dziewczyny, mam chyba dosc nietypowy problem..mam chłopaka od prawie trzech lat.. niby wszystko jest ok, ale wiadomo jak to w związku nigdy nie wiadomo jak to długo jeszcze będzie trwało..cały czas są jakieś zgrzyty..coś w rodzaju próby charakterów..
no nie wazne.. w każdym razie dostałam propozycję od kolegi z wysp aby wpaść do niego i zobaczyć co innego niż tą naszą Polskę.. oczywiście byłby to wyjazd koleżeński, nic więcej ani z mojej ani jego strony, poniewaz znam go juz ponad 10 lat i wiem ze nic nie ma miedzy nami..
i teraz tak.. jesli powiem o tym chłopakowi to oczywiste ze odbierze to jako jakąś zdradę, że jadę do innego i na pewno juz nie wrócę bo sie zakocham itp...
z drugiej strony nie chcę rezygnować z wyjazdu tylko dlatego że mam chłopaka z którym nie wiadomo jak się przyszłość ułoży,ale na pewno nie chcę go tracić na własne życzenie, ponieważ go kocham..
dodam jeszcze, że moi rodzice zgodzili się już na wyjazd..
proosze o pomoc:(
weź go ze sobą, a jak Ci ufa to Cie puści i zrozumi że to czysto koleżeński wyjazd.
kochana misiabe..tu właśnie pojawia się problem.. bo w domu kolegi będą rodzice, chłopak i kolega się nie znają..więc trochę by to głupio wyszło..poza tym mój chłopak nawet nie mialby kasy żeby tam jechać..i chciałabym pobyć z kumplem, pogadać, powspominać dawne czasy bo nie widzielismy sie jakies 3 lata, tylko przelotem, albo pisalismy na gadu..
Powinnas jechac a chlopak powinien cie zrozumiec. Zreszta co to za zwiazek bez wzajemnego zaufania. I powinien sie cieszyc ze masz okazje gdzies wyjechac, poznac nowe miejsce
A ja patrząc na to z perspektywy osoby będącej od ponad 2 lat w związku powiem, że nie pojechałabym. Tym bardziej, że sama piszesz, że go kochasz i nie chcesz go stracić na własne życzenie. Albo załatwiłabym, żeby mógł jechać ze mną, albo poczekałabym aż będziemy mogli wyjechać razem.
postaw się na miejscu swojego chłopaka-pozwoliłabyś mu jechać do koleżanki którą zna 10 lat, do obcego kraju itd? zastanów się co sama zrobiłabyś w jego sytuacji-wtedy odpowiedź sama przyjdzie..