Przyznam Wam że jestem osoba nerwowa tzn jeśli jest jakaś poważna sytuacja to zaraz reaguje w taki sposób że robi mi się słabo,serce wali jak szalone i nawet mogę mdlec:(
Ponad miesiąc temu moja młodsza siostra(18l) urodziła córkę.Jej facet o rok ode mnie młodszy(24l)nie pozwala nam się ani z nia ani ich córeczka kontaktować co cholernie boli mnie jak i rodziców naszych.Były kłótnie o to w jego domu bo napierdzielil jej głupot na nasza rodzinę co my niby o niej mówiliśmy i takie tam...Ona niestety mu uwierzyła i nie utrzymuje z nami kontaktu:(ja to dosyć mocno przeżyłam dlatego że byłyśmy zżyte dosyć mocno i nagle taka odmiana...
Dnie mijały a ja starałam się zapomnieć i żyć dalej..... Czuje teraz że mój organizm to odreagowuje i robi mi się ciągle słabo.Co wstaje to ciśnienie mi skacze i nagle jakbym miała zemdlec:(sama jestem w domu bo narazie nie mam pracy.Jak to ja nakręcam się mimo że staram się wmówić sobie że jest ok ale nie działa...