facet pali zielsko i nie widzi w tym nic złego. I jak rozmowa ma się stoczyć w kierunku 'kto co kiedyś robił lub nie' to ja dziękuję za takie coś. Tak to moglibyśmy rozmawiać w gimnazjum. Myślałem że dorośli ludzie mają jakieś bardziej rzeczowe argumenty w zanadrzu. Chcesz ćpuna? To chciej. Ale raczej radochy w łóżku to Ty mieć nie będziesz.
12 2013-08-12 23:35:18 Ostatnio edytowany przez Szpak Marceli (2013-08-12 23:36:33)
Nie twierdzę, że jest nienormalny. Nienormalne ( dla Ciebie - 'cokolwiek wątpliwe' skoroś taka delikatna ... ewentualnie prawda w oczy kole ) jest to, że dorosły, prawie 30letni facet pali zielsko i nie widzi w tym nic złego. I jak rozmowa ma się stoczyć w kierunku 'kto co kiedyś robił lub nie' to ja dziękuję za takie coś. Tak to moglibyśmy rozmawiać w gimnazjum. Myślałem że dorośli ludzie mają jakieś bardziej rzeczowe argumenty w zanadrzu. Chcesz ćpuna? To chciej. Ale raczej radochy w łóżku to Ty mieć nie będziesz.
Rozumiem że nie paliłeś, więc jeśli nie wiesz o czym rozmawiamy to zmień wątek. Dorośli ludzie nie udają znawców w tematach o których nie mają pojęcia.
Tak. Bo tylko piłkarz może komentować mecze. Miałem w życiu wystarczająco do czynienia z takimi ćpunami ( nazywaj to jak chcesz, dla mnie to ćpun - sama napisała, że pali znaczne ilości ) by mieć o tym nałogu jak i takich osobach takie a nie inne zdanie.
Tak. Bo tylko piłkarz może komentować mecze. Miałem w życiu wystarczająco do czynienia z takimi ćpunami ( nazywaj to jak chcesz, dla mnie to ćpun - sama napisała, że pali znaczne ilości ) by mieć o tym nałogu jak i takich osobach takie a nie inne zdanie.
Ja też znam alkoholików ale nie nazywam tak każdego kto pije piwo i nie skreślam każdego kto nadużywa picia, ważne żeby w porę się opamiętać. Nie wygłupiaj się.
Czy jest sie czym przejmowac czy problem ustapi w raz z odstawieniem uzywek? Chlopak ma 28lat, pozdrawiam.
Z czasem powinno ,ważne by w ramach abstynencji ziołowej nie sięgał po alkohol bo to pogorszy sprawę..
Tak na marginesie ,jak można czerpać przyjemność ze zbliżenia jak wali od partnera/ki ziołem czy wódą itp..
Wszystko jest dla ludzi , ale na wszystko jest czas i miejsce.. Trochę wyobraźni i szacunku dla partnera nie zawadzi przecież..
16 2013-08-12 23:47:23 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-08-12 23:48:34)
Jak się czegoś nadużywa to najpierw trzeba zerwać z tym czy innym nałogiem. Wtedy można próbować być z kimś / wrócić do tej osoby. Tak to rzuca się sobie samemu kłody pod nogi. I po co to? Zielsko warte tego jest, żeby potem jakaś panna latała na forum i pytała o to czy owo? Nie wydaje mi się.
I ja go nie skreślam ale tbh nie widzę szansy na związek jak jedna ze stron nadużywa - w tym przypadku narkotyków. Proste jak drut.
edit: a i porównanie z piwem nie trafione. Bardzo nietrafione.
Marihuana może być świetnym afrodyzjakiem, ale... Jeśli pali się raz na jakiś czas...
Jak już ktoś wspomniał, palenie w nadmiarze zmniejsza potencję.
Wszystko jest dla ludzi, ale do wszystkiego trzeba mieć umiar...
18 2013-08-12 23:49:51 Ostatnio edytowany przez amatorkaja (2013-08-12 23:51:49)
Metyl generalnie masz racje oprocz jednego. Temat nie byl o ocenianiu ludzi, tylko o skutkach naduzywania. Trzymaj sie tego, jak masz cos do powiedzenia. Prosze o odpowiedz raczej kogos kto sie spotkal z tematem, po prostu wiecie, dajcie znac. Tyle, zero nienawisci, pozdro ;-)
Jak się czegoś nadużywa to najpierw trzeba zerwać z tym czy innym nałogiem. Wtedy można próbować być z kimś / wrócić do tej osoby. Tak to rzuca się sobie samemu kłody pod nogi. I po co to? Zielsko warte tego jest, żeby potem jakaś panna latała na forum i pytała o to czy owo? Nie wydaje mi się.
I ja go nie skreślam ale tbh nie widzę szansy na związek jedna ze stron nadużywa - w tym przypadku narkotyków. Proste jak drut.
Nie widzisz szansy na związek gdy nadużywa, niedawno nie widziałeś szansy gdy w ogóle pali. Pijasz piwo? Jesteś w związku?
Skutki nadużywania marychy nieodłącznie wiążą się z ocenianiem danej osoby, postawy, sytuacji. W końcu to co robi ON wpływa na was OBOJE. A skutkiem jego palenia są wasze problemy w związku (?). Chyba nie trzeba Ci rozrysowywać co powinnaś teraz raczej zrobić, prawda?
edit: a i porównanie z piwem nie trafione. Bardzo nietrafione.
I tutaj się mylisz, alkohol uzależnia zdecydowanie bardziej, po alkoholu ludzie robią zdecydowanie głupsze rzeczy, ale nie ma sensu ci tłumaczyć bo jesteś przepełniony "faktami", "wiadomościami" i "informacjami" a ze ślepym o kolorach nie ma sensu rozmawiać.
22 2013-08-12 23:56:29 Ostatnio edytowany przez amatorkaja (2013-08-12 23:56:40)
Metyl - nikt nie mowi, ze nie masz racje. Ale - daj sobie troche na wstrzymanie. Za bardzo sie nakreciles.
23 2013-08-12 23:57:47 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-08-12 23:59:12)
Szpaku Marceli - nałogi gdy się je kultywuje mają to do siebie, że się rozrastają, powiększają i zabierają coraz większe połacie naszego życia i czasu. Tym bardziej gdy mówimy o narkotykach. Więc z łaski swojej daruj sobie porównania wypicia piwa do nadużywania marychy.
JA nie widziałbym szansy na związek z kimś kto obecnie ćpa i nadużywa. Więc raczej logicznym jest to, że to samo myślę o innych parach.
Więc możliwe, że jak gość się nie otrząśnie ( zapewne przy udziale tej panny ) to nic dobrego z tego nie wyniknie. Problemy w łóżku już są, co będzie dalej? Wynoszenie rzeczy z domu żeby mieć na gramca? Odloty po których nie będzie wiedział co się z nim dzieje?
Serio, daruj sobie te zagrywki personalne bo ani to związane z tematem ani dojrzałe.
edit: tak, pijam piwo, mocniejsze alkohole także. Tylko wiesz w czym tkwi różnica pomiędzy np: mną a tamtym gościem?
Samokontrola. Do czego to prowadzi widać po tym temacie.
Szpaku Marceli - nałogi gdy się je kultywuje mają to do siebie, że się rozrastają, powiększają i zabierają coraz większe połacie naszego życia i czasu. Tym bardziej gdy mówimy o narkotykach. Więc z łaski swojej daruj sobie porównania wypicia piwa do nadużywania marychy.
JA nie widziałbym szansy na związek z kimś kto obecnie ćpa i nadużywa. Więc raczej logicznym jest to, że to samo myślę o innych parach.
Więc możliwe, że jak gość się nie otrząśnie ( zapewne przy udziale tej panny ) to nic dobrego z tego nie wyniknie. Problemy w łóżku już są, co będzie dalej? Wynoszenie rzeczy z domu żeby mieć na gramca? Odloty po których nie będzie wiedział co się z nim dzieje?
Serio, daruj sobie te zagrywki personalne bo ani to związane z tematem ani dojrzałe.
Stary, jak żyję nie spotkałem się żeby ktoś wynosił rzeczy z domu żeby kupić zioło
pomyliło ci się z heroiną
ile bym nie wypalił to też zawsze wiedziałem co się ze mną dzieje, powiem więcej nawet się na nogach nie chwiałem wyobraź sobie
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę (raczej nie) z tego że alkohol to też narkotyk? O to czy wiesz o tym że jest 10 razy silniejszy i uzależniający od thc już nawet nie pytam.
Mogę twoje posty wkleić na inne forum?
Chlopaku, opamietaj sie mowiac 'tej pannie'. Facet jakos sobie radzi w zyciu, zarabia krocie w pracy, w ktorej jest dobry. Byc moze pod wieloma wzgledami nie masz startu, a Ty sie nakreciles i jeszcze traktujesz innych jakbys madrzejszy byl. Zweryfikuj swoje poglady, bo dosc mocna atakujesz. Domniemam, ze tez masz jakis problem. Zazwyczaj tak to dziala, ze jak ktos jest szczesliwy, to w innym tonie wyraza swoje opinie.
26 2013-08-13 00:07:39 Ostatnio edytowany przez Szpak Marceli (2013-08-13 00:18:44)
Nie, problem ustąpi wraz ze zmianą chłopaka na normalnego. Ewentualnie czystego a nie tylko 'nie palącego'.
Rzuć swoją kobietę, zasłużyła na czystego
nie pij!!!
Panowie szanujmy to że na tym forum my faceci jesteśmy tylko gośćmi , prywatne kłótnie i spory naprawdę nie wskazane ,każdy z was widzę ma duże doświadczenia i wiedzę ,może autorce postu coś doradzić ,pomóc ,po co ta spór-prywata?Ehhh
Szpaku, no popatrz a ja widziałem na własne oczy zupełnie inne rzeczy - bardzo negatywne. Tak - alkohol to zło, alkohol uzależnia, niszczy organizm w nadmiarze. No i? No właśnie.
amatorko - przepraszam, gdzie ja Cię niby rzekomo obraziłem? Czy ja napisałem coś złego na Twój temat? Bądźże poważna. Jakbyś pisała po polsku to też by było miło ale to tak swoją drogą tylko.
I do czego / kogo ja nie mam rzekomo startu? Do Ciebie? Do niego? Nawet nie zamierzam startować do takich ludzi bo i po co. ![]()
Tak - nie zgadzam się z wami więc na pewno mam jakiś problem, nakręciłem się, atakuję. Stara śpiewka na forach, nic nowego, nic nowego ... absolutnie. Zero inwencji.
I chciałem nieśmiało zauważyć, że to Ty masz tu problem a w zasadzie Twój a nie ja. Spoko.
29 2013-08-13 00:16:06 Ostatnio edytowany przez Szpak Marceli (2013-08-13 00:17:52)
Panowie szanujmy to że na tym forum my faceci jesteśmy tylko gośćmi , prywatne kłótnie i spory naprawdę nie wskazane ,każdy z was widzę ma duże doświadczenia i wiedzę ,może autorce postu coś doradzić ,pomóc ,po co ta spór-prywata?Ehhh
Wiesz, nie doradzam na temat np. jazdy motocyklem bo nigdy nie jeździłem, nie chciałbym też żeby ktoś doradzał mi w tej kwestii jeśli sam nigdy nie jeździł. Szczególnie jeśli co najwyżej przeczytał kilka tekstów, tudzież obejrzał film i myśli że wie już wszystko w tym temacie. Myślę że ktoś taki może tylko zaszkodzić.
A najlepiej będzie wrzucić opcję IGNOR. Co też robię.
Nie wiesz, ze w internecie mozna nie uzywac polskich liter i jest to zgodne z netykieta? Dyskusja z Toba nie ma najmniejszego sensu, poniewaz jak sam stwierdziles, w Twoim mniemaniu popalanie marihuany to bycie cpunem. Co jednoczesnie oznacza wykolejenie w kazdej sferze zycia. Z tego jak sie wypowiadasz widac, ze nie posiadasz empirycznego doswiadczenia. Jako, ze juz wszyscy wiemy, co miales do przekazania, mozesz juz isc. ;-)
amatorkaja, pogadajcie sobie, niech zwolni, jeśli nie potrafi się skupić po paleniu to sam zauważy różnicę na + po kilku dniach, najlepszy sposób to urlop we dwoje i wyjazd, no i jakiś sport, choćby bieganie bo może go trochę nosić na początku:)
Panowie dajcie na wstrzymanie ![]()
Każdy będzie sypał swoje argumenty, a i tak nie dojdziecie do porozumienia...
Autorce mogę życzyć jedynie tego, aby poważnie porozmawiała z chłopakiem. Jeśli nie chce zaprzestać całkowicie palenia, niech je ograniczy.
Nie jestem przeciwniczką, ba, nawet jestem za legalizacją. Jednak uważam, że ciut zdrowego rozsądku by się przydało, a logiczne jest, że wszystko co w nadmiarze szkodzi...
33 2013-08-13 00:24:56 Ostatnio edytowany przez amatorkaja (2013-08-13 00:26:11)
Domyslam sie, ze nosi. Bo trzeba sobie czyms zapelnic te pustke w czasoprzestrzeni...ktora sie wczesniej marnowalo, na palenie.
W gruncie rzeczy chodzilo o to, czy sa to normalne objawy, czy trzeba sie martwic. Obniza sie poziom testosteronu z tego co wyczytalam, wiec jako sie to uklada w logiczna calosc. Co za duzo, to nie zdrowo.
Domyslam sie, ze nosi. Bo trzeba sobie czyms zapelnic te pustke w czasoprzestrzeni...ktora sie wczesniej marnowalo, na palenie.
W gruncie rzeczy chodzilo o to, czy sa to normalne objawy, czy trzeba sie martwic. Obniza sie poziom testosteronu z tego co wyczytalam, wiec jako sie to uklada w logiczna calosc. Co za duzo, to nie zdrowo.
Objawy jak najbardziej normalne, po odstawieniu ustępują, czasem szybciej, czasem wolniej ale ustępują.
amatorkaja, pogadajcie sobie, niech zwolni, jeśli nie potrafi się skupić po paleniu to sam zauważy różnicę na + po kilku dniach, najlepszy sposób to urlop we dwoje i wyjazd, no i jakiś sport, choćby bieganie bo może go trochę nosić na początku:)
Dokładnie ! W tobie siła by pokazać mu inne ,może nowe rejony zadowolenia z życia , troszkę spontanu i kobiecości a sam ogarnie co nie pożądane w waszym związku ![]()