Seks i sponsoring - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Seks i sponsoring

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Seks i sponsoring

Miałam męża. I kilku kochanków czy partnerów. Sama nie wiem jak ich nazwać. Teraz uprawiam seks za pieniądze. Bo lubię. Bo to uczciwsze od pobierania opłat za seks od męża, który mnie nie szanuje i od kreowania fikcyjnych związków, w których każdy chce czegoś innego. Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Nie znoszę tej całej obłudnej kokieterii. Jeżeli mam ochotę się bzykać, to się bzykam, a nie mówię, że nie chcę niby.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Seks i sponsoring

piszę o tym na swoim blogu. Ale jak widzę, nie mogę jeszcze dodać jego adresu, chociaż chciałabym.

3

Odp: Seks i sponsoring

Robisz to co chcesz i nie patrzysz co inni o tobie powiedzą i masz racje bo życie jest krótkie
pozdrawiam

4

Odp: Seks i sponsoring

Lubisz nazywać rzeczy po imieniu? Super, ja tez.
Twoja dupa, Twoja sprawa.

Po co pisać o tym na forum? Nie ma się czym chwalić.

5

Odp: Seks i sponsoring
Cynicznahipo napisał/a:

Lubisz nazywać rzeczy po imieniu? Super, ja tez.
Twoja dupa, Twoja sprawa.

Po co pisać o tym na forum? Nie ma się czym chwalić.

Zdrada partnera również chwalebna nie jest.
A jednak w wątkach dot. zdrady nie masz takich wątpliwości.
Hipokryzja?

6

Odp: Seks i sponsoring

Każdy ma swoje zdanie na dany temat, dobrze że mówi się wprost o co chodzi, ale po co aż dochodzić do bezpruderyjności i wrecz chwalenia się że uprawia się seks za pieniądze bo się lubi?

7

Odp: Seks i sponsoring

Nie wiem po co. Fakt, że nie wiem, nie oznacza nieistnienia przyczyny. Oznacza wyłącznie, że jej nie widzę.

8 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-22 09:27:06)

Odp: Seks i sponsoring
N4VV napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Lubisz nazywać rzeczy po imieniu? Super, ja tez.
Twoja dupa, Twoja sprawa.

Po co pisać o tym na forum? Nie ma się czym chwalić.

Zdrada partnera również chwalebna nie jest.
A jednak w wątkach dot. zdrady nie masz takich wątpliwości.
Hipokryzja?

Sugerujesz, ze gdzieś pochwaliłam zdradę?
Mnie nie imponuje ani zdradzanie, ani puszczanie się za kasę, dlatego NIE MA CZYM SIĘ CHWALIĆ i co ma piernik do wiatraka, bo nie rozumiem?

Ta Pani nie założyła tego wątku po to, by zapytać o rade, lub się wygadać. Ona się CHWALI. Widzisz różnicę?

9

Odp: Seks i sponsoring
Cynicznahipo napisał/a:

....
Ta Pani nie założyła tego wątku po to, by zapytać o rade, lub się wygadać. Ona się CHWALI. Widzisz różnicę?

Nie ma znaczenia, co ona robi. Jeśli chce się chwalić, może. Dla mnie zdecydownie ciekawszym jest poczytanie o jej motywacjach i przemyśleniach prowadzących do działalności, od czytania dziesiątków postów oburzonych hipokrytek. Hipokrytek zupełnie ślepych na zjawisko prostytucji małżeńskiej (bo to w ich interesie) lecz moralizujących wszystko, co stanowi dla nich realne zagrożenie. Tak to widzę.

Istnieje wolność słowa, a autorka nikogo (może z wyjątkiem siebie) chwaleniem swoim nie obraża. Niech się więc chwali - co to komu szkodzi.

10

Odp: Seks i sponsoring
N4VV napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

....
Ta Pani nie założyła tego wątku po to, by zapytać o rade, lub się wygadać. Ona się CHWALI. Widzisz różnicę?

Nie ma znaczenia, co ona robi. Jeśli chce się chwalić, może. Dla mnie zdecydownie ciekawszym jest poczytanie o jej motywacjach i przemyśleniach prowadzących do działalności, od czytania dziesiątków postów oburzonych hipokrytek. Hipokrytek zupełnie ślepych na zjawisko prostytucji małżeńskiej (bo to w ich interesie) lecz moralizujących wszystko, co stanowi dla nich realne zagrożenie. Tak to widzę.

Istnieje wolność słowa, a autorka nikogo (może z wyjątkiem siebie) chwaleniem swoim nie obraża. Niech się więc chwali - co to komu szkodzi.

Owszem, istnieje wolność słowa.
Zastanów się, zanim nazwiesz hipokryta kogoś tylko dlatego, ze mu nie imponuje prostytucja.

CZEPIASZ SIĘ.

11 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-07-22 11:21:50)

Odp: Seks i sponsoring
Miałam męża napisał/a:

Teraz uprawiam seks za pieniądze. Bo lubię. Bo to uczciwsze od pobierania opłat za seks od męża, który mnie nie szanuje i od kreowania fikcyjnych związków, w których każdy chce czegoś innego. Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Nie znoszę tej całej obłudnej kokieterii. Jeżeli mam ochotę się bzykać, to się bzykam, a nie mówię, że nie chcę niby.

Rozumiem,że jak akurat chcesz sobie kupić fajną torebkę albo bieliznę to wtedy masz ochotę się "bzykać"?:)
Nie przyszłoby mi do głowy by pobierać opłatę za seks od męża.To norma,że robimy to wtedy kiedy OBOJE mamy ochotę.
Sama sobie taką obłudną kokieterię stworzyłaś- na własne zyczenie.Teraz też w niej tkwisz- niby masz ochotę na seks ale nie za darmo.Wydaje mi się,że motywacją dla uprawiania seksu jest właśnie ta kasa.

12

Odp: Seks i sponsoring

N4VV
nazywasz nas hipokrytkami... wybacz, ale bez podstaw
Nie kieruje mna ani troche hipokryzja.... obawiam sie  ze nie znasz definicji tego slowa

Interesuja Cie pobudki jakimi sie autorka wątku kieruje, rozumiem ale jak widzisz wydaje mi się że miała ona jedynie ochotę pochwalić się i zrobić zamieszanie na forum i tyle.

13

Odp: Seks i sponsoring
gojka102 napisał/a:
Miałam męża napisał/a:

Teraz uprawiam seks za pieniądze. Bo lubię. Bo to uczciwsze od pobierania opłat za seks od męża, który mnie nie szanuje i od kreowania fikcyjnych związków, w których każdy chce czegoś innego. Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Nie znoszę tej całej obłudnej kokieterii. Jeżeli mam ochotę się bzykać, to się bzykam, a nie mówię, że nie chcę niby.

Rozumiem,że jak akurat chcesz sobie kupić fajną torebkę albo bieliznę to wtedy masz ochotę się "bzykać"?:)
Nie przyszłoby mi do głowy by pobierać opłatę za seks od męża.To norma,że robimy to wtedy kiedy OBOJE mamy ochotę.
Sama sobie taką obłudną kokieterię stworzyłaś- na własne zyczenie.Teraz też w niej tkwisz- niby masz ochotę na seks ale nie za darmo.Wydaje mi się,że motywacją dla uprawiania seksu jest właśnie ta kasa.

To coś więcej, niż tylko ochota na bzykanie.

Autorka wątku doszła bowiem w swoim życiu do odkrycia, że woli sprzedać swoją wolność i ciało wielu , niż podarować je jednemu i oczekiwać darów na miarę ich możliwości. Płeć je tu potraktowana merkantylnie, a ekonomia wskazuje, że można zebrać od kilkudziesięciu facetów w miesiącu więcej, niż można otrzymać od jednego, bo rzadko się zdarza taki, co ma do podziału kilkanaście tysięcy.

W ten to sposób zbliżyliśmy się do starożytności, bo właśnie wtedy tak to wyglądało na przykład za czasów Solona, którego nie cierpią feministki. Ubocznym skutkiem tego są transwestyci, którzy chcą sprzedawać swoje ciała oraz zwiększająca się ilość gejów, którzy usługi spełniają za darmo. Jeśli prawa historiografii nie kłamią, doprowadzi to do kryzysu cywilizacyjnego i powrotu do radykalnego patriarchatu, na przykład w wydaniu islamskim. Grecję podbili Persowie, a Rzym ludy barbarzyńskie Europy.

Nihil novi sub sole...

14

Odp: Seks i sponsoring

Ale o co chodzi big_smile Przecież tematem tego forum jest moja niesamowita historia... I tu chyba nie chodzi o to czy nam się to podoba czy nie . Po prostu dziewczyna chciała się pochwalić do jakiego wniosku doszła i tyle.

15

Odp: Seks i sponsoring

miałam męża - a jakie są u ciebie stawki? tongue
Jest tu jeden jegomość na forum który przez brak loda dziewczynę chce zostawić. Może uratujesz ten związek charytatywnie? big_smile

16

Odp: Seks i sponsoring

Mazar. Ja rozumiem, że autorka napisała tego posta na forum publicznym i musi liczyć się z opinią innych osób, ale nie trzeba być od razu takim ch...mem.

17

Odp: Seks i sponsoring
Szpileczka napisał/a:

Mazar. Ja rozumiem, że autorka napisała tego posta na forum publicznym i musi liczyć się z opinią innych osób, ale nie trzeba być od razu takim ch...mem.

O co Ci chodzi? Przeciez sama napisala, ze to lubi ;-)

18

Odp: Seks i sponsoring

Mogło być ciekawie a tak dziewczyna się szybko uzewnętrzniła i uciekła. Albo chciała nas zaprosić na swojego bloga. Co by nie było, chyba nie warto wylewać na dziewczynę wiadra pomyi szczególnie, że może być to tylko prowokacja.

19

Odp: Seks i sponsoring

Autorka nie napisała tutaj sex-ogłoszenia. Dla mnie to było wulgarne.
Nie wiem co autorka chciała przekazać i co chciała zyskać pisząc tych kilka zdań. Może chciała się pochwalić, czymś, co wcale nie jest godne pochwały i wcale nie musi mi się to podobać. Jednak jakoś tekst Mazara mnie zniesmaczył.

20

Odp: Seks i sponsoring

Wietrzę prowokację. Może dziewczyna chciała sobie nabić statystyki w wejściu na bloga, a potem dopiero kapnęła się, że linku nie może wstawić.

21

Odp: Seks i sponsoring

Wybaczcie słownictwo ale nigdy nie tolerowałem k#restwa. Fakt że zniesmaczył Cię mój tekst Szpileczko jest mi obojętny ponieważ jak widać darzysz większym szacunkiem osoby którą chwalą się takim życiem niż kogoś kto z tego drwi.
"Autorka nie napisała sex ogłoszenia", no nie napisała wprost ale pieniądz to pieniądz nie?

22 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-25 15:32:12)

Odp: Seks i sponsoring
Mazar napisał/a:

Wybaczcie słownictwo ale nigdy nie tolerowałem k#restwa. Fakt że zniesmaczył Cię mój tekst Szpileczko jest mi obojętny ponieważ jak widać darzysz większym szacunkiem osoby którą chwalą się takim życiem niż kogoś kto z tego drwi.
"Autorka nie napisała sex ogłoszenia", no nie napisała wprost ale pieniądz to pieniądz nie?

A ja mam nieco inaczej ustawioną skalę zjawiska i pojęcia. Mo że to dobry wątek, aby się podzieliĆ tym spostrzeżeniem.

Ponieważ język dośĆ dobrze precyzuje zjawiska i nie pozwala sobie na rozrzutnośĆ pojęĆ, więc zakładam, że odrębnym pojęciom odpowiadają zupełnie odmienne desygnaty. Są więc:

Dziwki - w języku polskim to słowo jest bardzo blisko dziewki, młodej, ciekawej, pozytywnie nastawionej wobec Mężczyzn i bezinteresownej w swojej otwartości i ciekawości.

Prostytutki - to proste zjawisko, jak sama nazwa wskazuje, tu, że użyję cytatu "płacisz i masz, w najlepszym rynsztunku, w najwyższym gatunki", w swojej prostocie nie są pozbawione pewnej prymitywnej, fundamentalnej zawodowej uczciwości: wszystko ma swoją cenę, ona też ma swoją, a w życiu jak w markecie i rządzie, wszystko można kupiĆ, jest tylko kwestia sumy. Bez Mężczyzn właściwie nie może żyĆ i pracowaĆ, więc - przynajmniej oficjalnie - musi ich lubiĆ.

Qrwy - tu także sama nazwa wskazuje etymologicznie (z łaciny) na skrzywienie i wygięcie, zakręt na drodze i najwyższą jakośĆ poplątania. Stopień pokomplikowania najwyższy, zakręcenie najbardziej nieobliczalne, typ najbardziej niebezpieczny, bo nastawiony na zniszczenie Mężczyzny wszelkimi sposobami: urojonym uczuciem, urojoną ciążą, faktycznym spłukaniem portfela, wykorzystaniem i wyrzuceniem po użyciu. Żadnego sentymentu, żadnej taryfy ulgowej, wyrachowanie i metodyczne podejście. Mężczyzna jest dla niej dawcą na możliwie wielu poziomach, do wyboru: rozkoszy, pieniędzy, czasu, życia, rozrywek. Nic bezinteresownie, wszystko na korzystnych zasadach wymiany. Fe-mina to ulubiony stan mimiki twarzy, ulubiony kaprys i manifestacja niezadowolenia. W odwodach puszka Pandory z uchylnym wieczkiem. W tej kategorii dobre zdanie o Mężu jest zawsze w złym tonie.

Proszę Mazara, aby nie nadużywał pojęcia, bo nie zakładałbym się, w której grupie  ten typ najbardziej licznie reprezentowany ? Czy aby na pewno jest tak, jak potocznie się sądzi, utożsamiając Qrwę z Prostytutką (sorry za wielkie litery, ale w końcu chodzi o Kobiety).  Cóż bowiem może znaczyĆ Ma-trona jak nie tę, która zawsze ma władzę nad poddanym, przy niej Do-mina z pejczykiem cierpi na nieporadnośĆ i jest dośĆ skromnie odziana.

23

Odp: Seks i sponsoring

"Teraz uprawiam seks za pieniądze." To jedno zdanie chyba dość dobrze zdiagnozowało autorkę, a co za tym idzie moje słownictwo w tym temacie w dalszym ciągu uważam za trafione w dychę.

24

Odp: Seks i sponsoring
Mazar napisał/a:

"Teraz uprawiam seks za pieniądze." To jedno zdanie chyba dość dobrze zdiagnozowało autorkę, a co za tym idzie moje słownictwo w tym temacie w dalszym ciągu uważam za trafione w dychę.

A według mnie to raczej ten fragment by Cię uprawniał do użycia tego pojęcia:

Miałam męża napisał/a:

Miałam męża. I kilku kochanków czy partnerów. Sama nie wiem jak ich nazwać.

Bo cóż to znaczy "miałam" ? Co się z nim stało? Zużyty, wykorzystany i wyrzucony do kontenera, bo ona się chce "bzykaĆ" z kim chce i kiedy chce?

25

Odp: Seks i sponsoring

Nie pochwalam postępowania autorki i nie mam ochoty nawet jej oceniać, bo jak to Cyniczna napisała, autorka przyszła tutaj tylko się pochwalić i zaprosić na bloga. Co do szacunku, to szanuję każdego człowieka, co nie oznacza automatycznie, że podoba mi się czyjeś zachowanie. Ty nie lubisz k...estwa, a mnie zraża, jak ludzie, którzy potępiają czyjeś zachowanie zniżają się jeszcze niżej, nawet tego nie widząc. Swoim tekstem "rzuciłeś w nią kamieniem". Niby nie znosisz k...estwa, ale byłeś pierwszy i jedyny, który zapytał o stawki. Niby dla kolegi, niby charytatywnie. Rozumiem, że to była ironia, ale gdyby się zgodziła? Pasuje ci rola pośrednika w takim biznesie?  wink

26

Odp: Seks i sponsoring

Moje pośrednictwo w tej sprawie ograniczyłoby się do wskazania postu lub jego autora smile
tak to była ironia
Ty myślisz że kiedy jadę samochodem i widzę tirówkę to się zatrzymuje i jej wrzucam? Ja do nich nic nie mam, niektóre wybory są konieczne, wymuszone przez życie. Dopiero jak ktoś wyskakuje z takimi informacjami na forum, jak chełpi się czymś takim to wtedy dobrowolnie popuszczam cugle i mówię co myślę.
Jeśli ja pierwszy rzuciłem w nią kamieniem to zapraszam kolejnych bo w obecnym świecie chyba coś się spieprzyło, spieprzyło do tego stopnia że nawet prostytutki chwalą się swoim zawodem.

27 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-07-26 12:38:23)

Odp: Seks i sponsoring
Mazar napisał/a:

Dopiero jak ktoś wyskakuje z takimi informacjami na forum, jak chełpi się czymś takim to wtedy dobrowolnie popuszczam cugle i mówię co myślę.
Jeśli ja pierwszy rzuciłem w nią kamieniem to zapraszam kolejnych bo w obecnym świecie chyba coś się spieprzyło, spieprzyło do tego stopnia że nawet prostytutki chwalą się swoim zawodem.

Mazar, nie mam pewności, czy aby na pewno Autorka tego wątku pt. "Miałam męża" jest tą samą, która pisze bloga i reklamuje się. Nawet bym nie obstawiał, czy blog jest realistyczny, czy wymyślony.

Co do rzucania kamieniami, to był pomysł Mojżesza. Nie najlepszy, ale w tamtych czasach radykalizm pewnie był... uprzywilejowany. Czy był skuteczny? Nie wiem. W końcu zawsze mieli kogo kamienowaĆ. Ba, niektóre prostytutki mają nawet zasługi dla Narodu Wybranego w zdobywaniu miast i są im poświęcone niektóre, natchnione w końcu, księgi starobiblijne. A Nowym Testamencie testament pozostawiony jest nie lepszy, bo to nie kto inny jak Maria Magdalena była pierwszą, która ujawniła możliwośĆ odpuszczenia grzechów po wyrażonym żalu za grzechy i potem została pierwszą, która widziała Pana po zmartwychwstaniu.

Twoja postawa wynika z braku przerobienia tematu. Praktyka penitencjarna jest taka, że łatwiej grzesznik uzyska rozgrzeszenie za wizytę u dziesięciu płatnych prostytutek niż za dziesięĆ wizyt u kochanki, której nie płaci niczym innym jak sympatią.

Jeśli cokolwiek jest popieprzone w tym świecie, to nie dlatego, że się samo spieprzyło, ale zostało spieprzone. Adam bez problemu dostał drugą żonę, jak mu pierwsza nie była posłuszna i powiedziała "Non servam, kochanie", a dziś cała rzesza Adamów skazana jest na męki przedpiekielne lub wyklęcie ze wspólnoty parafialnej, gdy zechcą tamtą wspaniałomyślnośĆ Jahwe potraktowaĆ jako wskazówkę.

28

Odp: Seks i sponsoring

Szpileczko, ale czego Ty bronisz? Autorka twierdzi, że robi coś co jej pasuje i co lubi. Jej prawo. Prawo innych ludzi aby myśleć o tym "zawodzie" co chcą. Nikt nikogo nie obraża, a nazywanie rzeczy po imieniu nagle wywołuje święty gniew. Co złego było w zapytaniu o stawke? Nawet jakby było to na poważnie? Jakiś czas temu na forum jedna z pań napisała, że jest nauczycielką, na pytanie w jakiej szkole pracuje odpowiedziała, a nie czuła się urażona. Zawód, jak zawód. Więc skoro traktujemy prostytucję na równi z innymi zawodami, to czemu wznieca oburzenie pytanie o stawke? Czy pytanie o stawkę tłumacza, fizjoterapeuty, czy opiekunki dziecięcej też wzbudziłoby Twój gniew i potrzebę obrony "osaczonej ofiary""?

PS. A już pomijam kwestię, że autorki dawno z nami nie ma, bo planowała sobie tylko bloga zareklamować najwyraźniej...

29 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-07-27 12:12:51)

Odp: Seks i sponsoring
USER napisał/a:

N4VV
nazywasz nas hipokrytkami... wybacz, ale bez podstaw

Wybaczam. Nie wiem tylko skąd przekonanie, że jeśli się czegoś nie widzi, to nie istnieje.

Może da Ci coś do myślenia:

Animus napisał/a:

Autorka wątku doszła bowiem w swoim życiu do odkrycia, że woli sprzedać swoją wolność i ciało wielu , niż podarować je jednemu i oczekiwać darów na miarę ich możliwości......

USER napisał/a:

Nie kieruje mna ani troche hipokryzja.... obawiam sie  ze nie znasz definicji tego slowa.

Nie ma powodu do obaw.

USER napisał/a:

Interesuja Cie pobudki jakimi sie autorka wątku kieruje, rozumiem ale jak widzisz wydaje mi się że miała ona jedynie ochotę pochwalić się i zrobić zamieszanie na forum i tyle.

Być może. Nie mogła by liczyć na zamieszanie, gdyby nie przewidywalność reakcji.

30

Odp: Seks i sponsoring

jak ktoś lubi i dobrze mu z takim trybem to ok, najgorsze jak ktoś to robi i narzeka jakie to słabe rozwiązanie...

31 Ostatnio edytowany przez kalina88 (2013-08-06 23:34:55)

Odp: Seks i sponsoring

gdybym miala meza kochajac go w zyciu nie zdecydowalabym sie na kochankow.
a wiem co mowie, bo uwazam, ze gdy ktos kocha, a w tej chwili istnieje facet, ktorego kocham, to nie zdradza
Temat sponsoringu nie jest mi obcy, bo bez bicia przyznam, ze sama jestem prostytutka.
nazwijmy rzeczy po imieniu. nie jestem z tego dumna, prawda finanse naprawde sa dobre, ale zadna torebka czy nowa para butow, nie zastapi mi tego, ze na chwile obecne jedyne czego bym pragnela to sie z tego toksyku uwolnic i ustabilizowac w zyciu, ale oczywiscie poki co pieniadze trzymaja.
a i co do rozkoszy z klientem, wybacz, ale sie nie zgadzam, bo co to za rozkosz z klientem, wszystko tylko nie to, chociaz osobiscie znam dziewczyne tak pracujaca, zaczela, tylko i wylacznie bo brakowalo jej bliskosci.
Rozne sa pobudki

i zaznaczam, ze ciezko jest miec faceta, jednoczesnie tak pracujac, ale z wlasnym facetem to jest kochanie sie, z obcym tylko i wylacznie cialo wchodzi w gre, wiec mozna ograniczyc dwie kwestie pracy jak i prywatnosci tak jak w zyciu faceci rozgraniczaja milosc i sex

32

Odp: Seks i sponsoring

Zawsze mnie uczono że człowiek powinien mieć swoje wartości. Szczególnie w szkole przykładali na to uwagę. Teraz się dowiaduje że jednak prostytutka to "zawód" taki jak inny i tak naprawdę to "tylko wynajmowanie ciała". Jeżeli to prawda to co jest największą wartością w życiu? Pieniądze? W końcu to dla nich robi to prostytutka, nie dla rodziny czy przez trudną sytuację(czym innym jest handel ludźmi) tylko właśnie dla pieniędzy. Nigdy mi się z pieniędzmi nie przelewało, a wręcz odwrotnie. Zresztą w całej rodzinie i także znajomym. Ale nikt nie poszedł sprzedawać swojej największej wartości, czyli godności. Oczywiście nie każe nikomu przyjmować moich wartości ale proszę tylko o nie przyklaskiwaniu czemuś tak okropnemu jak prostytucja bo sprowadza ona pojęcie miłości do nic znaczącego słowa. Każdy jest w pewnym stopniu hipokrytą, nie widzę w tym nic złego. W końcu ludzką rzeczą jest błądzić, ważne żeby mieć ideały do których należy dążyć. Szkoda że romantyzm w Narodzie już umarł. Czy jest jeszcze ktoś dla kogo seks nie jest pustym aktem tylko dowodem uczucia łączącego dwojga ludzi? No i czynnością konieczną do rozrodu.
Tak gdyby co, potępiam tak samo prostytutki jak i facetów którzy korzystają z tego.

33

Odp: Seks i sponsoring
Miałam męża napisał/a:

Miałam męża. I kilku kochanków czy partnerów. Sama nie wiem jak ich nazwać. Teraz uprawiam seks za pieniądze. Bo lubię. Bo to uczciwsze od pobierania opłat za seks od męża, który mnie nie szanuje i od kreowania fikcyjnych związków, w których każdy chce czegoś innego. Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Nie znoszę tej całej obłudnej kokieterii. Jeżeli mam ochotę się bzykać, to się bzykam, a nie mówię, że nie chcę niby.

Na pewno jesteś fajną i wartościową kobietą, zasługujesz na miłość i szacunek


Ile bierzesz za godzinę ?

34

Odp: Seks i sponsoring

Moim zdaniem seks mozna kupowac rownie naturalnie jak kupuje sie np. czas w kinie czy teatrze. Jesli jest popyt to jest i podaz.

35

Odp: Seks i sponsoring
Spenc napisał/a:

prostytucja bo sprowadza ona pojęcie miłości do nic znaczącego słowa.
Szkoda że romantyzm w Narodzie już umarł. .

Co tu ma do tego romantyzm? Czy to on pozwala na sprowadzenie miłości do nic nie znaczącego słowa?

Miłość znaczy ludzkie życie, a jej brak - kiedy nie znaczy ludzkiego życia - znaczyć nie może, bo brak czegoś ma wartość zerową.

Uczyli więc w szkole o wartościach, ale nie uczyli matematyki i logiki.

36 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-20 09:26:46)

Odp: Seks i sponsoring
Animus napisał/a:

...znaczyć nie może, bo brak czegoś ma wartość zerową....

Jakże zatem jest możliwe, iż w materii niedobór elektronów skutkuje niezerowym ładunkiem elektrostatycznym dodatnim, a w półprzewodniku, brak elektronu (zwany dziurą) jest nośnikiem przepływu prądu? smile

37

Odp: Seks i sponsoring

Franz, i mój dzień stał się dzięki Tobie lepszy, hahaha. big_smile

38

Odp: Seks i sponsoring

Przyznam szczerze, że kompletnie  nie rozumiem dlaczego sposób użytkowania  własnego tyłka, wciąż budzi w otoczeniu tyle negatywnych emocji... Nie jest to może postawa na życie, która jakoś specjalnie mi imponuje, ale jeżeli ktoś dobrowolnie wybiera taką drogę w życiu, ten sposób zarobkowania... jeżeli to lubi... Nie widzę problemu wink Mnie, to w żaden sposób nie dotyka. Uważam natomiast, że sypianie z kimś tylko dla korzyści materialnych jest na dłuższą metę, szalenie wewnętrznie wyniszczające...

Swoją drogą... Od kilku lat pracuję  w miejscu, którego nie lubię.Wykonuje prace, która mnie w żaden sposób już nie rozwija. Kiedy przekraczam próg miejsca pracy, zmuszona jestem zakładać ?mentalne buty? o jakieś  trzy numery mniejsze niż normalnie noszę. I niby nie nadstawiam nikomu tyłka, a wewnętrznie jakoś czuje, że się kurwie... wink

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Seks i sponsoring

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024