Tak trochę z innej beczki:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tak trochę z innej beczki:)

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 88 ]

1

Temat: Tak trochę z innej beczki:)

W sumie nie wiedziałam gdzie ten wątek dać... Więc dałam tu bo wygląd baaardzo wpływa na związek.

Może zacznę tak... Jak czytam lub słyszę o problemach w związku o zdradach rozstaniach za strony mężczyzn to zawszę zwracam uwage najpierw na kobietę sama nie wiem czemu. Na forum wiadomo to jest trudne ale w życiu... I kurcze jak widzę tłuste porozdwajane włosy brud pod paznokciami i owłosione nogi to nie dziwię się że partner zrobił skok w bok. Nie wiem czemu kobiety w związkach przestają o siebie dbać!!! No kurde jak nie dbasz o siebie to się nie dziw że cię facet wali po rogach... Kobiety czy to tak trudno wziąć codziennie prysznic i przy okazji się ogolić to jest tylko parę minut... Czy to tak trudno usiąść i zrobić sobie paznokcie a jeśli jest się panią domu i matką czy tak trudno iść do kosmetyczki nałożyć żel na paznokcie i mieć z głowy cały miesiąć. Czy to tak trudno iść raz w miesiącu do fryzjera chociaz podciąć włoski. Nie mówie o modelowaniu codziennie. Jak się jest matką i panią domu nie ma na to czasu. Zrobić sobię fryzurę łatwą do układania. Czy to trudno myć te włosy co 2 dzień.... Jak widać dla niektórych kobiet kurde trudno...

Nie mówię tu o pełnym makijażu i szpilkach. Ale o zadbaniu o siebie... Chodzi tu też o ubiór. No kurde ja nawet po domu noszę fajny dres. Nie porozciągany nie 20 letni tylko modny i fajny. I nie mówię że za 100 zł tylko za 5 w lumpie. Słyszę często od uboższych koleżanek że nie mają kasy na ciuchy. Dziewczyny trzeba szukać. No kurcze wysilmy sie trrochę. I tu chodzi tez o bieliznę!!!!! Ona jest bardzo ważna. Nawet jak masz więcej ciałka. W tych czasach jest mnóstwo pięknej bielizny w każdym rozmiarze. Nie noście 5 lat tych samych rozdartych gaci:):):) Nie mówię także że musimy mieć ciała jak modelki o nieeee każda z nas ma komplekcy i cellulit:) ja sama ma  troszkę więcej ciała ale o nie dbam peelingi ( ze zwykłej kawy cuudo), balsamy ujędrniające. Czy to jest tak wiele?

I żeby nie było że atakuje tylko kobiety to się tyczy także mężczyzn. Ale wiecie jak to z nimi jest im wszystko ciężej przychodzi. Więc musimy im pomóc:) Wyślijmy go do fryzjera kupmy fajna maszynkę do golenia i fajny ciuch ( jak sam nie potrafi) a będzie lepiej.

Nie musicie odpowiadać to jest poprostu taki mały apel odemnie. Zobaczycie wasi faceci będą zachwyceni. A jak mimo to facet i tak cię nie chce to dobrze widocznie na ciebie nie załuguje kopnij go i ciesz się życiem:)

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez eine_gute_ehefrau (2013-08-07 15:40:04)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

idac twoja prosta ( zeby nie powiedziec prostacka ) logika
NIGDY nie powinnam zostac zdradzona

z calym szacunkiem... ale mysle ze zbyt malo przezylas
twoje zlote rady zalatuja stereotypem i zerowym doswiadczeniem

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
efter9 napisał/a:

W sumie nie wiedziałam gdzie ten wątek dać... Więc dałam tu bo wygląd baaardzo wpływa na związek.

Może zacznę tak... Jak czytam lub słyszę o problemach w związku o zdradach rozstaniach za strony mężczyzn to zawszę zwracam uwage najpierw na kobietę sama nie wiem czemu. Na forum wiadomo to jest trudne ale w życiu... I kurcze jak widzę tłuste porozdwajane włosy brud pod paznokciami i owłosione nogi to nie dziwię się że partner zrobił skok w bok. Nie wiem czemu kobiety w związkach przestają o siebie dbać!!! No kurde jak nie dbasz o siebie to się nie dziw że cię facet wali po rogach... Kobiety czy to tak trudno wziąć codziennie prysznic i przy okazji się ogolić to jest tylko parę minut... Czy to tak trudno usiąść i zrobić sobie paznokcie a jeśli jest się panią domu i matką czy tak trudno iść do kosmetyczki nałożyć żel na paznokcie i mieć z głowy cały miesiąć. Czy to tak trudno iść raz w miesiącu do fryzjera chociaz podciąć włoski. Nie mówie o modelowaniu codziennie. Jak się jest matką i panią domu nie ma na to czasu. Zrobić sobię fryzurę łatwą do układania. Czy to trudno myć te włosy co 2 dzień.... Jak widać dla niektórych kobiet kurde trudno...

Nie mówię tu o pełnym makijażu i szpilkach. Ale o zadbaniu o siebie... Chodzi tu też o ubiór. No kurde ja nawet po domu noszę fajny dres. Nie porozciągany nie 20 letni tylko modny i fajny. I nie mówię że za 100 zł tylko za 5 w lumpie. Słyszę często od uboższych koleżanek że nie mają kasy na ciuchy. Dziewczyny trzeba szukać. No kurcze wysilmy sie trrochę. I tu chodzi tez o bieliznę!!!!! Ona jest bardzo ważna. Nawet jak masz więcej ciałka. W tych czasach jest mnóstwo pięknej bielizny w każdym rozmiarze. Nie noście 5 lat tych samych rozdartych gaci:):):) Nie mówię także że musimy mieć ciała jak modelki o nieeee każda z nas ma komplekcy i cellulit:) ja sama ma  troszkę więcej ciała ale o nie dbam peelingi ( ze zwykłej kawy cuudo), balsamy ujędrniające. Czy to jest tak wiele?

I żeby nie było że atakuje tylko kobiety to się tyczy także mężczyzn. Ale wiecie jak to z nimi jest im wszystko ciężej przychodzi. Więc musimy im pomóc:) Wyślijmy go do fryzjera kupmy fajna maszynkę do golenia i fajny ciuch ( jak sam nie potrafi) a będzie lepiej.

Nie musicie odpowiadać to jest poprostu taki mały apel odemnie. Zobaczycie wasi faceci będą zachwyceni. A jak mimo to facet i tak cię nie chce to dobrze widocznie na ciebie nie załuguje kopnij go i ciesz się życiem:)

Ty piszesz poważnie? Bo nie wiem w sumie jak mam do tego podejść, dziwne przesłanie : dbajcie o siebie to was nie zdradzą?

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Ja też się z tym nie zgodzę bo mimo że kobieta dba o siebie, codziennie zakłada facetowi do łożka inną bieliznę żeby go skusić, nosi za przeproszeniem dla niego sznurek w tyłku a on i tak potem na ulicy ogląda się za inną dupą..

5

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Budujące. Drogie Panie i Panowie, my się tu tak użalamy nad sobą, zastanawiamy dlaczego zostaliśmy sami, korzystamy z porad psychologa, łykamy antydepresanty a tu proszę. Wystarczy się wykąpać.

6

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Masz rację. Nie malowałam paznokci i nie miałam fajnego dresu. Tak, to zapewne dlatego cierpię każdego dnia i wyję do księżyca. Olaboga, gdybym tylko skorzystała z Twych cennych rad, dziś Mąż szalałby za mną - nie za kochanką.

Zastanów się co i jak piszesz, bo widać nie wiesz co to znaczy, i jaki ból przechodzi zdradzona osoba. Brak mi słów.

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
nielegalna88 napisał/a:

Masz rację. Nie malowałam paznokci i nie miałam fajnego dresu.

ja pitole !
dopiero mi sie oczy otworzyly !
bo ja w ogole dresu nie mialam... i nadal nie mam...

wiec dlatego... lol

8

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Hehehe wiedziałam że takie będą odpowiedzi. Zostałyście zdradzone o jak mi was szkoda naprawde. Jak zostałyście zdradzone to albo w was jest wina albo w facecie... Proste prawda. Jeżeli w was jest wina to czy warto się zmienić? Nie warto bo jak was zdradził przez waszą osobowość to wychodzi że kretyn. Jeśli wina w nim to po cholere wam taki facet. Czyli sumując wychodzi na to że jak zdradził to dowidzenia nie ma go. Pewnie większość mnie nie zrozumie ale te inteligentne napewno:)
Po drugie jeśli to się stało to po co żale i ''wycie w księżyc''? 99% kobiet po rozstaniu poprostu wyje i wyje.
Ja się pytam po co? Nie lepiej iść do kosmetyczki a nie wyć jak durna? Koniec miłości to nie koniec świata a jak widać tu większość z was myśli inaczej. Po cholere wy się uzależniacie od tych facetów? Rozumiem miłość coś fantastycznego i nie do opisania ale jak zdradził to znaczy że miłość źle ulokowana i tyle... Wy się od nich uzależniacie! Nie widzicie innego życia jak nagle zdradza to jesteście pogubione bo same już nie potraficie funkcjonować. I tak jest i możecie pisać co chcecie.

Radzę wam drogie strasznie zranione przeczytać książkę Przebudzenie Anthonego De Mello. Inteligentne kobiety coś z niej wyniosą te mniej pewnie nie skapują o co chodzi i dalej będą strasznie cierpieć... Obudźcie się bo inaczej będziecie wyć dalej do księżyca (spodobał mi się ten tekst:) i się zatracać ja się pytam po co? Bo człowiek was zostawił... To tylko człowiek jak miliony innych... Dobra nie rozkręcam się bo nie mam czasu na wykład. A niektórym z was potrzebny jest psycholog żeby was obudził a nie forum:)

A jeśli wrócę do wątku to czy napisałam że jak się umyjecie to nie zdradzi o nieee napisałam że warto się trochę postarać dla niego. I wtedy prawdopodobieństwo się zmniejsza. Napisałam w sumie po rozmowie ze znajomą. Tak dla przypomnienia wszystkim:) ALe jak widać kurcze nie dotarło:)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
efter9 napisał/a:

Pewnie większość mnie nie zrozumie ale te inteligentne napewno:)

myslisz ze jak tak napiszesz to bedzie znaczylo ze sama do nich nalezysz ?? lol

10

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Z Twojej wypowiedzi wynika, że masz nie więcej niż 20 lat. A jeśli masz ich troszkę więcej, to bardzo mi Cię szkoda. Nie życzę Ci tego żalu, tego uczucia kiedy człowiek zostaje zdradzony.
Kiedy osoba która była całym Twoim światem (nie myl tego z uzależnieniem i budowaniu swojego świata tylko na mężczyźnie), była Twoim najlepszym przyjacielem (albo inaczej-myślałaś, że nim była) wsadza Ci nóż prosto w serce. Nie życzę Ci tego, bo widać, że mało o życiu wiesz, mało w życiu przeżyłaś. Taka głupiutka małolatka... Idąc Twoim stereotypem - czemu piękne kobiety np. modelki, aktorki - zadbane w każdym calu są zdradzane? Jestem ciekawa co na to powiesz skoro uważasz, że wiele zależy od wyglądu. Czy w tych czasach nie liczy się wartość kobiety? To co sobą reprezentuje? Szkoda gadać......

11 Ostatnio edytowany przez efter9 (2013-08-07 16:43:44)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Z całego tekstu przyczepiłaś się tylko do tego i co to znaczy? Pisać nie będę bo nie mam zamiaru nikogo obrażać:)
Nie myślę że jestem inteligentna bo nie wiem czy jestem nie mnie to oceniać. Niektórzy mówią że jestem cyniczna (jak wiesz o to znaczy jak nie wujek google ci powie:) może i tak poprostu biore życie na poważnie i takim jakie ono jest. I widać że większość ludzi prawda boli:)

Aha dopisze:) bo widze wątek się rozwija:) Z kąd wiesz że nie zostałam zdradzona? Zostałam zostałam także zostawiona wyśmiewana i poniżana i co z tego? Czy leże i płacze? Nie1 układam moje życie na nowo. I wiem jak to jest gdy facet jest całym twoim światem to nie jest tak że nie mam uczuć bo mam i dodam że jestem uczuciowa. I owszem cierpiałam też ale zrozumiałam że nie warto!!! mam partnera i kocham go ale wyobrażam sobie że może mnie zostawić i zdradzić o to tu chodzi. Ufam mu ale jak to zrobi zniknie z mojego życia. I tyle. Ojjj ciężko się z wami dogadać... I mam więcej niż 20 lat:) Tak dla ścisłości:)

I zacytuje jeszcze Anhonego De Mello może niektórym z was to coś powie:) ''Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. Niczego. Jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. Poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. Nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością.''

12

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
efter9 napisał/a:

W sumie nie wiedziałam gdzie ten wątek dać...

Faktycznie big_smile. Trudno znaleźć miejsce dla tego inteligentnego inaczej big_smile tekstu big_smile.

efter9 napisał/a:

Więc dałam tu bo wygląd baaardzo wpływa na związek.

A dres w trzy paski najbardziej big_smile.

efter9 napisał/a:

I kurcze jak widzę tłuste porozdwajane włosy brud pod paznokciami i owłosione nogi to nie dziwię się że partner zrobił skok w bok.

Podobno są mężczyźni, którym owłosione nogi się podobają big_smile.

efter9 napisał/a:

Nie wiem czemu kobiety w związkach przestają o siebie dbać!!!

Bo postępują zgodnie z hasłem: MAMY WAS big_smile.

efter9 napisał/a:

No kurde jak nie dbasz o siebie to się nie dziw że cię facet wali po rogach...

To chyba nie jest aż tak proste sad.

efter9 napisał/a:

Kobiety czy to tak trudno wziąć codziennie prysznic i przy okazji się ogolić to jest tylko parę minut...

Takich kobiet (nie dbających o codzienną higienę) na szczęście nie doświadczyłem smile.

efter9 napisał/a:

Czy to tak trudno usiąść i zrobić sobie paznokcie a jeśli jest się panią domu i matką czy tak trudno iść do kosmetyczki nałożyć żel na paznokcie i mieć z głowy cały miesiąć.

Nie bardzo rozumiem; co mają wspólnego "zrobione" paznokcie, do domowego szczęścia. Aaaaa... w takim momencie partner tej kobiety powinien przeczyścić złoty łańcuch noszony na szyi big_smile.

efter9 napisał/a:

Czy to tak trudno iść raz w miesiącu do fryzjera chociaz podciąć włoski. Nie mówie o modelowaniu codziennie.

Jak to dobrze, ze moje kobiety miały piękne włosy i nie musiały za często biegać do fryzjera big_smile.

efter9 napisał/a:

Nie mówię tu o pełnym makijażu i szpilkach. Ale o zadbaniu o siebie... Chodzi tu też o ubiór. No kurde ja nawet po domu noszę fajny dres. Nie porozciągany nie 20 letni tylko modny i fajny.

Ja zawsze wolałem rozciągnięty dres mojej pani smile. Tak ładnie układał się na jej krągłościach i tak łatwo było go z nich zdejmować big_smile.

efter9 napisał/a:

I nie mówię że za 100 zł tylko za 5 w lumpie. Słyszę często od uboższych koleżanek że nie mają kasy na ciuchy.

Uboższych od tych, co kupują piękne dresy po 5 zł roll roll roll ??

efter9 napisał/a:

I żeby nie było że atakuje tylko kobiety to się tyczy także mężczyzn. Ale wiecie jak to z nimi jest im wszystko ciężej przychodzi. Więc musimy im pomóc:) Wyślijmy go do fryzjera kupmy fajna maszynkę do golenia i fajny ciuch ( jak sam nie potrafi) a będzie lepiej.

O ile nie ucieknie przed tym fryzjerem i piękną różową koszulą (o, przepraszam: dresem w trzy paski big_smile).

efter9 napisał/a:

Zobaczycie wasi faceci będą zachwyceni.

A jak nie to w ryj big_smile big_smile big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Ikesa (2013-08-07 17:11:49)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Autorko, redagujesz "Bravo Girl" czy reklamujesz jakiś salon kosmetyczny? Jeżeli to pierwsze to popracuj nad interpunkcją (poprawna polszczyzna jest cholernie sexowna - w połączeniu z nowym dresem i tipsami - och, magia!). Jeżeli to drugie to podaj nazwę - Twoja misja będzie spełniona, a przy okazji oszczędzisz nam dalszej pseudo-psychologii i spokojnie będziemy mogły/mogli dalej wyć do Księżyca smile

14

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:
efter9 napisał/a:

W sumie nie wiedziałam gdzie ten wątek dać...

Faktycznie big_smile. Trudno znaleźć miejsce dla tego inteligentnego inaczej big_smile tekstu big_smile.

efter9 napisał/a:

Więc dałam tu bo wygląd baaardzo wpływa na związek.

A dres w trzy paski najbardziej big_smile.

efter9 napisał/a:

I kurcze jak widzę tłuste porozdwajane włosy brud pod paznokciami i owłosione nogi to nie dziwię się że partner zrobił skok w bok.

Podobno są mężczyźni, którym owłosione nogi się podobają big_smile.

efter9 napisał/a:

Nie wiem czemu kobiety w związkach przestają o siebie dbać!!!

Bo postępują zgodnie z hasłem: MAMY WAS big_smile.

efter9 napisał/a:

No kurde jak nie dbasz o siebie to się nie dziw że cię facet wali po rogach...

To chyba nie jest aż tak proste sad.

efter9 napisał/a:

Kobiety czy to tak trudno wziąć codziennie prysznic i przy okazji się ogolić to jest tylko parę minut...

Takich kobiet (nie dbających o codzienną higienę) na szczęście nie doświadczyłem smile.

efter9 napisał/a:

Czy to tak trudno usiąść i zrobić sobie paznokcie a jeśli jest się panią domu i matką czy tak trudno iść do kosmetyczki nałożyć żel na paznokcie i mieć z głowy cały miesiąć.

Nie bardzo rozumiem; co mają wspólnego "zrobione" paznokcie, do domowego szczęścia. Aaaaa... w takim momencie partner tej kobiety powinien przeczyścić złoty łańcuch noszony na szyi big_smile.

efter9 napisał/a:

Czy to tak trudno iść raz w miesiącu do fryzjera chociaz podciąć włoski. Nie mówie o modelowaniu codziennie.

Jak to dobrze, ze moje kobiety miały piękne włosy i nie musiały za często biegać do fryzjera big_smile.

efter9 napisał/a:

Nie mówię tu o pełnym makijażu i szpilkach. Ale o zadbaniu o siebie... Chodzi tu też o ubiór. No kurde ja nawet po domu noszę fajny dres. Nie porozciągany nie 20 letni tylko modny i fajny.

Ja zawsze wolałem rozciągnięty dres mojej pani smile. Tak ładnie układał się na jej krągłościach i tak łatwo było go z nich zdejmować big_smile.

efter9 napisał/a:

I nie mówię że za 100 zł tylko za 5 w lumpie. Słyszę często od uboższych koleżanek że nie mają kasy na ciuchy.

Uboższych od tych, co kupują piękne dresy po 5 zł roll roll roll ??

efter9 napisał/a:

I żeby nie było że atakuje tylko kobiety to się tyczy także mężczyzn. Ale wiecie jak to z nimi jest im wszystko ciężej przychodzi. Więc musimy im pomóc:) Wyślijmy go do fryzjera kupmy fajna maszynkę do golenia i fajny ciuch ( jak sam nie potrafi) a będzie lepiej.

O ile nie ucieknie przed tym fryzjerem i piękną różową koszulą (o, przepraszam: dresem w trzy paski big_smile).

efter9 napisał/a:

Zobaczycie wasi faceci będą zachwyceni.

A jak nie to w ryj big_smile big_smile big_smile

Wiesz co kurde podoba mi się twoja wypowiedź... Mimo że próbujuesz mnie w niej ośmieszyć:) Widać że fajny z ciebie facet. Naprawde. Apropo nie napisałam że jestem bogada:) Nie jestem:) Nie napisałam o dresie w trzy paski hehe zkąd wam to się wzięło? A facetów w różu nie lubie:) I są tacy mężczyźni ale to jest fetysz a o fetyszach nie rozmawiamy:) Zrobione paznokcie nie mają nic do szczęścia czytaj ze zrozumieniem:) Ale tak szczerze nie byłbyś zadowolony gdyby twoja kobieta miała brudne poobgryzane paznokcie.. No chyba że masz taki fetysz:/

15

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Dziewczyny, czepiacie się efter9 a według mnie ma sporo racji. Oczywiście nie chodzi o dres, tak za 5 jak i 100 PLN, ale o pozostanie atrakcyjną, zadbaną. Czy jednak można o to obwiniać wyłącznie kobietę?

Życie to nie bajka, w trwałym związku rodzą się obowiązki. Utrzymanie domu, wychowanie dzieci. Niestety, najczęściej obowiązki te spadają wyłącznie na kobietę, a ta najzwyczajniej nie ma czasu zadbać o siebie. I nie chodzi tylko o wygląd ale i o rozwój duchowy. Z czasem sprawia to, że kobieta staje się dla mężczyzny przeciętna. Kiedy słyszy się argumenty mężczyzn, którzy zdradzili, właśnie te o braku atrakcyjności, głupotą jest potępiać efter9, tylko dlatego, że ujęła to może zbyt płytko.

Sam fakt, że nie tylko to jest przyczyną zdrady czy szukania nowej kobiety w żaden sposób nie neguje i tej przyczyny - ona istnieje.

Jeśli ja miałbym przyłączyć się do apelu efter9, to raczej rzekłbym znajdźcie czas tylko dla siebie. Nie tylko na fryzjera czy kosmetyczkę ale i na kino, teatr czy koncert... z przyjaciółką.

16

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

A moim zdaniem masz rację. Jak facet puszcza cię w trąbę, to nie zaczyna się na ogół od zachwytu nad zaletami intelektualnymi potencjalnej kochanki. Ale twoje gadanie to głos wołającego na puszczy: to internet, nie widzisz na żywo, każda napisze, że nie ma sobie nic do zarzucenia... A gdybyśmy się spotkały... Być może tu 20 kilo nadwagi, tu "lekka nieświeżość"... Tylko się nie zagotujcie, drogie panie, to nie osobista wycieczka! wink

17

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Ja myślę, że autorka tego wątku, myśli, że wie o wiele więcej od Nas, wie, że dresem i myciem się uratujesz związek - notabene, jak zrobię sobie te paznokcie to Mężuś będzie szalał i dziękował Bogu za taką kobitkę - no bo jak to tak? Niepomalowane paznokcie, tłuste blond kudły? Co Ona sobie wyobraża? Chcę damę z kosmetykami Chanel, pełnym makijażem przez 24h, dobrze gdyby miała ciuchy od Diora - wtedy to nasza miłość będzie kwitła, ojjj tak wink.

Ludzie którzy przeżywają, ludzie którzy czują stratę - są na prawdę ludźmi. Z pewnymi wartościami, z piękną, bogatą duszą. Tylko ludzie zimni, oziębli pozbawieni uczuć przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gratuluję Ci, że Ty potrafisz być takim człowiekiem, że kop w dupę i papa . Godne pozazdroszczenia.

Co do cynizmu, to błagam oszczędź dalszych postów, bo jeżeli faktycznie masz ponad 20 lat - to wybacz - ale jesteś strasznie ograniczona umysłowo i emocjonalnie big_smile

18

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Wkońcu jakieś normalne odpowiedzi:) Przyznaje płytko to napisałam ale się spieszyłam:)

Ale dres w tym wątku i tak wygrał:) Napisz coś a kurde zrobią z tego afere.

19

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
nielegalna88 napisał/a:

Ja myślę, że autorka tego wątku, myśli, że wie o wiele więcej od Nas, wie, że dresem i myciem się uratujesz związek - notabene, jak zrobię sobie te paznokcie to Mężuś będzie szalał i dziękował Bogu za taką kobitkę - no bo jak to tak? Niepomalowane paznokcie, tłuste blond kudły? Co Ona sobie wyobraża? Chcę damę z kosmetykami Chanel, pełnym makijażem przez 24h, dobrze gdyby miała ciuchy od Diora - wtedy to nasza miłość będzie kwitła, ojjj tak wink.

Ludzie którzy przeżywają, ludzie którzy czują stratę - są na prawdę ludźmi. Z pewnymi wartościami, z piękną, bogatą duszą. Tylko ludzie zimni, oziębli pozbawieni uczuć przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gratuluję Ci, że Ty potrafisz być takim człowiekiem, że kop w dupę i papa . Godne pozazdroszczenia.

Co do cynizmu, to błagam oszczędź dalszych postów, bo jeżeli faktycznie masz ponad 20 lat - to wybacz - ale jesteś strasznie ograniczona umysłowo i emocjonalnie big_smile

I kolejna osoba co nie czyta ze zrozumieniem:) Przeanalizuj moje posty jeszcze raz bo widze ze nie zrozumiaś. Hmm jestem ograniczona umysłowo to powinnam się do zusu zgłosić może mi grupe dadzą a jak emocjonalnie to do psychiatry pomyślę nad tym:) Dzięki za rade:)

20

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
efter9 napisał/a:

Wkońcu jakieś normalne odpowiedzi:) Przyznaje płytko to napisałam ale się spieszyłam:)

Normalne odpowiedzi, bo są na Twoją rękę , a jeśli ktoś ma inne poglądy niż Ty, to już nie jest inteligentny tak? To nie Twój post był płytki, tylko wybacz ze wszystkich stron grzmi jaka to Ty jesteś płytka smile

21

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

O jeju jak nie dres to inteligencja. Bo nie ma się do czego przyczepić. O jestem płytka fajnie wiedzieć bo kurde znasz mnie już tyle lat że możesz tak mówić. Jestem ci wdzięczna że mi to powiedziałaś:) HEhee uwielbiam pisać na forum jest tu tyle wspaniałych ludzi:)

22 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-07 21:15:16)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
efter9 napisał/a:

Pewnie większość mnie nie zrozumie ale te inteligentne napewno:)

Chyba Wszystkie dziewczyny Cię zrozumiały big_smile bardzo dobrze smile.

efter9 napisał/a:

Po drugie jeśli to się stało to po co żale i ''wycie w księżyc''? 99% kobiet po rozstaniu poprostu wyje i wyje. Ja się pytam po co?

Bo rozstanie jest unicestwieniem czegoś najważniejszego i NORMALNEMU człowiekowi jest tego żal.

efter9 napisał/a:

Nie lepiej iść do kosmetyczki a nie wyć jak durna?

Rozumiem, ze chodzisz do kosmetyczki jak do psychoanalityka. A już myślałem, ze takie rzeczy, to tylko w Rodzinie Bundych big_smile.

efter9 napisał/a:

Koniec miłości to nie koniec świata a jak widać tu większość z was myśli inaczej.

To koniec jakiegoś świata sad.

efter9 napisał/a:

Po cholere wy się uzależniacie od tych facetów?

Bo każdy związek polega na pewnym, wzajemnym uzależnieniu.

efter9 napisał/a:

Rozumiem miłość coś fantastycznego i nie do opisania ale jak zdradził to znaczy że miłość źle ulokowana i tyle...

Więc u Ciebie taka miłość przestaje NATYCHMIAST istnieć. Jakie to proste, prymitywne i pozbawione ludzkich uczuć sad.

efter9 napisał/a:

jak nagle zdradza to jesteście pogubione bo same już nie potraficie funkcjonować.

Dla normalnego człowieka rozpad związku jest jak wypadnięcie za burtę statku. Trochę trwa, zanim dopłynie do najbliższego brzegu (no chyba, że podróżował Titanic-iem big_smile).

efter9 napisał/a:

Radzę wam drogie strasznie zranione przeczytać książkę Przebudzenie Anthonego De Mello. Inteligentne kobiety coś z niej wyniosą te mniej pewnie nie skapują o co chodzi i dalej będą strasznie cierpieć...

Jak to powiedział gangus Dziki w Poranku kojota...? W życiu przeczytałem dwie książki. Niektórzy lubią się chwalić big_smile.

23

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

No i widzisz, efter9? Niby czytają, a nie rozumieją! Ty piszesz o zadbaniu, a tu ci w gębę wciskają wypowiedzi o makijażu 24 na dobę, ciuchach żywcem z pokazu mody... No ja kilkakrotnie przeczytałam twoje słowa, tego tam nie ma...

24

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
nielegalna88 napisał/a:

(...) jak zrobię sobie te paznokcie to Mężuś będzie szalał i dziękował Bogu za taką kobitkę

Wpisując w Google frazę "żona o siebie nie dba" wyszukiwarka zwraca 245 tysięcy wyników. Wystarczy przejrzeć kilka z wyników by uświadomić sobie, że to nie są "głupoty strasznie ograniczonej umysłowo i emocjonalnie 20-latki" ale trafne spostrzeżenie. Wystarczy się otworzyć, odrobina empatii by zauważyć, że faktycznie mężczyźni, bardziej niż kobiety, oczekują, że partnerka pozostanie atrakcyjną.

Jeżeli chcesz poznać co kieruje facetem to nie myśl jak kobieta. Mężczyźni są inni.

25

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

No dawać kto ma jeszcze ochote się na mnie powyżywać? Dawać kurcze co macie innego do roboty:)

YOGI bear Tak tak pisz dalej:) Nie zlicze ile książek przeczytałam ale chyba więcej niż dwie:) I mówię ci przeczytaj ''Przebudzenie'' radzę jak człowiek.

Jejku ludzie nie mam się za inteligentną strasznie oczytaną i psychologiem. Wy wszystko bierzecie tak strasznie do siebie. Dlatego lubie pisać na forum po każdej wypowiedzi widać co kogo boli. Naprawdę. I nie chodzi tu już o dres czy paznokcie:) Dobra popiszcie sobie jeszcze przynajmniej dałam wam jakieś zajęcie:) Ja spadam:)

A i jeszcze coś bym zapomniała:) Tak całkiem poza tematem. Czy ktoś z was jest oczekującym dawcą szpiku? Jak nie kurcze zgłoście to tylko chwila a może kogoś uratować. Fajna sprawa komuś pomóc. Mówię jako uratowany biorca możecie komuś życie uratować:)

26

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
nielegalna88 napisał/a:

Ludzie którzy przeżywają, ludzie którzy czują stratę - są na prawdę ludźmi. Z pewnymi wartościami, z piękną, bogatą duszą. Tylko ludzie zimni, oziębli pozbawieni uczuć przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gratuluję Ci, że Ty potrafisz być takim człowiekiem, że kop w dupę i papa . Godne pozazdroszczenia.

To co napisała autorka wątku o "wyciu do księżyca" jest prawdą. Nie chodzi o to aby szybko przejść nad wszystkim do porządku dziennego, jednak prawda jest taka, że cierpią najbardziej osoby uzależnione. Uzależnienie powoduje, że jak tracisz partnera nagle wszystko traco sens.
Jeśli relacja z partnerem nie jest zachwiana i masz w niej czas tylko dla siebie to rozstanie zdecydowanie nie powoduje, że wszystko legnie w gruzach.

Dlatego istotna jest właściwa budowa relacji. Znam wiele przypadków kobiet, które po rozstaniu nie wiedziały do końca kim są, co lubią i co ze sobą począć. To jest oznaka tego, że uzależniły się od partnera i w tym związku nie było dla nich miejsca.

Oczywiście są przypadki kiedy tracimy cudownego partnera i wydaje nam się, że bez niego już nie ma sensu. Jednak czasem przyjrzenie się na terapii "owemu cudownemu" parnterowi lub związkowi daje zaskakujące odpowiedzi.

Dlatego bzdurą jest, że tylko ludzie zimni potrafią normalnie funkcjonować po zdradzie i rozstaniu. Jeśli wiemy kim jesteśmy, znamy siebie i w związku było dla nas miejsce to jesteśmy w stanie w miarę normalnie się ogarnąć, co nie zmienia postaci rzeczy, że cierpimy tylko nie ma w tym agonii czy też popularnego tu "wycia do księżyca".

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
eine_gute_ehefrau napisał/a:

idac twoja prosta ( zeby nie powiedziec prostacka ) logika
NIGDY nie powinnam zostac zdradzona

z calym szacunkiem... ale mysle ze zbyt malo przezylas
twoje zlote rady zalatuja stereotypem i zerowym doswiadczeniem

Ja mam podobne zdanie, a co to w ogóle oznacza, zdradziłem ponieważ żona wygląda mniej atrakcyjnie.
Takie podejście oznacza że on tak naprawę jest z kobietą tylko dla seksu, to nie jest miłość a zwykłe pożądanie.

28

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

W życiu bardziej pustego tekstu (a może prowokacji?) nie widziałam big_smile

29

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
ziemniaczana napisał/a:

W życiu bardziej pustego tekstu (a może prowokacji?) nie widziałam big_smile

Autorka podeszła do tematu bardzo płytko i tu się zgodzę, bo dbanie o siebie to nie tylko kosmetyczka czy zrobione paznokcie. Bardzo często to ma mniejsze znaczenie. Prawda jest taka, że kobiety o siebie w związku nie dbają. Ja byłam bardzo zadbaną zewnętrznie kobietą ale za cholerę o siebie w związku nie dbałam. Teraz gdy zaczęłam prawdziwie dbać o siebie mam więcej luzu jeśli chodzi o swój wygląd niż miałam będąc z moim mężem.

30

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Z kąd wiesz że nie zostałam zdradzona???????

faktycznie możemy mówić o wielkiej inteligencji, chyba na marne te przepychanki kto mądrzejszy.

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
nielegalna88 napisał/a:
efter9 napisał/a:

Wkońcu jakieś normalne odpowiedzi:) Przyznaje płytko to napisałam ale się spieszyłam:)

Normalne odpowiedzi, bo są na Twoją rękę , a jeśli ktoś ma inne poglądy niż Ty, to już nie jest inteligentny tak? To nie Twój post był płytki, tylko wybacz ze wszystkich stron grzmi jaka to Ty jesteś płytka smile

ty to musisz miec mase kompleksow

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
ZlaKObieta 32))))) napisał/a:
nielegalna88 napisał/a:
efter9 napisał/a:

Wkońcu jakieś normalne odpowiedzi:) Przyznaje płytko to napisałam ale się spieszyłam:)

Normalne odpowiedzi, bo są na Twoją rękę , a jeśli ktoś ma inne poglądy niż Ty, to już nie jest inteligentny tak? To nie Twój post był płytki, tylko wybacz ze wszystkich stron grzmi jaka to Ty jesteś płytka smile

ty to musisz miec mase kompleksow

te kompleksy tyczyly sie oczywiscie nielegalnej88 smile)))

33

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Tak, mam masę kompleksów, płaczę po nocach, jestem gruba, niska, brzydka... skąd wiedziałaś ? smile

34 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-08-08 14:04:09)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
nielegalna88 napisał/a:

Tak, mam masę kompleksów, płaczę po nocach, jestem gruba, niska, brzydka... skąd wiedziałaś ? smile

To bardzo proste , z twoich wypowiedzi !!!
Tylko osoby z niskim poczuciem wlasnej atrakcyjnosci zareaguja na taki wlasnie post agresywnie i obrzuca autorke teksatmi w stylu "ty to jestes malo inteligentna ".
Autorka ma duzo racji ale wiekszosc sie z tym nie zgadza , bierzecie to zbyt do siebie co oznacza ze patrzycie na ten post przez pryzmat swojej osoby, a co za tym idzie jk wygladacie.
Niestety wyglad ma kolosalne znaczenie,  naturalnie zaraz sie ktos odezwie i zwyzywa mnie ze jestem obludna o powierzchowna bo przeciez- charakter i wartosci smile))
Usunięte słownictwo podwórkowe
No chyba ze jestes z osoba niewidoma

Pozdrawiam wszystkie zakompleksione

35 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-07 22:06:36)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

Tylko osoby z niskim poczuciem wlasnej atrakcyjnosci zareaguja na taki wlasnie post agresywnie

To post autorki wątku jest agresywny sad i niestety bardzo prostacki sad. Niektóre kobiety mogą poczuć się nim dotknięte.

ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

i obrzuca autorke teksatmi w stylu "ty to jestes malo inteligentna ".

To autorka wątku zarzuca kobietom załamanym rozstaniem, brak inteligencji.

ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

Autorka ma duzo racji

Równie dużo racji na stwierdzenie, że Niemcy kochali nazizm, bo mundury SS były takie ładne i dopasowane. To, że gdzieś jest krztyna prawdy, nie oznacza, że całość można jako prawdę przyjąć.

ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

ale wiekszosc sie z tym nie zgadza

Chyba ma prawo do własnej opinii? Szczególnie, gdy postawiona teza jest delikatnie mówiąc niezbyt mądra.

ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

bierzecie to zbyt do siebie co oznacza ze patrzycie na ten post przez pryzmat swojej osoby, a co za tym idzie jk wygladacie.

Każdy patrzy na "życiowe" problemy przez pryzmat własnych doświadczeń. To, że nie podziela poglądu, że mężczyźni nie odchodzą od zadbanych kobiet nie oznacza, że jest niezadbanym, ale, że postawiona teza jest błędna.

ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

Niestety wyglad ma kolosalne znaczenie,  naturalnie zaraz sie ktos odezwie i zwyzywa mnie ze jestem obludna o powierzchowna bo przeciez- charakter i wartosci smile))
Sranie w banie.
No chyba ze jestes z osoba niewidoma

Wygląd ma jak najbardziej znaczenie, ale mężczyzna wiąże się z kobietą z wielu innych powodów. Mężczyzna, który jest z kobietą tylko z powodu jej wyglądu, nie traktuje jej jak kogoś bliskiego, ale jak ładny element wyposażenia. Przy najbliższej okazji kopnie ją w d.pę i zamieni na ładniejszy/młodszy model. Czego mając taką skalę wartości zapewne sama doświadczysz sad.

36 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-07 22:22:07)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
radość i smutek napisał/a:

Ja też się z tym nie zgodzę bo mimo że kobieta dba o siebie, codziennie zakłada facetowi do łożka inną bieliznę żeby go skusić, nosi za przeproszeniem dla niego sznurek w tyłku a on i tak potem na ulicy ogląda się za inną dupą..

Facet ogląda się za innymi babami, bo tak ma zakodowane big_smile i wcale nie oznacza to, że ma zamiar z tymi innymi kobietami zdradzić swoją kobietę smile.
Oglądamy się też za ciekawymi samochodami, motorami, jachtami itd.
Jak ja się cieszę, że moje autko nie jest o to zazdrosne big_smile big_smile big_smile.

Ps. Sznurek w tyłku niektórych mężczyzn brzydzi big_smile.

annasweet napisał/a:

każda napisze, że nie ma sobie nic do zarzucenia... A gdybyśmy się spotkały... Być może tu 20 kilo nadwagi

Mi się 20kg nadwagi rozłożonej we właściwych miejscach bardzo podoba u kobiety big_smile big_smile big_smile.

37

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Ja wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego kobieta nie może być jednocześnie piękna i inteligentna. Szczególnie w kobiecych wypowiedziach widać tę granicę. Pisałam już, jeśli chodzi o zdradę, to mężczyzna poznając potencjalną kochankę nie ocenia jej zalet intelektualnych, ale wygląd! Czy się to komuś podoba, czy nie! Oczywiście z czasem może się okazać, że kochanka jest tępa jak orzech laskowy, wtedy na ogół skruszony mężuś wraca do żony. Ale i tak ta wielka kobieca inteligencja nie uchroni w 100% od zdrady. Kobieta też może być piękna (każda może!), staranie się o siebie nie obniża poziomu szarych komórek.
Najbardziej lubię, gdy zaniedbana kobieta mówi: "on kocha mnie taką, jaka jestem". A potem szok ze stresem, jak mąż wskoczy do łóżka blond lali. Fajnie też, gdy kobieta z piętnastokilową nadwagą siedzi przed paczką chipsów mówiąc: "to po porodzie, nie mam już tej przemiany materii co kiedyś!" i chaps! kolejna paka chipsów zjedzona. Honor i chwała tym, które nie dają się zwieść płytkim pragnieniom bycia piękną, co? "Wziąłeś mnie, facet, z dobrodziejstwem inwentarza, akceptuj to"! Tak często myślicie, prawda? Ale niestety mężczyźni tak nie myślą. I dobrze.
Bądźcie piękne dziewczyny, to nie boli, każda może. A wewnętrzne piękno od tego nie zdechnie.
Tak to jednak jest, miłe damy, że szczycicie się tylko wewnętrznym pięknem...

38 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-08-08 14:06:10)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:

Mi się 20kg nadwagi rozłożonej we właściwych miejscach bardzo podoba u kobiety big_smile big_smile big_smile.

Ale nie każdy facet lubi łóżko wodne, poza tym nadwaga nie znika sama, a jeśli przestaje się o siebie dbać, to często rośnie w postępie geometrycznym. I, uwierz mi, to się nie rozkłada we właściwych miejscach... No, wtedy sznurek w **** na pewno nie podnieci...

39 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-07 23:25:36)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

Ja wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego kobieta nie może być jednocześnie piękna i inteligentna.

Ja przyjaźniłem się z kobietą piękną, inteligentną i przedsiębiorczą.
Na jej piękno głosowała większa część Polaków w wyborach miss big_smile, jej inteligencja pozwalała na poważne, filozoficzne dysputy smile, a przedsiębiorczość przydała się przy zakładaniu dochodowej firmy w stanach big_smile.

annasweet napisał/a:

Pisałam już, jeśli chodzi o zdradę, to mężczyzna poznając potencjalną kochankę nie ocenia jej zalet intelektualnych, ale wygląd! Czy się to komuś podoba, czy nie!

Zdrada, to chwilowe zauroczenie. Większość znanych mi przypadków zdrady ze strony mężczyzny nie była spowodowana wyłącznie urodą kochanki, ale głównie jej dbałością o mężczyznę. Bez inteligencji nie udałoby się skusić moich znajomych. Oczywiście piszę o porządnych mężczyznach, a nie o dupkach uważających "zaliczenie" nowej kobiety za życiowy sukces.

annasweet napisał/a:

Ale i tak ta wielka kobieca inteligencja nie uchroni w 100% od zdrady

Może jednak nie dać do niej powodu.

annasweet napisał/a:

Kobieta też może być piękna (każda może!), staranie się o siebie nie obniża poziomu szarych komórek.

To prawda smile.

annasweet napisał/a:

Najbardziej lubię, gdy zaniedbana kobieta mówi: "on kocha mnie taką, jaka jestem". A potem szok ze stresem, jak mąż wskoczy do łóżka blond lali.

Zawsze zwracamy uwagę na kobiety różne od naszych połowic smile. Znam przypadki, gdy piękne kobiety były zdradzane z takimi (delikatnie mówiąc) mało atrakcyjnymi. Tutaj nie ma żadnej reguły.

annasweet napisał/a:

Ale niestety mężczyźni tak nie myślą. I dobrze.
Bądźcie piękne dziewczyny, to nie boli, każda może. A wewnętrzne piękno od tego nie zdechnie.

Mężczyźni dużo zniosą. Myślę, ze ważniejsze od dbania o wygląd jest dbanie o swojego mężczyznę. Facet lubi być doceniany, za to, co robi. Teksty, że mógłby zarabiać więcej nie poprawiają jego samopoczucia. A jeżeli ma mieć w Was najbliższego przyjaciela, to niestety musicie to jego samopoczucie poprawiać. Z tego, co zauważyłem właśnie ten element bycia razem jest najczęściej przyczyną zdrady. Wygląd wcale nie jest najważniejszy.

annasweet napisał/a:

Ale nie każdy facet lubi łóżko wodne, poza tym nadwaga nie znika sama, a jeśli przestaje się o siebie dbać, to często rośnie w postępie geometrycznym. I, uwierz mi, to się nie rozkłada we właściwych miejscach... No, wtedy sznurek w dupie na pewno nie podnieci...

Moja ostatnia "grubaska" smile, to 160cm/112kg ułożone we właściwych miejscach smile.
Sznurka w pupie nie nosiła, bo uwielbiałem ją sauté smile.
Co nie oznacza, ze każda kobieta z nadwagą jest dla mnie atrakcyjna.

40

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:
annasweet napisał/a:

Ale nie każdy facet lubi łóżko wodne, poza tym nadwaga nie znika sama, a jeśli przestaje się o siebie dbać, to często rośnie w postępie geometrycznym. I, uwierz mi, to się nie rozkłada we właściwych miejscach... No, wtedy sznurek w dupie na pewno nie podnieci...

Moja ostatnia "grubaska" smile, to 160cm/112kg ułożone we właściwych miejscach smile.
Sznurka w pupie nie nosiła, bo uwielbiałem ją sauté smile.
Co nie oznacza, ze każda kobieta z nadwagą jest dla mnie atrakcyjna.

Znam wielu facetów, ale nie znam takiego, który wziąłby takie zestawienie. Toteż jesteś, obawiam się, w mniejszości.Obawiam się też, że przy takich gabarytach nawet gdyby wsadziła sobie między pośladki linę okrętową, miałbyś problemy ze znalezieniem smile
Gwoli ścisłości: 112 kg przy 160 cm to nie jest nadwaga, to jest otyłość, otyłość jest chorobą, to trzeba leczyć. Jeśli nie wierzysz, zapytaj lekarza.

41 Ostatnio edytowany przez Sotia (2013-08-07 23:23:39)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Autorka pyta się forumowiczów po cholerę kobiety uzależniają się od tych wszystkich facetów, a kilka zdań wcześniej dawała złote rady, że trzeba o siebie dbać, aby faceta przy sobie zatrzymać. big_smile Są kobiety, które dbają o siebie dla siebie, ale to już najwyraźniej wykroczyło poza partycję przydzieloną na "intelygencję" u autorki. wink Nie żebym się czepiała, ale śmieszy mnie powoływanie się na inteligencję, podczas gdy samemu strzela się takie byki interpunkcyjne i ortograficzne, że aż w oczy kole. wink

42

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:
annasweet napisał/a:

Pisałam już, jeśli chodzi o zdradę, to mężczyzna poznając potencjalną kochankę nie ocenia jej zalet intelektualnych, ale wygląd! Czy się to komuś podoba, czy nie!

Zdrada, to chwilowe zauroczenie. Większość znanych mi przypadków zdrady ze strony mężczyzny nie była spowodowana wyłącznie urodą kochanki, ale głównie jej dbałością o mężczyznę. Bez inteligencji nie udałoby się skusić moich znajomych. Oczywiście piszę o porządnych mężczyznach, a nie o dupkach uważających "zaliczenie" nowej kobiety za życiowy sukces.

43

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

Znam wielu facetów, ale nie znam takiego, który wziąłby takie zestawienie. Toteż jesteś, obawiam się, w mniejszości.

Po rozstaniu ze mną była sama... 2 tygodnie. Znam kilku, którym oczy świeciły się na jej widok, jak żarówki smile, jednego musiałem z tego powodu przegonić z województwa big_smile.
Wszystko zależy od rozłożenia tego sadełka smile.

annasweet napisał/a:

Obawiam się też, że przy takich gabarytach nawet gdyby wsadziła sobie między pośladki linę okrętową, miałbyś problemy ze znalezieniem smile

Między jej pośladkami pamiętam bardzo fajne rzeczy big_smile. Szkoda, że nie wiesz o czym piszesz i postrzegasz wszystkich stereotypowo sad.
Również moja wcześniejsza "grubaska" (z biustem 85H big_smile big_smile big_smile) nie miała na sobie zwał tłuszczu i zwracała uwagę wielu mężczyzn.

annasweet napisał/a:

Gwoli ścisłości: 112 kg przy 160 cm to nie jest nadwaga, to jest otyłość, otyłość jest chorobą, to trzeba leczyć. Jeśli nie wierzysz, zapytaj lekarza.

Ja nie dyskutuję o pojęciach medycznych.
Ja tylko piszę, ze doświadczyłem kobiety o takich parametrach i cudownym ciele smile.
Zapewniam Cię, że widziałem w życiu ciała kobiet, do których śliniły się tysiące mężczyzn i moja ocena ciała ostatniej "grubaski" jest raczej obiektywna smile.
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje smile.

44

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
annasweet napisał/a:

Pisałam już, jeśli chodzi o zdradę, to mężczyzna poznając potencjalną kochankę nie ocenia jej zalet intelektualnych, ale wygląd! Czy się to komuś podoba, czy nie!

Zdrada, to chwilowe zauroczenie. Większość znanych mi przypadków zdrady ze strony mężczyzny nie była spowodowana wyłącznie urodą kochanki, ale głównie jej dbałością o mężczyznę. Bez inteligencji nie udałoby się skusić moich znajomych. Oczywiście piszę o porządnych mężczyznach, a nie o dupkach uważających "zaliczenie" nowej kobiety za życiowy sukces.

Ale ja o takiej właśnie zdradzie mówię! Zauważyłam, że wiele zdradzonych kobiet, do których mężowie wrócili, nie widzi wcale tego przyziemnego, smutnego dość aspektu atrakcyjności. Gadaj co chcesz, ale jak facet mieszka z żoną a na boku ma kochankę, to niewiele ma wspólnego z prawdziwą dbałością o mężczyznę, chyba że chodzi o dbałość o dobry orgazm.
Co do kobiety pięknej, inteligentnej i przedsiębiorczej: bardzo się cieszę. Tego właśnie trzeba! Oby było takich więcej! Obawiam się jednak, że taka kobieta może być źle oceniana przez inne (oględnie mówiąc: zazdrość). To nie dla mężczyzn problem, niestety, lecz dla kobiet... To inne kobiety nie chcą tego zaakceptować...

45

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

Obawiam się jednak, że taka kobieta może być źle oceniana przez inne (oględnie mówiąc: zazdrość). To nie dla mężczyzn problem, niestety, lecz dla kobiet... To inne kobiety nie chcą tego zaakceptować...

Fakt big_smile: moja dobra przyjaciółka (kobieta piękna nieprzeciętnie smile) nigdy nie była akceptowana przez nasze żony i dziewczyny sad. Nawet tzw. tolerancja tych kobiet wobec niej, była mocno ograniczona sad.

46

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:
annasweet napisał/a:

Gwoli ścisłości: 112 kg przy 160 cm to nie jest nadwaga, to jest otyłość, otyłość jest chorobą, to trzeba leczyć. Jeśli nie wierzysz, zapytaj lekarza.

Ja nie dyskutuję o pojęciach medycznych.
Ja tylko piszę, ze doświadczyłem kobiety o takich parametrach i cudownym ciele smile.
Zapewniam Cię, że widziałem w życiu ciała kobiet, do których śliniły się tysiące mężczyzn i moja ocena ciała ostatniej "grubaski" jest raczej obiektywna smile.
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje smile.

To nie pojęcie medyczne jest tu ważne. Mając taką dziewczynę, powinieneś zachęcać ją do leczenia otyłości. Wiesz, jak duże są zagrożenia z płynące z otyłości? A ty śliniłeś się patrząc na słodycz "tyłeczka", nie zastanawiając się nawet, co taki tyłeczek może zgotować w przyszłości.

Ja mam 65H. 170 cm wzrostu i 53 kg. Czy to mnie deprecjonuje? Obniża moją atrakcyjność? Cóż, nie wydaje mi się wink Może to dla ciebie niezrozumiałe, ale naprawdę mam ogromne powodzenie u mężczyzn.

47 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 00:13:34)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

Ja mam 65H. 170 cm wzrostu i 53 kg. Czy to mnie deprecjonuje? Obniża moją atrakcyjność? Cóż, nie wydaje mi się wink Może to dla ciebie niezrozumiałe, ale naprawdę mam ogromne powodzenie u mężczyzn.

Dlaczego miało by to być dla mnie niezrozumiałe roll roll roll ??

Dziewczyna o takich (mniej więcej smile) rozmiarach chciała być ze mną dwa lata temu. Gdyby nie moje kłopoty ze zdrowiem i niepewność dożycia kolejnego dnia, pewnie mógłbym być z nią szczęśliwy smile.
Ale prawdę mówiąc fascynowała mnie bardziej charakterem niż (smakowitym smile) ciałem smile.

48

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

YOGI! Ciałko może być smakowite bez względu na gabaryty, Kobieta musi tylko umieć to "mięsko" przyprawić. big_smile A w tym naprawdę pomaga zadbanie o siebie, prawda?

49 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 00:35:25)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

YOGI! Ciałko może być smakowite bez względu na gabaryty, Kobieta musi tylko umieć to "mięsko" przyprawić. big_smile A w tym naprawdę pomaga zadbanie o siebie, prawda?

Pomaga smile, ale jeszcze raz podkreślę: prawdziwy mężczyzna widzi w kobiecie nie tylko ciało smile.

Apropos przyprawiania smile, to mam uwagę do wszystkich "grubasek": kropla, to kształt idealny i wasze krągłe ciałka są dla wielu mężczyzn bardzo atrakcyjne smile.
Jednak najpiękniejsza krągłość upięta w kilkanaście gumek, przypomina wyglądem baleron, a nie grecką wazę smile. Starajcie się unikać, wpijających się w ciało, elementów stroju. W powłóczystych sukniach wyglądacie doskonale smile.

50

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:
annasweet napisał/a:

YOGI! Ciałko może być smakowite bez względu na gabaryty, Kobieta musi tylko umieć to "mięsko" przyprawić. big_smile A w tym naprawdę pomaga zadbanie o siebie, prawda?

Pomaga smile, ale jeszcze raz podkreślę: prawdziwy mężczyzna widzi w kobiecie nie tylko ciało smile.

Pewnie, że nie tylko! Przecież cały czas próbuję powiedzieć, że to nie jest tak naprawdę mężczyzn problem! To w głowach kobiet często rodzi się obłędna myśl, że kobieta inteligentna, z ciekawą osobowością, nie musi o siebie porządnie dbać! A napisałam już, i zgodziłeś się z tym, że każda kobieta potrafi być piękna, tylko się trzeba o to postarać. Nie wymaga się przecież wyglądu modelki! Ale trochę starań o swoje ciało jeszcze żadnej kobiecie nie zaszkodziło... Powtarzam, to nie zabija szarych komórek!

51

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Ale ty dziwczyno jesteś - każda z nad jest piękna a jak się komuś nie podoba to bye i papa smile
to oni maja latać za nami a nie my za nimi
a kompleksy sa właśnie dla facetów - kobieta to silniejsza rasa
oni bez nas nie przetrwają, a my tak tongue


nielegalna88 napisał/a:

Tak, mam masę kompleksów, płaczę po nocach, jestem gruba, niska, brzydka... skąd wiedziałaś ? smile

52

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Panienka123, swego czasu pewien pan i jego zwolennicy też mówili o silniejszej, lepszej rasie, pamiętasz? A wiesz ci było dalej? No to wiesz jak działa twierdzenie o "silniejszej rasie"! Do mnie nie przemawia stereotyp rodem z "Seksmisji".

A jak będą tak myśleć wszystkie damy, to rasa ludzka całkiem wyginie, bo kobieca duma nie  będzie przecież kopulować z brakującym ogniwem, co? No i każdej zostanie kumpel na baterię schowany w szufladzie pod gaciami (oczywiście nie stringami, bo to uwłaczające kobiecej godności, co?).
Każda dziewczyna nie jest piękna, ale może być piękna, trzeba się o to postarać. Przejdź się po ulicy, czy naprawdę każda dziewczyna wzbudza zachwyt?

Każda dziewczyna chce być adorowana, jeśli twierdzi, że nie, to kłamie. To się zawsze odczuwa, prędzej czy później, mawet jeśli teraz tego nie zauważasz, z czasem to przyjdzie.
I nikt mi nie wmówi, że wieloryb z włochatymi nogami, tłustymi włosami, brudnymi paznokciami, ale po studiach, mieści się w pojęciu "każda kobieta jest piękna". A o tym właśnie chodzi kobiecie, która rozpoczęła tę dyskusję!

Kobiety dbające o siebie, mężczyźni kochający zadbane kobiety! Odezwijcie się! Inaczej zjedzą nas zwolenniczki "naturalnego piękna", tego "wewnętrznego piękna"!

Taki wieloryb, jakiegi przed chwilą opisałam, może być kobietą elokwentną i w dokładnym tego słowa znaczeniu powalającą erudycją, ale i tak będzie smarkać w nocy w poduszkę, bo żaden mężczyzna nie podejdzie, by pojąć ogrom geniuszu!

53

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

I nikt mi nie wmówi, że wieloryb z włochatymi nogami, tłustymi włosami, brudnymi paznokciami, ale po studiach, mieści się w pojęciu "każda kobieta jest piękna".

Wieloryby są bardzo aerodynamiczne big_smile i nie posiadają włosów, ani paznokci big_smile big_smile big_smile.

A tak poważnie, to przyznam, ze wolałbym budzić się obok takiego inteligentnego "wieloryba" big_smile, niż obok pięknie zadbanej kobiety inteligentnej inaczej big_smile.

"Wieloryb" może któregoś dnia zrobić z siebie bóstwo, a "pustak" może tylko stać się tępym "wielorybem".

54

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
YOGI bear napisał/a:
annasweet napisał/a:

I nikt mi nie wmówi, że wieloryb z włochatymi nogami, tłustymi włosami, brudnymi paznokciami, ale po studiach, mieści się w pojęciu "każda kobieta jest piękna".

Wieloryby są bardzo aerodynamiczne big_smile i nie posiadają włosów, ani paznokci big_smile big_smile big_smile.

A tak poważnie, to przyznam, ze wolałbym budzić się obok takiego inteligentnego "wieloryba" big_smile, niż obok pięknie zadbanej kobiety inteligentnej inaczej big_smile.

"Wieloryb" może któregoś dnia zrobić z siebie bóstwo, a "pustak" może tylko stać się tępym "wielorybem".

Ok, chcę zobaczyć tych wszystkich mężczyzn, marzących o pobudce obok takiego brudnego, zaniedbanego, aczkolwiek inteligentnego wieloryba.
Jeśli piękna kobieta będzie się o siebie starać, to nie stanie się wielorybem. Zaś wieloryb zmieniony w urokliwą damę to bajeczka z niewielkimi wyjątkami potwierdzającymi regułę. Zaniedbanie jest gorsze od nałogu, a omawiana przez nas wcześniej otyłość jest ciężką chorobą, nie da się zmienić w kilka dni w mimozę. Z czasem coraz trudniej to wyleczyć, skutki są nieodwracalne.
A tak jeszcze na temat otyłej dziewczyny, za którą ślinią się wszyscy mężczyźni: cóż, patrzą na pewno z rozdziawionymi ustami, ja i inne kobiety też patrzymy, ale bynajmniej nie z zazdrością!
Mam koleżankę, też otyłą, która uważa, iż jest max sexy. często mi powtarza, że powinnam sobie wychodować z 30 dodatkowych kilogramów, bo przy mojej figurze nawet moje studia mi nie pomogą.
To prawda, iż, moja koleżanka sexy odziana podąża codziennie do szkoły, zaś koledzy śmieją się do niej, otaczają wianuszkiem i poklepują obsypując komplementami. Niestety, gdy koleżanka odchodzi, taki mają ubaw, wręcz zdychają ze śmiechu wspominając jej szczęście. Nawiasem mówiąc, ona też nie jest cały czas samotna... Wiesz, ja woję jednak moją figurę. A dyplom też mam, chociaż sądząc po twoich słowach podejrzewasz mnie o kompletną ignorancję. Nie dziwię się, też w efekcie posługujesz się stereotypami...

55

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Faceci nie zdradzają z ładniejszymi kobietami. Zdradzają z innymi niż jest ich żona.
W życiu nie miałam "zrobionych" paznokci (ja nawet pomalować ich nie umiem), nie umiem zrobić sobie makijażu (i nie robię) a od natury dostałam mocno przeciętną urodę. Może nawet nieco poniżej przeciętnej? I trochę mnie mdli jak sobie przypomnę te stada żonatych, które za mną ganiały. Ich żon nie widziałam, że statystycznie niemożliwe jest, żeby wszystkie były większymi paszczurami niż ja... Ale ponieważ dziwadło jestem to byłam jak egzotyczny okaz przy ich wypielęgnowanych zapewne małżonkach.

Mam wrażenie, że im bardziej się koło faceta skacze tym większe jest prawdopodobieństwo zdrady. Nie mówię o zdrowych związkach (których niewiele w życiu widziałam, ale podejrzewam, ze istnieją). Są faceci, którzy mają w domu wypindrzoną żonkę, która wszystko pod nos podstawi i w międzyczasie zdąży owe przysłowiowe paznokcie zrobić obmyślając plan kolejnej niespodzianki dla misiaczka... Czują się panami życia, którym wszystko się należy. A skoro "wszystko" to dlaczego mieliby się do jednej kobiety ograniczać?

56 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 15:39:40)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

Ok, chcę zobaczyć tych wszystkich mężczyzn, marzących o pobudce obok takiego brudnego, zaniedbanego, aczkolwiek inteligentnego wieloryba.

Dlaczego zakładasz, że taka kobieta MUSI być brudna roll ??
Ja nie napisałem, że o takiej marzę, ale że taką wolę.

annasweet napisał/a:

Jeśli piękna kobieta będzie się o siebie starać, to nie stanie się wielorybem.

Pisaliśmy o kobietach zadbanych, a nie pięknych, jedno nie wynika z drugiego.
Jeżeli zadbana, głupia kobieta przestanie o siebie dbać, to przestanie sobą cokolwiek interesującego dla mężczyzny reprezentować sad..

annasweet napisał/a:

Zaś wieloryb zmieniony w urokliwą damę to bajeczka z niewielkimi wyjątkami potwierdzającymi regułę.

Inteligencja polega m.in. na umiejętności przystosowania się do nowych warunków. Dziewczyna inteligentna sama zauważy, że powinna o siebie zadbać. Dla dziewczyny głupiej będzie to jedyna myśl wypełniająca pustkę w jej czaszce big_smile.

annasweet napisał/a:

Zaniedbanie jest gorsze od nałogu

Myślę, że zaniedbanie jest czymś zbliżonym do nałogu.

annasweet napisał/a:

a omawiana przez nas wcześniej otyłość jest ciężką chorobą, nie da się zmienić w kilka dni w mimozę.

Kiedyś obudziłem się kilka razy obok kobiety o idealnym ciele cool. Zdecydowanie nie przypominało ono wiotkiej mimozy (nie była to też osoba otyła). Dziewczyna wspominała, że gdybym spotkał ją kilka lat wcześniej, gdy była szczupła... a ja myślałem po cichu, że wtedy nawet bym na nią nie spojrzał big_smile.
Po cholerę mam zmieniać krągłości, na widok których czuję ucisk w spodniach, na wychudzoną śmiertkę roll roll roll ??

annasweet napisał/a:

A tak jeszcze na temat otyłej dziewczyny, za którą ślinią się wszyscy mężczyźni: cóż, patrzą na pewno z rozdziawionymi ustami, ja i inne kobiety też patrzymy, ale bynajmniej nie z zazdrością!
Mam koleżankę, też otyłą, która uważa, iż jest max sexy. często mi powtarza, że powinnam sobie wychodować z 30 dodatkowych kilogramów, bo przy mojej figurze nawet moje studia mi nie pomogą.
To prawda, iż, moja koleżanka sexy odziana podąża codziennie do szkoły, zaś koledzy śmieją się do niej, otaczają wianuszkiem i poklepują obsypując komplementami. Niestety, gdy koleżanka odchodzi, taki mają ubaw, wręcz zdychają ze śmiechu wspominając jej szczęście. Nawiasem mówiąc, ona też nie jest cały czas samotna...

To jest właśnie myślenie stereotypowe sad. "Otyła kobieta", z którą się rozstałem, jest obecnie w związku z mężczyzną, który proponuje jej ślub.
Z tego, co wiem doświadczyła już kilku oświadczyn i ma pamiątkowe pierścionki zaręczynowe. Myślę, że wiele kobiet mogłoby jej tego pozazdrościć big_smile.
Nie sądzę, aby facet zamawiający termin w kościele, śmiał się z niej razem z kolegami. i nie jest to dziewczyna majętna.

annasweet napisał/a:

Wiesz, ja woję jednak moją figurę

Twoja figura, to Twoja sprawa smile.

annasweet napisał/a:

A dyplom też mam, chociaż sądząc po twoich słowach podejrzewasz mnie o kompletną ignorancję.

Nie uważam Cię za ignorantkę smile.
Dyplom nie jest dla mnie dowodem kultury i obycia sad.
Z doświadczenia wiem, że tezę o wyglądzie, jako najważniejszym elemencie kobiety, snują dziewczyny dość ograniczone intelektualnie i niekoniecznie atrakcyjne fizycznie sad. Miss naszego kraju, o której wcześniej wspomniałem nigdy by czegoś takiego nie powiedziała smile.

57 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-08-08 15:50:37)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Post obraźliwy i zwyczajnie chamski. Mod. Vinnga

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

codziennie zakłada facetowi do łożka inną bieliznę żeby go skusić to cytat radosc i smutek

dobry podoba mi sie tyle ze tu nie chodzi tylko o lozko a codziennosc na codzien nalezy nosic ladna bielizne a nie tylko jak wiesz ze zaraz wyladujecie w lozku


fajni jestescie towrazystwo wzajemnej adoracji smile

ja waze 112 kg, a ja ubieram stringi w wigilie, a ja mysle ze wnetrze sie liczy, a ja uwatzam ze wazyc tone to fajne tylko jak jest walsciwie rozlozona ta tona

wy sie slyszycie

dramat

59 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 15:58:09)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

fajni jestescie towrazystwo wzajemnej adoracji smile

ja waze 112 kg, a ja ubieram stringi w wigilie, a ja mysle ze wnetrze sie liczy, a ja uwatzam ze wazyc tone to fajne tylko jak jest walsciwie rozlozona ta tona

wy sie slyszycie

dramat

Słyszymy big_smile.

I w odróżnieniu od niektórych, potrafimy nawet pisać big_smile po polsku i czytelnie big_smile.

Czego Ci również życzymy big_smile big_smile big_smile.

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

jak sie juz niewie co napisac to sie wywala jezyk polski
smile

61

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Szok jak większość z was napadła na autorke...  hmm
Napisała swoje spostrzeżenia i co w tym takiego złego.. ludzie troche dystansu.
Ogólnie też jestem zdania, że kobiety powinny o siebie dbać i apel autorki głupi nie jest.

I w 100 % popieram, że zamiast "wyć do księżyca" po rozstaniu czy zdradzie, o niebo lepiej jest fajnie sie ubrać, czuc sie kobieco i seksi i  wyjsc na piwo czy drinka z przyjaciółmi.
Zacząć odwiedzać siłownie i robić coś dla siebie.

I zdaje sobie sprawe, ze zdrada zdradzie nie równa.
Ale też nie rozumiem kobiet, które mają w dupie swój wygląd i nie wiedzą jak podkreślić swoje atuty ( lub nie chcą) i poczuć sie porządaną.
I  ogółem szczęśliwszą...

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
vena99 napisał/a:

Szok jak większość z was napadła na autorke...  hmm
Napisała swoje spostrzeżenia i co w tym takiego złego.. ludzie troche dystansu.
Ogólnie też jestem zdania, że kobiety powinny o siebie dbać i apel autorki głupi nie jest.

I w 100 % popieram, że zamiast "wyć do księżyca" po rozstaniu czy zdradzie, o niebo lepiej jest fajnie sie ubrać, czuc sie kobieco i seksi i  wyjsc na piwo czy drinka z przyjaciółmi.
Zacząć odwiedzać siłownie i robić coś dla siebie.

I zdaje sobie sprawe, ze zdrada zdradzie nie równa.
Ale też nie rozumiem kobiet, które mają w dupie swój wygląd i nie wiedzą jak podkreślić swoje atuty ( lub nie chcą) i poczuć sie porządaną.
I  ogółem szczęśliwszą...

BRAWO dla tej Pani

63

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Nie chce się po prostu gadać. Tak czy inaczej dochodzi się do tego, że grubas niezadbany (JA NIE PISZĘ O WSZYSTKICH GRUBYCH, ALE O GRUBYCH I ZANIEDBANYCH, CZYTAĆ MI DOKŁADNIE!) ale inteligentny, jest lepszy od zadbanej, inteligentnej kobiety, no bo przecież piękna, zadbana kobieta nie może być jednocześnie inteligentna, co? Oczywiście znajona YOGIego tak ma, ale inne - nie. Albo pustak, albo puszczalska, i nie ma szans, żaden dyplom, żadna praca, znajomość języków, wiedza, nie są tego dowodem. Dochodzimy do wniosku: tylko nieciekawa baba może zainteresować mężczyznę, bo ma coś "w środku". Bo przecież ta atrakcyjna na pewno malowała paznokcie albo była u fryzjera zamiast rozwijać swe życie wewnętrzne.

Ja oczywiście mówię o prawdziwych, stuprocentowych mężczyznach, takich jak YOGI, bo dupek, debil, niedorozwój mózgowy połaszczy się na atrakcyjną, co? Prawdziwy mężczyzna NIGDY! W takim razie powinnam dziękować bogu za tych "debili", bo zostałabym starą panną, która w życiu nie była tknięta okiem męskim.
A więc po prostu: atrakcyjna, zadbana = pustak albo puszczalska, a na ogół jedno i drugie.

I nie wypisujcie, że tak przecież nie twierdziliście, prawda wynika sama z siebie, z waszych postów.
Autorka tematu pisze o zadbaniu, o staraniu, ja piszę, że dzięki temu kobieta może stać się piękna. Wy twierdzicie, że tu już dochodzimy do pustaka z tipsami, tlenionymi włosami, w mini i różowych, dwunastocentymetrowych szpilkach. Dom wariatów.

Cóż, znów to samo, prawdziwy mężczyzna woli panią Grodzką ze względu na walory umysłowe, niż Angelinę Jolie. To przykład skrajny, ale niestety oddający atmosferę waszych wypowiedzi.

Jeszcze słowo, YOGI. Ta twoja chora na otyłość pełna walorów dama, o którą zabiegają tak mężczyźni, nie ma za grosz dobrego wychowania, chyba że ty kłamiesz. Kiedy podczas oświadczyn dziewczyna odmawia, należy zostawić mężczyźnie pierścionek zaręczynowy, pod żadnym pozorem nie należy go zatrzymywać. To zasada kultury. Pewnie teraz napiszesz, że ta kolejka fatygantów nalegała na zatrzymanie biżuterii, lub coś w tym stylu. Ale jeśli twoja dama te pierścionki kolekcjonuje... Cóż, biżuteria, zawsze można coś zyskać, sprzedać, może zostanie co nieco na dietetyka?... No i podaj nazwisko tej miss Polski, chętnie o niej poczytam, to w końcu żadna tajemnica, miss jest osobą publiczną.Każda miss Polski jest zapraszana do programów, czasem prowadzi jakieś programiki, na pewno na YouTube znajdę kawałki z ową symboliczną miss i czegoś się nauczę... Tylko nazwisko proszę... Na pewno ona się nie obrazi, w końcu to twoja przyjaciółka...

Przepraszam za moją wściekłość, ale wszystko się we mnie gotuje. Promowanie otyłości, uzasadnianie na wszelki sposób, że staranie o siebie, pragnienie bycia piękną jest poniżające, twierdzenie, że piękna i zadbana (celowo mówię to razem, zadbasz - będziesz piękna) jest mniej warta - oto efekt waszych wywodów.

NIGDY NIE NAPISAŁAM, ŻE URODA JEST NAJWAŻNIEJSZA! CZYTAJCIE ZE ZROZUMIENIEM! ALE JEST WAŻNĄ CZĘŚCIĄ, NIE NALEŻY JEJ IGNOROWAĆ!

Cóż, zadbane kobiety! Ładne ciuchy, bielizna i kosmetyki w kąt! Pora na wór pokutny! Zaraz wam się IQ podniesie! PA!

Odp: Tak trochę z innej beczki:)

Annsweet

Fajnie ze to napisalas ale uwazaj b zaraz sie posypia teksty w stylu " ile w tobie agresji" aha zapomnialabym ze jestes malo inteligentna hahahahah

Nie moi drodzy to w was sie gotuje smile i to z was wychodzi agresja

Ubieracie ja tylko w inne slowa albo skupiacie sie na malo istotnych rzeczach jak brak przecinka.

65 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-08 22:05:17)

Odp: Tak trochę z innej beczki:)
annasweet napisał/a:

Nie chce się po prostu gadać. Tak czy inaczej dochodzi się do tego, że grubas niezadbany (JA NIE PISZĘ O WSZYSTKICH GRUBYCH, ALE O GRUBYCH I ZANIEDBANYCH, CZYTAĆ MI DOKŁADNIE!) ale inteligentny, jest lepszy od zadbanej, inteligentnej kobiety

Niczego takiego nie napisałem sad.

annasweet napisał/a:

no bo przecież piękna, zadbana kobieta nie może być jednocześnie inteligentna, co?
Oczywiście znajona YOGIego tak ma, ale inne - nie.

Przecież podałem przykład kobiety pięknej i inteligentnej. Nigdzie też nie napisałem, że jest to jakiś wyjątek.

annasweet napisał/a:

i nie ma szans, żaden dyplom, żadna praca, znajomość języków, wiedza, nie są tego dowodem.

Napisałem: Dyplom nie jest dla mnie dowodem kultury i obycia i nadal się pod tym podpisuję smile. O wiedzy i znajomości języków nie pisałem niczego.

annasweet napisał/a:

Dochodzimy do wniosku: tylko nieciekawa baba może zainteresować mężczyznę, bo ma coś "w środku". Bo przecież ta atrakcyjna na pewno malowała paznokcie albo była u fryzjera zamiast rozwijać swe życie wewnętrzne.

To Twój wniosek sad. Korzystając z Twoich słów, napisałbym to w ten sposób: Tylko kobieta, która ma coś "w środku" może trwale zainteresować mężczyznę..

annasweet napisał/a:

Ja oczywiście mówię o prawdziwych, stuprocentowych mężczyznach, takich jak YOGI, bo dupek, debil, niedorozwój mózgowy połaszczy się na atrakcyjną, co? Prawdziwy mężczyzna NIGDY!

Tak big_smile: dupek, debil, niedorozwój mózgowy połaszczy się na atrakcyjną i pustą, i będzie z tego mebla zadowolony, do czasu zdobycia ładniejszego, bardziej zadbanego pustaka.
Mężczyzna traktujący kobietę jak człowieka, znudzi się zadbaną lecz pustą kobietą i nie będzie się z nią wiązał.

annasweet napisał/a:

W takim razie powinnam dziękować bogu za tych "debili", bo zostałabym starą panną, która w życiu nie była tknięta okiem męskim.

Oko zawieszamy nawet na najpuściejszych pustakach big_smile. Oglądając pornosa, nie doszukuję się w aktorce inteligencji big_smile.

annasweet napisał/a:

A więc po prostu: atrakcyjna, zadbana = pustak albo puszczalska, a na ogół jedno i drugie.

Przecież napisałem (podając przykład mojej znajomej), że tak nie myślę.

annasweet napisał/a:

I nie wypisujcie, że tak przecież nie twierdziliście, prawda wynika sama z siebie, z waszych postów.

Pokaż mi z których.

annasweet napisał/a:

Autorka tematu pisze o zadbaniu, o staraniu,

jako najważniejszym elemencie utrzymania przy sobie mężczyzny. I z tym się nie zgadzam.

annasweet napisał/a:

ja piszę, że dzięki temu kobieta może stać się piękna.

Dzięki zadbaniu o ciało, makijaż i ubiór kobieta może stać się atrakcyjniejsza fizycznie. Zgadzam się z tym. Nie stanie się jednak piękna, przez nałożenie cienia i przycięcie paznokci.

annasweet napisał/a:

Wy twierdzicie, że tu już dochodzimy do pustaka z tipsami, tlenionymi włosami, w mini i różowych, dwunastocentymetrowych szpilkach. Dom wariatów.

Część znanych mi wartościowych kobiet nosi tipsy, tlenione włosy, mini i różowe, dwunastocentymetrowe szpilki (prywatnie big_smile), natomiast WSZYSTKIE znane mi pustaki starają się tak wyglądać na codzień sad.

annasweet napisał/a:

Cóż, znów to samo, prawdziwy mężczyzna woli panią Grodzką ze względu na walory umysłowe, niż Angelinę Jolie. To przykład skrajny, ale niestety oddający atmosferę waszych wypowiedzi.

To nie oddaje atmosfery mojej wypowiedzi, ale ją przejaskrawia. Pani Grodzka nie jest dla mnie interesująca seksualnie i żaden intelekt jej nie pomoże. Prawdę mówiąc Angelina Jolie również nie jest dla mnie symbolem seksu, ale jest atrakcyjną kobietą i z pewnością nie narzekałbym na jej towarzystwo smile.

annasweet napisał/a:

Ta twoja chora na otyłość pełna walorów dama, o którą zabiegają tak mężczyźni, nie ma za grosz dobrego wychowania, chyba że ty kłamiesz. Kiedy podczas oświadczyn dziewczyna odmawia, należy zostawić mężczyźnie pierścionek zaręczynowy, pod żadnym pozorem nie należy go zatrzymywać. To zasada kultury.

Ale ona te oświadczyny przyjmowała. Psuło się dopiero potem. Nie będę wypowiadać się o jej kulturze. Nie jestem z nią, więc jakiś powód rozstania być musiał sad.

annasweet napisał/a:

Pewnie teraz napiszesz, że ta kolejka fatygantów nalegała na zatrzymanie biżuterii, lub coś w tym stylu.

Po naszym rozstaniu moja dama wylądowała podobno w szpitalu. Jej ostatni oświadczacz dowiedział się o tym i natychmiast do niej przyjechał. Pewnie więc nalegałby, na zatrzymanie tego pierścionka.

annasweet napisał/a:

Cóż, biżuteria, zawsze można coś zyskać, sprzedać

Za ostatni, facio w skupie złota, sam zaproponował półtora tysia, więc zawsze można coś na takich oświadczynach zyskać big_smile.

annasweet napisał/a:

No i podaj nazwisko tej miss Polski, chętnie o niej poczytam

Nie napisałem, ze jest to dokładnie Miss Polski big_smile, więc nie googlaj niepotrzebnie big_smile.

annasweet napisał/a:

to w końcu żadna tajemnica, miss jest osobą publiczną.

Nie wiem, jak Ty interpretujesz prywatność, ale ja nie upubliczniam informacji, do których upublicznienia nie jestem upoważniony. Zresztą po ślubie zmieniła nazwisko big_smile.

annasweet napisał/a:

Każda miss Polski jest zapraszana do programów, czasem prowadzi jakieś programiki, na pewno na YouTube znajdę kawałki z ową symboliczną miss i czegoś się nauczę...

Przez kilka lat mogłaś oglądać ją raz w tygodniu (jeżeli nie częściej), w jednym z najpopularniejszych w tym czasie programów rozrywkowych big_smile. Tak więc miałabyś z m-c oglądania big_smile. Tylko nie mam pojęcia: czego mogłabyś się z tych programów nauczyć. No chyba, że tańczyć big_smile. W Stanach prowadziła uznaną szkołę tańca smile. Dlatego m.in. piszę o niej, że jest przedsiębiorcza smile.

annasweet napisał/a:

Tylko nazwisko proszę... Na pewno ona się nie obrazi, w końcu to twoja przyjaciółka...

To, ze ktoś występował regularnie w TV nie oznacza, że chce być osobą publiczną. Ta kobieta ma swoje, życie, swoją rodzinę i ja nie widzę, żadnego powodu, by podawać jej personalia. Jestem pewny, że moja przyjaciółka tego by sobie nie życzyła.

annasweet napisał/a:

Przepraszam za moją wściekłość, ale wszystko się we mnie gotuje.

To ta pogoda big_smile.

annasweet napisał/a:

Promowanie otyłości

Akceptowanie. nikt tu nie namawia nikogo do otyłości (może poza twoją koleżanką big_smile).

annasweet napisał/a:

uzasadnianie na wszelki sposób, że staranie o siebie, pragnienie bycia piękną jest poniżające

Nie jest.

annasweet napisał/a:

twierdzenie, że piękna i zadbana (celowo mówię to razem, zadbasz - będziesz piękna) jest mniej warta - oto efekt waszych wywodów

Może Ty to tak odbierasz sad. Nadal twierdzę, że zadbana nie oznacza piękna. Nikt tez nie napisał, że kobieta piękna, zadbana jest z tych powodów mniej warta.

annasweet napisał/a:

NIGDY NIE NAPISAŁAM, ŻE URODA JEST NAJWAŻNIEJSZA! ALE JEST WAŻNĄ CZĘŚCIĄ, NIE NALEŻY JEJ IGNOROWAĆ!

Zgadzam się z tym smile. Jest ważną częścią smile, ale nie jest wszystkim smile.

annasweet napisał/a:

Cóż, zadbane kobiety! Ładne ciuchy, bielizna i kosmetyki w kąt! Pora na wór pokutny! Zaraz wam się IQ podniesie!

Obawiam się, że zadbanym pustakom, założenie wora pokutnego, niewiele w podniesieniu IQ pomoże big_smile.
A tak zupełnie z innej beczki: mężczyzn kręcą takie nagłe przemiany big_smile. Tipsiara w worku pokutnym... to może być diablo seksowne big_smile.

Posty [ 1 do 65 z 88 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tak trochę z innej beczki:)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024