Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Przyznam Wam że jestem osoba nerwowa tzn jeśli jest jakaś poważna sytuacja to zaraz reaguje w taki sposób że robi mi się słabo,serce wali jak szalone i nawet mogę mdlec:(

Ponad miesiąc temu moja młodsza siostra(18l) urodziła córkę.Jej facet o rok ode mnie młodszy(24l)nie pozwala nam się ani z nia ani ich córeczka kontaktować co cholernie boli mnie jak i rodziców naszych.Były kłótnie o to w jego domu bo napierdzielil jej głupot na nasza rodzinę co my niby o niej mówiliśmy i takie tam...Ona niestety mu uwierzyła i nie utrzymuje z nami kontaktu:(ja to dosyć mocno przeżyłam dlatego że byłyśmy zżyte dosyć mocno i nagle taka odmiana...

Dnie mijały a ja starałam się zapomnieć i żyć dalej.....    Czuje teraz że mój organizm to odreagowuje i robi mi się ciągle słabo.Co wstaje to ciśnienie mi skacze i nagle jakbym miała zemdlec:(sama jestem w domu bo narazie nie mam pracy.Jak to ja nakręcam się mimo że staram się wmówić sobie że jest ok ale nie działa...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Wybierz sie do lekarza smile Ziolka moze jeszcze pomoga ... Ja bym raczej skonsultowala sie z lekarzem. Mowisz, ze cisnienie Ci skacze, wiec wiesz smile

3

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Na nerwy może może ale prędzej znowu będę musiała pobrać leki przez jakiś czas.Ciężko z tym żyć ale jakoś muszę:(

4

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Też mam nerwicę. Jakoś da się żyć więc nie martw się.

5

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Witaj , nerwica potrafi bardzo uprzykrzyc zycie i jesli nic z tym nie zrobisz ona sie poglebi i pochlonie Cie. Przeszłam przez to, ale to dluga historia.. Nigdy nie skorzystałam z pomocy psychiatry , bo nie sposob zazyc psychotropy a po zaprzestaniu ich działania, dalej czuc co sie czuje, do tego maja dzialanie uboczne. Przede wszystkim rozmowa, jesli nie ma z kim to gorzej.. Musisz znalezc zainteresownie jakies, coś co odwroci Twoj umysł od problemu...Dla mnie ksiązka, film, muzyka było za mało a rozmawiac nie mialam z kim. Zamykałam sie coraz bardziej, do tego stopnia , ze balam sie  wyjść do miasta zapłacic rachunki heh. Pomogła mi szkoła , zapisałam sie zeszłego roku na semestr zaoczny. Poczatkowo wielka panika, ale to była "rewolucja"w moim zyciu. Nowi znajomi , nowe obowiązki, szacunek ze strony uczacych sie i profesorów , to dało mi wywolenie. Poczułam własna wartość. Teraz sa wakacje, troche gorzej, ale zyje tym , ze juz wkrotce znowu poczuje , ze zyje , ze cos potrafię robic dobrze. Mysle , ze kazdy , kto sie styka z takim problemem nie moze czekać az samo przejdzie, nie można tez ciagle martwic sie o kogoś , bo zycie ma się jedno. Pozdrawiam i zycze wiary, ze bedzie dobrze smile Ps Nie wsluchuj się w swoj organizm , jak bije serce, czy zaraz nie nie zemdlejesz...

6

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Nie demonizujmy leków. Jeśli jest źle warto je wziąć.

7

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie
nicki napisał/a:

Witaj , nerwica potrafi bardzo uprzykrzyc zycie i jesli nic z tym nie zrobisz ona sie poglebi i pochlonie Cie. Przeszłam przez to, ale to dluga historia.. Nigdy nie skorzystałam z pomocy psychiatry , bo nie sposob zazyc psychotropy a po zaprzestaniu ich działania, dalej czuc co sie czuje, do tego maja dzialanie uboczne. Przede wszystkim rozmowa, jesli nie ma z kim to gorzej.. Musisz znalezc zainteresownie jakies, coś co odwroci Twoj umysł od problemu...Dla mnie ksiązka, film, muzyka było za mało a rozmawiac nie mialam z kim. Zamykałam sie coraz bardziej, do tego stopnia , ze balam sie  wyjść do miasta zapłacic rachunki heh. Pomogła mi szkoła , zapisałam sie zeszłego roku na semestr zaoczny. Poczatkowo wielka panika, ale to była "rewolucja"w moim zyciu. Nowi znajomi , nowe obowiązki, szacunek ze strony uczacych sie i profesorów , to dało mi wywolenie. Poczułam własna wartość. Teraz sa wakacje, troche gorzej, ale zyje tym , ze juz wkrotce znowu poczuje , ze zyje , ze cos potrafię robic dobrze. Mysle , ze kazdy , kto sie styka z takim problemem nie moze czekać az samo przejdzie, nie można tez ciagle martwic sie o kogoś , bo zycie ma się jedno. Pozdrawiam i zycze wiary, ze bedzie dobrze smile Ps Nie wsluchuj się w swoj organizm , jak bije serce, czy zaraz nie nie zemdlejesz...

A powiedz mi czy Ty też tak masz albo miałaś że raptem bez niczego łapał Cię ból jakby chodziło o serce bo mi się robi tak że z niczego zaczyna dziubać i nie mogę się ruszyć bo wtedy jeszcze gorzej jest:(często mnie tak łapie i gorąco się robi.  To wcale nie jest mile bo mam czarne myśli zaraz.Muszę pójść badanie zrobić i leki raczej pobrać:(

8

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Witam kochani serdecznie smile
25.anowi- pierwsza sprawa.
Goń do lekarza rodzinnego i poproś o skierowania na podstawowe badanka. Tj morfologia, mocz, niech przebadają Twój kręgosłup, niech obejrzy Cię neurolog, laryngolog, sprawdź czy nie masz problemu z tarczycą,  co tam jeszcze.... Hm, no co tylko przyjdzie Ci do głowy.
Moje leczenie nerwicy lękowej zaczęło się od właśnie takiego zestawu badań. Są one potrzebne ponieważ pozwalają wykluczyć ewentualną inną przyczynę Twoich objawów.
Druga rzecz: i tutaj rzecz zależy od Twojego stanu... Opowiem może jak było w moim przypadku.
Zaczęło się od zasłabnięć, kołatań serca, potwornych ataków paniki... Aby doprowadzić mnie do porządku potrzebne było zastosowanie farmakoterapii. Musisz wiedzieć, że leki stosowane przy wszelkiego typu nerwicach to nie są leki które otępiają, po których będziesz chodzić jak w półśnie. Ta dziedzina medycyny poszła tak wyraźnie do przodu, że nie ma się czego obawiać. Ten rodzaj terapii jednak musisz wziąć pod uwagę i nie ma co się wzbraniać smile Tak samo jak przed wizytą u psychiatry smile Lekarz jak każdy inny, myślę z resztą, że nie ma co się tutaj rozpisywać, domniemam, iż mam do czynienia z otwartymi i rozumnymi ludźmi, którym po prostu tłumaczyć nie "trza" smile Psycholog- to rzecz kolejna bardzo ważna. Pomoże Tobie radzić sobie ze stresem. Znajdzie być może przyczynę Twoich dolegliwości i wspólnymi po prostu siłami dacie radę okiełznać "demona" wink

9

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Można z tym żyć - da się i nic nie robić. Ale po co się męczyć?
Ja bym proponowała wizytę u psychiatry i/lub psychologa. Być może wystarczy sama psychoterapia, a może trzeba się wspomóc lekami. Ale o tym to już lekarz zdecyduje.

10

Odp: Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Kiedyś się leczyłam bo niestety wynikła w rodzinie mojej dość drastyczna historia która opisałam w jednym z moich wątków w psychologii opisanych...potem było lepiej i sama postanowiłam zakończyć kurację.do tej pory mam różnie jeśli chodzi o okres.albo późno kiedy są sytuację dość nerwowe albo wcześnie.  Nie jest mi łatwo z tym żyć bo kiedy dużo myślę o czymś co mnie gryzie to zaraz się nakręcam i zaczyna się bieg zdarzeń.   Serce kolacze i jakoś dziubie,gorąco i słabo.  Nie chce się leczyć-zawsze się boję że serce mi od leków wykipruje i nie chce brać:(boję się leków...ale do lekarza chyba pójdę ale do psychologa.badania robiłam teraz i ok jest i że tarczycy nie ma ale oni robią jedną formę tego badania a jest jeszcze 2 więc może tam by coś wykrylo? Hmmm ja już nie wiem.boję się wielu rzeczy teraz.

Chce mieć bardzo dziecko już ale boję się że przez to nie dam rady.poród-krew i to mnie przeraża.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nerwica:(jak sobie z nia radzić?pomóżcie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024