Chcę się rozstać - co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę się rozstać - co robić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Chcę się rozstać - co robić?

Witajcie,

jestem trzydziestoletnią żoną i matką trójki dzieci (od 2 do 7 lat). Jestem z mężem 13 lat, małżeństwem 8. Od kilku miesięcy nasze małżeństwo to tragedia, psuło się już od jakiegoś czasu, a w zasadzie od początku. Mój mąż rzadko zwraca uwagę na moje zdanie, moje potrzeby - ja mam być matką dla dzieci, sprzątać i gotować, no i oczywiście chodzić z nim do łóżka kiedy tego chce. Oczekiwać od niego nie mogę niczego.
Ostatnio odnoszę wrażenie, że my już nie istniejemy jako para, bo jeśli współżyjemy (bardzo rzadko) to ja to robię tylko dla przyjemności, a nie z miłości, jak było kiedyś. Poza tym mój mąż ma problem z pieniędzmi, tzn nie przynosi do domu tyle ile zarabia. Bywają dni, że ja mam 2zł na chleb, a w domu trójka dzieci, które proszą o loda czy wafelka, a ja nie mogę im tego kupić. Po kilku miesiącach moich podejrzeń potwierdziło się, że mąż gra na automatach. Byłam w szoku jak się przyznał, wiedział że mamy bardzo złą sytuację finansową, nie raz przychodzili nam odłączyć prąd czy wodę, wtedy organizował pieniądze szybko żeby tylko nie odłączyli. Jakieś 4 m-ce temu zepsuł się nam samochód, pożyczyliśmy samochód moich rodziców, który był już na ostatnich siłach, i ten też się zepsuł, i stoją gdzieś (podobno) a on się nie bierze za ich naprawę, chociaż dawałam mu pieniądze na samochód. Nie mamy samochodu 4 miesiące, a mieszkamy na wsi, nie mamy tu publicznego transportu i nie mam się jak stąd ruszyć.
Nie mam już siły na ten związek, teraz np mąż pojechał sobie z kolegą gdzieś, widziałam tylko jak wsiadał do samochodu, nie powiedział mi że gdzieś jedzie, po co itp. Chciałabym się przenieść do miasta razem z dziećmi, ale nie wiem od czego zacząć. Najpierw złożyć wniosek o rozwód czy się wynieść? Nie mam wprawdzie gdzie się wyprowadzić, nie mam pracy, ale muszę coś zrobić, bo moje dzieci rosną a mi wciąż brakuje na podstawowe rzeczy np do szkoły, i to przez nieodpowiedzialnego męża.
Gdzie mogę skorzystać z bezpłatnej porady kogoś kto zna się na prawie?

Jeśli ktoś z Was jest w stanie mi pomóc, będę bardzo wdzięczna.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-22 12:00:44)

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Link usunięty.
Proszę, zapoznaj się z regulaminem forum.                Moderatorka Wielokropek

3

Odp: Chcę się rozstać - co robić?
zagubiona_ napisał/a:

Witajcie,

jestem trzydziestoletnią żoną i matką trójki dzieci (od 2 do 7 lat). Jestem z mężem 13 lat, małżeństwem 8. Od kilku miesięcy nasze małżeństwo to tragedia, psuło się już od jakiegoś czasu, a w zasadzie od początku. Mój mąż rzadko zwraca uwagę na moje zdanie, moje potrzeby - ja mam być matką dla dzieci, sprzątać i gotować, no i oczywiście chodzić z nim do łóżka kiedy tego chce. Oczekiwać od niego nie mogę niczego.
Ostatnio odnoszę wrażenie, że my już nie istniejemy jako para, bo jeśli współżyjemy (bardzo rzadko) to ja to robię tylko dla przyjemności, a nie z miłości, jak było kiedyś. Poza tym mój mąż ma problem z pieniędzmi, tzn nie przynosi do domu tyle ile zarabia. Bywają dni, że ja mam 2zł na chleb, a w domu trójka dzieci, które proszą o loda czy wafelka, a ja nie mogę im tego kupić. Po kilku miesiącach moich podejrzeń potwierdziło się, że mąż gra na automatach. Byłam w szoku jak się przyznał, wiedział że mamy bardzo złą sytuację finansową, nie raz przychodzili nam odłączyć prąd czy wodę, wtedy organizował pieniądze szybko żeby tylko nie odłączyli. Jakieś 4 m-ce temu zepsuł się nam samochód, pożyczyliśmy samochód moich rodziców, który był już na ostatnich siłach, i ten też się zepsuł, i stoją gdzieś (podobno) a on się nie bierze za ich naprawę, chociaż dawałam mu pieniądze na samochód. Nie mamy samochodu 4 miesiące, a mieszkamy na wsi, nie mamy tu publicznego transportu i nie mam się jak stąd ruszyć.
Nie mam już siły na ten związek, teraz np mąż pojechał sobie z kolegą gdzieś, widziałam tylko jak wsiadał do samochodu, nie powiedział mi że gdzieś jedzie, po co itp. Chciałabym się przenieść do miasta razem z dziećmi, ale nie wiem od czego zacząć. Najpierw złożyć wniosek o rozwód czy się wynieść? Nie mam wprawdzie gdzie się wyprowadzić, nie mam pracy, ale muszę coś zrobić, bo moje dzieci rosną a mi wciąż brakuje na podstawowe rzeczy np do szkoły, i to przez nieodpowiedzialnego męża.
Gdzie mogę skorzystać z bezpłatnej porady kogoś kto zna się na prawie?

Jeśli ktoś z Was jest w stanie mi pomóc, będę bardzo wdzięczna.

Nie mogę Ci powiedzieć, co masz zrobić i nikt na forum Ci tego nie powie, bowiem swoje życie znasz dobrze tylko Ty i tylko Ty możesz za nie odpowiadać.

Opowiem Ci natomiast jak rozwiodła się moja mama, miałam wtedy 13 lat. Przeprowadziła się w tajemnicy, ja i siostra wiedziałyśmy, ojciec - nie. Było to dla nas trudne, bo kazała nam wybierać między lojalnością wobec niej, a wobec ojca - musiałyśmy milczeć. Pewnego dnia tata wrócił do pustego mieszkania. Jestem w tej sprawie stronnicza, bo z ojcem jestem o wiele bardziej zżyta. W międzyczasie matka złożyła pozew o rozwód, więc wezwanie przyszło, kiedy mieszkałyśmy już w nowym mieszkaniu. Zabrała ze sobą połowę mebli i sprzętów z mieszkania, z czasem dostała również połowę własności samego mieszkania. Próbowała nas zabezpieczyć finansowo.

Na początku miałam do niej mnóstwo żalu o tej rozwód, różne problemy z psychiką, moja siostra też kiepsko sobie radziła z sytuacją. Z perspektywy czasu obie uważamy, że dobrze się stało. Mama nadal zachowuje się, jak się zachowywała, ale tata bardzo się po tym wydarzeniu zmienił, poprawił z nami relacje, jest w nowym związku i jest bardzo szczęśliwy. Dzięki temu, że patrzymy na szczęśliwych rodziców, nam również jest łatwiej, choć jesteśmy już dorosłe, a szczęście rodziców przyszło niedawno.

Zawsze będzie wiele przeciw i wiele za. Doradziłabym Ci oczywiście rozmowę z mężem, możesz mu też powiedzieć, że chciałabyś się rozstać, jeśli nie zamierza się zmienić. Nieszczęśliwi rodzice to nieszczęśliwe dzieci.

Z prawnego punktu widzenia niestety Ci nie pomogę, bo nie mam wykształcenia ani doświadczenia w tej dziedzinie. Może masz kogoś w mieście, kto mógłby pomóc? Lub może możesz wyprowadzić się do swoich rodziców, przynajmniej na początek? Znalezienie pracy czasem jest trudne - ale jest wykonalne. A wtedy małymi kroczkami podąża się do przodu.

Niestety wiele kobiet z powodów finansowych tkwi w toksycznych lub wręcz patologicznych związkach. Musisz przygotować się, że na początku będzie bardzo ciężko, a dzieci będą cierpiały. Nie wiem, czy pewnego dnia podziękują Ci za to, co zrobiłaś, ale jeśli uda Ci się stworzyć zdrową i bezpieczną (finansowo i nie tylko) atmosferę do dorastania - wyrosną na mądrych, kochających ludzi.

Ściskam ciepło i służę wsparciem!!

4

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Ja bym zaczela rozwiazywanie swoich spraw od zlozenia wniosku o alimenty.
Czyja wlasnosia jest dom ?
Mialabys gdzie zamieszkac w miescie ?

5

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Najpierw wniosek o alimenty i wyprowadzka. Jeśli masz taką możliwość to wyprowadź sie jak najszybciej bo rozumiem, że na wsi nie chcesz już mieszkać. Poszukaj pracy.

Przy pozwie możesz wnosić o zwolnienie od kosztów.

6

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Autorko, Ehdi dobrze radzi.

7

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi!

Truski, dziękuję za Twoją historię. U nas jest tak, że dzieci widują tatę rzadko, bo on "dużo pracuje", co nie jest do końca prawdą - wielokrotnie wybiera piwo z kolegami czy granie na automatach zamiast powrót do domu. W naszym związku bardzo wiele złego robią moi teściowie, którzy od początku nastawiali męża przeciwko mnie i ze wszystkiego go tłumaczą. Kiedyś jak wyjechałam do rodziców na 3 dni, on się nawalił i chodził po wsi, przewracał się, sąsiedzi zadzwonili po jego rodziców, a oni przyjechali i odprowadzili go do domu. Potem powiedzieli, że to moja wina, bo nie stwarzam mężowi odpowiedniej atmosfery w domu, w związku z czym on z domu ucieka - bo miewam bałagan, nie gotuję mięsnych obiadów codziennie, nie jestem na każde jego zawołanie. A jak ja mam być dobrą żoną? Pisałam, że mamy problemy z samochodem. Dałam mu w sumie ok 1,5 tys zł na nowy samochód, OC i naprawę starego, i nie mam nic - ani samochodu, ani OC, a pieniądze wyparowały. Tymczasem mamy kredyt na moją mamę, który spłacamy tylko dlatego, że ja się naginam ile mogę, bo on by niczego nie płacił. Mamy bardzo mało pieniędzy, a on zaczął sobie palić papierosy - jak nie chcę mu dać pieniędzy to potrafi mnie wyzwać od szmat. Ja wszystko dla niego poświęciłam, dla niego i dla dzieci - wykształciłam się i zrezygnowałam z pracy dla dobra dzieci, staram się wszystko robić jak należy, a czuję się jak jego podnóżek.
Dzieci tego nie rozumieją, mnie krew zalewa jak mówią o nim "tatuś", bo wiem że on tatusiem dla nich nie jest - gdyby był byłby z nimi zawsze kiedy może, i dbałby o nasze bezpieczeństwo finansowe.

Verdad, a mogę złożyć wniosek o alimenty będąc wciąż jego żoną? Czy jednocześnie muszę złożyć wniosek o rozwód? Nie wiem czy on będzie chciał płacić, bo nie jest osobą, która czuje obowiązek regulowania płatności, co wtedy?
Mieszkanie jest własnością naszą wspólną, ale tylko jedno, bo mamy dwa mieszkania (dwie kawalerki) połączone w mieszkanie, jedna kawalerka jest teściowej a jedna nasza. Wartość tego mieszkanka to może 15 - 20 tys, także na pół to niewielka kwota, ale zawsze coś na początek by było.

Ehdi, Verdad, Doom, nie mam obecnie jak zamieszkać w mieście, moi rodzice mają dwupokojowe mieszkanie. Oczywiście myślałam o zamieszkaniu z nimi na czas znalezienia pracy, potem mogłabym coś wynająć, ale musiałabym jeszcze płacić kredyt (800zł), bo wiem że mąż by go nie płacił.
Zwolnienie od kosztów oznacza, że on by płacił za sprawę?

Dziękuję raz jeszcze za odpowiedzi.

8

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Zagubiona wystąp o alimenty, będzie Ci łatwiej. To pierwszy krok.

Jeśli chodzi o zwolnienie od kosztów to ponosi je chwilowo Skarb Państwa, a później sąd zasądza je np. drugiej stronie. Jesli nigdy nie pracowałaś to na pewno dostaniesz. Możesz też wnioskować o pełnomocnika z urzędu ale to rzadziej się zdarza, ale jednak jest możliwość.

9

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Mozesz zlozyc pozew do sadu o alimenty na dzieci i na siebie.Nie musisz jednoczesnie skladac pozwu rozwodowego.

10 Ostatnio edytowany przez Coral summer (2013-07-25 11:35:33)

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Witaj

Po pierwsze to wspolczuje Ci ogromnie sytuacji. Rowniez mam za sobą rozwód jednak dzieci jeszcze nie było na szczescie! Po pierwsze musisz byc silna odwazna i zdeterminowana. Nieraz jest tak ze jak facet i jego rodzina dowiaduje sie  ze zona planuje odejsc zrobia wszystko bys tego nie zrobiła. Nie wiem czy Twoj maz i jego rodzina naleza do takiego typu ludzi jednak u mnie wlasnie tak było jak rowniez u mojej kuzynki..
Badz stanowcza jesli juz sie zdecydujesz musisz widziec dobre strony i sie ich trzymac. Czasem bedzie trudno bardzo trudno ale cel jest tu istotny. Po pierwsze postaraj sie znalezc wsparcie w kims kogo Twoj maz nie zna. Aby wiedzial ze nie jestes sierota od garow ktora nic nie potrafi i tylko szczeka...i nie ma nikogo oprocz jego. Gdy bedziesz pewna siebie i bedziesz miala plecy pojdzie gładko! Znajdz kogos Ci zyczliwego np dobra kolezanke ktorej ufasz, ktora moglaby Ci pomoc na poczatku. Piszesz ze masz rodziców czy byli by po Twojej stronie? Zoorganizuj mieszkanie i prace a potem przeprowadzka i rozwod. Bez tego bedzie Ci ciezko. Dobrze tutaj koledzy i kolezanki radza ze wniosek o alimenty jak najbardziej.

Muszisz zrobic kosztorys utrzymania dzieci czyli i le pieniedzy i na co wydajesz pieniadze jesli chodzi o dzieci. Potem sumę podzielic na poł i o taka kwote wystąp do sądu. Przy składaniu wniosku o alimenty nie płaci sie nic z tego co wiem ale moze sie mylę. Sąd bierze pod uwage meza zarobki majatek czy ma samochod nieruchomosci itp. Musisz to udowodnic.

11

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Dziękuję jeszcze raz za odpowiedzi.
Przemyślałam wszystko - muszę na razie odłożyć moje plany. Nie mam gdzie zamieszkać, nie mam z czego się utrzymać - nie mam też nikogo, kto by mi pomógł. Rodzice oczywiście są po mojej stronie, ale nie mogą mnie i dzieci przyjąć do siebie, nie mogę też liczyć na ich wsparcie finansowe. Teściowie rzadko się ze mną kontaktują, ale już raz usłyszałam od nich, że mu przysięgałam, więc muszę z nim być na dobre i na złe, więc na ich pomoc nie liczę.
Mimo wszystko wciąż czuję się jakbym była między młotem a kowadłem - mąż ma lepsze dni, dużo robił w domu i na podwórku, sprzątał, naprawiał.. w takich chwilach zastanawiam się czy na pewno go zostawić. On jednak nie daje mi wyboru, dzisiaj chciałam pogadać - tak zwyczajnie - o nas, o tym co będzie z nami - usłyszałam że wciąż marudzę, że jak tylko wróci z pracy to od razu coś od niego chcę. Nigdy nie ma czasu na rozmowę, nigdy nie ma ochoty ze mną porozmawiać, zawsze to ja się muszę prosić żeby zwrócił na mnie uwagę. Czuję się przez niego zdeptana, ledwo skończył zawodówkę i nie ma żadnych zainteresowań, ale kiedyś mi to nie przeszkadzało, bo byłam strasznie zakochana - teraz wkurza i dobija mnie to, że w ten sposób taka osoba mnie traktuje. Dookoła wszyscy jakoś się starają dla rodziny, a ja nie mam samochodu już chyba z pół roku, nawet do rodziców nie mogę spokojnie pojechać. On nie ma chyba zamiaru nic z tym zrobić, bo jemu samochód jest średnio potrzebny, a mnie wręcz niezbędny przy trójce dzieci.
Mimo że mam skończone studia chcę zacząć jeszcze jedną szkołę, może uda mi się w końcu znaleźć pracę i wtedy się uwolnię z tego związku, na który już naprawdę nie mam siły. I dołują mnie uczucia, które wzbudza we mnie to, że on teraz więcej zajmuje się domem, bo przez to jak on mnie skrzywdził nie jestem już w stanie zapomnieć mu złych chwil, i czuję wyrzuty sumienia że może źle robię że chcę go zostawić..
Dziękuję Wam za wsparcie.

12

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Witaj zagubiona

Zaczne od tego,że już na samym starcie swojego małżenstwa strzeliłaś sobie w stopę. Czasy są takie a nie inne, wszystko kręci się przede wszystkim wokół pieniędzy, to smutne ale prawdziwe. Po ślubie powinnaś była pójść do pracy, uniezależnić się finansowo od swojego męża. Dziś miałabyś więcej możliwości odejścia od nie odpowiedzialnego męża. Niestety sprawiłaś,że cały ciężar utrzymania rodziny spadł na barki Twojego męża który być może w końcu przestał sobie z tą sytuacją radzić i uciekł w hazard, zmienił się na niekorzyść. Zdaję sobie sprawę że będzie ciężko ale w tym momencie musisz sie rozejrzeć za stałą pracą by móc poradzić sobie finansowo po odejściu od męża. Co Tobie da złożenie sprawy rozwodowej skoro nie masz za co opłacic adwokata ? co da wyprowadzka z domu skoro za wynajem mieszkania w mieście musisz zapłacić a groszem nie śmierdzisz ? Poukładaj sobie zycie pod tym względem. Jak będziesz w stanie samodzielnie stanąć na nogi odejdź od męża.

13

Odp: Chcę się rozstać - co robić?

Michmo, jak miałam pójść do pracy skoro miałam po skończeniu studiów dwójkę małych dzieci, starsze miało 2,5 roku a młodsze urodziło się dwa tygodnie po obronie. Nie miałam nikogo, kto by mi pomógł. Liczyłam na to, że mąż będzie czuł się tak odpowiedzialny za rodzinę jak ja, przecież sama sobie tych dzieci nie zrobiłam.
Ja nie sprawiłam, że cały ciężar utrzymania rodziny spadł na barki męża, bo on też miał swój udział w płodzeniu dzieci. A nawet jeśli - on biedny pracował a ja się wylegiwałam? Ja jestem na nogach prawie 24h na dobę, bo przy dzieciach trzeba być dostepnym i w dzień i w nocy. Nie wiem kto ma łatwiej - ja czy mąż. I czemu ja się nie poddałam, nie zmieniłam na gorsze? Przecież też mogłam.
Przepraszam, ale mnie to trochę zirytowało sad Czuję się strasznie skrzywdzona. On wie doskonale, że póki co nie odejdę, bo nie mam jak - ale jak tak dalej będzie będę musiała, bo w końcu odetną nam ten prąd, a za kredyty nas zlicytują. A są dzieci.
próbowałam rozmawiać, ale prowadzę monolog, niemal bez odpowiedzi. Nie widzę już szans, nie wierzę w to, że będzie inny, że będzie prawdziwym ojcem. On nie myśli w ogóle o tym, że dzieci na niego patrzą i będą z niego brały przykład.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę się rozstać - co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024